Treść opublikowana przez tomek krakerss
-
Tego Sie Nie Da Zrobić!!!
Witam (do DEF) Jesteś niesamowity... Podziwiam że się nie zniechęcasz. Mało Tu takich ludzi dlatego szczerzej jestem pełen podziwu. Myślę że ( w przyszłości) będziemy mimo wszystko odchodzić od konfiguracji o której myślisz i piszesz. Nie ma co ukrywać nasze (Polskie) kotlarstwo pełza i to wstecz. Jedyne działy poddawane przemianą i nowinką technicznym ( nie wstecznym) to kotły retortowe lub krokowe ( tłoki i zsuwki) automatyka, alegorytmy, analizy ( sondy). Ale też więcej idzie się w kierunku oprogramowania niż w czystość spalin czy sposób ich dopalenia. Coraz mniej w kotłach starych sprawdzonych rozwiązań, wszystko co wychodzi z fabryki jest symetryczne i powtarzalne w większości konstrukcji. Moim skromnym zdaniem na dziś należy myśleć ( nie skromnie) o czymś co próbuję zbudować od kilku miesięcy. Piec automatyczny z możliwością spalania różnych paliw które uwzględniają zmianę głowicy w palniku. Zdecydowanie dużo ceramiki ( szamot) powietrze wtórne i powietrze podstawowe kierowane w odpowiednie miejsca, poprzez ruszt napowietrzający lub napylacz, Wszystko prawie szczelnie zamknięte na wzór kotłów pyłowych, Moim zdaniem nie da się spalać wszystkich paliw w takiej samej konfiguracji ( miejsca i ilości powietrza). Każde paliwo stałe czy bio potrzebuje swoich ustawień kotła i samej konfiguracji palnika uwzględniając ilości miejsca powietrza czasy w cyklach itd. Chciałbym mieć za sobą już pierwsze próby ale jeszcze daleka droga. Mam nadzieję że roczna obecność na forum pomoże mi podjąć kluczowe decyzje aby zamierzony efekt zrealizować przynajmniej w 40 %. Będę usatysfakcjonowany. Pozdrawiam.
-
Spalanie Drewna W Kotłach Uniwersalnych.
Witam Nie znam się na spalaniu tak jak niektórzy na forum ale podzielę się doświadczeniami odnośnie spalania w kotle dolnym - moim. Moje zdanie jest nieco odstające od reszty... mianowicie moim zdaniem, podkreślam moim zdaniem kotły które produkowane są seryjnie nie nadają się do spalania drewna. Drewno aby uwydatniło swoją energię musi niestety być spalone z bardzo dużą intensywnością i w odpowiedniej tem. Paliłem różnymi odmianami w różnych konfiguracjach i różnych kotłach. Moim zdaniem zdecydowanie spalanie intensywne na zasadzie przepadek z kontrolą tem spalin. Żadnego duszenia kotła i nie chodzi już o zdymianie czystość wymiennika ale samą wartość uzyskanej energii cieplnej. Robiłem szereg prób i w moim przypadku okazało się że lepiej palić drewnem ustawiając zawór 4d na maksimum i wypuszczenie całego ciepła ze spalania na mieszkanie. Nie jest to rozwiązanie komfortowe ( w domu po dwóch godzinach jest około 24-25 stopnie dla mnie za ciepło ) ale zdolności akumulacyjne budynku sprawiają że po 9 godzinach tem spada do 19 – 20 stopnia dla przykładu taka sama ilość drewna włożona do kotła pozostawiona pod kontrolą miarkownik i z nastawą 75 kocioł 45 kaloryfery wytrzymuje 5 – 6 godzin przy tem w pomieszczeniach 22 stopnie ale już w godzinie 9 – 10 tem jest poniżej 19. Wniosek który mi się nasuwa lepiej palić metodą uzyskania jak największej ilości ciepła z procesu spalania swobodnego. Ktoś kiedyś napisał na forum ( chyba Adam) że spalając węgiel z dużą intensywnością można uzyskać do 3 razy więcej ciepła. O ile węgiel nie przyniósł mi aż takiego efektu to drewno owszem. Drewno oczywiście otulone zewsząd szamotem który z kolei lepiej się sprawdza przy paleniu drewnem ( więcej wnosi do procesu spalania ) niż w przypadku węgla. Nie wiem jak to się ma do fizyki i chemii ale mniej więcej tak wygląda to u mnie. PS: po 20 marca uderzam do lasu mam już asygnatkę w domu, przecinka młodnika z 96 roku 3,14 h z przewagą sosny i świerka ( rębak ?)
-
sadze zatykają komin, jak wyczyścić.
WITAM Nie podałeś kolego bardzo istotnej informacji. Co steruje procesem palenia. Jeśli na kotle jest to 70 stopni to proces powstawania sadzy może następować na drodze zdymiania opału w kotle. Przecież gdzieś to musi się osadzić. Jeśli palicie przy pomocy dmuchawy to lepiej ja zastąpić miarkowinikem gazowym lub jeśli to możliwe ustawić ręcznie dopływ powietrza. Może okazać się że kocioł do rozżarzonej części węgla nie podaje odpowiedniej części powietrza a co za tym idzie zdymia opał pozostawiając smołę w kominie która może się zapalić. Sadze to znów nieco czystsze części palne powstałe na wskutek palenia ( prawie czysty węgiel) który spala się powyżej 1000 stopni ( przez co potrafi zniszczyć wkład). Moim zdaniem należy zmienić technikę palenia. Przy rozpalaniu za każdym razem palić z jak największą mocą wygrzewając komin i wypalając sadze – profilaktyka to podstawa. Każdego dnia rozpalać intensywnie tak aby komin się nagrzewał co zapewni odpowiedni ciąg kominowy a jednocześnie będzie zapobiegać zarastaniu. Moim zdaniem można pomyśleć o zastosowaniu szamotu w kotle. Może lepiej trzeba lepiej spalać opał a nie tylko po nim czyścić ? Są takie gatunki węgla które nie przynoszą dobrych rezultatów nawet w bardzo sprawdzonych kotłach. Czyszczenie jak najbardziej ale ileż można ( przecież to też niebezpieczne). To że ceramika „hałasuje” to dowód na to że ciągle pracuje ( ma naprężenia które powodują strzelanie – też tak mam). Wkład pod wpływem tem rozkurcza się i kurczy co powoduje efekty dźwiękowe. Nie zapytałem jeszcze czy z komina się kopci, jeśli tak to w jakim kolorze ? To też ważna informacja. Nie słuchaj i nie przepalaj kotła żadnymi oponami, palnymi cieczami, itd. ewentualnie tektura, papier, chrust, słoma. Żadnej chemii i pirotechniki bo drugi komin załatwisz. Komin jest długi to też może stanowić o problemie. Proszę zmierzyć tem spalin najlepiej u ujścia komina wpuszczając na 1 metr termometr do środka. To na tyle będziemy kontynuować po kolejnych informacjach od strony problemu.... Pozdrawiam.
-
Samorobna Retorta
Witam Moim zdaniem pomysł chybiony. To że się pisze że płomień ma "opływać" defektor to nie świadczy o tym że defektor ma być pochłonięty przez płomień. Zamysł - przeznaczenie dyndającej płytki nad retortą był skierowany w kierunku dopalania, zwiększania tem paleniska. Więc ja osobiście nie widzę tu miejsca dla opływowych kształtów. Defektor ma odbijać płomień a nie dać się przez niego pochłonąć. Ale to tylko moje zdanie. Tomasz
-
Tego Sie Nie Da Zrobić!!!
Witam Heso ja nie chciałem zachęcić kotlarzy swoim pomysłem prędzej miała to być prowokacja wynikająca z ciekawości czy na prawdę jest jak jest. Z przykrością stwierdzam że niestety potwierdziło to moje przypuszczenia. Oni nie są zainteresowani. A jak powiesz że kocioł zasypowy... że nie świeci nie piszczy nie kręci .... to już po rozmowie..... ( jeden z producentów to pierwsza piątka w kraju). Pozdrawiam i naprawdę jestem pełen podziwu dla Twojej pasji. Tomasz.
-
Samorobna Retorta
Witam Nie sugeruje palnik tylko sposób postępowania przy konstrukcji samorobionej. Ten model wkładałem dwa razy. Jak dla mnie jest o niebo lepszy od nawet bardzo wyszukanej retorty ( obrotowa) ale ma sporo wad. Brak powietrza wtórnego, brak defektora ceramicznego, za szeroki a za krótki, brak odpopielania, cofanie się żaru przy paleniu zrbęką czy peletem ( trociną), Jeszcze raz podkreślam chodzi o sposób myślenia a nie konkretny palnik. Pozdrawiam.
-
Samorobna Retorta
Witam Nie chcę się wymądrzać ale moim zdaniem retorty które są dostępne na rynku są zdecydowanie przekombinowane. Chcąc zrobić własnoręcznie podajnik do kotła nie trzeba się wcale pchać w podawanie paliwa od sporu żaru. Nie służy to niczemu poza złożonością konstrukcji i pseudo - ekologią. Moim zdaniem można spokojnie zastosować palenisko boczne takie jak do spalania ziarna owsa czy peletu będzie działać naprawdę przyzwoicie. Jest prościej o wykonanie czegoś takiego i utrzymanie w czystości. Jednocześnie przy odpowiednio dobranej długości i systemie odpopielającym można powiedzieć o bezobsługowej pracy. ( dorzucić opał , wynieść popiół, wyczyścić wymiennik). Polecam forum elektroda.pl jest tam kilka konstrukcji nawet tłkowiec bardzo szczegółowo opisany) Jeśli chodzi o palnik boczny coś podobne do tego: http://allegro.pl/item509976052_automatycz...k_do_pieca.html Pozdrawiam i zachęcam do majsterkowania. Tomasz.
-
Tego Sie Nie Da Zrobić!!!
Witam Wywołany do tablicy. Z obsługą komputera nie mam problemów większych ( inż. informatyk) z czasem gorzej. Zgadzam się z tym że pisanie na temat pewnych konstrukcji nic nie wniesie do tech. kotlarstwa ale chyba nie o to chodzi. Cały czas twierdze i przekonuje do tego wszystkich że kotlarze ( może nie wszyscy) doskonale wiedzą jak powinien być zbudowany kocioł aby palić efektywnie i ekonomicznie ( kotły zasypowe). Ale z uporem maniaka wypuszczają nowe kotły które niczym się nie różnią poza sterowaniem ewentualnie odcieniem lakieru. Żyjemy w kraju absurdu i to nie podlega dyskusji. Wychodzi się z założenia że jeśli ktoś kupił kocioł to z pewnością sobie poradzi z jego obsługą i tym samym kiedyś wróci po kolejny itd. .. Takie błędne koło. Pisząc i myśląc o budowie kotła „idealnego” miałem na myśli scalenie wiedzy wszystkich ludzi z forum w celu czysto teoretycznego stworzenia kotła marzeń. Sam też popołudniami pracuje nad pewną konstrukcja i wiem ile to kosztuje czasu i zdrowia ( zimą ). Próbowałem zachęcić nawet pomysłem dobrego kotła dwóch dużych producentów ( takie doświadczenie) myślisz że ktoś był zainteresowany... Jeden dziwnie się spojrzał a drugi zapytał co to za innowacje w sterowaniu. Na hasło szamot usłyszałem że ciężki i że to bardziej do piecokuchni itd. Ja twierdzę że wszystko da się zrobić. Kwestia czasu, chęci i środków finansowych. Mam wrażenie że w dużej mierze udało by się zbudować naprawdę dobrą konstrukcje z kolegą Heso. ( cenie jego wiedze nade wszystko na forum). Ja na dziś pracuje nad głowicą a właściwie zespołem nawęglającym do kotła zasypowego którego stałem się właścicielem na drodze przypadku. Chcę zastosować palnik w którym spalać będę trocinę, propal, miał, groszek, pestkę, owies. Kocioł koniecznie automatyczny z tytułu że coraz mniej przebywam w domu. Kocioł ma pracować zależnie od sterowania mikroprocesorowego. Z pewnością jeszcze zatęsknię do szufli ( jak się coś ukręci albo odpadnie ) ale zapobiegawczo zostawiłem ruszt awaryjny. Czas pokaże. Jestem na ukończeniu.
-
sadze zatykają komin, jak wyczyścić.
Witam Zapobiegać czy leczyć ? Otóż wcześniej lub później sytuacja się powtórzy. Problemem nie jest komin piec opał ale metoda połączenia tego w całość. Wiadomą sprawą jest to że każdy komin zarasta. Aby utrzymać jego drożność należy nauczyć się właściwie palić w kotle aby przepalać nagromadzenia sadzy ( codziennie ) i jednocześnie dostarczać odpowiedniej dawki energii do utrzymania komina w odpowiedniej ciepłocie zapewniającej ciąg kominowy. Nie wiem jaki masz kocioł, jakie paliwo jest podstawowym, jakie jest sterowanie kotła, jego moc, średnica czopucha, komina, i jego budowa, sposób palenia i rozpalania, czyszczenia komina, jak również jego umieszczenie wobec bryły domu, czy jest czerpnia świeżego powietrza w kotłowni, jak duże jest mieszkanie i czy nie brakuje mocy lub nie jest jej za dużo, Zawsze mówię i pisze że kocioł i całe CO można zawsze przerobić czy zmodernizować komin nie zawsze a na pewno nie za takie same środki. ( jest średnio 2 razy droższy). Napisz coś więcej o kotłowi i parametrach niezbędnych może coś zaradzimy. Pozdrawiam Tomasz
-
Zalozenie Zaworu 4d
Witam To że na kotle będzie wyższa tem nie świadczy o tym że kocioł spali więcej. Śmiem twierdzić że dzięki podniesieniu tem na płaszczu wpływa się bezpośrednio i pośrednio na sam proces spalania ( bardzo nieznacznie ale da się to zauważyć) czystość wymiennika ( efektywność odbioru ciepła)... itd. zgodnie z obietnicą dla Marcina ( Admina) nie powielamy wątków. Wiec w odpowiedzi na zadane pytanie odpowiadam z doświadczenia że zwiększenie tem na kotle nie spowoduje wzrostu spalania. Przy kotle miałowym i odpowiednim zastosowaniu zaworu 4d może się to obrócić w drugą stronę. ( do 15 % oszczędności ) większa stałopalność. Pozdrawiam i życzę miłej lektury. Nie ma chyba więcej informacji na forum niż o zaworze 4d i jego konfiguracji w CO. TOMASZ
- Zalozenie Zaworu 4d
- Spalanie Owsa
-
Spalanie Owsa
Witam Marcinie raczej sceptycznie podchodzę do wszelkich nowinek z dziedziny kotlarstwa i ciepłownictwa. Ten temat mnie zafascynował i studiuję go dość intensywnie. Większość ludzi spalających w Polsce Owies ( lub inne ziarno) twierdzi że wykorzystując dopłaty z ARiMR można obsiać i zebrać z tych środków całe plony nic nie dokładając ( wynajem maszyn i ludzi). Moim zdaniem to możliwe bo dopłaty nie są aż tak niskie per saldo może się opłacać. A i nasze Polskie pola by nieco lepiej wyglądały nie prawdaż ? Pozdrawiam.
-
Zawór Trójdrogowy
Witam W układach pompowych gdzie jest zastosowany zawór 4d nie ma mowy o obiegu grawitacyjnym. To że nie mam pompy na krótkim obiegu nie stanowi o tym że pompa ( za zaworem) nie ma wpływu na wodę sprzed zaworu. Jak nazwa wskazuje zawór 4d jest zaworem mieszającym - mieszaczem strumieni wodnych. Pompa jeśli znajduje się za zaworem powoduje zaciąganie dwóch strumieni wodnych ( zależnych proporcjami od nastaw zaworu). W ten sposób pompa oddziaływuje tłocząc na układ CO ( kaloryferowy - właściwy ) a zasysając - zaciągając poprzez wymuszenie na krótkim obiegu i na obiegu CWU) u mnie działa na jednej pompie wszystko. Mały obieg, CO, CWU a pompa jest jedną z najmniejszych. Dlatego zawsze pisząc o zaworze 4d polecam swoją konfiguracje ( małe koszta) i zaznaczam jak ważne w konfiguracji zaworu 4d są średnice ( one decydują o odpowiednim mieszaniu ). To jest moje zdanie. Pozdrawiam.
-
Węgiel brunatny
Witam Jako założycie wątku podsumuję to co udało nam się dowieść, wywnioskować itd. 1) Koszta... pierwszy aspekt brany pod uwagę przy zakupie paliwa jakim jest węgiel brunatny. Są nieporównywalnie mniejsze niż ceny innych paliw stałych. To paliwo regionalne. Czym bliżej do sprzedawcy tym tańsze. Aspekt finansowy uzależniony jest również od tego ile kto posiada czasu i czy np. do spalanie nie używa odpadów ( darmowa trocina) czy nie posiada dużej ilości lasu. Chcąc kupić takie paliwo będzie najtaniej ( z uwzględnieniem cen sprzed 2009 ). Koszty stanowią ¼ ( przy uwzględnieniu transportu – do 200 km). 2) Praca nie jest tak żmudna jak przy drewnie ale też jest jej sporo przy sezonowaniu węgla. Kupić najlepiej maj czerwiec suszyć na słońcu w przewiewnym miejscu do września. W sumie około 8 – 14 h we dwoje przy założeniu że będzie to 10 ton na całą zimę na spore miszkanie. 3). Popiół dużo ale nadający się do rozsiania na pole czy łąkę. Nie zawiera w sobie żadnych grudek spieków czy innych części większych od 5 mm. Popiół bardzo lekki i miałki ( jak mąka). Powstaje go zdecydowanie mniej jeśli spalanie jest bardzo intensywne 4) Wartość energetyczna daje dużo do życzenia. Ja wbrew fizyce nadal twierdzę że zbyt przesuszony *( np. taki 5 letni spękany i ultra lekki) niesie ze sobą bardzo mało energii, nie potrafię sobie tego wytłumaczyć ale mam wrażenie że węgiel lekko wilgotny może pali się ciężej i bardziej dymi ale daje zdecydowanie więcej ciepła a przez to że się nie spala a w zasadzie tli ... to mamy większą stałopalność. 5) Cena od 85 latem do 105 zimą. ( ostatni rok) 6) Granulacja... od 0 do 300. Moim zdaniem alternatywa dla groszku to propal ( groszek z brunatnego koszt około 120/t ) Pali się super w kotłach retortowych i tłokowych. Tyle. Pozdrawiam
-
Tego Sie Nie Da Zrobić!!!
Witam Kolego chcieć a móc to dwie osobne sprawy. Wiedza i doświadczenie ( zakładam że na tym się opierasz) ale co z resztą, pieniądze , pieniądze , pieniądze. ( bo to cała reszta której pewnie brak) wdrożenie nowego pomysłu z tej dziedziny życia ( kotlarstwo) to wydatek w granicach ( 55 - 110 tyś) w zależności od własnego nakładu sił i sprzyjających warunków w terenie ( opinie wyniki badań itd itp). Jak sprzedasz produkt a ktoś go opatentuje maksimum korzyści to 5 - 10 % ( o ile nie skradnie pomysłu). Tą wypowiedz opieram o doświadczenie wynalazcy z Włocławka który przerabiał temat. Polska. Tomasz
-
Spalanie Owsa
Witam A tam pęd od razu. Z ciekawości Heso prędzej, bo inaczej tego nazwać wobec swojej osoby nie mogę. Jak żona usłyszała że pestkę zamówiłem w Skrzyńsku to jeszcze jakoś zniosła ale owies mi ciągle wypomina i pyta czy czasem jakieś kobyłki do kompletu nie kupie ? ( młode mieszczuchy na wsi). Zupełnie serio w moim przypadku kombinowanie jest uzasadnione ( taka natura co zrobić) ale doszukałem się większej liczny argumentów...np. wykorzystanie nieużytków rolnych (za pomocą ARiMR), UNIEZALEŻNIENIE SIĘ OD CEN PALIW NA SKŁADACH, chęć spróbowania czegoś nowego, czystość i oszczędności. O wynikach nie omieszkam powiadomić. Pozdrawiam Tomasz
- Nowa Co I Zapowietrzanie - Prośba O Analizę
- Nowa Co I Zapowietrzanie - Prośba O Analizę
- Zawór Trójdrogowy
-
Węgiel brunatny
Witam Wywołany do tablicy. Moim zdaniem możesz mieć kłopot z dogrzaniem mieszkania przy taki paliwie ( z polskich kopalni – słaba kaloryczność) w sensie .... że za szybko będzie ubywało go z kupki. To dobre paliwo na okres przejściowy, wiosna, jesień. Gdy zima i bardzo duże zapotrzebowanie na energię po prostu jej zabraknie ( szybko się wypali wsad paliwa). Kotły żeliwne są idealne ( pamiętaj też o kominie). Węgiel brunatny to dla mnie długa przeprawa. Poznałem to paliwo w 3 kotłach. Zadaj konkretne pytania a na pewno postaram ( y) się odpowiedzieć. Pozdrawiam
-
Tego Sie Nie Da Zrobić!!!
Witam Oni doskonale o tym wiedzą. Rynek taki jest a nie inny dzięki temu w samym Pleszewie jest około 200 producentów z branży ( i wszyscy z tego żyją) i nie dla tego że mają kopalnie blachy kotłowej czy hodowle w przydomowym ogródku. Dla większości tylko Pleszew pasuje do kotła. Przecież to Polska Baca zlituj się. Pozdrawiam.
-
Spalanie Owsa
Witam Jeśli chodzi o moje spostrzeżenia co do budowy takich konstrukcji to czym więcej szamotu tym lepiej. Działa jako izolator wysokotemperaturowy i poprzez zdolności akumulacyjne wyrównuje nieco temperaturę paleniska. Sama głowica z szamotu a napowietrzanie poprzez rynnę żeliwną lub ruszt przelotowy stalowy ( podobno przepływające powietrze wewnątrz – zimne zwiększy jego żywotność). Tyle co do pomysłu jakieś uwagi. Będę wdzięczny.
-
Nowa Co I Zapowietrzanie - Prośba O Analizę
Witam Wszystko się zgadza tak to powinno być. Czyli naczynie pierwsze bezwzględnie a nie jakieś „partyzantki” typu odpowietrznik na syfonie, dlatego też pisałem o tym że przerobił bym ten obieg kotłowy i zrobił to inaczej. Moim zdaniem nie ma sensu nic przy CO jeśli jest ewidentnie pominięty elementarz. Odpowietrznik to działanie doraźne. Teraz pytanie zapobiegać czy leczyć.... Odpowiedz pozostawiam Tobie. Osobiście wolał bym poświecić kilka dobrych godzin i zmontować to w sposób „książkowy”. Mieć spokój na lata. PS: Odpowietrznik zastąpi w takiej konfiguracji jedną z funkcji naczynia ( odpowietrzanie) a naczynie będzie pełniło tylko funkcje zbiorniczka wzbiorczego ( uzupełnienie wody itd.) Tomasz
-
Nowa Co I Zapowietrzanie - Prośba O Analizę
Witam Wstawił bym w skazane miejsce coś takiego jak na zał. rys. Gdzie trójnik ma nóżkę w górę ( odpowietrznik poprzez kawałek rurki tej samej średnic około 20 cm ) a na dwóch ( 4 ) kolanach robi się tzn syfon dając go w pozimie ( nie sugerować się skośną rurką - a jedynie miescem). Jak na rysunku. Musi pomóc. Odpowietrznik markowy. Osobiście zastanowił bym się nad przerobieniem układu kotłowego i zamontowaniu zawory 4d. Kompleksowo. Po co spuszczać wodę i odpowietrzać wszystko kiedy można to zrobić wspólnie. Pozdrawiam i owocnych przeróbek życzę. Tomasz.