Skocz do zawartości

Reegar

Nowy Forumowicz
  • Postów

    1
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Osiągnięcia Reegar

Nowicjusz

Nowicjusz (1/14)

  • Starter dyskusji

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Witam, Miesiąc temu kupiłem mieszkanie w bliźniaku, 70m2 parter, rok budowy 2019 - dobrze ocieplone. Podłogówka po całości, jedynie drabinka w łazience. Nie jestem całkowicie pewny jak zrobiona jest instalacja do c.o., ale z tego co udało mi się ustalić, za kotłem gazowym zamontowanym w łazience jest trójnik, jedna nitka do drabinki w łazience, druga do rozdzielacza na podłogówkę. Nie ma żadnych mieszaczy, na rozdzielaczu 7 stref, możliwość sterowania rotametrami. Obecnie kocioł sterowany zwykłym sterownikiem pokojowym on/off Eurostera zamontowanym w salonie, gdzie jest też klimatyzacja. Będę wymieniał kocioł gazowy na nowy - a że zależy mi na komforcie cwu to chyba w końcu zdecyduję się na 2F z wbudowanym zasobnikiem, konkretnie Immergas Victrix Zeus 25, bo tylko taki zmieści mi się w łazience. Inne modele są za duże, nie wspominając już o 1F z osobnym zasobnikiem. Przy wymianie zacząłem myśleć po rozmowach z instalatorami jak podejść do tematu sterowania temperaturą w pokojach i samym kotłem. Do tego dochodzi fakt, że mam nadwyżkę prądu do wykorzystania z fotowoltaiki - chciałbym ją zużyć między innymi na dogrzewanie klimatyzacją w okresach przejściowych. Chciałbym wtedy jedna utrzymać komfort ciepłej podłogi w łazience, więc kotła gazowego nie wyłączałbym całkowicie. Instalator zaproponował mi dołożenie listwy sterującej z siłownikami w rozdzielaczu plus sterowników/czujników pokojowych - po jednym na salon, pokój 1, pokój 2 oraz łazienkę, razem 4. Teoretycznie super - przez cały rok powinno działać, w zimie przy grzaniu tylko gazem siłownik otwiera obieg tylko w pokojach gdzie temperatura spada, a wiosną i jesienią gdy dogrzewam klimą, w łazience ustawiam sobie odpowiednio więcej stopni tak żeby podłoga była ciepła. Potem jednak zacząłem czytać po forach, że to niekoniecznie dobre rozwiązanie przez dużą bezwładność podłogówki prowadzącą do dużych wahań temperatury plus częste włączanie kotła na krótko jak akurat jedna pętla się otworzy, bo gdzieś zrobiło się zimno. Źle dla żywotności kotła i portfela też. Z tego powodu jestem trochę sceptycznie nastawiony do sterowania strefowego w moim przypadku, nie dość że podłogówka to jeszcze mała powierzchnia. Ciężko mi wypowiedzieć się na temat tego jak zrobiona jest podłogówka, jako że mieszkanie kupiłem z rynku wtórnego, ale o ile dobrze pamiętam na termowizji przy sprawdzaniu wyszło, że rozstaw jest 10cm. Ale nie mam żadnego projektu, nie znam długości pętli itp. Niestety nie mogłem sprawdzić jak działa ogrzewanie w zimie, czy podłogówka jest skopana czy jest dobrze i da się ustawić wszystko na rotametrach. Być może da się w zimie gdy grzeje tylko gaz, ale co w przypadku grzania klimą? Mój pomysł był taki, żeby zamknąć pętle, gdzie nie potrzebuję ciepłej podłogi, a zostawić otwarte tylko łazienkę i kuchnię (sama łazienka ma 4,5m2, więc pewnie bez sensu zostawiać tylko ją otwartą, bo kocioł pochodzi chwilę i zaraz się wyłączy, więc oszczędność z dogrzewania klimą może być znikoma. Kuchnia nie jest duża, ale zawsze coś). Ewentualnie mógłbym zostawiać otwarte pętle też na pokoje, bo klima nie do końca je dogrzewała jak testowałem to sobie. Wtedy z kolei sterowanie strefowe mogło by być spoko, bo nie wiem jak zachowają się ustawienia na rotametrach z zimy jeśli połowa mieszkania (salon gdzie jest klima) będzie miała zamkniętą petlę podłogówki. Innym pomysłem jest wrzucenie zwykłych grzejników elektrycznych do pokoi, żeby w razie czego je dogrzać. Do drabinki w łazience dorzucę grzałkę elektryczną pewnie tak czy siak. Jak do tego podejść? Czy jest sens spróbować wrzucić sterowanie strefowe z listwą zamykającą siłowniki na rozdzielaczu tak jak poleca instalator? Na razie jedyny plus jaki widzę, to że w okresach przejściowych przy dogrzewaniu klimą w łazience i pokojach mogę sobie dowolnie sterować temperaturą, a w salonie gdzie grzeje klima najmocniej, w ogóle skręcić termostat, żeby tam nie grzała podłogówka. Czy może nie ma zupełnie sensu przez bezwładność podłogówki i na zimę starać się wyregulować na rotametrach a w okresie przejściowym zamknąć niepotrzebne pętle na rozdzielaczu ręcznie? Wtedy pewnie byłby potrzebny bezprzewodowy sterownik do kotła, który mógłbym ustawić w łazience, tak żeby podbić temp i trzymać tam ciepłą podłogę. Bo jak sterownik będzie w salonie gdzie grzeje klima to bez sensu. Czy dokładać pogodówkę do sterowania krzywą grzewczą tego Immergasa? Czy da się zrobić jeszcze jakoś inaczej i mądrzej? Inna sprawa to minimalna moc tego Immergasa - 3,5 kW. Tragedii nie ma, ale i tak pewnie więcej niż potrzebuję na ogrzanie całego mieszkania, a co dopiero wiosną czy jesienią, gdy dogrzeję klimą i podłogówka tylko w łazience i kuchni. Taktowanie kotła będzie na pewno, pytanie jak duże. Żeby się nie okazało, że za gaz bym płacił niewiele mniej mimo grzania tylko części mieszkania gazem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.