Skocz do zawartości

tomtomek

Stały forumowicz
  • Postów

    368
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez tomtomek

  1. Ciągle myślę nad RCK. PG bardzo dobrze steruje się z miarkownika, jednak powietrze dodatkowe przez rozetki z boku kotła zależy od ciągu i dlatego chcę założyć RCK Jednak na razie brak funduszy - pierwszy w kolejce czeka zawór kulowy z siłownikiem, który chcę zamontować zamiast zaworu zwrotnego klapowego. Będzie automatycznie zamykał obieg po wypaleniu w kotle.
  2. Skoro ręczne ustawienie PG powoduje stabilną pracę i utrzymanie zadanej temperatury to skąd wniosek, że kocioł za mały? Raczej stawiałbym na błędy w instalacji. Jednak nadal nie podałeś żadnych szczegółów odnośnie samego kotła i instalacji, więc nadal to wróżenie z fusów.
  3. W moim Logano s111 wymiennik nie jest zbyt wydajny i obniżenie temperatury spalin na 190*C (wg termometru jest 200) powoduje przyduszanie. Muszę zrobić nowe/inne/lepsze zawirowywacze aby obniżyć temp spali bez zmniejszania ilości powietrza.Ogólnie to muszę trochę posiedzieć w piwnicy i popróbować. Jak przyjdzie mi termometr 8-kanałowy i zamontuje go w mieszkaniu (żeby mieć podgląd na temperaturę w kotle i buforze) to puszczę przez ciepłomierz, żeby porównywać sprawność przy różnych ustawieniach. Ciepłomierz mam 1/2 cala i dość mocno przydławia przepływ, muszę więc kontrolować co dzieje się z temperaturą, a do piwnicy ma 3 piętra ;) Ale i tak nie jest źle, bo obliczając po temperaturze wody w buforze (niewiele się to różni od wskazań ciepłomierza) koszt 1kWh wychodzi 0.15 - 0.16 zł, a sprawność w stosunku do zadeklarowanej wartości opałowej węgla dochodzi od 75 do 80% Wcześniej bez tego miarkownika w zależności od węgla i pogody sprawność wychodziła mi 65 - 78%
  4. Spróbuje uziemić też "minus". Na ile tak orientacyjnie zmienić mnożnik (rozumiem, że chodzi o wartość 500.0) jeśli przy temp 15 *C pokazuje (chyba) dobrze, a przy 70 o 5* za mało? Z temperaturą spalin dam sobie spokój bo w sumie mi to tak bardzo nie przeszkadza - ustawiłem na 200*C i pali się dobrze. Dokładniej to 201* bo zmniejszyłem kiedyś do minimum tj.1*C i teraz na końcu ta 1 jest :)
  5. Co znaczy "piec dochodził do temperatury"? Czym grzejesz? Czym steruje sterownik pokojowy - zaworem 3D/4D, kotłem? Jeżeli długi czas podniesienia temperatury w domu jest skutkiem zbyt małych grzejników, to możesz podnieść temp. zasilania lub zwiększyć przepływ (ale tylko w przypadku jeśli jest mały tzn dół grzejników jest wyraźnie zimniejszy niż góra) lub wymienić grzejniki. Jeśli to skutek zbyt małej mocy kotła to ustawić wcześniej temp dzienną lub podnieść nocną - nie zawsze takie obniżanie temperatury jest ekonomiczne (zależy od budynku). Jeśli lubisz spać w chłodzie to w sypialniach zamontuj sobie zawory termostatyczne z programowalnymi głowicami. Na noc bardziej obniżysz temp w sypialni, a w reszcie domu będzie powiedzmy 21.6 *C wtedy szybciej dociągniesz do temp dziennej.
  6. Nie potwierdzam. Uważam, że taki 0-1 to najgorsze co może być, choć osobiście nigdy takiego nie miałem. Przez jakieś 12 lat paliłem na mechanicznym (w górno i dolno palącym) i spisywał się bardzo dobrze, dopóki nie założyłem bufora i palę na pełnej mocy :). Teraz mam taki, który steruje na podstawie temperatury spalin. Myślisz, że taki 0-1 w tym przypadku działałby dobrze? Może gdyby mu czujnik założyć gdzieś w połowie kotła ...
  7. Od kilku lat zawsze używam płynu do spryskiwaczy i jakoś działa. Może jest na tyle zimno, że parowanie odbywa się bardzo wolno. Przy dużych mrozach faktycznie tworzą się struktury lodu (widać w muszli i spłuczce), ale jest to luźny pływający lód - nieszkodliwy dla instalacji. W tym roku spróbuje zalać parafiną - zobaczę czy też będzie trochę przymarzać.
  8. Ogólnie działa dobrze :) Pali się super. Co do termopary to dałem uziemienie na nią i śrubki którymi przykręcone są płytka Arduino i ta od termopary jednak temperatura nadal ciągle skacze w granicach 8*c. Termoparę kupiłem taką: http://allegro.pl/termopara-k-czujnik-temperatury-2m-sonda-m8-10cm-i6596923010.html Problemem jest to że jest dość gruba i ma dużą bezwładność - przy jakiejś nagłej zmianie (chwilowe otwarcie drzwi popielnika, dosypanie węgla) miarkownik zaczynał pracować naprzemiennie zamykając i otwierając PG - nie mógł się ustabilizować. Rozwiązaniem okazało się ustawienie pozycji max zamknięcia tak aby ciągle była 3mm szczelina - miarkownik dość szybko się stabilizuje. Rzeczą która mnie jeszcze denerwuje jest błędne wskazanie temperatury z czujnika CO i spalin. CO zaniża temperaturę o jakieś 6*C, a termopara o 10*C (gdy termopara nie była uziemiona to zawyżała o 10*) Da się to jakoś skalibrować? Teraz po prostu ustawiam temp o te kilka stopni niższą, ale lubię gdy wszystkie termometry pokazują jednakowo :)
  9. No i jeszcze pewnie 0-1-kowy. Problem jest tu inny. Gdy rozpala się w kotle to temperatura rośnie powoli i równomiernie - miarkownik ustawia dość płynnie. Natomiast gdy kocioł jest rozpalony i zwiększy się nagle pobór ciepła, a na powrót wraca zimna woda to sytuacja się zmienia. Kocioł od dołu powoli wypełnia się zimną wodą - miarkownik ma czujnik u góry kotła, więc się nie otwiera. Gdy kocioł wypełni się zimną wodą do góry, miarkownik otwiera dużo PG. Pompa obiegowa się wyłącza i kocioł się nagrzewa. Zasyp mocno się rozpala. Gdy kocioł się się rozgrzeje włącza się pompa obiegowa. Do miarkownika dociera gorąca woda, więc się zamyka, ale temperatura nadal rośnie (bezwładność), przekraczając ustawioną, więc miarkownik zamyka całkiem PG. Zasyp przygasa, a na powrót znów dostaje się zimna woda powoli wypełniająca kocioł. I tak proces się powtarza. Rozwiązaniem może być np: - zwiększenie temperatury powrotu - bardziej płynna praca kotła. - ograniczenie otwarcia PG tak aby kocioł dochodził powoli do zadanej temperatury zasyp nie będzie rozpalał się tak mocno. Można to zrobić przez skrócenie ramienia miarkownika lub założenie ogranicznika otwarcia klapki PG - ograniczenie zamknięcia PG tak by zostawała odpowiednio duża szczelina - zasyp nie będzie przygasał i palenie powinno się ustabilizować - większe ryzyko zagotowania wody - zwiększanie temperatury stopniowo np. po 2*C co jakiś czas a nie od razu o 10*C Są to moje domysły, gdyż miki1212 nie wysilił się by podać szczegóły swojej instalacji.
  10. Plumpi chce pomóc, a ty sie wymądrzasz. Masz ochronę powrotu? Jaka jest jego temperatura? Ramię miarkownika raczej bym skrócił.
  11. Przykręć jakiś obciążnik ;)
  12. Ocynk do gorącej wody też się raczej nie nadaje.
  13. Czyściłaś kocioł, wszystkie półki, otwierałaś wyczystki i wygarnęłaś wszystko, czopuch, komin czysty? Od tego należy zacząć szukać przyczyny dymienia i wszystkiego o czym piszesz Co to za kocioł? (jeśli nie ma na nim napisane to daj zdjęcia). Górno palący? Rozpalasz od góry, czy dołu?
  14. Nie każdy ma licznik 2-taryfowy, a choćby miał to może i prościej, tylko kto za to zapłaci? Oczywiście zależy to od tego jaki to domek, ale i tak by to sporo kosztowało. Co do tematu. U siebie z instalacji spuszczam wodę (wszystko ma zrobione ze spadkiem, aby samo spłynęło). Hydrofor mam mały, odkręcam i zabieram do ogrzewanego garażu. Syfony i spłuczkę(z niej woda cała nie spływa) zalewam zimowym płynem do spryskiwacza. Wszystko co może zamarznąć (szampony, wody butelkowane itp.) i się zepsuć zabieram do domu.
  15. Jeżeli ten bufor jest z tym "baniakiem" w środku, to stawiałbym na to, że ta kuchnia ma rzeczywiście 3-4 kW. Jako, że w górnej części znajduje się mało wody kotłowej to nagrzewa się szybko, gdy zejdzie poniżej tego baniaka, to już wody jest duża objętość i ciepło nie schodzi w dół tak szybko. Poza tym przypuszczam, że w tym baniaku jest cwu (chyba że się mylę) i dopóki się nie nagrzeje, to odbiera ciepło od wody kotłowej. Czyli górna część nagrzewa się stosunkowo szybko zw względu na małą ilość wody kotłowej, a jednocześnie ciepło jest odbierane przez cwu (tak przypuszczam, choć nic o tym nie pisałeś). Dodatkowo może są duże straty przez słabe ocieplenie bufora i rur i to zużywa dużą część ciepła. Czym palisz? Ile opału spaliłeś za cały dzień? Zakładając, że to węgiel i ma 24MJ, a sprawność kuchni może jest 40-50% to do zagrzania 500l wody z temp 30 - 80*C potrzeba: 4,19 x 0,5 x 50 =104,75 MJ 24 x 40% = 9,6 MJ/kg 24 x 50% = 12 MJ/kg Do zagrzania tego bufora (przy powyższych założeniach) musisz spalić 9 - 11 kg węgla + zagrzanie wody w kuchni, rurach to pewnie jeszcze 10% więcej. U mnie - palę w Buderusie Logano s111 - pali się ze średnią mocą tak koło 10 - 11 kW, 14-15 kg węgla pali się koło 6 - 7h. Podgrzewa to bufor 1350l z 40 - 85*C Sprawność w stosunku do zadeklarowanej wartości opałowej węgla wychodzi mi 70 - 80% - nie są to obliczenia bardzo precyzyjne ;)
  16. Przecież temperatura powrotu ma niewiele wspólnego z tym ile ciepła "idzie" do bufora. Skoro w kuchni się pali to gdzieś to ciepło musi się podziać. Skoro nie ładuje się do bufora to "idzie" na grzejniki, gdyby żaden odbiornik go nie odbierał to szybko woda by się zagotowała.
  17. No i okazało się, że jak pisałeś czujnik nie stykał, a dokładniej to podłączyłem czujniki na wtyczkach. Okazało się, że jeden styk we wtyczce nie łączył i stąd cały problem. W sobotę jak już dojdzie długa termopara, usunę te wtyczki, założę dławiki i podłącze bezpośrednio w środku.
  18. Niedawno też poszukiwałem miarkownika/dmuchawy z czujnikiem kominowym. Znalazłem ten który podałeś i szukałem jakiś informacji o nim. Może źle szukałem, ale niewiele znalazłem, a to co znalazłem to nie zachęcało do zakupu - zbyt dużo problemów. Znalazłem też sterownik z dmuchawą http://allegro.pl/sterownik-kotla-pieca-co-cwu-dmuchawa-ie72v2-pid-i6513605988.html razem z dmuchawą energooszczędną 35W i czujnikiem kominowym wychodziło niecałe 450zł. W końcu stanęło na tym, że z pomocą kolegi z forum zrobiłem sobie miarkownik na Arduino - wyszło niecałe 180zł.
  19. Patrząc na wynik z cieplowlasciwe.pl to spalasz mało;) - dobrze to wypełniłeś?
  20. Tak w sumie to czego oczekujesz, bo nie napisałeś. ;) Nawet nie podałeś ile kg tego węgla wsypujesz. Wejdź na tą stronę:http://cieplowlasciwie.pl/start Wypełnij należycie wszystko i podaj link do wyniku.
  21. Dziś 3 dzień paliłem z tym miarkownikiem i się coś *** :angry: Pierwsze 2 razy paliło się dobrze - stabilnie. Termopary używam na razie tej krótkiej (długą kupiłem, ale jeszcze nie dotarła) - pokazuje o jakieś 40*C mniej niż termometr, ale dość stabilnie. Czujnik temp. CO również zaniża trochę temperaturę - wskazuje 68*C, gdy ciepłomierz pokazuje 73*C. Ustawiłem więc temp. spalin na 170 (mierzona termometrem pokazuje tak 200 - 210*C) - paliło się stabilnie. A Dl cykl C -3 mnożnik serwa - 6 Dziś przez 2 godziny paliło się dobrze, później wyszedłem z piwnicy i wróciłem po 30 min. Usłyszałem, że serwo co chwila zamyka i otwiera PG Na wyświetlaczu temp. spalin była stabilna natomiast temp CO skakała od 40 - 150*C, temperatura obok tej z termopary, która była ustawiona na 170 również się zmieniała na 120, 140, 170 i tak w koło. Wyłączyłem na chwilę zasilanie. Po ponownym włączeniu zaczęło pracować stabilnie, ale tylko przez chwilę. Po chwili znów temperatura zaczęła skakać i to samo co wcześniej - musiałem przełączyć na stary miarkownik. Co może być przyczyną?
  22. Specjalistą od obliczeń przepływów nie jestem, ale stawiam na to, że założyłeś za mały zawór 3D, który zmniejsza przepływ wody i dlatego grzejniki słabo grzeją. Masz przed pompką sitko? Może zatkane. Możesz wymienić pompę na taką o większej wydajności, a gdy to okazało się za mało to wymiana zaworu na większy, ewentualnie podnieść temperaturę zasilania. Napisałeś, że założyłeś zawór żeby kocioł pracował na wyższej temperaturze, ale powrót to raczej masz zimny z tego co piszesz. Zobacz sobie do instrukcji jaka powinna być minimalna temperatura powrotu.
  23. Teraz się tak jeszcze zastanowiłem. Ten zawór to masz na obniżenie temperatury zasilania czy ochronę powrotu? Wrzuć jakiś schemat tej instalacji. Jakiej średnicy są rury, a jaki zawór - może ma za mały przepływ?
  24. Oprócz temperatury ważny jest też przepływ wody. Po zainstalowaniu 3D część wody wraca na powrót. Musisz albo zmniejszyć ilość wody na powrót z zaworu 3d, albo wymienić pompę na mocniejszą. Ewentualnie podnieść jeszcze temperaturę.
  25. Zastanawiałem się nad zaworem grzybkowym, ale obawiam się, że grawitacja go nie podniesie - mam cienkie rury 1", nawet rozważam możliwość usunięcia klapki z jednego zaworu, skoro i tak muszę zakręcać kulowy, a może grawitacja lepiej by działała. Ogólnie podczas grzania działa pompa obiegowa, a grawitacyjnie to tylko na wypadek braku prądu lub awarii pompy. Schemat narysuję, jak znajdę trochę czasu, bo tego zawsze mi brakuje ;) Na razie (tzn. jutro) zabieram się do montażu miarkownika elektronicznego z czujnikiem kominowym, aby usprawnić proces palenia. Jakby kogoś interesowało to link do postu jak samemu zrobić miarkownik: https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/22598-sterownik-z-czujnikiem-temp-spalin-do-kot%C5%82a-z-buforem/
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.