Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Piszczenie W Piecu Przy 60 St.


Justi
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. W domu w którym obecnie mieszkamy( wynajmujemy od 2 m-cy) jest zamontowany w piwnicy piec C.O. Nie jest to piec pierwszej nowości, jest dość duży ma 3 drzwiczki dolne- popielnik, środkowe -palenisko i górne do zasypywania. Do pieca jest podłaczony bojler do podgrzewania wody. Od 2 dni po osiągnięciu temp. 60 st. zaczyna piszczeć i skrzypieć z prawiej strony na wysokości mniej więcej środkowych drzwiczek. Ten dzwięk nie brzmi zbyt dobrze. Nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z piecem C.O. co to może być? chyba gotowanie wody w obiegu daje trochę inne efekty dzwiękowe po za tym chyba nie przy 60 st. Maks. osiągneliśmy na piecu 75 st. i zadnych dźwięków nie była az do przedwczoraj. Mąż podejrzewa ze być może rozszczelniła się jakaś spirala w piecu? może nieumięjętnie palimy. Mąż zasypuje piec do samej góry i zamyka żeby nie schodzić do piewnicy co pół godziny:/ Wydaje mi się ze nie jest to rozsądne bo się wszystko tłumi. Co mamy robić? Właściciele są za granica i rozkładaja ręce.Czy może dojść to jakiś poważnych konsekwencji ?Jak zdiagnozować i gdzie leży problem i co jest jego przyczyną?Pomóżcie, zima przed nami a my nie wiemy co robić. Dziękuję.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

niestety tabliczki znamionowej nie ma. Wrzucam pare zdjęć. Na ostatnim zdjęciu wylot do komina. Palimy węglem brunatnym i drzewem niestety z tego sezonu. Co do sterowania: nie ma chyba żadnego sterowania(?) gdzie szukać ewentualnych danych na temat sterowania?obieg jest grawitacyjny.

Edytowane przez Justi
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

chyba wiemy gdzie przyczyna:/ dzisiaj staliśmy przy piecu i obserwowaliśmy. Doszliśmy do wniosku ze za szybko została osiagnieta temp. dzisiaj nie było syczenia, natomiast przy dość szybkim osiągnięciu temp. 66-68 st zaczęło bulgotać. szybko otworzyliśmy górne drzwiczki by zejść z temp. przestało bulgotać. Wniosek nasunął się taki że na tym piecu temp. nie może przekroczyć 64 st. z tym że przy takiej temp. woda do kompania nie jest za gorąca. Mam jeszcze jedno pytanko- czy przy ostrożnym zasypaniu pieca można zamknąć dolne drzwiczki czy mają zostać uchylone żeby był przepływ powietrza? Dziękuję bardzo. Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

mam jeszcze pytanka odnośnie temp. - czy przy 40 paru stop. może coś się stać? czytałam na tym forum że jedni państwo utrzymywali taka temp. chcąc zaoszczędzić i rozsadziło komin. Czy to jest możliwe? i czy można po zasypaniu weglem( w naszym przypadku brunatnym) na góre włożyć mokre drzewo? Kolega - strażak mówił mi ze od mokrego drzewa puchnie blacha i też może to być poważne w konsekwencjach? prosze o odpowiedź. Nie mamy praktyki jeżeli chodzi o palenie w centralnym dotychczas na poprzednim mieszkaniu mieliśmy ogrzwanie kominkowe. Dziekuję i pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

chyba wiemy gdzie przyczyna:/ dzisiaj staliśmy przy piecu i obserwowaliśmy. Doszliśmy do wniosku ze za szybko została osiagnieta temp. dzisiaj nie było syczenia, natomiast przy dość szybkim osiągnięciu temp. 66-68 st zaczęło bulgotać. szybko otworzyliśmy górne drzwiczki by zejść z temp. przestało bulgotać. Wniosek nasunął się taki że na tym piecu temp. nie może przekroczyć 64 st. z tym że przy takiej temp. woda do kompania nie jest za gorąca. Mam jeszcze jedno pytanko- czy przy ostrożnym zasypaniu pieca można zamknąć dolne drzwiczki czy mają zostać uchylone żeby był przepływ powietrza? Dziękuję bardzo. Pozdrawiam.

Witaj

Ten piec to jakiś lokalny wyrób i darmo szukac tabliczki z mocą i producentem . Po zdjęciach widać że to piec górnego spalania z pionowym wymiennikiem i powinien byc dość oszczędny w opale gdyby nie ta warstwa smoły w środku którą musicie wyskrobać skrobakiem jak w piecu będzie sie kończyło palenie i będzie jeszcze gorący . Właśnie ten oblepiony wymiennik jest powodem syczenia i bulgotania . Smoła w jednym miejscu prawdopodobnie sie już wypaliła i piec nierównomiernie odbiera ciepło . w miejscu gdzie jest fragment czystej blachy dochodzi do przegrzania płaszcza a syczenie to nic innego jak kamień który się osadził w miejscu przegrzania na wewnętrznej stronie wymiennika i zachowuje sie jak stary czajnik pełen kamienia po prostu syczy a bulgotanie jest wynikiem gotowania sie wody w tych miejscach ( potem piec zacznie stukac jakby ktoś uderzał w środku drewnianym młotkiem , jesli go oczywiście nie wyczyścisz . Od góry na piecu jest klapa wyczystki trzeba sie zaopatrzyć w szczotkę okrągłą drucianą do czyszczenia pieca z drążkiem i przynajmniej 1x w miesiącu poświęcić godzinke na doprowadzenie go do czystości . To co sie uda wyczyścić spadnie do dolnej wyczystki klapa na dole z tyłu pieca stamtąd trzeba to wszystko wybrac łopatką . Komora spalania od razu sie nie oczyści musicie to robic systematycznie az znikną te spieki i pozostanie w miare czysta blacha . Proponuje również pamiętać o czopuchu do komina jest dość długi i może się całkowicie zatkac jeśli już nie zarósł smołą z mokrego drewna . Tyle o czystasci a teraz technika palenia.

Palicie węglem brunatnym i wilgotnym drewnem to złe połączenie przy takim sposobie palenia . Proponuje wszystko postawić na głowie czyli zasypać piec węglem brunatnym na to grube drewno a potem coraz cieńsze az do drobnego na wierzchu i troche rozpałki . Rozpalic na górze ognisko i przymknąć drzwiczki zasypowe na ok. 1 mm i poczekać aż sie dobrze rozpali potem drzwiczki górne zamknąć a w dolnych od popielnika pozostawić szczelinę na grubość zapałki . Ten piec nie ma żadnych uszczelnień w drzwiczkach więc możliwe że po rospaleniu będzie mozna całkiem zamknąć popielnik w momencie kiedy piec juz osiągnie temperature . Piec będzie się palił o wiele dłużej niz do tej pory a z komina nie bedą waliły takie kłęby dymu jak obecnie . W zamian dostajecie czysty piec , komin i dłuzej ciepło z tej samej ilości opału . Nie jest łatwo rozpalić piec od góry komuś kto jest w tym nowicjuszem ale jak opanujecie te technike nie będzie problemu .

Narazie wystarczy jak będziesz miała jakies dodatkowe pytania to wiesz gdzie szukac .

Pozdrawiam i życze ciepła.

 

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję bardzo mac65 :rolleyes: bardzo nam pomogłeś :rolleyes: . Mam jeszcze pytanko odnośnie górnego spalania: co robić kiedy się już wypali i pozostanie żar na dole? czy zasypać metoda tradycyjną czy może wygasić i rozpalić od początku od góry? czy może jeszcze jakoś inaczej? i do jakiej wysokości można zasypywać piec? chodzi mi zarówno o jedna metodę jak i drugą? Dziękuję i pozdrawiam gorąco. Ps. prawdopodobnie będzieli mieli nowy piec :rolleyes:, gdyż ten chyba jest już mocno zużyty.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witaj. ja również mam piec górnego spalania i palę w nim jak to opisał Ci mac65, a po wypaleniu wkładu to co zostało przerzucam pogrzebaczem i wyciągam resztki żaru do naczynia blaszanego na chwilę. Zasypuję piec nową porcją węgla kamiennego , żar z naczynia blaszanego wsypuję na górę,trochę drobnego drewna .Jak się rozpali to posypuję szufelką węgla zamykam , a miarkownik robi resztę za mnie.U mnie temp.na piecu cały czas 65-68 stopni C. Zróbcie tak jak wam radził Mac65 w sprawie palenia i w sprawie czyszczenia również , z tym że ja mam dodatkowo zrobiony skrobak z szerokiego płaskiego pilnika. Uwierz mi , że piec czysty wewnątrz zużywa o wiele mniej opału niż zarośnięty. A jeszcze jedno ,czy używasz może sadpal ( to też pomaga w utrzymaniu czystości pieca i komina )Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Paląc od góry powinno się poczekać i rozpalić piec od nowa ale jeżeli w piecu pozostanie jeszcze żar to można przełożyć go do popielnika a po zasypaniu pieca świerzą porcją opału wsypać zar na wierzch i wykorzystać jako rozpałke . Piec można przy tej metodzie zasypywać do dolnej krawędzi drzwiczek zasypowych tak aby zmieścić jeszcze rozpałke na wierzchu . Stałopalność to może być nawet kilkanaście godzin . Ale w czasie palenia nie wolno dosypywać opału bo duża ilość węgla dosypana na żar szybko odgazowuje i wytwarza dużą ilość palnych gazów w skrajnych przypadkach może dojść nawet do wybuchu tych gazów w kominie i piecu a co za tym idzie uszkodzenia jednego i drugiego.

Jeżeli Palisz od dołu tradycyjnie nigdy nie zasypuj opałem całego żaru bo może dojść do takiej samej sytuacji . Niestety wiąże się to z częstymi wizytami w kotłowni i dosypywaniem niewielkich porcji paliwa żeby podtrzymać palenie . Dodatkowo widzę że piec nie jest wyposażony w jakiekolwiek sterowanie więc palenie od dołu będzie się wiązało z bardzo częstymi wizytami w kotłowni chociaż by po to żeby przymykać drzwiczki popielnika jak piec zacznie się rozpędzać do niebezpiecznie wysokiej temperatury .

Jeśli będziesz szukać porady odnośnie nowego pieca to wiesz gdzie szukać .

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli będzie palić w tym piecu od góry tak jak jej opisałeś mac65 , to uwierz mi że uniknie takich rzeczy jak wybuchy gazów , a i piec będzie pracował spokojniej. Nie widziałem czy w górnych drzwiczkach jest otwór powietrza wtórnego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję :rolleyes: to mam jeszcze pytanko odnośnie górnego spalania: jak regulować temp. żeby nie urosla do niebezpiecznych wartości?czy dolne drzwiczki od popielnika maja być szczelnie zamkniete czy lekko uchylone? a górne drzwiczki zamkiniete czy uchylone? któredy ma pyć wpyszczony dopływ powietrza? Oh jakie to wszystko skomplikowane :mellow: chyba jak dla mnie to az przerazajace :mellow: Pozdrawiam :rolleyes:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

z tego co widzę na zdjęciu to na samym dole pieca masz klapkę od popielnika z możliwością regulacji szczeliny, więc spróbuj ustawić minimalną szczelinę za pomocą tej śruby od regulacji ,po osiągnięciu żądanej temp. na piecu ustaw wielkość szczeliny ,musisz tak dobrać ,żeby piec się nie rozbujał za mocno i nie przygasł.Jak to napisał spidoman'' Szkoda że niema miarkownika ciągu tak to musicie pilnować, '',ale trochę cierpliwości i obserwacji i zobaczysz że nie taki diabeł straszny jak go malują.W razie wątpliwości pytaj.Aha drzwiczki górne mają być pozamykane.

Edytowane przez albodek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W tym piecu nie ma wielkich możliwości regulacji . Pozostaje regulacja ciągiem na czopuchu i otwarcie pokrywy popielnika pod ruszt .

W nowych konstrukcjach drzwiczki pieca są uszczelnione tutaj ta opcja nie występuje więc może się okazać że powietrza nad zasyp nie trzeba będzie podawać bo będzie się ono dostawać tam samo przez nieuszczelnione drzwiczki i nie trzeba ich będzie dodatkowo rozszczelniać.

Potrzebne jest również powietrze do spalania pod ruszt które będzie odpowiadać za temperaturę na kotle i tutaj powinna wystarczyć szczelina ok. 1 mm lub jak kto woli na grubość zapałki , oczywiście tyczy się to sytuacji kiedy piec już osiągnie temperaturę pracy.

Niestety do tych wszystkich ustawień trzeba dojść doświadczalnie nie ma na to generalnej zasady . Co do samego palenia od góry jest to napewno bezpieczniejsza metoda niż dosypywanie na żar a i pozwala zapomnieć o piecu na dłuższy czas . Tylko tak jak napisałem wcześniej gdyby była możliwość chociaż zainstalowania zwykłego miarkownika ciągu w tym piecu to dało by CI już zdecydowanie komfort o którym w tej chwili możesz niestety tylko pomarzyć. Ale skoro nosicie się z zamiarem wymiany kotła to do tego bym już nie dokładał szkoda pieniędzy .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

chyba mamy zapowietrzony piec i układ :( we wtorek przyjedzie pan specjalista co ten piec stworzył i będzie oceniał co i jak. Po rozmowie tel stwierdził że piec jest zapowietrzony stąd to piszczenie skrzypienie i bulgotanie przy dość niskich temp. Wodę dolewliśmy codziennie więc skąd to zapowietrzenie? Jestem przerażona bo ponoć zeby odpowietrzyć bedzie musiał go doprowadzić do 100 st, wychodzę z domu na ten czas :unsure: (chcąc ujść z zyciem ;) ) Oczyściliśmy dzisiaj piec oczywiście w miarę możliwości bo smoła nie chce się zedrzeć. Komin jest czysty. A prosze napiszcie od czego się wytwarza taka okropna smoła? od węgla brunatnego? do tej pory palone było tylko i wyłacznie węglem kamiennym i na górę mokre drzewo( my palimy brunatynym ok 2 m-ce). A czy był wcześniej zasmolony to nie wiem, bo nigdy na to nie zwróciliśmy uwagi było czarno jak to w piecu ;) Pozdrawiam serdecznie :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nawet suche drewno z drzew iglastych potrafi zasmolić kocioł, a mokre to już szkoda gadać. Paląc drewnem powinno się trzymać na kotle 80*C co w waszym przypadku zbyt ryzykowne bo by trzeba było stać przy kotle i pilnować. Jak będzie ten specjalista to niech zobaczy czy da rade zamontować miarkownik ciągu. Ja bym na tym kotle jechał aż się nie rozwali bo te nowe wcale nie są takie niezniszczalne, miarkownik plus instalacja jakieś 150 zł, a nowy kociołek przynajmniej 2500 zł.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

i po diagnozie: "być może się zapowietrzył, jak się zapowietrzył to się przepcha i się nie przejmować" po czym zasypał 3 łopaty węgla kamiennego i pojechał:/ jestem przerażona. Powiedział że mamy bardzo bezpieczną instalacje i nawet jak się woda zagotuje to ja wyrównawczy wyrzuci do kanalizacji . Mamy obieg wody grawitacyjny, wyjście z pieca na trzech dwu calowych rozgałęźnikach o dł. ok 4,5 m każdy do parteru a później przechodzi na 1/2 cala. Dom dwupiętrowy.O miarkowniku za wiele się nie dowiedziałam:/ tyle ze mógłby być. Wiec pozostało nam palić i się nie przejmować:/Piec jest dobry wiec nie ma potrzeby instalować nowego. Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.