Skocz do zawartości

Ozi80

Stały forumowicz
  • Postów

    1605
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez Ozi80

  1. Dodam, że temperatura zadana kotła dalej wychodzi 60-65 stopni (taką ustawiłem na krzywej pogodowej), ale jest taka różnica, że jak dogrzeje pomieszczenie/wodę do zadanej, to mimo że nie osiągnął zadanej kotła, zmienia zadaną kotła na 7 stopni, a co za tym idzie - wygasza się.
  2. Zmiana z ciągłej na automatyczną pracę kotła od 25 listopada. Efekt: Nie wiem, czy to takie dobre, Niebieska linia, to temperatura kotła. O ile przedtem temperatura kotła dochodziła do prawie 80 stopni, tak teraz nie dochodzi nawet do 60... Z tego, co piszecie, to niedobrze dla kotła. Zobaczymy, jak ze spalaniem, na razie większe, ale też dlatego, że w weekend dłużej trzymałem temperaturę komfortową, bo nie byłem w pracy. Poza tym było chłodniej, niż przed weekendem.
  3. U mnie to wygląda tak (zielone - modulacja, fioletowe - wygaszanie, białe - pauza, niebieska linia - temperatura kotła): Po przekroczeniu 65 stopni zaczyna dopiero spadać moc palnika. Temperatura kotła dalej rośnie. Przy 70 stopniach zaczyna się wygaszanie. Temperatura kotła dalej rośnie. Po wygaszeniu, przez jeszcze jakieś 15 minut nadal temperatura kotła delikatnie rośnie.W efekcie dochodzi do prawie 80 stopni (na powyższym wykresie doszła do 79,4 stopni) i dopiero zaczyna spadać. Dlaczego u jackjj inaczej to działa?
  4. Tylko, że ja jakbym miał zadaną 75 stopni, to przy wygaszaniu dochodziłby pewnie do 90 stopni. Czy to już nie robi się niebezpieczne?
  5. Ja mam zadaną 65 stopni, ale podczas wygaszania dochodzi nawet do prawie 80. Jako, że histerezę mam 20, to spada do 45 i zaczyna się odpalać na nowo.
  6. Czytam to forum od dwóch miesięcy i nie widzę, żeby ktokolwiek pisał, że utrzymuje na piecu temperatury 40-50 stopni.
  7. I tym oto sposobem zrozumiałem do czego służy "Delta źródła" w nastawach serwisowych C.W.U. :) Nigdy tego nie rozumiałem, bo też zawsze miałem włączony tryb ciągły, a w instrukcji sterownika nie pisze, że nastawa ta dotyczy tylko trybu automatycznego. Swoją drogą przydałyby się lepsze opisy w instrukcji sterownika. Tutaj Defro i ich sterownik Adaptive bije niestety Teklę z Estymą na głowę. Dużo ładnej opisane, pełnymi zdaniami. Instrukcja Estymy jest wprawdzie przejrzysta, tabelkowata, ale aż prosi się o rozwinięcie w postaci "prozy", co autor miał na myśli. W dodatku instrukcja jest nieaktualna, bo ja mam w sterowniku nastawy, których w instrukcji nie ma, albo są w innym miejscu (w "serwis", a nie w "nastawy"). Swoją drogą przeglądając instrukcję kotła Defro zauważyłem taki fajny opis odnośnie nadmuchu: http://www.defro.pl/download,oferta,546,546_dtr-defro-duo-ekopell-nz-wyd-xi.pdf - strona 20. Normalnie miód malina, opisane kolory płomienia i co w jakim przypadku trzeba zrobić. Nie wiem, czy źle szukałem, ale czegoś takiego nie znalazłem w instrukcji Tekli. Wracając do tematu: - Histerezy C.W.U. nie da się ustawić na 20; max jest 10 i taką też mam. - Przewyższenie kotła podczas grzania C.W.U., czyli chyba wspomnianą przeze mnie na wstępie "Deltę źródła" mam ustawioną na 5 stopni. Domyślnie było na 10, ale serwisant Tekli polecił zmienić na 5. Dlatego też wyliczył sobie 51 stopni, o czym pisałem dzisiaj w nocy. Wniosek z tego taki, że przy mojej histerezie 20, piec odpaliłby się dpiero gdyby zastygł do 31 stopni. - Podłogówki nie posiadam, dlatego patrzę na ustawienia Czarnego. Na razie jednak chciałem się wstrzymać z pogodówką, a zostawić mu temperaturę C.O. zadaną ręcznie (40 stopni). - Niskich temperatur nie chcę trzymać, cały czas miałem w trybie ciągłym temperaturę zadaną kotła na 65 stopni. Tryb automatyczny, ktorego jeszcze nie do końca rozumiem, obliczył mi takie niskie 51 stopni. - Nie mam za bardzo możliwość gdzie dać drugiego RCK, bo wyczystka w innym pomieszczeniu, a w kominie wkład kominowy. Podsumowując. Żebym mógł uruchomić tryb automatyczny, to muszę tak zmienić nastawy, żeby: * Temp. zadana kotła - histereza kotła > Temp. MIN pomp Temperaturę zadaną kotła w trybie automatycznym oblicza tak: * Temp. zadana kotła = Temp. zadana C.W.U. + Delta źródła C.W.U. Podstawiając do moich obecnych danych: * Temp. zadana kotła = 46 + 5 = 51 * 51 - 20 = 31 jest niestety mniejsze niż 45. Jeśli nie posłucham serwisanta Tekli, który radził deltę źródła ustawić na 5 stopni tylko zwiększę ją do 15, to: * Temp. zadana kotła = 46 + 15 = 61 * 61 - 20 = 51 jest już większe niż 45. Czyli właściwie obyłoby się bez zmniejszania histerezy kotła. Wystarczyłoby zwiększyć deltę źródła C.W.U. Widzę jednak tutaj jeszcze nastawę o nazwie "Delta MIN temp." ("Minimalna różnica temperatur między źródłem, a c.w.u. przy której mogą pracować pompy"). Mam ją standardowo ustawioną na 5 stopni. Jak ją rozumieć? Że nie załączy pompy C.W.U. dopóki temperatura kotła nie przekroczy o tą deltę temperatury zadanej C.W.U.? Czyli, jak jest zadana C.W.U. na 46 stopni, to pompa C.W.U. nie załączy się przy 45 stopniach kotła (nastawa "Temp. MIN pomp"), tylko będzie czekał, aż kocioł rozpali się do 51 stopni (Temp. zadana C.W.U. + Delta MIN temp.)? Dobrze myślę? Tak sobie jednak wszystko ładnie liczę dla C.W.U., ale co z C.O.? Na jakiej podstawie tutaj wylicza zadaną temperaturę kotła? Powiedzmy, że mam C.W.U. zadaną 20 stopni, bo jest tryb ekonomiczny, a temperaturę zadaną C.O. mam 40 stopni, to ile obliczy temperaturę zadaną kotła? Tutaj nie widzę żadnej delty... Już wcześniej pytałem: dlaczego 50? Wracam jeszcze do moich wcześniejszych pytań: 1. Próbując zmniejszyć temperaturę czopucha: - mogę zmniejszyć na RCK z sugerowanych przez Teklę 15 pascali na 10 pascali? - mogę otworzyć na stałe drzwi wyczystki (która znajduje się w innym pomieszczeniu, niż piec) i je tak zostawić? 2. Przy stałej pompie na "tak", nie działa histereza temperatury pokojowej? 3. Przy trybie pracy pogodowym jaki ustawić współczynnik korekcji (pytanie do Czarnego, ile on ma)? 4. Dalej dla mnie zagadką jest to, co opisałem w poście 18 listopada o godzinie 12:15 (to niezrozumiałe dla mnie trzecie z rzędu odpalenie kotła, mimo tego, że nie spadł poniżej zadaną minus histereza).
  8. Włączyłem dzisiaj tryb pracy kotła automatyczny i... od razu go wyłączyłem. Bez waszej pomocy nie ma szans. Spójrzcie na powyższy wykres. Po lewej o godzinie 16:00 widać, jak piec się rozpalił na trybie ciągłym. Po prostu jego temperatura spadła poniżej 45 stopni (zadana 65, histereza 20). O godzinie 19:00 włączyłem tryb automatyczny. Z tego, co zauważyłem wyliczył sobie zamiast 65, to 51 stopni. Godzina 20:20 - ktoś idzie się kąpać, temperatura C.W.U. spada poniżej 36 stopni (zadana 46, histereza 20), więc włącza się pompa C.W.U. i dogrzewa wodę. Temperatura kotła spadła przez to poniżej 45 stopni. Przy trybie ciągłym już rozpalałby się piec. Ale teraz nie. W efekcie wyłącza się pompa C.W.U., bo w nastawach serwisowych kotła "Temp. MIN pomp" mam ustawione na 45. Temperatura C.W.U. więc znowu spada. W międzyczasie temperatura pokojowa również spadła poniżej zadanej minus histereza. Pompa C.O. jednak również się nie włącza, no bo "Temp. MIN pomp" = 45. W efekcie, abym mógł się wykąpać, musiałem przełączyć z powrotem o godzinie 21:40 na tryb ciągły. Dzięki temu piec się rozpalił, po chwili przekroczył temperaturę 45 stopni i pompa C.W.U. w końcu ruszyła. Jakbym zostawił na trybie automatycznym, to kąpałbym się w zimnej wozie... Co zrobiłem źle? "Temp. MIN pomp" powinienem ustawić na mniej? Histerezę kotła powinienem zmniejszyć do zera?
  9. W takim razie czarny38 na ile masz ustawiony współczynnik korekcji przy tej twojej krzywej grzewczej 60-60-70?
  10. Kolejny dzień z VIDE ROOMem i już chyba rozumiem, co miałeś na myśli pisząc o stałej pompie: Mając stałą pompę na "tak" po osiągnięciu temperatury komfortowej w pokoju, pompa się nie wyłączyła, tylko dalej puszczała ciepło na C.O. z temperaturą równą "TCO zadaną ręcznie". Czym więcej temperatura w pokoju przekraczała tą zadaną, tym mniejsza temperatura była puszczana na C.O. (o ile - o tym decydował współczynnik korekcji). W efekcie pompa by się wyłączyła dopiero wtedy, gdy temperatura puszczana na C.O. spadła by poniżej "MIN Tco pomp". Krótko mówiąc: przy TCO zadanej ręcznie 40 stopni, współczynniku korekcji 10 stopni i temperaturze zadanej w pokoju 24 stopni, zamiast przestać grzać po osiągnięciu tej temperatury 24 stopni, to przestawałby grzać po osiągnięciu 25 stopni. Nie wiem, czy dobrze rozumiem, ale gdyby temperatura w pokoju spadła do 24,9 stopni to pompa znowu by się załączyła? Jeśli tak, to jaką rolę przy stałej pompie na "tak" odgrywa histereza temperatury pokojowej? W każdym razie po jednym dniu przełączyłem stałą pompę na "nie", żeby grzał mi do faktycznie zadanej temperatury pokojowej i po jej osiągnięciu pompa się wyłączała. A załączać się będzie po spadku poniżej temperatury zadanej minus histereza. Tak chyba będzie ekonomiczniej. Sam sobie odpowiem na pytanie. Wychodzi na to, że jest inaczej, niż tu odpisałeś Lamie: Chodzi mi o te "dwa". Dzisiaj na zewnątrz było 12 stopni. W domu miałem 23 i mimo, że temperatura komfortowa była ustawiona na 24 stopnie, a histereza na 0,5 stopnia, to pompa C.O. się nie załączyła. Zwiększyłem temperaturę komfortową do 25 i dalej nic. Dopiero, gdy "MAX Tzew pomp komf." zwiększyłem z 10 do 13 stopni, to natychmiast pompa C.O. się załączyła. Tak więc przy trybie ręcznym, a nie pogodowym pompy również wyłączają się, gdy na zewnątrz wzrośnie temperatura ponad próg wskazany nastawą "MAX Tzew pomp komf./ekon.". A jeśli chodzi o te "raz", to mimo ręcznego korygowania TCO zadanej ręcznej przy temperaturze minusowej i tak nie działałoby tak samo, jak twoje progi pogodowe. No chyba, że współczynnik korekcji byłby ustawiony na zero stopni, to tak. Dobrze myślę? Czy też może przy trybie pogodowym jednak współczynnik korekcji też jest brany pod uwagę? Podsumowując: - przy stałej pompie na "tak", nie działa histereza temperatury pokojowej, - bez względu na tryb pracy, nastawa "MAX Tzew pomp komf./ekon." zawsze działa, - przy trybie pracy pogodowym nie działa współczynnik korekcji. Dobrze myślę?
  11. No i już widzę bezsens pracy ciągłej kotła przy czujniku pokojowym. On przy temperaturze komfortowej na C.O. w ogóle nie sugeruje się histerezą kotła! Dlaczego??? Zielone pole na wykresie to modulacja, czyli palnik pracuje. Białe to pauza, czyli palnik nie pracuje. Inne kolory to wygaszanie, czyszczenie, rozpalanie, rozżarzanie. Niebieska kreska to temperatura na kotle. Czarna kreska to temperatura wody w kranie. Mam ustawioną komfortową 46 stopni od 5:00 do 6:00 rano, żeby się nam trochę zagrzała zanim wstaniemy do pracy. To, że nie zdąży w tą godzinę dojść do tych 46 stopni, nie ma znaczenia. Te niecałe 40 stopni wystarczy, żeby umyć twarz i ręce. Zielona kreska to temperatura w pokoju. Na te dwa skoki wczoraj o godzinie 22:00 nie patrzcie, bo się bawiłem VIDE ROOMem i ciepło z moich rąk przeszło na niego. Przez całą noc mimo że piec się ani razu nie odpalił, spadła do 23,1 stopni (czyli de facto gdzieś do 22). Od godziny 5:00 do 11:00 ustawiona była komfortowa 24,5 stopni (czyli de facto 23,5). I teraz pytanie: po co w tym czasie cały czas działał palnik? Zrobił sobie tylko dwie chwilowe przerwy co 2 godziny (chyba ze względów bezpieczeństwa?). O ile rozumiem jego pracę między godziną 5:00, a 7:00, bo kocioł nie umiał przekroczyć nawet 50 stopni, to czemu o godzinie 8:00, gdy już doszedł do 65 stopni, to nie pozwolił zejść temperaturze kotła do 45 stopni (mam histerezę 20 stopni)??? Pracował dalej, temperatura wzrosła do 68 stopni i rozpoczął wygaszanie dopiero jak miał 67 stopni. A potem mimo że kocioł miał 64 stopnie, to znowu go rozpalił!!! Wygasił w końcu, gdy zbliżała się godzina 11:00, a więc temperatura ekonomiczna w pokoju... Wdupił mi w tym czasie (przez te 6 godzin) 16,7 kg peletu, a na zewnątrz w tym czasie było cieplutko, bo z 7-10 stopni... Bezsens... Zobaczymy co będzie robił, jak od godziny 15:00 znowu będzie komfortowa na pokój. Oj brakuje mi tu na tym wykresie temperatury na C.O. Już powiedziałem to Estymie, że by się to przydało...
  12. Zobacz moje poprzednie filmiki, nie było takich niedopałek, a pelet mam cały czas jeden i ten sam. Tak więc pewnie wina tego, że zwiększyłem czas podawania z 4,2 na 5,5. Co ciekawy taki wysoki 5,5 miałem od początku na standardowych nastawach. Nie wiem, czy wtedy nie miałem takich niedopałków, czy też może nie zwracałem na to uwagi. Swoją drogą po spaleniu 40 kg peletu tyle niedopałków to i tak nie jest jakoś dużo, co nie? Przecież ich tam będzie z parę gram. W dodatku jak się je wzięło do ręki, to się rozsypały, więc one tylko wyglądają jakby nieruszony pelet.
  13. Grzechotnik mój dom niestety nie jest nowy, więc w pierwszym sezonie spalanie mogę mieć większe co najwyżej z powodu tego, że jeszcze błądzę z ustawieniami. Termometr spalin. Czy to serio tak konieczne? Z fizyki też orłem nie byłem, ale na chłopski rozum, to ciepło czopucha jest chyba wprost proporcjonalne do temperatury spalin, nie? Skoro piszecie tu, że umiecie położyć rękę na czopuchu, a ja nie umiem, to dla mnie jest jasne, że mam zbyt dużą temperaturę spalin. Czy źle myślę? Termometr widzę że drogi nie jest, ale jako że sam wolę nie rozbierać czopucha, wiertać w nim, kleić i montować go z powrotem, to musiałbym znowu wzywać fachowca, który weźnie więcej niż kosztuje sam termometr... Póki co zmniejszyłem nadmuch max z 55 na 45, a min z 35 na 30. Zaobserwuję popiół i najwyżej znowu zmniejszę. Zastanawiam się jeszcze, czy nie zmniejszyć na RCK z sugerowanych przez Teklę 15 pascali na 10 pascali i czy po prostu nie otworzyć na stałe drzwi wyczystki i je tak zostawić? Tylko, że wyczystkę mam w innym pomieszczeniu, niż kocioł - dlatego też odpada mi RCK na wyczystce. Mogę tak eksperymentować czy nie bardzo? Ostatnio podniosłem czas podawania z 4,2 do 5,5, bo piec nie wydalał. Teraz jednak widzę, że chyba nie dopalał mi się przez to pelet. Zerknijcie na filmik. Przy okazji specjalnie dla truskawkowy9886 nagrałem te moje płyty ceramiczne: Wróciłem więc z czasem podawania na 4,2. Liczę, że zmniejszony nadmuch spowoduje, że piec mimo mniejszego podawania, będzie wydalał. Dobrze kombinuję? Wczoraj dzień wycięty z życiorysu: kurier przywiózł VIDE NET i VIDE ROOM. Zaparłem się, że sam to podłączę i się udało. Brawo ja ;-) Teraz cała ta moja wcześniejsza zabawa z czujnikiem pogodowym idzie w kąt, bo zaczyna się nowa zabawa. Z czujnikiem pokojowym. Wróciłem teraz do starych wpisów od czarny38 i Grzechotnik. No to mam pokojowy. Obecnie mam stałą pompę na "tak", tryb pracy kotła ciągły. Na razie bedę obserwował na tych nastawach, ale za jakiś czas zmienię sobie na tryb pracy automatyczny. Rozumiem, że za tą zmianą musi iść zmiana stałej pompy na "nie"? Obecnie siedzę w pracy, zalogowałem się na serwer igneo.pl i widzę już, że chyba niepotrzebnie działa mi właśnie pompa C.O. Czujnik raczej do skalibrowania, leży na razie jeszcze na podłodze na kartonie, bo w nocy nie chciałem już wiertać w ścianie. W kazdym razie pokazuje mi o ponad 1 stopień więcej niż moja stacja pogodowa w pokoju. Dlatego mam ustawioną temperaturę komfortową na 24,5 stopnia, a histerezę na 0,5 stopnia. Obecnie mam w pokoju 24,4 stopnia (patrząc na wykres to godzinę temu było 24,6), a pompa C.O. dalej działa. Przy okazji palnik też cały czas działa i tylko co dwie godziny na chwilę się wyłącza i od nowa. Brakuje mi na tym wykresie jeszcze obecnej i zadanej temperatury C.O. oraz mocy palnika, bo miałbym pełny obraz. Wczoraj zrozumiałem w końcu co to jest ten współczynnik korekcji. Mam temperaturę C.O. zadaną ręcznie 40 stopni (zmieniłem tryb pracy C.O. z pogodowego na ręczny, nie wiem czy dobrze zrobiłem?) i jak sobie ten współczynnik korekcji ustawiłem na 10, to przy zadanej 24,5 stopnia, gdy w pokoju było 23,5, to na C.O. zadał nie 40, a 50 stopni. I w drugą stronę to samo: jak było 25,5 stopni w pokoju przy zadanej 24,5, to na C.O. zadawał nie 40, a 30 stopni. No i przy moich obecnych nastawach, to na co ma wpływ pogodówka? Na nic? Jak już mój piec popracuje sobie na aktualnych nastawach, to zmienię na nastawy od czarny38, czyli na tryb pracy kotła automatyczny. I tutaj pytanie: mam rozumieć, że ty, mimo posiadania czujnika pokojowego, masz tryb pracy C.O.nadal ustawiony na pogodowy? Tym pogodowym właściwie dajesz mu zielone światło na grzanie na maksa (60 stopni na C.O.) nawet przy plus 10 stopniach na zewnątrz, a faktyczne sterowanie zostawiasz czujnikowi pokojowemu? Wtedy temperatura C.O. zadana ręcznie nie ma znaczenia? Jeśli tak, to jak wtedy działa współczynnik korekcji? Tak, jak mi przed zamontowaniem pokojówki, że wskazywał nim po prostu różnicę między temperaturą zadaną C.O. dla trybu komfortowego, a temperaturą zadaną C.O. dla trybu ekonomicznego? Czyli u ciebie to działa trochę zero-jedynkowo: w pokoju jest temperatura niższa, niż zadana, to idzie na C.O. 60 stopni, a jak osiągnie zadaną temperaturę w pokoju, to pompka się wyłącza i kaloryfery stygną? Rozumiem, że masz opcję stała pompa na "nie"? Jeszcze kwestia nastaw "MAX Tzew pomp komf." i "MAX Tzew pomp ekon.". Czy one działają przy trybie pracy C.O. ręcznym, czy tylko przy pogodowym? Dobrze rozumiem, że jeśli bym zostawił tryb pracy C.O. ręczny i zmienił tryb pracy kotła na automatyczny, to wtedy trzymałby kocioł temperaturę 50 stopni? Czemu akurat 50? No i co z nastawą "stała pompa"?
  14. No program czasowy wiem co to jest i używam go. Wręcz brakuje mi tam jeszcze pośredniego trybu między ekonomicznym, a komfortowym. Ja cię zrozumiałem początkowo, że ty sobie kocioł ustawiłeś tak, że godzinę pali, a godzinę nie. Ja póki co mam czujnik temperatury na zewnątrz, czyli pogodowy i sobie ustawiłem współczynnik korekcji na 15 stopni, dzięki czemu w nocy kaloryfery są zawsze zimne. Musiałoby być w trybie ekonomicznym na zewnątrz minus 10 stopni, żeby zadaną wyliczył na 30 stopni, przy których dopiero załącza się pompa C.O. Ale te wszystkie ustawienia i tak od przyszłego tygodnia pójdą w łeb, bo właśnie dotarł do mnie VIDE ROOM, czyli czujnik pokojowy, którego mam zamiar w weekend zamontować i uruchomić. I tutaj ustawię sobie ekonomiczną powiedzmy na 21 i jak w nocy spadnie poniżej, to i tak pompy się uruchomią.
  15. Mi serwisant z Tekli radził jak największą histerezę, a przy okazji jak największą temperaturę zadaną. Ale zadane więcej niż 65 stopni to ryzyko, że przekroczy się 75 stopni, które już chyba włącza alarm. Bo nie wiem, jak u ciebie, ale u mnie temperatura pieca jak się zagrzewa i nic (w sensie włączone pompy) mu nie przeszkadza, to dochodzi do temperatury o 5 więcej, niż zadana. Niby jak to zrobiłeś? Pytanie co jest ekonomiczniejsze: żeby piec chodził pół doby na pełnej mocy, czy całą dobę na pół mocy?
  16. Szybkie wychładzanie kotła. Jeśli ja mam pompy wyłączone, to z zadanej temperatury 65 stopni do 45 stopni (histerezę mam na 20 stopni) nie zejdzie mi przez całą noc, więc piec śpi sobie razem ze mną. Dopiero ustawione na 5:00 rano załączenie obu pomp (C.O. i C.W.U.) powoduje nagły spadek temperatury kotła, co niemal automatycznie powoduje jego odpalenie. No i jak tak te dwie pompy sobie pracują, to piec musi chodzić praktycznie bez przerwy, bo inaczej nie wydoli. Wczoraj nawet chodząc bez przerwy nie wydalał, jak mu zadałem 46 stopni na kaloryfery... O tym już pisałem wyżej. Inna rzecz, że jak ja czytam o tych waszych 21 stopniach przy temperaturze komfortowej, to od samego czytania robi mi się zimno. Tyle to ja mogę mieć jak śpię, ale jak przychodzę z pracy to musi być co najmniej te 23, a żona by chciała nawet 24. W domu mam się czuć komfortowo, chodzić w krótkich spodenkach i w krótkim rękawku, a nie w dresie. Do utrzymania satysfakcjonującej mnie temperatury w pokoju, wystarcza mi przy obecnej pogodzie około 40 stopni na kaloryferach. Czy to dużo? A prowadnice na nie masz?
  17. Nie narysuję, bo jej nie znam. Sambor: czy obniżenie nadmuchu to dobra droga?
  18. Zainspirowałeś mnie i dzisiaj tez sobie zmniejszę nadmuch. Ja mam dalej standardowy Powietrze MIN (moc 20%) = 35. Powietrze MAX (moc 100%) = 55. Pytanie czy przez to nie zmaleje moc kotła i już w ogóle nie będzie umiał się ogrzać do tych zadanych 65 stopni? Co do płyt ceramicznych to te leżące poziomo nad palnikiem a pod całą szerokością rurek, to chyba właśnie zatrzymują ciepło w piecu? Poniżej dzieło mistrza Painta. Szare to te płyty ceramiczne, a brązowe to palnik.
  19. No właśnie, piec ma dwa miesiące, jest niby nowoczesny, 5. kategorii, fafnoście certyfikatów, więc ja go mam przerabiać w jakiś sposób? Wstawiać jakieś zawirowywacze? Na przeciwko palnika ma ustawione pionowo płyty ceramiczne, a nad palnikiem poziomo kolejne dwie - to było wszystko w zestawie. Tak, jak napisał kolega wyżej - co najwyżej mogę go wyczyścić. Już i tak poszedłem krok do przodu inwestując w RCK, no bo nie winą Tekli jest to, że mam za szeroki wkład kominowy (16 cm). Nawet jak kupię termometr spalin (do teraz nie wiem, jak i gdzie się go montuje - mam wywiertać dziurę w rurze między piecem a kominem?), to co on zmieni w sposobie spalania? Co najwyżej poinformuje mnie, że temperatura spalin jest za wysoka. I co dalej? Przydałyby mi się jasne instrukcje: jak będzie temperatura za duża, to np. zmniejsz nadmuch, albo cokolwiek...
  20. A tak słownictwem dla laików? Co to jest wymiennik? Co to jest zawirowywacz?
  21. Czytam wasze wpisy, że wam idzie dużo, bo 30 kg dziennie, to powiem tylko tyle, ze mi obecnie idzie ponad 40 kg dziennie. Mam mutanta 35kW, a jak ogrzewa C.O. i C.W.U. to niemal bez przerwy grzeje na 100% mocy i nie umie dojść do tych zadanych 65 stopni. Musiałem mu wczoraj zwiększyć czas podawania, bo nie dawał rady. Na C.W.U. ma zadane 46 stopni, a na C.O., jak chciałem wygrzać dom po powrocie z pracy i zadałem mu pogodówką 46 stopni na kaloryfery, to nie dał rady przy podawaniu 4,2 sekundy... Rura z pieca do komina wrząca, tak jak kolega wyżej napisał - można by naleśniki smażyć. I to mimo RCK na niej (klapka się rusza jak ***). A temperatura kotła nie umiała za bardzo podskoczyć z tego minimalnego poziomu 45 stopni (mam histerezę 20 stopni). Przecież jak na dworze dowali minus 20, to spalę chyba z 80 kg dziennie, a i tak w domu będzie zimno? Mogłem zostać przy tym zasypowym...
  22. Powoli :) Zawór się nie zamknął, priorytetu CWU nie mam nadanego. Jakby się zawór zamknął (w sensie przekręcił na zero?), to wtedy by właśnie na C.O. nie szło ciepło, nie?
  23. Wyłączenia pompy od pokojówki nie mam, ale mam nastawę serwisową "MIN Tco pomp" (Minimalna temperatura wyliczona c.o. przy której może pracować pompa obiegowa c.o.) ustawioną na 30 stopni. To, że wyłączenie pompy nie powoduje zamknięcia zaworu, to już zauważyłem. Co w takim razie nim steruje? Co to jest "aktywna ochrona powrotu"? Zawór 4D jest chyba od tego, żeby właśnie chronić ten powrót? Tak to u mnie wygląda: W górę idzie do C.O., a z prawej strony idzie powrót. Na tym zdjęciu widać jeszcze jedną magiczną rurkę, która pomija zawór i pompę idąc bezpośrednio z kotła do C.O.. Pytałem instalatora po co to, to powiedział, że to zabezpieczenie z zaworem kulkowym. Cokolwiek to znaczy.
  24. Sambor proszę o wytłumaczenie skrótów DTR i PID :) Nie mam termometru spalin. Już wyżej pytałem gdzie się go montuje, ale nikt nie odpisał. Dawek paliwa (czyli czasu podawania na każde 20 sekund?) po zamontowaniu RCK nie zmniejszałem ani ja, ani piec nie zrobił tego sam. Mam zmniejszyć? Do ile? Teraz mam ustawione na 4,2 sekundy przy mocy 100%, bo po kolejnym zważeniu okazało się, że wydajność podajnika to 21,3 kg/h. U mnie roczne spalanie będzie gdzieś dwa razy większe, niż u siebie, więc jakby RCK faktycznie miał dać 10% zysków, to byłoby super... Patrol. Temperatura załączenia pompy to 30 stopni. Na pewno od godziny 23:00 nie działała, bo widzisz na zdjęciu jaką miał zadaną. Wcześniej (przed godziną 23:00) raczej tak, bo teraz rzadko kiedy (może nawet wcale?) widzę pompę, żeby nie działała, nawet jak zadana temperatura jest osiągnięta (swoją drogą też nie wiem, czy to normalne). Tak, jak pisałem: kocioł właśnie się rozgrzewał do zadanych 65 stopni, a o tej 23:07 miał 55 stopni. No ale nawet jak się rozgrzewał, to nie chyba po to, aby dawać ciepło na kaloryfery, skoro miał zadaną C.O. 24 stopnie? Jak przyszedłem do kotłowni powiedzmy o 23:05, to jeszcze temperatura C.O. rosła, mieszasz coś tam robił, bo się diody na nim zapalały. Dopiero od tej 23:07 zaczęła spadać.
  25. Patrol ja rozumiem, że temperatura może przekraczać zadaną. Tak, jak np. przy zadanej kotła 65 stopni, to on po osiągnięciu tej temperatury dopiero zaczyna zmniejszać moc, podczas gdy temperatura cały czas rośnie, aż do rozpoczęcia wygaszania. Tym sposobem dochodzi nawet do 75 stopni. Ale tutaj mi chodzi o coś innego. Skoro przy trybie ekonomicznym miał on zadane 24,4 stopni, to oznacza, że przy moim współczynniku korekcji ustawionym na 15 stopni, 8 minut wcześniej (gdy był jeszcze tryb komfortowy) miał zadane 39,4 stopni. I tyle z pewnością miał, bo z obserwacji widzę, że raczej ładnie się tej temperatury zadanej zawsze trzyma. Tak więc dlaczego po wyłączeniu pompy temperatura zamiast zacząć spadać, czy tez nawet przez jakiś czas się utrzymywać, to ona wzrosła o 8 stopni (do 47 stopni)? Automatyczny mieszacz sobie tak regulował pokrętłem, że tyle puszczał na kaloryfery, które na serio były cieplejsze - dlatego też zszedłem do kotłowni zobaczyć co się dzieje, bo przypadkiem je dotknąłem i wydało mi się podejrzane, że po 23:00 są tak ciepłe. Zamiast trzymać ciepło w piecu, to je puszczał na kaloryfery... RCK. Z lektury tego forum oraz ze słów serwisanta wywnioskowałem, że regulator ciągu służy do regulowania ciągu. Żeby ciąg był mniejszy, niż jest. Wywnioskowałem też, że zależność jest proporcjonalna: szeroka średnica komina powoduje większy ciąg, większy ciąg powoduje że więcej ciepła ucieka przez komin zamiast zostać w piecu. Więcej ciepła uciekającego przez komin powoduje z kolei że temperatura spalin jest większa, a co za tym idzie rura za czopuchem jest cieplejsza. I teraz montaż RCK miał mi zmniejszyć ciąg, a co za tym idzie zmniejszyć ilość ciepła uciekającego przez komin, a co za tym idzie zmniejszyć temperaturę spalin, przez co w efekcie rura za czopuchem miała być chłodniejsza. A nie jest chłodniejsza, więc wnioskuję, że temperatura spalin nie zmalała, więc nadal ciepło ucieka przez komin. Czy coś w moim rozumowaniu jest błędnego?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.