matt81 Opublikowano 25 Grudnia 2013 #1 Opublikowano 25 Grudnia 2013 Witam wszystkich , na moje nieszczęście stałem się ostatnio posiadaczem kotła Moderator Hajnówka,ale klamaka już zapadła i będę musiał się z nim męczyć pewnie pare lat...Ten kocioł to drogie pudło do spalania opału , i niestety fabryka smoły i innych brunatnych cieczy. Niestety po fakcie dowiedziałem się że w tym kotle najlepiej byłoby wogóle niczym nie palić ,a jak już wogóle to tylko metodą "od góry". Problem w tym że przy górnym paleniu drewnem trzeba byłoby zamieszkać w kotłowni bo stałopalnośc jest bardzo krótka , osobiście nie wyobrażam sobie co 3 godziny wygaszać pieca i "od nowa Polska Ludowa" ...rozpalać. Klasaycznie rozpalając od dołu (nie ingerując w konstrukcję) opał znika jeszcze szybciej niż metodą od góry ,ponadto obrasta smołą momentalnie.Przeglądałem chyba wszystkie wątki na forum odnośnie tego drogiego szmelcu ,ale nie znalazłem niestety rozwiązania jak można w miarę mało uciążliwie użytkować ten kocioł ,najchętniej przystosowałbym go jakoś do spalania dolnego . Zrobiłem nawet prowizoryczną ścianę z blachy i zamontowałem przed płomieniówkami ,efekt był taki że stałopalność była niemal dwókrotnie większa niż przy paleniu od góry ,ale niestety ściany komory zasypowej strasznie się pociły i ciekła czarna breja,dodatkowo przy dokładaniu dym strasznie kotłował na całą kotłownię. Może komuś udało się ten kocioł przerobić na dolnego spalania? Wiem że podobne tematy są na forum ale chciałbym odświerzyć troszkę wątek.Pozdrawiam.
sambor Opublikowano 25 Grudnia 2013 #2 Opublikowano 25 Grudnia 2013 Witam Da się zrobić - wszystko zależy od tego co chcesz osiągnąć i czego uniknąć. Na pewno musi być do palenia suche drewno i wysoka temp spalania paliwa. Resztę musisz podpatrzyć na innych przeróbkach na podobnych tematach forum. + kilka wizyt na złomie i w warsztacie. Podaj dodatkowo jak jest włączony kocioł do instalacji?- np zawór 3-D, 4-D itp, sterownik, miarkownik. Pozdr. PS Cokolwiek będzie zrobione musi być koniecznie z luzem na rozszerzalność cieplną wkładanych elementów - ostatnio widziałem jak pękła wykładzina w kotle od zbyt sztywno( ciasno) dopasowanej ramki metalowej - luz był 2-3mm i stalowa ramka spowodowała popękanie szamotu.
piastun Opublikowano 25 Grudnia 2013 #3 Opublikowano 25 Grudnia 2013 Napisz coś o tym jak sterujesz procesem spalania? Miarkownik ciągu, dmuchawa, czy na sztywno ustawiasz dopływ powietrza. Twoje kłopty z produkcją smoły wynikają z tego, że palisz drewnem w przewymiarowanym kotle a do tego jakiś sterownik odcina w trakcie rozpalenia drzewa powietrze. Jeśli chodzi o stałopalność to na drewnie nie spodziewaj się cudów :) no chyba, ze wrzucisz jakiś wielki kawał dębiny który się będzie tlił parę godzin. Ps. jeśli chodzi o dym to jest kilka kwestii: - niedrożny komin - brak nawiewu świerzego powietrza do kotłowni - w trakcie otwierania drzwiczek załadunkowych masz otwartą dolną klapę - za szybko otwierasz drzwiczki załadowcze pzdr
matt81 Opublikowano 26 Grudnia 2013 Autor #4 Opublikowano 26 Grudnia 2013 Kocioł zamontowany jest w budynku 140 m2 ,dom zbudowany z cegły coś a'la poroterm ,dwu piętrowy ,podpiwniczony, nie ocieplony,połowa okien zmienina na Plastimet,druga połowa stolarskie podwójne niezbyt szczelne ;) . Komin jest wyczyszczony (20x20) i ciąg jest bardzo dobry, problem z dymieniem występuje tylko wtedy gdy zamontuje prowizoryczną blaszaną ścianę o której wspominałem w poprzednim poście. W normalnych warunkach (kocioł bez ściany) nie ma dymienia. Sterownika nie używam , palę na wolnym ciągu zamierzam dokupić ewentualnie miarownik ciągu. Kocioł podłączony jest w układzie otwartym ,bez żadnych zaworów.Ponieważ poprzedni kocioł działał dobrze na cyrkulacji a awaria starego nastąpiła dość gwaltownie nowy instalowałem sam dlatego też nie została wprowadzona pompa cyrkulacyjna bo bez użycia "tlenu" nie sposób było w instalację się wpiąć z zestawem pompkowym.http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/340913d57ee86b03.html
arthi Opublikowano 26 Grudnia 2013 #5 Opublikowano 26 Grudnia 2013 Na przekroju widoczne są otwory powietrza wtórnego, czy po dołożeniu przegrody z szamotu są wewnątrz komory zasypowej, czy w też są zasłonięte przez szamot? Co to za sterownik? Może warto spróbować zapalić na dmuchawie, sprawdź również czy przypadkiem nie można wyposażyć go w termometr spalin. By kotle dolnego spalania pozbyć się smoły, należałoby podać najlepiej podgrzane powietrze przez drzwiczki zasypowe. Sprzedaj ten kocioł zanim go zajedziesz i siebie przeróbkami, z tego co widzę tani to ten szajs nie jest. Kombinuj coś w ten sposób, bo tak konstrukcja jest tragiczna i nadaje się do pracy wyłącznie z buforem, czyli bez zamykania dopływu powietrza.
dzolo35 Opublikowano 26 Grudnia 2013 #6 Opublikowano 26 Grudnia 2013 .Zrobiłem nawet prowizoryczną ścianę z blachy i zamontowałem przed płomieniówkami ,efekt był taki że stałopalność była niemal dwókrotnie większa niż przy paleniu od góry ,ale niestety ściany komory zasypowej strasznie się pociły i ciekła czarna breja,dodatkowo przy dokładaniu dym strasznie kotłował na całą kotłownię. Do palenia drewnem powinieneś mieć częściowo otwartą zasówę w górnych drzwiczkach (jeśli jej nie ma , sprubuj na prubę zostawić z milimetr uchylone drzwiczka zasypowe,przy szczelnie zamkniętym popielniku.) .Robiąc blachę pewnie daleś ją pod sam sufit kotła , a powinieneś zrobić klapę krótkiego obiegu spalin,którą uzywa się przy załadunku ,stąd ten dym . Podglądnij sobie kocioł HEF http://czysteogrzewanie.pl/ranking-kotlow/hef-hef/ .
matt81 Opublikowano 26 Grudnia 2013 Autor #7 Opublikowano 26 Grudnia 2013 Sprzedaj ten kocioł zanim go zajedziesz i siebie przeróbkami, z tego co widzę tani to ten szajs nie jest. Kombinuj coś w ten sposób, bo tak konstrukcja jest tragiczna i nadaje się do pracy wyłącznie z buforem, czyli bez zamykania dopływu powietrza. Sprzedać kocioł, raczej ciężki temat to nie samochód :) ,cuż trudno... sytacja zmusiła mnie do szybkiej decyzji bo 2 dni dom był bez "ciepła" i pomimo sprzyjających warunków (jak na połowę grudnia) temp. w domu spadła do 15 st. Od kiedy zaczęły się problemy z użytkowaniem kotła przewertowałem całą masę tematów odnośnie rodzajów kotłów metod spalania etc. Ale jak zwykle mądry polak po szk....Wcześniej miałem kocioł Moderator z 1997 roku i naprawdę dobrze się spisywał jak na śmieciucha ,stąd też mój błąd bo "poleciałem po marce" sprzed lat, a tu okazuje się że firma Moderator Hajnówka obecnie plasuje się w ogonie rankingu...Szamotu jeszcze nie wykładałem zrobiłem na wymiar jedynie prowizoryczną ścianę z blachy . Do palenia drewnem powinieneś mieć częściowo otwartą zasówę w górnych drzwiczkach (jeśli jej nie ma , sprubuj na prubę zostawić z milimetr uchylone drzwiczka zasypowe,przy szczelnie zamkniętym popielniku.) .Robiąc blachę pewnie daleś ją pod sam sufit kotła , a powinieneś zrobić klapę krótkiego obiegu spalin,którą uzywa się przy załadunku ,stąd ten dym . Podglądnij sobie kocioł HEF http://czysteogrzewanie.pl/ranking-kotlow/hef-hef/ . Tak ,zgadza się zrobiłem dość szczelną ścianę do samej góry nie pozostawiając żadnej przestrzeni przelotowej w gornej części kotła .
SONY23 Opublikowano 26 Grudnia 2013 #8 Opublikowano 26 Grudnia 2013 Jaką masz odległość między płomieniówkami a tylną ścianką komory załadowczej ?
matt81 Opublikowano 27 Grudnia 2013 Autor #9 Opublikowano 27 Grudnia 2013 Odległość między płomieniówkami a pierwszą ścianką wymiennika 4 cm, odległość płomieniówek od ściany przy drzwiczkach 37 cm.
SONY23 Opublikowano 27 Grudnia 2013 #10 Opublikowano 27 Grudnia 2013 Jeżeli kanał dopalający zrobi się za rurami to te 4 cm będzie trochę mało i płomień będzie się częściowo wychładzał i przytłumiał pracę kotła. Jeżeli przed rurami to zmniejszy się dość mocno komora załadowcza i palenie będzie też utrudnione chociaż jak najbardziej możliwe. Tak, czy siak rasowego dolniaka na drewno z tego nie zrobisz ale ja i tak bym się pobawił i to w pierwszy wariant ( za rurami). Dymiło Ci na kotłownię i lała się ciecz, smoła czy co tam jeszcze, bo prawdopodobnie zostawiłeś za mały prześwit pod blachą i mały w związku z tym ciąg nie był w stanie poradzić sobie z tym dobrodziejstwem, nie wiem oczywiście ani jak puszczałeś mu powietrze ani jak suchym palisz drewnem a wszystko to ma niebagatelne znaczenie. Uwierz, że jak wszystko gra odpowiednio to możesz sobie w trakcie pracy kotła otworzyć górna klapkę załadowczą i nic Ci w twarz nie ma prawa dymić a ścianki maja być czyste i suche. Ruszt pod przegrodą powinien być zakryty najlepiej szamotką , żeby lewe powietrze nie wpadało do kanału. Zresztą co tu pisać jest na forum kilka jeżeli nie kilkanaście tematów o takich przeróbkach. Poszukaj i kombinuj. Warto...
matt81 Opublikowano 27 Grudnia 2013 Autor #11 Opublikowano 27 Grudnia 2013 Dzięki,a ciekawe czy dało by się i czy wogóle można podocinać i np. powlkejać płytki szamotowe pomiędzy płomieniówki ,tak aby powstała lita ścianka . Czy nikt na forum nie ma przerobionego takiego lub bardzo podobnego kotła ? Jęśli ktoś mógłby posłużyć się fotkami to byłbym bardzo wdzięczny. Wiem że na forum były wstawiane różne foto ,ale duża część tych zdjęć wygasła na stronkach hostingowych.
SONY23 Opublikowano 27 Grudnia 2013 #12 Opublikowano 27 Grudnia 2013 Miałem tak jakiś czas u siebie, tylko że rozgrzane szamotki się rozszerzają a potem stygnąc kurczą więc szczelności nie zachowasz. Możesz w te przestrzenie napchać ogniotrwałej wełny ale od strony paleniska daj blachę lub szamotową ściankę w ramce z metalowych kontowników czy płaskowników. Najważniejsze żeby same gardło palnika było z szamotu lub betonu ogniotrwałego bo tam żadna blacha bez chłodzenia wodą długo nie wytrzyma.
staran Opublikowano 27 Grudnia 2013 #13 Opublikowano 27 Grudnia 2013 W tym wątku http://forum.muratordom.pl/showthread.php?100061-Ekonomiczne-spalanie-węgla-kamiennego/page718 na str 718 walczą z podobną bestią.
kozik123 Opublikowano 27 Grudnia 2013 #14 Opublikowano 27 Grudnia 2013 patrząc na Twój pierwszy post rozumiem ze palisz jedynie samym drewnem?? A próbowałeś palić w nim miałem/groszkiem od góry?? Bo jeżeli zakupiłeś ten piec jedynie do palenia drewnem to potwierdze Twoje przypuszczenia że to zły wybór.
matt81 Opublikowano 27 Grudnia 2013 Autor #15 Opublikowano 27 Grudnia 2013 Palę głównie drewnem bo koszta pozyskania opału ograniczają się do pracy własnej +osoba do pomocy+ koszt pracy pilarki ( 1,5 ha własnego lasu + 3 ha sadu jabłoniowego) ,węgiel spalany jest tylko w ostre mrozy. Miałem wcześniej Moderatora i dość dobrze się sprawował ,dlatego kupiłem kocioł z tej firmy...Dotychczas nie specjalnie interesowałem się techniką grzewczą a awaria stalego kociołka dopadła mnie w sezonie grzewczym, stąd niezbyt trafiony zakup..... PS. Co ciekawe producent (Moderator) węgiel oraz drewno kawałkowe kwalifikuje jako opał podstawowy do tego kotła...nie wiem czym to stwierdzenie jest poparte i czy wogóle kiedyś rozpalali te kotły które produkują !!!
kozik123 Opublikowano 27 Grudnia 2013 #16 Opublikowano 27 Grudnia 2013 Teraz rozumiem wszystko. Patrzyłem właśnie na ten Twój piecyk i podstawowym opałem jest węgiel a drewno i ścinki jako paliwo zastępcze. I rzeczywiście cena niemała... będąc mądrzejszym o obecna wiedze podczas zakupu pewnie szukał bys czegos bardziej nadającego sie do palenia drewna lub piec konkretnie przeznaczony do tego celu. Pozostało Ci teraz meczyć sie z tym piecem i eksperymentowac z doborem odpowiednich ustawien oraz opału w nim stosowanego aby uzyskac jak najbardziej zadowalające Ciebie efekty. Piszesz że drewno jest u Ciebie paliwem podstawowym ze względu na jego łatwą dostępność, na Twoim miejscu poeksperymentował bym ze spalaniem mieszaniny drobnych kawałków drewna/zrzynków/trocin samych lub z mieszanina miału sposobem palenia od góry, oczywiście wiązało by się to z potrzebą rozdrobnienia drewna za pomoca rębaka lub czegos podobnego, bo paląc samym drewnem w kawałkach sam wiesz jakie masz juz efekty....
kris18 Opublikowano 29 Grudnia 2013 #17 Opublikowano 29 Grudnia 2013 Witam wszystkich , na moje nieszczęście stałem się ostatnio posiadaczem kotła Moderator Hajnówka,ale klamaka już zapadła i będę musiał się z nim męczyć pewnie pare lat...Ten kocioł to drogie pudło do spalania opału , i niestety fabryka smoły i innych brunatnych cieczy. Niestety po fakcie dowiedziałem się że w tym kotle najlepiej byłoby wogóle niczym nie palić ,a jak już wogóle to tylko metodą "od góry". Problem w tym że przy górnym paleniu drewnem trzeba byłoby zamieszkać w kotłowni bo stałopalnośc jest bardzo krótka , osobiście nie wyobrażam sobie co 3 godziny wygaszać pieca i "od nowa Polska Ludowa" ...rozpalać. Klasaycznie rozpalając od dołu (nie ingerując w konstrukcję) opał znika jeszcze szybciej niż metodą od góry ,ponadto obrasta smołą momentalnie.Przeglądałem chyba wszystkie wątki na forum odnośnie tego drogiego szmelcu ,ale nie znalazłem niestety rozwiązania jak można w miarę mało uciążliwie użytkować ten kocioł ,najchętniej przystosowałbym go jakoś do spalania dolnego . Zrobiłem nawet prowizoryczną ścianę z blachy i zamontowałem przed płomieniówkami ,efekt był taki że stałopalność była niemal dwókrotnie większa niż przy paleniu od góry ,ale niestety ściany komory zasypowej strasznie się pociły i ciekła czarna breja,dodatkowo przy dokładaniu dym strasznie kotłował na całą kotłownię. Może komuś udało się ten kocioł przerobić na dolnego spalania? Wiem że podobne tematy są na forum ale chciałbym odświerzyć troszkę wątek.Pozdrawiam. Witam Wszystkich serdecznie, jako, że mój pierwszy post! Też mam moderatora ale trochę starszego 2001r. 43KW, jest mocno przewymiarowany bo mam 300m2 do ogrzania. Wyłożyłem w środku szamotem, zrobiłem kierownicę powietrza wtórnego, odłączyłem nadmuch, kupiłem miarkownik ciągu Boreckiego, rozpalam od góry węglem (groszek mały) i jestem zadowolony. Jeśli chcesz zrobić z niego Dolniaka to zagadaj z kolegą Ramzeus,( bardzo sympatyczny forumowicz pozdrawiam serdecznie :) miałem okazję rozmawiać z Nim telefonicznie), On przerobił swojego moderatora na dolniaka, pokazywał mi fotki, bardzo profesjonalna robota. pozdrawiam serdecznie.
Daris Opublikowano 30 Grudnia 2013 #18 Opublikowano 30 Grudnia 2013 Ja także mam Moderatora Unica Sensor 25 kW na ok 220 m2 i już wiem, że są lepsze kotły od tego. Miarkownik Boleckiego i palenie od góry jest tutaj dobrym rozwiązaniem. Nie ma co się spodziewać cudów. Stałopalność to w tym kotle to miraż, pali tyle co polonez, a kosztuje tyle co mercedes. Z tego co na forum zostalo napisane na temat tego kotła, to raczej trzeba będzie się przemęczyć z nim aż do naturalnej śmierci. Cudów nie ma się co spodziewać. Dużym minusem jest podawanie powietrza wtórnego tylko podczas otwarcia dolnej klapki.
kris18 Opublikowano 31 Grudnia 2013 #19 Opublikowano 31 Grudnia 2013 Sorry za błąd, oczywiście miarkownik Boleckiego a nie jak wcześniej napisałem Boreckiego... p.s znalazłem na forum post Ramzeus'a, przeróbka na DS https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/11370-moderator-unika-25kw/?hl=moderator
matt81 Opublikowano 31 Grudnia 2013 Autor #20 Opublikowano 31 Grudnia 2013 Ogromne dzieki Panowie za zainteresowanie tematem Pozdrawiam.
ramzeus Opublikowano 31 Grudnia 2013 #21 Opublikowano 31 Grudnia 2013 Pisałeś, że poprzednio też miałeś kocioł Moderator, czy też był 20 KW?
apsidejzi Opublikowano 31 Grudnia 2013 #22 Opublikowano 31 Grudnia 2013 Witam po raz pierwszy. Eksploatuję Moderator Unica Sensor 15 kW na 130 m2. Stary przedwojenny bliźniak w pełni docieplony: 20 styropianu, 30 wełny w dachu, 20 styropianu w podłodze, dobre okna. Niestety zaufałem hydraulikowi, który robił mi instalację CO. Nie miałem czasu pochodzić po forach i popytać co zainstalować. Kocioł oczywiście przewymiarowany (przymierzam się do wyłożenia paleniska szamotem). Początkowa eksploatacja kotła to był istny horror. Dym, dym i smoła. Teraz już go opanowałem. Palenie tylko od góry, węgiel orzech z domieszką drewna bukowego. Wiaderko węgla po Cerplascie (15 kg) pali się od 6.30 do godz. 16. Temperatura pracy to 55 *C. Zawór 3d do podłogówki (na parterze) i 4 d (bez automatyki). W domu temperatura od 22-23*C na parterze, natomiast na piętrze 20-21*C ale często bywa, że więcej. Kaloryfery bez termostatów. A w temacie ? Też myślałem aby przerobić go na dolniaka ale nie będę się w to bawił. Przyzwyczaiłem się do górnego spalania, jakoś to przetrwam. Wyłożę tylko palenisko szamotem. Z ciekawostem powiem, że jedyną przydatną rzeczą w tych kotłach jest jedynie termometr, który pieknie sprawuje się w wędzarni :P
matt81 Opublikowano 31 Grudnia 2013 Autor #23 Opublikowano 31 Grudnia 2013 Tak zgadza się poprzedni kocioł był też Moderator tylko że 22 kW z 1997 roku.Zupełnie inna konstrukcja ,chyba 3 rzędy płomieniówek po 4 rury i między nimi skośnie ustawiony wymiennik. Kocioł jak na ówczene czasy był niesamowicie zachwalany i nowoczesny .Faktycznie choć nie należał do oszczędnych palić mozna było niemal wszystkim o bardzo różnej wilgotności i wszelakiej gradacji . Krótko mówiąc znosił wszystko, przy czym przez 16 lat eksploatacji nie wiedziałem co to jest smoła w kotle i brązowo-czarny dym z komina.Niestety nowe konstrukcje Moderatora to takie nie wiadomo co....ni oszczędne ,ni czystość spalania .Główną przyczyną złego wyboru była presja czasu ,bo kociołek postanowił się rozlecieć okresie grzewczym i trzeba było szybko znaleźć następcę Witam po raz pierwszy. Eksploatuję Moderator Unica Sensor 15 kW na 130 m2. Stary przedwojenny bliźniak w pełni docieplony: 20 styropianu, 30 wełny w dachu, 20 styropianu w podłodze, dobre okna. Niestety zaufałem hydraulikowi, który robił mi instalację CO. Nie miałem czasu pochodzić po forach i popytać co zainstalować. Kocioł oczywiście przewymiarowany (przymierzam się do wyłożenia paleniska szamotem). Początkowa eksploatacja kotła to był istny horror. Dym, dym i smoła. Teraz już go opanowałem. Palenie tylko od góry, węgiel orzech z domieszką drewna bukowego. Wiaderko węgla po Cerplascie (15 kg) pali się od 6.30 do godz. 16. Temperatura pracy to 55 *C. Zawór 3d do podłogówki (na parterze) i 4 d (bez automatyki). W domu temperatura od 22-23*C na parterze, natomiast na piętrze 20-21*C ale często bywa, że więcej. Kaloryfery bez termostatów. A w temacie ? Też myślałem aby przerobić go na dolniaka ale nie będę się w to bawił. Przyzwyczaiłem się do górnego spalania, jakoś to przetrwam. Wyłożę tylko palenisko szamotem. Z ciekawostem powiem, że jedyną przydatną rzeczą w tych kotłach jest jedynie termometr, który pieknie sprawuje się w wędzarni :P Palę głownie drewnem i odpadami prewnopodobnymi ,węglem palę tylko w srogie mrozy ,Tak więc wizja paleniu od góry drewnem...rozpalanie co 3 godziny ?Jakoś tego nie widzę...
ramzeus Opublikowano 31 Grudnia 2013 #24 Opublikowano 31 Grudnia 2013 Musisz zmniejszyć powierzchnię grzewcza kotła, najlepiej przez obmurowanie paleniska szamotem. Możesz także spróbować zasłonić część wymiennika kawałkami cienkiej blachy zachowując odstęp kilku mm pomiędzy blachą a wymiennikiem. Zasłoń też tył rusztu, na próbę może być cokolwiek, docelowo szamot.
przemyslaw2ar Opublikowano 1 Stycznia 2014 #25 Opublikowano 1 Stycznia 2014 Ten moderator do palenia drewnem się średnio nadaje, lepszy efekt uzyskał byś spalając to drewno w kominku ale jak się niema co się lubi to się lubi co się ma :) Drugą sprawą wartą poruszenia jest to że wprowadzasz ludzi w błąd pisząc o płomieniówkach w tym kotle albowiem tam są to opłomki a to zasadnicza różnica. Płomieniówka to rura otoczona z zewnątrz wodą przez której środek podąża ogień tudzież spaliny płomienica podobnie tyle ze jest o większych średnicach wewnętrznych i zwykle jest w niej ogień albowiem przylega do paleniska Opłomki natomiast to rury wypełnione wodą które są omywane z zewnątrz spalinami niestety stosowanie ich w kotłach co powinno być ograniczone albowiem brak możliwości kompensacji zwykle prowadzi do ich uszkodzenia (zmiana geometrii i uszkodzenie w okolicach spawu) Jeżeli chcesz zmniejszyć moc tego moderatora to na ruszt połóż cegły szamotowe (mogą być płytki 3cm) i spalaj maksymalnie długie i grube polana drewna tak aby tworzyła się warstwa popiołu i żaru na dnie (nie zaszkodziło by odłożenie ścianek szamotką choć do jej jednej pełnej długości )
Rekomendowane odpowiedzi
Zarchiwizowany
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.