genesis72 Opublikowano 5 Stycznia 2015 #951 Opublikowano 5 Stycznia 2015 (edytowane) Wczoraj wyczyściłem piec przeciściłem kanały poprzeczne (dziury- przedmuchałem) temperatura bez nadmuchu 43 stopnie (trochę mała), przy nadmuchu 1 biegu, temperaturarośnie Położyłem na ruszcie pozionyn przy drzwiczkach cegłę zamotową pod kątem do ściany tylnej, ruszt pionowy (okienko zasłoniłem równiez cegłą (i od zewnątz blachą z wełną min. dla uszczelnienie) Wiekszości się pali na tylnej ściance Ale nie wiem czy nie ograniczyłem mu odbioru ciepla, stosując "defraktor" - foto płomien ładny, żołto, jano pomarańczony Przy nadmuchu płomieć niebieko żółty, ale czopuch jest gorący, tzn można rękę przytrzymać, ale parzy Nie wiem jaka się stałocieplnośc, bo dosypywałem koksu. RAXX, czy masz jakieś doświadczenia w paleniu tzw koksikiem (koks bardzo drobny), poniewaz jest bardzo drobny, podejrzewam że po zasypaniu, powietrze sie nie przedostanie. Czy jak paliłem miałem, czy go moczyłeś wcześniej, czy paliłem zupełnie suchym? Edytowane 5 Stycznia 2015 przez genesis72 Cytuj
raxx Opublikowano 5 Stycznia 2015 #952 Opublikowano 5 Stycznia 2015 genesis72. Przy drobnym koksie będziesz produkował dużo pieków. W poprzednim sezonie grzewczym kupiłem na próbę 300 kg 650 zl tona koks niesort ponoć z jakiegoś niemieckiego laboratorium. Granulacja od miau do kostki. Kostka trzeba było tłuc na mniejsze kawałki to się spało ok, ale frakcja od 1mm do 20mm to koszmar żeby to spalić jedynie mieszany z miałem węglowy i tak z nadmuchem chociaż był wilgotny latał po całym kotle. Miał spalan wilgotny ( nie mokry). 2 lata temu miałem miał przesiewany na składzie kopalni wesoła to było piękne. Paliłem nim kroczącą bez wygaszania pieca, ale suchym. Nie kombinuj z deflektorami bo ograniczysz wymiennik ciepła i daj szansę naturze :) jak rozpalisz 15 kg koksu przy otwartych drzwiczka popielnika to powinieneś wodę gotować. Jaki masz duży kocioł? Przepraszam że tak wszystko na kupie, ale pisałem szybko ze smartfona. Cytuj
genesis72 Opublikowano 6 Stycznia 2015 #953 Opublikowano 6 Stycznia 2015 (edytowane) Dzisiaj wyjąłem cegłówki z rusztu (zasłaniące rust poziomy przy drzwiczkach i ruszt pionowy Rozgrzałem piec na weglu i zasypałem koksem pod drzwiczki górne, zamknąłem klapke przy czopuchu przy temperaturze 40-45 na piecu pali sie 9 godzinę (wygasa), klapka do powietrza wtórnego lekko uchylona Zauważyłem, że jak sie drzwiczki otworzy górne otworzy to temp rosnie (lepszy przewiec i spaliny maja ujście lepsze przez drzwiczki) Nie pamiętam , ale ma chyba w sumie 4 segmenty Zobacz linkę http://forum.muratordom.pl/showthread.php?194314-Spalanie-koksu&p=6690955#post6690955 Edytowane 6 Stycznia 2015 przez genesis72 Cytuj
genesis72 Opublikowano 7 Stycznia 2015 #954 Opublikowano 7 Stycznia 2015 Dzisiaj przed 6 zasypałem piec koksem (myślę, że 3/4 pieca, gdyż widziałem że była gorka po dolną krawędzi drzwiczek górnych ale górka całkowicie nie dochodziła do tylnej scianki pze 18 jescze był żar, ale temp na piecy 23 C Raxx liczyłeś bilans energetyczny i finansowy palac kosek a miałem Ile miału Ci schodziło, a ile kosu? Cytuj
raxx Opublikowano 7 Stycznia 2015 #955 Opublikowano 7 Stycznia 2015 Przy takich samych temperaturach na zewnątrz wagowo koksu idzie miej przez pół niż miału. Cytuj
genesis72 Opublikowano 7 Stycznia 2015 #956 Opublikowano 7 Stycznia 2015 (edytowane) Ile płaciłes za miał, bo rozumiem, że za kos 900 za tone Edytowane 7 Stycznia 2015 przez genesis72 Cytuj
raxx Opublikowano 7 Stycznia 2015 #957 Opublikowano 7 Stycznia 2015 Za miał płaciłem 530 zl. ale miał miałowi nierówny. Jak zapowiadają większy mróz w dzien i noc jadę koksem, a jak jest cieplej to miałem. Tylko przy miale więcej roboty i popiolu. Cytuj
genesis72 Opublikowano 8 Stycznia 2015 #958 Opublikowano 8 Stycznia 2015 (edytowane) Mój Camino ma 6 elementów czyli 6/3 dom 130 metrów (satere budownictwo nie ocieplony) ilość wody na okolo 200 - 250 litrów Czyli jeżeli 2 razy tyle przypaka miału na koks to na tone koksy przypada 2 tony mialy czyli miał bys płacił 1060 zł (nie licząc roboty) Dzisiał widziałem w castoramie peler węglony 26 kj do niecale 13 zł za 15 kg czyli tona ok 870 zł- ciekawe jak tym sie pali Wczoraj zdjąłem cały mów "defraktor" Z tego co zauważyłem, kocioł ma kłopoty w palenie na tylnej scianie Czy monitorujesz temperaturę wody powrotnej? U mnie różnica mniej więcej to 15 stop. Czy to dużo, czy mało? ile mnie wiecej masz popiołu wagowo co do kosu Edytowane 8 Stycznia 2015 przez genesis72 Cytuj
raxx Opublikowano 9 Stycznia 2015 #959 Opublikowano 9 Stycznia 2015 Kiedyś mierzyłem temperature zasilania i powrotu, jak nie miałem zaworów termostatycznych wynosiła 12°c. Na 100 kg koksu po wybranych niedopalony resztek jest jakis 12 litrow. Cytuj
rudzik1 Opublikowano 30 Marca 2015 #960 Opublikowano 30 Marca 2015 (edytowane) Witam Wszystkich serdecznie. Historia długa i nie wiem od czego zacząć, może być trochę chaosu za co z góry przepraszam. Kilka lat temu rodzice kupili dom ok 120m2 z piecem jak się wczoraj dowiedziałem Camino Kwd3, a dokładnie Dazamet TO-941115, K-75-1-12 z 1986 roku. Kocioł ten używany jest tylko w okresach przejściowych, wiosna/jesien, z racji że jest to domek 'letniskowy'. W tym roku zalało piwnice i piec kilka dni stał cały w wodzie, ale nie straszne to dla niego i dalej pracuje. Ostatnio wsłuchałem sie w rozmowę, gdzie planowana była wymiana pieca, więc zacząłem grzebać w celu znalezienia informacji. Tak oto natrafiłem na ten wątek. W piecu rzadko jest palone, a do wczoraj było palone klasycznie, od dołu. Pamiętam, że po wprowadzeniu piec miał kilka ubytków które zostały uzupełnione (sznury do uszczelnień, miarkownik(nie używany), zaślepki). Postanowiłem doprowadzić ten piec do porządku po częściowej lekturze wątku, więc mam kilka pytań, o których zaraz. W domu ogrzewanych jest tylko 7 grzejników (typ na zdjęciu), rury alupex,obieg grawitacyjny(2 grzejniki na górze). Generalnie wczorajszy dzień spędziłem na czyszczeniu pieca, trochę syfu zeszło, aczkolwiek ciągle brakuje mi sporo do perfekcji. Nie wiem co jeszcze by dodać do wprowadzenia, więc walne prosto z mostu: 1. Najważniejsza kwestia to chyba sprawa otworu w tylnym panelu pieca, wykonana chałpunicze przez poprzedniego właściciela. Po wczyczyszczeniu zobaczyłem, że górna komora z płaszczem została całkowicie zawalona sadzą, ale po wyczyszczeniu i tak spaliny idą najkrótszą możliwą drogą prosto do pieca. Strat tutaj pewnie MASA. 2. Możliwe, że otwór został wykonany z powodu małego ciągu(komin był wielokrotnie czyszczony, pełno było kiedyś gniazd i śmieci, teraz ładnie daje komin. Możliwe jest jakieś tymczasowe zasłonięcie tej dziury, aby przetestować działanie, czy od razu jakaś blacha+ śruby i zaślepić? 3. Czytałem na początku wątku, że są tam jeszcze jakieś otwory doprowadzające powietrze, ale nie potrafię ich zlokalizować, może wiecie gdzie i moglibyście zaznaczyć na zdjęciu? Przeczyściłbym je. 4. Jedyna droga dojścia do komina do właśnie ten otwór przez który widać szyber. Po czyszczeniu trzeba by zdjemować tą blachę(którąplanuję zaślepić otwór), ewentualnie wykonać dzuirę w czopuchu i jakoś tamtędy mieć dojście, Jest tam mało miejsca i to jeden w większych problemów. 5. Termometr jak widać jest zbity i uszkodzony. Może macie jakieś sugestie jaki inny możnaby zastosować w jego miejsce? 6. Dodatkowo znalazłem jeszcze w piwnicy taki termometr(okrągły). Nie wiem czy jest on od pieca, nie wiem czy działa. Jak od pieca gdzie go podłączyć? 7. Piec ma 8 członów licząc z pierwszym i ostatnim, zatem jest to piec o mocy 21kW? Wg tabeli producenta by się zgadzało, długośc ok 59 cm, szerokosć 42,5. 8. Czy dla tego domku nie jest to za duży kocioł? Może warto wyłożyć szamotem którąś(np tylną) ściankę? Dom ma ocieplone poddasze użytkowe, okna PVC, jedną ścianę. 9. Czy jakieś akcesoria do tego piecu są w sprzedaży(ew samoróbki?). Widziałem że montuje się kierownicę powietrza wtórnego oraz ruszt na dole jakiś inny niż mój(wkład jakiś?). 10. Na górnych drzwiczkach brakuje z góry kawałka metalu(mógłbym dospawać). Drzwiczki są zrobione z żeliwa czy stali? Na pewno muszę uszczelnić lepiej piec, drzwiczki przede wszystkim bo tam widzę szpary. Przepraszam za taki zwał pytań, ale ten temat wydał mi się najbardziej odpowiedni. Jakby się znalazł ktoś chętny odpowiedzieć bym był wdzięczny. Wiem, że to może trochę pazerność z mojej strony w pierwszym poście zadawać tyle pytań, ale wcześniej nie miałem nic wspólnego z tematem ogrzewania i nie śledziłem takich dyskusji. Wstawiam link do galerii, bo nie znalazłem opcji dodawania zdjęć: http://s55.photobucket.com/user/rudzik1/library/Camilo?sort=3&page=1 Pozdrawiam. Edytowane 30 Marca 2015 przez Ryszard Cytuj
rudzik1 Opublikowano 30 Marca 2015 #961 Opublikowano 30 Marca 2015 Nie da się już edytować posta, a w miarę zagłębiania się w temat znalazłem odpowiedź na pytanie 3 oraz 7. Dodatkowo zorientowałem się, że w drziczkach zasypowaych nie ma ekranu więc dodatkowe pytanie: Z jakiej blachy najlepiej zrobić nowy ekran? Pospawałbym go od razu z kierownicą. Okazuje się też, że mimo tego otworu w członie tylnym, płomień dostaje ciąg do płaszcza i tam też wędruje. Nie wiem więc czy ten otwór pełni rolę pozytywną, czy negatywną. Najchętniej bym go zaślepił. Możem szamot na tył pieca, pełniący jednocześnie funkcję zaślepiającą i zmniejszającą rozmiary. Uszczelnie wszystko i zobaczymy co dalej. Pozdrawiam Cytuj
lolita Opublikowano 30 Marca 2015 #962 Opublikowano 30 Marca 2015 na próbę możesz zapchać tą dziurę wełną szklaną Cytuj
lolita Opublikowano 30 Marca 2015 #963 Opublikowano 30 Marca 2015 ale najlepiej zaślepić blachą , jak masz chęci i możliwości zamuruj tył kotła Cytuj
lolita Opublikowano 30 Marca 2015 #964 Opublikowano 30 Marca 2015 drzwiczki są zrobione chyba z jakiegoś staliwa , ciężko to pospawać , możesz zrobić kierownicę i ochronę drzwiczek w jednym, między ten element a drzwiczki włóż wełnę szklaną Cytuj
Juzef Opublikowano 31 Marca 2015 #965 Opublikowano 31 Marca 2015 (edytowane) Ten wybity na dziko otwór z tyłu kotła powoduje, że spaliny omijają wymiennik. Zatkaj go wstępnie wełną mineralną a docelowo może być jakaś blacha. Otwory napowietrzające są ... były... w tych zagłębieniach na ściankach, które tu widać. Otwory te idą lekko pod skos do góry i łączą się pionowym kanalikiem z popielnikiem. Możesz próbować je odkopać, ale jeśli się nie uda, to tragedii nie ma. Nie są jakieś super ważne. Dojście do komina powinieneś mieć przez wyczystkę poniżej wlotu rury spalinowej do komina. Poza tym czopuch ma od spodu klapkę rewizyjną - tu ją widać. Chociaż z tego co widzę kocioł jest niemal wklejony w ścianę komina i chyba nie masz do niej dojścia. Masz rację co do mocy - 21kW. Tak, jest za duży i warto go wyłożyć szamotem według potrzeb, od tylniej ściany poczynając. W zasadzie wystarczy, że z tyłu na ruszt położysz trzy cegły szamotowe na płasko jedna na drugiej, a przestrzenie dookoła uszczelnisz popiołem i to jakiś czas podziała. Ew. parę cieńszych szamotek może się przydać do lepszego wpasowania całości. Części do Camino dostaniesz bez problemu na alledrogo czy w innych sklepach internetowych. Nie zaszkodzi też odwiedzić pobliskiego skupu złomu - tam, jeśli jakiś Camino akurat będzie leżał, dostaniesz dobre części najtaniej. Jedna rzecz, którą na pewno musisz kupić, to ruszt pionowy. To jest właśnie ten "inny ruszt na dole". Musi tam być, bo inaczej żar styka się z drzwiczkami, niszczy je i grozi poparzeniem. Poza tym najlepiej gdybyś kupił od razu nowe drzwiczki górne i dolne. Brak ekranów to niejedyny ich problem. Na zdjęciu słabo widać, ale wygląda, że mają one wykruszone obrzeża, w których mocuje się sznur uszczelniający, a więc nie uszczelnisz tego jak należy. Ekrany można wyciąć z byle blachy, napchać pod to wełny i przykręcić śrubami tak jak było oryginalnie. Ale pęknięć samych drzwiczek tak łatwo nie naprawisz, bo to żeliwo czy tam staliwo. Ogólnie to bym sugerował latem zdemontować kocioł i: upewnić się że wyczystka w kominie istnieje, a jeśli nie, to ją dorobić i wstawić drzwiczki rewizyjne zamontować kocioł chociaż 30cm od ściany przedłużyć rury z wodą i dłuższą rurą od czopucha wpiąć się do komina Inaczej będziesz miał stale udrękę z czyszczeniem komina i czopucha. Edytowane 31 Marca 2015 przez Juzef Cytuj
Stan13 Opublikowano 31 Marca 2015 #966 Opublikowano 31 Marca 2015 rudzik1-spawanie drzwiczek,to utopia,kiedyś sam przerabiałem ten temat.Orobisz się a i tak obrzeża odpadną nie mówiąc o uszczelnieniu.Nie da się z takimi drzwiczkami utrzymać szczelności a tym samym prawidłowo palić.Jeśli gdzieś okazyjnie nie dostaniesz drzwiczek górnych i dolnych,przedniego pionowego rusztu a także oryginalnego termometru,to skontaktuj się ze mną.Tak się składa,że posiadam te oraz inne fabrycznie nowe części to tego pieca. stanpanki@wp.pl Pozdrawiam Stanisław. Cytuj
mac65 Opublikowano 31 Marca 2015 #967 Opublikowano 31 Marca 2015 (edytowane) . Ekrany można wyciąć z byle blachy, napchać pod to wełny i przykręcić śrubami tak jak było oryginalnie. Ale pęknięć samych drzwiczek tak łatwo nie naprawisz, bo to żeliwo czy tam staliwo. Nie ma potrzeby nic docinać a wykorzystać to co już jest na drzwiczkach zasypowych . Wystarczy odkręcić dwie śrubki które trzymają płaski oryginalny profil od strony paleniska , śrubki wymienić na dłuższe a pomiędzy drzwiczki a ekran na śrubki dać przedłużkę z rurki 1/2 cala np. 3 cm . Za nowe górne drzwiczki dałem ok 150 zł , do tego oryginalny zestaw sznurów uszczelniających ( są inne niż do kotłów stalowych ) i ruszt przedpaleniskowy chyba 40 zł . wymieniałem nawet czopuch i ten był chyba najdroższy bo ok 180 zł . Górne drzwiczki na złomie ciężko znaleźć w dobrym stanie bo najczęściej się wypalają ale przeróbka ekranu znacznie wydłuży ich żywotność . Pozdrawiam Edytowane 31 Marca 2015 przez mac65 Cytuj
rudzik1 Opublikowano 1 Kwietnia 2015 #968 Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Dziękuję Wam serdecznie za odpowiedzi. Dobrnąłem właśnie do końca tematu i o wiele więcej stało się dla mnie jasne. Drzwiczki górne jak zauważyłem były już smarkane na obrzeżach, więc nie nadają się do niczego i pozostaje tylko ich wymiana. Z dolnymi też jest problem, bo od strony zawiasów jest szpara na 2-3 mm i po ściągnięciu ich i wyczyszczeniu nadal ta szpara jest, a dokręcić się nie da. Dodatkowo otwór nie przylega równo do drzwiczek, tylko z jednej strony jest na styk, z drugiej zaś luz 1-2 mm. Też pewnie do wymiany. Ekran w drzwiczkach dolnych też nie jest w najlepszym stanie, jest powyginany (pewnie efekt braku rusztu pionowego). Otwory wentylacyjne przetkałem, ale kosztowało to sporo wysiłku. Najpierw gwoździem i młotkiem przetkałem otwory, potem drutem od dołu jakoś poszło. Ekran chciałem zrobić z blachy(bo teraz nie ma tam nic) i od razu do tego KPW. Dokupić muszę ruszt oraz drzwiczki, wyczystki i czopuch są 'nowe', mają z 7-9 lat i nie wyglądają źle. Dzięki stan za propozycję. Planuję odwiedzić skup złomu i zobaczyć czy znajdę tam coś ciekawego, jeżeli nie to wyślę maila. Z piecem w lecie chciałbym zrobić porządek, ale ciężko to widzę. Mało miejsca w piwnicy, swoje to waży. Jak skończy się palenie zastanowię się nad tym. Problemem jest też u mnie fakt, że palone jest w sumie tylko drewnem, co jak widzę nie jest najlepszym rozwiązaniem dla tego pieca. Kilka stron wcześniej było o przeróbkach dostosowujących piec do takiego palenia- też do przemyślenia. Teraz najważniejsze kwestie to uszczelnić to dobrze i tył wyłożyć szamotem. Zauważyłem też, że z miarkownika raczej pożytku nie będzie: pokrętło nadpalone, w środku tulejka też nadłamana(a chyba nie da się tego wymienić). Efekt taki, że miarkownik jest, ale wystaje tylko śruba. Sznury ostatnim razem były wymieniane na te oryginalne, ale teraz na drzwiczkach trzeba już nowe dać. Kupię sznur 8mm jak już ktoś radził, ale to po wymianie drzwiczek. Wszystko wyklaruje się, jak wrócę ze skupu złomu i czy coś tam w ogóle dostanę, a jeszcze żeby w dobrym stanie to było:) Będę zdawał relacje z postępu prac. Korzystając z okazji składam najlepsze życzenia z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych. Pozdrawiam. Cytuj
Stan13 Opublikowano 1 Kwietnia 2015 #969 Opublikowano 1 Kwietnia 2015 rudzik1- z drewnem to jest tak,że nawet sezonowane kilka lat nadal jest wilgotne i nawet spalając od góry piec i przewód kominowy będzie smołować.Ja paliłem węglem,koksem i drewnem od dołu,obecnie drewnem,zrębkami oraz węglem od góry i stwierdziłem,że jedynie palenie od góry węglem w tym piecu ma sens.Wszystko inne,to strata czasu,smołowanie pieca i komina.Jeśli chodzi o miarkownik,to proponuję Ci abyś zrobił tak,jak.Mianowicie w otwór,gdzie montowany jest miarkownik wkręciłem kolano stalowe 1 cal,redukcję z 1 na 3/4 cala i dopiero do tego miarkownik w pozycji pionowej.Aby nie wybić sobie oka końcówką tej dzwigni ugiąłem ją w imadle łukowato po kątem ok.90 stopni i do tego podłączyłem łańcuszek.Pokrętło nie jest tak narażone na opalenie.Jeśli będziesz robił przegląd pieca,dobrze by było abyś odkręcił czopuch i tam także założył nowy sznur.I jeszcze jedno - chcąc aby drzwiczki dolne a szczególnie górne wytrzymały kilkanaście sezonów trzeba bezwzględnie przed każdym zesonem grzewczym wymienić sznury uszczelniające po uprzednim oczyszczeniu rowków.W przeciwnym razie dojdzie do wypalenia obrzeży i po drzwiczkach.Użytkownicy nie wymienią kierując się oszczędnością ale ona jedynie pozorną.Pracy przy tym piecu trochę będzie ale proszę mi uwierzyć satysfakcja z długiego czasu działania jest gwarantowana.Mój pierwszy piec z 1982 roku przeciekł mi na tylnym członie w marcu ub.roku.Proszę pokazać mi inny piec o tak długiej żywotności /32 lata/.Pozdrawiam.Wzajemnie wszystkiego Naj. z okazji Świąt.Stanisław Cytuj
rumunn9r Opublikowano 2 Kwietnia 2015 #970 Opublikowano 2 Kwietnia 2015 Miarkownik powinien byc zanurzony w wodzie ktora krazy stosujac dodaktowe przedluzki kolanka itp bedzie skutkowalo zaklamaniem temperatury co za tym idzie zlym dzialaniem miarkownika Cytuj
Stan13 Opublikowano 2 Kwietnia 2015 #971 Opublikowano 2 Kwietnia 2015 Zgadzam się ale zakłamanie to około max.5 stopni na minus,co można uwzględnić na długości łańcuszka i jest OK.Poza tym masz bezpieczny miarkownik.Ja wyskalowałem go normalnie na 60 stopniach i nie widzę żadnych nieprawidłowości w jego działaniu.Ale skoro ktoś chce mieć tak,jak zaleca to producent,to Jego sprawa.Pozdrawiam,Stanisław. 1 Cytuj
Jozi Opublikowano 11 Września 2015 #972 Opublikowano 11 Września 2015 Idealne do tego pieca sprawdza się miarkownik elektroniczny Unister. Cytuj
ptaku2020 Opublikowano 11 Września 2015 #973 Opublikowano 11 Września 2015 Witam wszystkich, chciałbym się dowiedzieć jak wygląda sprawa ze skręcaniem członów w piecu Camino. Wiecie może jakie tam wchodzą uszczelki/tulejki? Obecnie posiadam piec z rocznika 78 i planuję go rozkręcić w celu przeniesienia. Dowiedziałem się jednak, iż niektóre części po przeniesieniu mogą zostać uszkodzone i trzeba je będzie wymienić (chodzi głównie o wspomniane tulejki oraz uszczelki). Miał ktoś kiedyś podobny przypadek? Możecie coś doradzić? dzięki bardzo i pozdrawiam Cytuj
Juzef Opublikowano 11 Września 2015 #974 Opublikowano 11 Września 2015 Nie ma żadnych uszczelek a tuleje łączące człony są wielokrotnego użytku. Trzeba się bardzo postarać, żeby coś uszkodzić. Cytuj
mac65 Opublikowano 12 Września 2015 #975 Opublikowano 12 Września 2015 (edytowane) A jak masz duży ten kocioł że musisz go rozbierać do przeniesienia . Wystarczy odkręcić górną przednią redukcję i tylną rurę zasilania . Przez długość całego kotła przetknąć odpowiednio długą rurę (mniej niż 2 cale ) i 4-ech chłopa może z nim paradować jak z lektyką . Jak nie ma potrzeby to nie rozkręcaj bo potem trzeba wszystkie człony uszczelniać po obwodzie . Te tuleje nazywają się szklanki i można je dokupić bez problemu jak zresztą wszystkie pozostałe elementy tego kociołka . Edytowane 12 Września 2015 przez mac65 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.