Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Czy można od tego się udusić??


Hubert
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witaj, zamieszkałem niedawno w wynajmowanym pokoju w który znajduje się taki piec gazowy:

 

1.JPG

 

Zbliżenie na żarniki:

 

2.JPG

 

Tak wyglądają rury po lewej:

 

3.JPG

 

A tak po centrum sterowania po prawej:

 

4.JPG

 

Jak tu się podstawi twarz to czuć ciepło i śmierdzi niezidentyfikowane coś.

 

5.JPG

 

Natomiast tak wygląda rura która nie wiem do czego służy:

 

6.JPG

 

 

Nie jest to cud techniki i obawiam się że zastosowano tu rozwiązanie w którym brakuje rury odprowadzającej dwutlenek węgla poza pomieszczenie, co skutkować może powolnym zatruwaniem się. Ktoś wie czy tak właśnie jest w przypadku tego egzemplarza, albo jak można to sprawdzić (w jakimś katalogu) albo stwierdzić eksperymentalnie (ale taki eksperyment że zamykam okno, włączam piecyk na maksa i jeśli rano się nie udusiłem to znaczy że jest ok, nie bardzo mi pasuje ;-) )

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj ! To zdjęcie rury to przypadkiem nie odwrócone ? Wyglada to na rurę doprowadzajacą powietrze do spalania

podobnie jak to sie robi w kominku.

 

Dwutlenek to pół biedy, gorzej, jak spalanie nie zachodzi całkowicie i wydziela się nawet niewielka ilość

tlenku węgla, czyli czadu. 2 litry w 1 m3 powietrza to już dawka "death". Czy to jest jakaś konstrukcja

firmowa ? Czy czuć w pomieszczeniu ten zapach, czy tylko po zbliżeniu nosa do promienników ?

Jeżeli dotychczas nikt nie ucierpiał, to może nie jest to takie grożne ?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heso, wszystkie zdjęcia są zrobione stojąc przodem do piecyka więc raczej rura nie jest odwrócona ;-) i również mnie się wydaje że służy do doprowadzania powietrza, ale nie mam pojęcia czy służy także do jego odprowadzania (druga rura wewnątrz). Chyba jednak nie, bo inaczej piecyk byłby całkiem zamknięty, a tak czuć żar wydobywający się z wnętrza.

 

Nie wiem czy nikt nie ucierpiał (to wynajmowany pokój i nawet nie wiem kto był poprzednim lokatorem), raczej nikogo nie udusiło, ale nie mogę się zgodzić nawet na niewielkie podtruwanie. Zapach czuć nawet 1m albo dalej kiedy piecyk jest włączony. Kiedy "spece" przyszli i go podłączali, spytałem o ten zapach i wspomnieli coś o kurzu że się musi spalić a potem już będzie ok. Coś długo on się spala... i jak na mój nos, to po prostu jakiś gaz. Może wmówiłem to sobie, ale wydaje mi się nieco trudniej jest wtedy oddychać. Nie mieszkam w Polsce więc nie będę ponownie ich zapraszał bo się nie dogadamy (inny język), im to zwisa więc łamaną angielszczyzną powiedzą mi "ok, it's ok" i tyle.

 

Konstrukcja jest firmowa w tym sensie, że obok centralki jest nalepka z nazwami: Benraad B.V. - Ulft, type 810 BR, Aardgas, Giveg . Oczywiście guglowałem tymi słowami, ale dupa.

 

Co gorsza, w piecyku zepsuł się iskrownik i nie da się zapalać ręcznie, więc mini płomień musi się cały czas żarzyć. Mieszkam tu już 2 tygodnie i jak na razie żyję - momentami czuję się lekko, mam lekką głowę - nie wiem czy to od dwutlenku czy od siedzenia przed kompem.

 

 

Faktycznie, najlepiej chyba poprosić jakiegoś fachowca z aparatura o pomoc.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może dotknij tę rurę w czasie grzania piecyka, sprawdż, czy jest ciepła od spalin.

 

Nie wygląda to na system "rura w rurze" (turbo). Powietrze do spalania gazu może być brane z pomieszczenia

dlatego, jak przy piecach na paliwo stałe, trzeba zapewnić jego dopływ z zewnątrz.

 

Dotarło do mnie z tą rurą... to zdjęcie przedstawia widok Z GÓRY, więc wszystko jasne.

Słychać szum jakiegoś wentylatorka wewnątrz ?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest tak jak napisałeś - szybko zrobiła się ciepła!

 

Czytałem o takim rozwiązaniu (konieczność doprowadzania powietrza) i na wszelki wypadek otwierałem trochę okno podczas grzania, co jednak nie było najprzyjemniejsze, bo grzeję aby było cieplej, a tu z dworu mi wpada zimne powietrze...

 

Nie wiem czy słyszę wentylator – syk tłoczonego gazu i płonącego ognia mocno zagłusza wiele dźwięków. Jakieś buczenie słychać, ale zanika gdy tylko wyłączę gaz. Słuchałem bardzo dokładnie. Domyślam się że jeśli wentylator jest, to wtedy piecyk jest bezpieczny. Jeśli nie, to co2 nie jest odprowadzane i jestem w dupie... tzn pomieszczeniu pełnym co2 i być może czadu

 

Co jeszcze mogę napisać... piecyk ma dwa pokrętła, jedno reguluje termostat, drugie płomień który pali się cały czas. Termostat znajduje się bardziej z przodu i pali bardziej na niebiesko, z tyłu znajduje się stały płomień i pali się bardziej na czerwono. Oba płomienie są takimi płytkami. W środku pieca znajdują się jakieś duże kawałki żelaza, o fakturze i kształcie drewna (?). Jedynym co oddziela płomień od pomieszczenia są cienkie szklane sztabki, nieszczelne :-/

 

Aha, na 99% nie ma wentylatora bo nawet gdy działa tylko ten „ogień kontrolny”, i wtedy jest bardzo cicho, nie słychać żadnego szumu (chyba że wentylator jest bardzo daleko). I to jest bardzo źle, bo ten płomyk jest włączony non stop, także w nocy gdy okno zamknięte....

 

Tak sobie myślę – chrzanić to, wyłączę ogień w tym na stałe i przejdę na ogrzewanie elektryczne. Ponieważ płacę stały koszt za miesiąc niezależnie od zużytego gazu czy elektryki, nie ma znaczenia że elektryczne jest droższe. Co byście polecali w tym przypadku, jeden pokój 162m2 z duuuużym oknem?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poszukaj czegoś, co promieniuje ciepłem (jak nasze elektryczne "słoneczka"), można to ustawić tak, by

ogrzewało określony obszar.

162 m2 w jednym kawałku ? Gdzie Ty mieszkasz ?

Nie bój się tak bardzo przy takich rozmiarach pomieszczenia tego "kominka". Wygląda solidnie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzie mieszkam? Teteringenstraat 31 pokój 3, Holandia ;-) student jestem to i nie potrzebuję czegoś większego.

 

Kominek wygląda solidnie, lecz można łatwo to wrażenie zniszczyć po prostu wyjmując jego przednią część - pozostaje tylko niewielki czarny "grzejniczek" oraz kilka rur z tyłu.

 

Ok, anyway, Heso wielkie dzięki za pomoc :-) chyba zainteresuję się słoneczkiem

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez paniki.To zwykły gazowy kominek do centralnego ogrzewania.Te rurki idą zapewne do grzejników.Są tam takowe?

A zapachu tlenku węgla to i tak nie poczujesz,bo jest bezwonny.To piękna śmierć.Bez bólu. ;)

Gdzie wychodzi dalej ta rura?Idzie do jakiegoś komina,czy przez ścianę na zewnątrz?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.