Skocz do zawartości

Ozi80

Stały forumowicz
  • Postów

    1605
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez Ozi80

  1. I to nawet nie w Compakcie?
  2. Tylko w Compaktach, czy w tym moim 35kW też?
  3. No ale jaki to ma związek z brakiem paliwa?
  4. A wytłumacz mi jeszcze jak to się stało, że z powodu braku paliwa stopiła ci się ta rura z podajnika? Mi też dwa razy przez sklerozę zabrakło paliwa, pięć razy wtedy próbuje bezskutecznie rozpalić, uruchamia się alarm i więcej razy nie próbuje.
  5. To już niech inni się wypowiedzą, ja serio jestem zielony w temacie kotłów. Tutaj tylko bawię się w matematyka i wyliczam sobie co i jak. A nadmuch nie ma wpływu na wartość wyliczonej przez sterownik mocy. Przynajmniej jeśli chodzi o sterownik Estymy. Znowu mogę odpowiedzieć tylko z własnych kilkumiesięcznych obserwacji, że u mnie moc nadmuchu nie ma jakiegoś większego wpływu na spalanie peletu. Czy mam 20% nadmuchu, czy 55%, to syf w palniku podobny. Ale to pewnie dlatego, że ja mam spory ciąg kominowy. Ja bym jeszcze na twoim miejscu zrobił taki test: współczynnik korekcji na 0 stopni, a temperatura zadana na C.O. 40 stopni. Wtedy bez względu na wszystko na grzejniki pójdzie tylko 40 stopni. I ciekawe, czy wtedy piec by się nagrzał do zadanej. Bo jak tobie wylicza na grzejniki 70 stopni, to jeśli masz zawór 4D z siłownikiem, to pewnie otwiera ci się maksa i całe ciepło z kotła idzie na grzejniki, więc kocioł nie daje rady się nagrzać. BTW. Możemy się bawić w matematyków, ale jak masz coś nie tak z instalacją, to nawet jak sobie fajnie wyliczymy jaki masz dać czas podawania i ile stopni na grzejniki, to i tak nic nie pomoże. Więc tutaj musisz już zaciągnąć porady Sambora.
  6. Jak ja się później bawiłem nastawami i chciałem być cwany i zaoszczędzić peletu, to zmniejszyłem czas podawania. Efekt był taki, że palnik pracował dwa razy dłużej, bo nie umiał dogrzać kotła, przez co zamiast mniej spalić, to spalał więcej. I tyle było mojego cwaniactwa, że po jednym dniu wróciłem do wyższego podawania :) Serwisant pewnie miał na myśli współczynnik korekcji. Jeśli masz ustawione ręcznie 50 stopni, a współczynnik korekcji masz na 10 stopni, to każdy stopień w domu mniej, niż zadany, to dodatkowe 10 stopni zadane na grzejniki. Czyli jak ty miałeś zadane np. 15 stopni w domu, a na czujniku pokojowym było 13 stopni, to do zadanych 50 stopni na grzejniki, dodawał ci kolejne 20 stopni. Dlatego wychodziło 70. Masz czujnik temperatury zewnętrznej podłączony do kotła?
  7. 11,6 kg/h x 5,2/20 x 5,3 kWh/kg = 16 kW, a uwzględniając sprawność kotła coś z 85%, to będzie niecałe 14kW. Ile pokazuje ci moc palnika przy pracy na 100%? Strona 40, prawy dolny róg ekraniku: http://www.teklakotly.pl/media/transfer/doc/instrukcja_igneo_slim_tekla_2.pdf Jeśli tak, jak mi wyszło niecałe 14kW, to może spróbuj podnieść czas podawania tak, żeby ci wyszło te 18kW. Wychodzi mi, że musiałbyś podnieść go nawet do 7 sekund. Zaznaczam, że jestem laikiem, ale miałem podobny problem, że jak na zewnątrz nastały pierwsze zimne dni, to musiałem mocno podnieść podawanie, bo nie dawał rady się zagrzać. Tak z ciekawości też pytanie jak zadajesz temperaturę na grzejniki, że piszesz, że sam przestawił na 70 stopni?
  8. Wydajność podajnika, czyli ile wsypuje ci peletu do palnika w ciągu godziny. Robiłeś test i wpisałeś wynik tam do nastaw?
  9. A tak z ciekawości z jaką mocą palisz? Czyli jaki czas podawania i jaką masz wpisaną wydajność podajnika i kaloryczność peletu? Mam wrażenie, że za mały piec kupiłeś. Ja ogrzewam stary dom podobnej kubatury (ogrzewam nawet trochę mniej metrów kwadratowych) z mocą ponad 20kW. Przy mniejszej mocy też mi nie umiał się nagrzać a pelet żarł.
  10. To ja mam w takim razie prośbę. Zaobserwuj proszę w wolnej chwili temperaturę powrotu w momencie, gdy kocioł po rozpaleniu się rozgrzewa i przekracza temperaturę załączenia pomp. Patrz na pozycję siłownika i odpisz jaka była temperatura powrotu przy jakiej pozycji: ile przy pozycji 1, ile przy 2, ile przy 3 itd. Jestem ciekawy, czy zaobserwujesz to, co ja.
  11. Rekuperator i tyle w temacie :) Ja też jestem laikiem, dlatego wypytuję forumowiczów jak mają poustawiane. Myślałem, że serio jakoś sterujesz tą temperaturą powrotu. Truskawkowy jak u ciebie z tym schodzeniem temperatury kotla poniżej startu pomp?
  12. Ale wtedy dalej sterowałby tym z poziomu nastawy "temp zadana c.o.", a nie z poziomu nastawy "minimalna temperatura powrotu", o której tu piszemy.
  13. Tak. Żeby tą temperaturę powrotu odczytać na sterowniku, to musi być czujnik, ale także dodatkowy moduł, który się kupuje wtedy gdy się posiada bufor lub solary lub pompę kotłową. Odczyt temperatury powrotu w Estymie jest przy stanie bufora - w prawym dolnym rogu ekranu na stronie 33: http://www.teklakotly.pl/media/transfer/doc/instrukcja_igneo_slim_tekla_2.pdf Tylko z tego, co wielokrotnie pisałeś, przy zaworze 4D i tak nie można tą temperaturą powrotu sterować. Jedynie mając pompę kotłową. A kasius41 ma 4D i nic nie pisze, żeby miał dodatkowy moduł i pompę kotłową. kasius41 masz jakiś termometr albo czujnik na powrocie?
  14. Dobrze wiesz, że chodzi mi o ustawienia serwisowe kotła w Tekli, gdzie jest taka nastawa, jak "MIN temp. powrotu". Cokolwiek się tam wpisze, to nie mając bufora, nie ma to żadnego znaczenia. Tymczasem już któraś osoba nie mając bufora, podaje ile ma tam ustawioną temperaturę powrotu. Pisałem już o tym wcześniej, że tak mi powiedzieli w Tekli. Kłamali?
  15. kasius41. Skoro nie masz bufora, to z tego co słyszałem, to ustawianie temperatury powrotu na nic nie wpływa. Skoro nie masz sondy lambda, to ustawianie tlenu też na nic nie wpływa. truskawkowy9886. Nie wiem ile razy na dobę, ale pewnie od czasu do czasu kocioł przekroczy zadaną temperaturę i ci się wygasza. Czy wtedy na pauzie jego temperatura spada ci poniżej temperatury startu pomp?
  16. A to się zgadza. U mnie akurat "natura" sama to reguluje. Grzejniki wszędzie mam na maksa, temperaturą na C.O. reguluje czujnik w salonie - tam jest najcieplej. W sypialni o jakiś stopień mniej. Ja tylko nawiązuję do tego, co tutaj napisałeś: Zdziwiło mnie, że napisałeś, że czujnik pokojowy powodował, że musiałeś pracować na interwałach i przez to miałeś większe spalanie.
  17. truskawkowy9886: ale czujnik temperatury w pokoju przecież nie wyklucza stałej pompy.
  18. Jeszcze jedna osoba (coobra) nie pochwaliła się jak ustawia temperaturę powrotu: https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/19634-opinie-na-temat-tekla-draco-bio-tekla-draco-bio-compact-12-kw/?p=286372 ...a już kolejna to robi: Masz bufor? Masz sondę lambda? Czyli rozumiem, że już nie masz twojego wzorcowego odwróconego "V"?
  19. Dzi4d3k a ile płacisz więcej za prąd z powodu tej powietrznej pompy ciepła do CWU?
  20. Też przyjmuję taką zasadę. Wręcz czekam na efekt dłużej niż dobę, dlatego po kilku miesiącach posiadania kotła, dalej coś zmieniam ;) Tutaj jednak temperaturę zadaną kotła i histerezę już kiedyś zmniejszałem i nie miało to wpływu na sposób modulacji, dlatego teraz dołożyłem tą zmianę startu pomp. No ale co racja, to racja, dlatego muszę cofnąć te zmiany. Czy obniżenie temperatury kotła i histerezy to były złe pomysły? Z dyskusji na tym forum wynika, że nie. Mi przy zadanej na 70 dochodziła de facto do 85 stopni, a stwierdzono tutaj, że przy takiej temperaturze pojawiają się już straty, dlatego lepiej obniżyć. Duża histereza z kolei skutkowała schodzeniem na niższe temperatury, a co za tym idzie chłodniejszym powrotem. Wyższa temperatura startu pomp również miała spowodować pracę kotła na wyższych temperaturach, żeby powrót był cieplejszy. Tylko, że ja spodziewałem się efektu takiego, że skoro piec później się odpala i szybciej gaśnie, to długość pracy palnika się skróci. Tymczasem piec zaczął modulować na niższych mocach i zamiast krótszej, to mam dłuższą pracę palnika.
  21. Zielone pole to modulacja, a białe to pauza. Niebieska linia to temperatura kotła. Od razu widać kiedy zmieniłem ustawienia na opisane w powyższym poście. Przedtem miałem "V", a teraz mam "W" :)
  22. truskawkowy9886. Akurat miałem napisać swoje ostatnie spostrzeżenia. Do tej pory miałem wzorcowe "V", o jakim pisałeś tutaj w poście #616. A od paru dni już, tak jak ty, tego nie mam. Co zmieniłem? Poszedłem za głosami z tego forum i: - zmniejszyłem temperaturę zadaną z 70 na 65 stopni, - zmniejszyłem histerezę z 20 na 10 stopni, - zwiększyłem temperaturę startu pomp z 45 na 50 stopni. Wcześniej pisałem, że praca na niższych mocach u mnie, to jak Yeti - niby jest, ale go nie widać. Teraz te Yeti się objawiło. Kocioł zaczął mi mocno modulować. Pracuje mi o wiele dłużej, wcześniej to było 8-10 godzin na dobę, a teraz to jest 13-16 godzin na dobę, ale praca jest na niższych mocach (nawet na 30% - taką mam ustawioną minimalną). Przedtem pracował w zakresie temperatur od 45 do 80 stopni, w wyjątkowych momentach spadało do 40, a rosło do 85 stopni. Teraz pracuje w zakresie temperatur od 50 do 75 stopni, a w wyjątkowych momentach spada do 45, a rośnie do 80 stopni. Nie do końca jednak rozumiem, co w bezpośredni sposób wpłynęło na to, że zaczął tak obniżać moc. Przed tymi zmianami na zewnątrz też były takie mrozy, więc odbiór z C.O. był podobny, a nie modulował. Zrobię testy i teraz jak się ustabilizują temperatury, to co jakiś czas będę jedną z powyższych zmian wycofywał i zobaczę kiedy mi wróci te "V", o jakim pisałeś. Sprawa najistotniejsza: na poziom spalania nie miało to wpływu. Przez chwilę myślałem, że coś drgnęło w dobrą stronę, bo w jednym dniu miałem o parę kilo mniej, ale potem wróciło do niefajnej normy 50 kg na dobę. Paradoksalnie w tym dniu, kiedy było najmniejsze spalanie, to palnik pracował najdłużej - 16 godzin. Na drugi dzień pracował 13 godzin i spalanie było o 7,4 kg wyższe... Może więc niepotrzebnie chcesz, aby twój kociol przestał schodzić z mocą? Może te "V" nie jest wcale takie idealne? Wyłączyć fuzzy logic też miałem zamiar, ale ostatnio zastrajkowałem i nic nie zmieniałem od iluś dni, więc przechodzi ten test na później ;)
  23. Październik 730 kg. Listopad 930 kg. Grudzień 1221 kg. Przy obecnych mrozach w styczniu pali około 50 kg na dobę. Bez kominka. Opis mojego domu i kotła znajdziecie w moim profilu.
  24. No to dogrzej do tych 10 stopni w domu, stała pompa na NIE i ci się będzie włączał i wyłączał. A jak ci piec trzyma na małych temperaturach i nie umie dojść do zadanej kotła 65 stopni, bo całe ciepło idzie na C.O., to podwyższ jego moc zwiększając czas podawania. Ja się nie znam, ale u mnie to zadziałało. Stała pompa, to jak tam nie mieszkasz, to wg mnie bez sensu.
  25. Nie znam się na piecach, ale trochę na matematyce, dlatego moja "rozkmina" jest taka: Masz 40 stopni zadaną na C.O. Masz w domu 7 stopni, a zadaną 10 stopni, więc brakuje ci 3 stopni. Skoro masz histerezę pokojowej 10 stopni, to do zadanej na C.O. dodaje ci jeszcze... 30 stopni. Czyli w sumie masz już zadaną 70 stopni. Czyli więcej niż te 53 stopni startu pomp. Na moje oko dlatego ci pompa pracuje. I tak, jak powiedział serwisant: będzie pracowała tak długo, dopóki temperatura w domu osiągnie zadaną. Teraz jeszcze napisz jak masz ustawiony start pomp w ustawieniach serwisowych kotła, a nie w ustawieniach serwisowych C.O. Co ty chcesz osiągnąć? Żeby piec się palił na wysokich temperaturach, ale żeby nie ogrzewał domu? Jeśli tak, to ustawiasz minimalny start pomp w ustawieniach serwisowych kotła dużo powyżej temperatury zadanej kotła i pompy wtedy nigdy nie wystartują. Czyli skoro masz zadane na kotle 65 stopni, przy "swobodnym" paleniu (bez oddawania ciepła na pompy) dojdzie spokojnie do 75-80 stopni, to jeśli się da, to ustaw start pomp od 85 stopni i wtedy się nigdy nie uruchomią. Chyba?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.