Skocz do zawartości

genab

Stały forumowicz
  • Postów

    246
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Treść opublikowana przez genab

  1. U siebie miałem wyłącznik czasowy, który włączał sterownik co jakiś czas, dzięki temu przedłużałem stałopalność. Zazwyczaj włączałem grzanie o czwartej w nocy , żeby jak wszyscy wstaną było ciepło(wyłączało się o 8) i o 15, jak wrócą do domu(wyłączało się o 20). Jasne, że jak było zimno, to włączałem częściej i na dłużej. Jak na dworze było ok.10° to czasem na 3 dni stawało( dom był nieocieplony, ogrzewałem ok. 160m², w domu 17-20°). A latem codziennie włączałem na godzinę-dwie dla CWU, i zawsze jednego zasypu 60 litrów starczało na dwa tygodni. Możesz spróbować.
  2. można za parę stówek kupić kocoł używany na węgiel
  3. Najlepiej umyć ten kocioł z węża, żeby powymywać te kwasy( jak zmniejszysz moc pierwsze 10-15 minut od rozpalenia wymiennik będzie wilgotny), a zabiegi typu malowania, smarowania olejem są raczej nie potrzebne. Dorobienie PW polecam zrobić za rachunek oddzielenia części popielnika pod wiszącym wymiennikiem i zrobienia klapki PW poniżej płaszczu wodnego. Potem będziesz mógł poprowadzić go gdzie zachcesz, przed palnikiem, dla palnika typu "Dziki Piotruś" ;) lub kanałami w szamocie, po bokach za dyszą (lub z dołu), dla "klasycznego" palnika.
  4. Ta zbudowana przegroda ma bardzo zróżnicowany przekrój i to może powodować problemy z kotłem. Trzeba, żeby na całej długości przekrój był taki sam lub się powiększał. Kontrolnym wymiarem jest przekrój wlotu do wymiennika. To miejsce ma być minimalnie szersze od zbudowanego kanału. Na przykład, przekrój pionowego kanału jest 70% od wlotu do wymiennika, a skośny kanał 95-100%. Po zbudowaniu przegrody, robiącej z GS DS, bez żadnych palników zwężeń, szamotów w kanale dopalającym, natychmiast od rozpalenia(rozpalać trzeba tuż przy wlocie do kanału), zbudowany kanał ma intensywnie wciągać płomień wydając charakterystyczny dźwięk (trzeba jeszcze przykryć ruszt pod tym kanałem, żeby nie blokować PG). Jeżeli tego się nie dzieję, to znaczy, że kanał jest źle zrobiony i trzeba szukać przyczyn tego w jego nieprawidłowym przekroju, lub są problemy z kominem. Jak już wszystko gra, wtedy można się bawić w szamoty, palniki i inne cuda, które polepszą dopalanie gazów, obniżą moc i przedłużą stałopalność. Bez tych dodatków, jeżeli wszystko zrobione prawidłowo, kocioł na drewnie ma bardzo szybko nabierać temperaturę.
  5. Przemo1212 ja kiedyś przerabiałem na miał zwykłego śmieciucha. Próbowałem kilka sposobów. Najlepiej działało kiedy praktycznie całe powietrze było podawane przez jedną rurę z nawierconymi na całej długości otworami fi 4-5mm, którą ustanowiłem po środku. Paliłem suchym miałem 34,2, czasem 31.2. Przy tym sposobie palenia nie miałem żadnych wybuchów. Przed tym strzelało codziennie po kilka razy. W Twoim przypadku trzeba by nakryć cały ruszt blachą, czy szamotem( na próbę można zaścielić folię aluminiową i posypać popiołem), a w kątownikach napowietrzających wywiercić więcej otworów. Ja miałem około 40. Ewentualnie przysypać popiołem szczeliny obok kątowników. Jednego załadunku, 60 litrów, starczało na 2 doby, czasem na 3, jak było cieplej. Ktoś na forum też przerabiał w ten sposób , tylko dał kątowniki w kątach i też chwalił, że fajnie działa.
  6. Nie działają, bo brakuję wiedzy, niestety. Nic nie mogę zagwarantować. Ale jak ja by musiałem wybrać kocioł, to zrobiłem by w ten sposób, jak napisałem wyżej.
  7. Ja dla drewna polecał by kupienie zwykłego śmieciucha ok. 25kW za 3000zł, na przykład Ogniwo S6WC Classic - 24 kW Kocioł Metal-Fach SE-19 PEREKO KSW - 24-30kW I przerobienie takiego kotła na DS. Przegroda z betony żaroodpornego lub szamotu, palnik ceramiczny i osobne PW. Jak by była za niska temperatura spalin, to ograniczenie powierzchni wymiennika, ale raczej nie będzie potrzeby, bo mają dość ubogie wymienniki, szczególnie Pereko. Dużym plusem będzie nagrzewanie się zbudowanej przegrody i dzięki temu praca podobna do kotła na holzgas. Ale trzeba trochę wiedzy i czasu temu poświęcić.
  8. Vomer1967 Masz palnik z dyszą, otwieranie PG na maxa nic nie da, bo dysza ma swoją przepustowość. Najlepiej palić w takim kotle z otwartym na stało PG, podając go z popielnika i przez drzwiczki załadunkowe szczelinami kilka milimetrów, żeby podtrzymywać stałe gazowanie drewna, a gaz był spalany w palniku, coś a-la Holzgas. I przykrycie części rusztu od strony palnika też czasem poprawia palenie.
  9. Sama decyduj. Dmuchawa wtłacza spaliny pod ciśnieniem do komina i dopóki komin nie rozgrzeję się i sam nie stworzy podciśnienie równe lub większe niż ciśnienie dmuchawy, to będzie dymiło z nieszczelności. W przypadku miarkownika jest odwrotnie, komin sam stwarza podciśnienie i wsysa powietrze przez nieszczelności, jeżeli są. W każdym bądź razie, na co by nie zdecydowała się, koledzy z forum, bardziej doświadczone niż ja, pomogą mądrą radą to zrealizować. Pozdrawiam.
  10. Zgadzam się z kolegą SONY23, jeszcze trochę i koleżanka będzie musiała całą chałupę rozwalić, bo wszystko jest źle. Rezygnacja z dmuchawy rozwiąże ten problem na 99%.
  11. @lebskileb Odnośnie ograniczania mocy małym przekrojem dyszy, to nie jest do końca tak. Przy drewnie owszem, bo dużo gazu, ale do węgla jest inaczej, bo udział gazów w produkcji ciepła jest znacznie mniejszy. Na ile pamiętam w Kalvisie na 10kW dysza ma 40cm² dla drewna. Pewnie przy mocniejszym węglu ten palnik pociągnie i 25kW. Zazwyczaj ogranicza moc to, że węgieł wypala się najszybciej przy dysze i w tym miejscu zaczyna ssać lewe powietrze z popielniku blokując PG. Żeby tego nie było, trzeba przysłonić ruszt przy palniku, lub podawać PG przez ruszt pionowy, jeżeli jest taka możliwość. Przy prawidłowym podawaniu PG węgiel potrafi się spalać bardzo szybko, wydzielając w krótkim czasie ogromne ilości energii. Znaczni trudniej jest spalać go wolno beż znacznego obniżenia efektywności spalania.
  12. kolega userq2 chyba pomylił palenie w DS z rozpalaniem od dołu w GS
  13. userq2 Po co kupować nowy, jeżeli można zmniejszyć szamotem stary za parę groszy?
  14. Chcę sprostować, to co napisałem odnośnie podawania PW, bo nie wziąłem pod uwagę, że dotyczy to palnika, który używam u siebie, i zasady działania którego znacznie się różnią od powszechnie stosowanych palników. W większości przypadków palniki budowane na zasadzie dyszy o rożnych przekrojach i kanału dopalającego za nią. Mimo tego, że procesy zachodzące w takim palniku są bardzo skomplikowane, a spalanie turbulentne jest jednym z najmniej zbadanych zjawiskiem, w jakimś stopniu możemy użyć zasad mechaniki klasycznej dla modelowania ruchu gazów w takim palniku. W tym przypadku mamy dwa rodzaju ciał stałych, które biorą udział w spalaniu. Pierwszy, to molekuły, a drugi, to skupienia gazów o różnych temperaturach, które w jakimś stopniu będą się zachowywać, jak ciała stałe. Przepływając przez dyszę z dużą prędkością nasze "ciała" dostają energie kinetyczną, która jest zależna od masy "ciał". W kanale dopalającym "ciała" mocno zwalniają swój ruch, ale nie jednakowo, tylko w zależności od masy, bo cięższe mają większą energie kinetyczną, a lżejsze mniejszą. Dzięki temu mamy spalanie turbulentne, bo jest bardzo intensywne mieszanie różnych gazów. Stężenie gazów na długości kanału dopalającego też będzie zależało od masy. Przy wylocie z dyszy będzie więcej gazów najlżejszych i mających wysoką temperaturę, które szybko zwolnili że względu na małą energie kinetyczną, a dalej będzie więcej ciężkich i zimnych, bo dostali więcej energii kinetycznej przelatując przez dyszę. To ma swoi plusy i minusy. Plusem jest to, że mamy spalanie turbulentne. Minus, to, że w palenisku już jest spalana część gazów i które najlepiej było by odseparować, ale oni są najlżejsze i maja wysoka koncentracje przy wylocie z duszy, tam gdzie odbywa się proces spalania, pogarszając go. Dlatego najlepiej żeby w palenisku odbywało się zgazowywanie, a nie spalanie. Drugi minus: smoliste substancje tworzące dym są ciężkie, dlatego szybko mijają zonę palenia się i często są niedopalane. Ostatnio koledzy pisali, że spalają bezdymnie każde drewno oprócz sosny. Przyczyna leży właśnie w tym. Kiedyś robiłem różne palniki, i próbowałem coraz mniejszego przekroju dyszy i po zmniejszeniu poniżej jakiegoś progu , było coraz więcej dymu, też z tej samej przyczyny. Dlatego trzeba znaleźć optymalne proporcje przekroju dyszy i kanału dopalającego. Ze względu na wszystko, co napisałem wyżej, to optymalnym miejsce podawania PW jest tuż za zwężeniem prostopadle do ruchu gazów. Jeżeli podawać PW z dołu za zwężeniem, to trzeba to robić kanałem o przekroju zbliżonym do kanału dopalającemu, żeby zrównać prędkości przepływu.
  15. Te cegły mają być z drugiej strony, przy dżwiczkach.
  16. Ziołek512 Możliwe, że przyczyna leży w nieprawidłowej konstrukcji palnika. Jak jest palnik ze zwężeniem, to żeby kocioł mógł pracować, gaz musi się spalić za zwężeniem. W przypadku drewna z tym niema problemu, ale przy węglu gazu jest znacznie mniej, i jeżeli mamy wolną przestrzeń przed zwężeniem, to większość gazów spala się własnie tam i kocioł się dławi, bo produkty spalania znacznie zwiększają objętość i nie mogą się przepchać przez dyszę.
  17. Spróbuj zasłonić ruszt przy pałniku, wtedy będzie więcej PP
  18. Przy spalaniu węgla, im mniejsza ilość paliwa pali się naraz, tym efektywniejsze jest spalanie i im mocniejszy mamy węgiel (więcej koksu) tym ta zależność jest większa. To jest właśnie minus palenia od góry mocnym węglem. Po odgazowaniu mamy dużo koksu i żeby efektywnie go spalić trzeba temperatury ok 1000st. i warstwę nie grubszą niż 20-30cm, zazwyczaj te warunki nie są spełniane i połowa energii leci w komin w postaci CO. To same będzie się odbywało przy podawaniu PP przez drzwiczki zasypowe w DS. Żeby efektywnie podawać PP z popielnika musi być odpowiednia konstrukcja paleniska. Podciśnienie stwarzane kominem jest największe przy wlocie do palnika i przy zbyt luźnym ruszcie może zasysać za dużo powietrza w tym miejscu przez ruszt, które będzie blokowało PP, żeby to zniwelować trzeba przykryć kawałkiem blachy lub szamotową płytką ruszt przy palniku.
  19. Leży zawinięciem w dól i z tyłu opiera się o ściankę kotła, a z przody upiera się w kawałek pręta przyspawanego do rusztu.
  20. Witam Blacha, to jest taka proteza powietrza wtórnego, które jest podawane przez te otwory. Ma leżeć w ten sposób Rozpalać lepiej przy blasze, lub na niej. Najlepiej ją wywalić i zrobić palnik szamotowy. Poczytaj ostatnich 20 stron tu: http://forum.muratordom.pl/showthread.php?195149-Ekonomiczne-spalanie-paliw-stałych Trochę tam jest o Seko. Zamiast dmuchawy lepiej dać miarkownik i powietrze dawać klapą w drzwiczkach. Dzyndzel lepiej nie ruszać, bo potem może przez niego puszczać trochę dymu. Możesz rozpalać co kilka dni, ale odpopielać musisz codziennie i najlepiej pogrzebaczem, bo ten ruszt ruchomy fabryczny jest do niczego. Z tyłu w czopuchu masz szyber, musi być otwarty na maxa. Dmuchawę ustaw na najmniejszą prędkość.
  21. Nie krytykuję kocioł Przemka, tylko podrzuciłem ci pomysł na dalsze "eksperymenty", bo... "zawsze może być lepiej" :)
  22. liban Jak czytałem twój monolog, to czekałem na taką frazę: i całe spalanie trwało 15 godzin. Trochę za szybko to ci się wypaliło, jak na moje oko, brak smoły nie świadczy o efektywnym spalaniu, bo większość gazów, które mamy spalić, jest bezbarwna. Żeby cokolwiek stwierdzać, czy spalanie było w miarę pełne, trzeba mieć ciepłomierz, lub zrobić eksperyment, zmniejszyć ruszt i/lub obniżyć prześwit palnika, ewentualnie zwęzić dyszę palnika, te zabiegi polepszą warunki i efektywność spalania. Wtedy można porównać wyniki.
  23. meping, masz racje, jak spalanie będzie poprawne, to nie będzie smoły
  24. Prostopadle do ruchu gazów, wąską szczeliną na całą szerokość dyszy, W sumie, myślę, że to nie jest takie ważne, bo w początkowej fazie płomienia mamy dużo tlenu, a braknie go w końcowej, dlatego nie tak ważne w jaki sposób podajemy PW, tylko konstrukcja palnika, pozwalająca na dopalenie jak najwięcej tlenu. Wtedy możliwe, że wystarczy tylko PG, jak napisał kolega gondoljerzy
  25. Z moich obserwacji wynika, że lepiej przed przewężeniem, wtedy ilość PW reguluję się automatycznie, w zależności od intensywności palenia. Zrobiłem taki wniosek na podstawie danych z sondy lambda.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.