Skocz do zawartości

tomtomek

Stały forumowicz
  • Postów

    368
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez tomtomek

  1. Jeżeli zbiornik przeponowy jest na tej samej wysokości co manometr w instalacji, to jeżeli dobijasz wody i manometr wskazuje 0,2 bar to tyle jest w instalacji (na wysokości manometru). Jeżeli w zbiorniku przeponowym będzie 0,8 bar to gdy będziesz dopuszczał wodę do instalacji - ciśnienie będzie wzrastać (do zbiornika woda nie będzie się nalewać), do momentu, aż przewyższy ciśnienie w przeponie i do zbiornika zacznie napływać woda (ciśnienie w zbiorniku i instalacji jest takie samo). Dalsze napuszczanie wody będzie powodowało wciskanie przepony i napełnianie się zbiornika - ciśnienie będzie wzrastać powoli, gdyż będzie ściskał się gaz w zbiorniku. Wraz ze wzrostem ciśnienia i zmniejszaniem się objętości gazu ciśnienie będzie wzrastać coraz szybciej, aż do momentu gdy gaz już bardzo zmniejszy swą objętość - zbiornik w większości wypełni się wodą - wtedy ciśnienie zacznie szybko wzrastać do momentu, aż "puści" zawór bezpieczeństwa lub coś innego lub ciśnienia w instalacjach się wyrównają.
  2. Nagrzać nagrzeje i później wybierze, tylko że ciepłą wodę na grzejniki będziesz miał nie zaraz po rozpaleniu, a dopiero po nagrzaniu zbiornika. Jaki będzie opór to nie mam pojęcia, ale jeśli instalacje masz zrobioną alupexem, to nie sądzę, żeby wiele się zmieniło, do bojlera są rurki chyba 1/2".
  3. Jeżeli bojler jest z wężownicą, to odbierze z niego ciepło tylko do jej wysokości, czyli cała ciepła woda, która znajduje się powyżej wężownicy zostanie w bojlerze. Całe ciepło da się "wyciągnąć" np. z poziomego bojlera z płaszczem wodnym, jednak czym niższa różnica temperatur miedzy wodą w bojlerze i w płaszczu tym mniejsza moc, czyli to że w bojlerze będzie 45*C nie oznacza, że woda przepływająca przez płaszcz i do grzejników też tyle będzie miała i grzejniki i tak będą zimne. Bufor działa inaczej, jest w nim warstwowy rozkład temperatur i mimo, że np. 85% bufora od dołu ma temp 30*C, to te 15 % u góry ma 70*C i grzejniki ciągle grzeją z ustaloną mocą. PS No chyba, że pisząc bojler elektryczny miałeś na myśli podłączenie go jak bufora, czyli wypełnienie go wodą kotłową i wpięcie w obieg, ale musiałbyś wspawać odpowiednio zasilanie z kotła i odbiór na instalacje.
  4. Do podgrzania 100l wody o 30*C (grzejesz do 70, a wychładzasz do 40*C) potrzeba 12.57 MJ. Czyli zmagazynujesz energię z jakiegoś 0,7 kg węgla (zakładając, że węgiel ma 25MJ/kg, a sprawność kotła około 70%). Czyli jeżeli dołożenie jednej małej łopatki węgla (0.7 kg) przedłuży Ci palenie do rana, to jest szansa, że taki bojler coś pomoże, pod warunkiem, że konstrukcja bojlera pozwoli na późniejsze odebranie z niego całego ciepła.
  5. Sonda lambda mierzy zawartość tlenu w spalinach, a termopara temperaturę - jakoś nie widzę podobieństwa i zamienności stosowania ;)
  6. A co to ma wspólnego z sondą lambda?
  7. Tak w sumie to po co Ci ten termostat pokojowy? Załóż na wszystkie grzejniki zawory termostatyczne i po problemie. Podłogówki grzeją ciągle (oczywiście musi być odpowiednio niska temp zasilania, aby nie było za gorąco), a w pozostałych pomszczeniach temp. regulować będą głowice na grzejnikach. Głowice mogą być elektroniczne, wtedy można sobie obniżać temperaturę w pomieszczeniu w zależności od potrzeb i pory dnia. Jeśli koniecznie chcesz zostawić ten regulator pokojowy, to na grzejniki u góry (ewentualnie na dole w innych pomieszczeniach niż jest regulator pokojowy) głowice termostatyczne, a w pomieszczeniu z regulatorem zmniejszyć przepływ wody przez grzejnik, tak aby temperatura wzrastała powoli. Wtedy nim w korytarzu się zagrzeje i termostat wyłączy pompę (czy też zamknie zawór) to w pozostałych pomieszczeniach się zdąży zagrzać.
  8. Właśnie dlatego dobrze jest opisywać różne rozwiązania, bo każdy ma inną kotłownię, inne priorytety, sposób palenia itd. - nie ma uniwersalnego rozwiązania dla wszystkich :)
  9. Ten regulator wydaje się być dobrym rozwiązaniem. Co do wyłączania pompy, gdy spadnie temp spalin to u mnie sprawdza się dobrze. Mam ustawione, że pompa wyłącza się, gdy temp w kotle spadnie poniżej 70*C lub gdy spadnie temp spalin. więc gdy nie grzeję bufora do pełna lub akurat włączona jest pompa CO to temp na powrocie jest niska. Z kotła zostanie wypompowana gorąca woda do momentu spadku temp poniżej 70*C. Natomiast, gdy bufor zagrzeję tak że powrót ma powyżej 70*C to po wygaśnięciu pompę wyłączy czujnik kominowy. Nic w buforze się niepotrzebnie nie miesza. Coś ten link nie działa jak należy ;)
  10. Z linku otwiera się strona główna - oferta. Do kotła z akumulatorem ciepła jest np. taki: Moduł UMS-4A. W opisie, ani w schemacie nie ma nic na temat czujnika temp. spalin. Czy do tego można podpiąć czujnik PT1000 i ustawić wyłączenie pompy gdy temp spalin spadnie powiedzmy poniżej 100*C? Jest możliwość podłączenia czujnika na dole bufora, ale w celu określenia stopnia naładowania - czy można na podstawie różnic temp. dwóch czujników w dowolny sposób sterować pompą?
  11. To może daj jakiś link lub nazwę sterownika.
  12. Niedługo się przekonam. Grzałka już zamontowana, ale czekam na warunki z elektrowni zmiany na 3 fazy i zwiększenia mocy. Na próbę podłączyłem na chwilę 2 grzałki pod 230V (moc jakieś 2.5 kW) - powoli grzało :)
  13. Ciężko powiedzieć, czy to by się sprawdziło. Jeżeli bufor ładuję nie do pełna, to powrót z bufora jest znacznie zimniejszy od wyjścia z kotła, ale gdy ładuję do powiedzmy 90 - 95*C to u mnie pod koniec pali się powoli i różnica temperatur jest niewielka i w tym wypadku wyłączenie pompy przez termostat nie jest wskazane. Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem jest czujnik temp spalin, który wyłączy pompę gdy wygaśnie w kotle. Ja zrobiłem to ze starego sterownika pompy CO, ale widziałem też fajne rozwiązanie z termostatu od piekarnika.
  14. Może Ci to w czymś pomoże: https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/21388-m%C3%B3j-bufor-wykonanie-i-koszty/ Co do grzania cwu bufor + bojler, to u mnie się nie sprawdziło - taniej wychodzi mnie grzanie cwu prądem. Co do robienia osobnego obejścia bufora (kocioł - instalacja) to nie ma to sensu. gorącą wodę na co i cwu uzyskujesz z bufora już po kilkunastu/kilkudziesięciu minutach od rozpalenia. Nie jest to ekonomiczne, ale można spalić tylko trochę węgla nie grzać całego bufora - na instalacje jest taka sama ciepła woda bez względu, czy zagrzejesz cały, czy 1/4 bufora
  15. Witam wszystkich na początku nowego sezonu grzewczego :) Zmieniłem taryfę prądu na G13 - poza szczytem 27 gr/kWh i okazało się, że u mnie grzanie cwu taniej wychodzi prądem niż węglem. Duże straty na przesyle ciepła z bufora do góry, a w dodatku zły termostat (od grzałki) z małą histerezą i dość częste załączanie pompy. Postanowiłem również założyć grzałkę do bufora - może będę całkiem grzał prądem, a jeśli nie to będzie na wypadek jakiegoś wyjazdu itp. gdy nie będzie miał kto zapalić w kotle. I tu mam do Was prośbę o pomoc. Grzałka będzie jak na rysunku z boku bufora (są wyjścia 3/4") podłączona rurą 3/4", a grzałka włożona do rury 2". Grzałkę myślałem 3 x 2kW 400V co sądzicie o takiej: http://allegro.pl/grzalka-do-wytwornicy-pary-6kw-i-wiecej-i6022978905.html?reco_id=bd5432fc-a9eb-11e7-963d-246e9677fe90 (Muszę oczywiście dokupić kW i zmienić na 3 fazy - trochę kosztów, ale wyjścia nie ma.) Na bańce z grzałką zamontuję zabezpieczenie termiczne 100*C Sterowanie zrobię chyba na styczniku, ale jaki dać termostat i gdzie zamontować czujnik? Czy będzie to dobrze działać? Proszę o pomoc :) Z góry dziękuję.
  16. Wentylator sterowany mam ze sterownika z czujnikiem kominowym - pali się to wentylator pracuje. Na czas rozpalania mam włącznik. Dodatkowo planuję zrobić wyłącznik podciśnieniowy, który będzie wyłączał wentylator w przypadku mocnego naturalnego ciągu, ewentualnie obniżał obroty, jednak to jeszcze muszę spróbować czy w ogóle warto się z tym "bawić".
  17. Mam zawór Teplomix 55-63*C nr. katalogowy: 1 7766 13 zawory te sprzedawane są bez pół śrubunków. Do tego pasują te od pomp obiegowych, które są drogie. Gdybym miał ponownie kupić taki zawór to wziąłbym ten większy z gwintem przyłączeniowym 6/4" do niego pasują połówki śrubunków ocynkowanych, które są tanie. Podłączenie chyba lepiej z boku, a w dennicy odpowietrznik.
  18. Zobacz do mojego wątku: https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/21388-m%C3%B3j-bufor-wykonanie-i-koszty/ Co prawda schematu całości nie ma, ale jest rozrysowane podłączenie do kotła. Obecnie na zasilaniu mam jeszcze założony zawór zwrotny klapowy, jednak i tak nie trzyma. W rysunku 1 masz opisane; "Grzejemy bufor do temp. x i wtedy włącza się pompa CO" - to się robi trochę inaczej. Pompa CO włącza się gdy tego potrzeba - załącza ją np. sterownik pokojowy, a w kotle palisz wg. potrzeby, tak aby w buforze była odpowiednia ilość ciepła. Nawet, gdy wychłodzisz bufor całkiem to po rozpaleniu w kotle ciepła woda na CO jest dostępna już po kilkunastu minutach (zależy od mocy kotła, jego pojemności wodnej oraz sposobu podłączenia do bufora).
  19. Sezon zimowy się zakończył :) Miarkownik działa super, choć miałem 2 awarie. Najpierw padło serwo. Teraz założyłem Tower Pro MG995 - działa lepiej niż poprzednie MG945. Następnie posłuszeństwa odmówił moduł termopary MAX6675. Zmieniłem również termoparę na bagnetowa model TP02A - jest cienka (ma małą bezwładność) i mimo, że kosztowała tylko 9.5 zł to najdokładniej pokazuje temperaturę. Zamontowałem wentylator wyciągowy spalin RH15Z - pali się teraz bardzo stabilnie i równomiernie niezależnie od pogody. Jako, że ciąg jest w miarę równy to nie mam problemu z ustawieniem rozetek powietrza dodatkowego. Nie ma również problemu z dymieniem podczas rozpalania.
  20. Sam miałem brać od brata kocioł z podajnikiem, jednak mam za mało miejsca w piwnicy. Planowałem to w ten sposób: przy największych mrozach kocioł paliłby się ciągle. Przy mniejszych, gdy zapotrzebowanie na ciepło jest mniejsze, to rozpalałbym, a po nagrzaniu bufora wyłączałbym kocioł, aby wygasł i po dwóch, trzech dniach powtórka ;) Nie wiem jak by to było pod względem ekonomicznym (większa pojemność wodna kotła niż mam teraz, oraz niedopalony węgiel podczas wygaszania), ale byłoby to bardziej wygodne, niż palenie w kotle zasypowym. Co do "pchania się w bufor" to z buforem łatwiej sterować ciepłem, oszczędność opału w okresie cieplejszym (wiosna i jesień) - w dobrze ocieplonym buforze straty są niewielkie w porównaniu z kotłem pracującym na podtrzymaniu, bo w domu ciepło, ale nie na tyle żeby już wygasić :) Minus jest taki, że zajmuje dużo miejsca (choć nie każdemu to przeszkadza).
  21. Ciężko powiedzieć na ile ten wynik z cieplowlasciwe jest miarodajny, u mnie wyszło, że minimalna pojemność bufora to 1100l. Dałem 1350l + bojlery 240l (choć one nie do końca biorą udział w ładowaniu / rozładowaniu - bo w sumie naładowane są ciągle) i jest dobrze. U Ciebie sugerują minimum 1700l, może te 1500l starczy, ale 1000l do takiego domu to mało.
  22. Jak możesz to lepiej większy bufor z wężownicą. To nie jest tak, że jak włożysz 1000l z wężownicą to 800l będzie musiało być ciągle gorące, z tego co pamiętam jak czytałem to wystarcza (przy dobrze zrobionej wężownicy) jakieś 30 cm od góry. Wielkość kotła nie ma znaczenia, różnica będzie tylko w długości grzania - zamiast np. 5 będziesz grzał 7 godzin :) Osobiście likwiduję bojlery, a zamiast nich zrobię coś w rodzaju małego bufora 180l z miedzianą wężownicą i będę grzał cwu przepływowo (powód: bojlery maja już koło 8 - 9 lat, zajmują dużo miejsca i mają duże straty ciepła). Jakie twój dom ma zapotrzebowanie na ciepło? Ile węgla spaliłeś w tym sezonie?
  23. Bojler jest bardziej problematyczny. Dodatkowa pompka, sterownik, zawór mieszający (choć niekoniecznie), odpowiednio wydajna wężownica, aby powrót był zimny. Przepływowo nie ma takich problemów. Co do wielkości to załóż większy bufor lub dwa ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.