sambor Opublikowano 15 Stycznia 2012 #1 Opublikowano 15 Stycznia 2012 (edytowane) Witam Mam w instalacji dwa kotły - kocioł Wolf z palnikiem na pellet pracujący w układzie zamkniętym oraz rezerwowy - wpięty przez wężownicę w buforze kocioł Vespa Cichewicza. Kocioł na pellet pracuje jako podstawowy, Vespa ma pracować awaryjnie. Moje pytanie jest następujące - jaka jest trwałość takiego kotła rezerwowego - który stoi w układzie otwartym, napełniony wodą o temp ok 15C. Czy mocno spada jego żywotność?, Ewentualnie jak temu zaradzić? - może jakieś inhibitory korozji? Pozdrawiam Edytowane 15 Stycznia 2012 przez sambor Cytuj
mac65 Opublikowano 15 Stycznia 2012 #2 Opublikowano 15 Stycznia 2012 Witaj Nic mu nie będzie pod warunkiem że jest opróżniony z popiołu i umożliwisz przepływ powietrza przez kocioł . Głównie to popiół pozostawiony w palenisku łatwo zbiera wilgoć a nie usunięty przed ponownym rozpaleniem tworzy spieki trudne do usunięcia . Najważniejsza więc w tym wszystkim jest czystość wymiennika . Często korozja pojawia się na elementach kotła narażonych na wysoką temperaturę i te miejsca jeżeli zakładasz dłuższy postój kotła po wyczyszczeniu można powierzchniowo posmarować olejem. Tak samo radzą często niektórzy producenci w swoich dtr- kach jeżeli piec był już uruchamiany a nie jest użytkowany i w zasadzie nie różni się to od konserwacji kotła po sezonie grzewczym . Cytuj
sambor Opublikowano 15 Stycznia 2012 Autor #3 Opublikowano 15 Stycznia 2012 Witam Dzięki za uwagi, drugi kocioł pracuje przynajmniej raz w tygodniu - popi?ł to wiadoma sprawa ale "namaszczać" olejem nie będę, musiałbym co tydzień lub częściej gdyż kocioł pracuje z założenia jako "śmieciuch". Jak się nazbiera towaru to się w nim pali + oczywiście drewno. Pozdrawiam Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.