Skocz do zawartości

Hogan

Stały forumowicz
  • Postów

    240
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez Hogan

  1. W skrócie chodzi o to, że metalowa rura rozszerza się, gdy nagrzeje się spalinami, i zawsze będzie się ruszać (pracować). Dlatego przed obmurowaniem musisz jej zrobić amortyzację. Z orientacji zdjęć można pomyśleć, że rura wchodzi w sufit, ale pewnie jest to ściana z kominem? Komin z czego? Tylko cegła, czy masz jakiś wkład? Zobacz sobie w necie jak wygląda ta rozeta, to dość eleganckie rozwiązanie, a jak nie chcesz iść w koszty, to owiń rurę chociaż wełną skalną przed włożeniem w ścianę, tylko jak nie masz dostępu do kawałka takiej wełny, to raczej nie oszczędzisz kupując całą rolkę.
  2. Ale w każdym przypadku to Nadzór budowlany będzie to odbierać, albo sprawdzać (jak masz "życzliwych" sąsiadów). Jeżeli nie posiadasz projektu budynku ani nie możesz go nigdzie zdobyć (może to "typowy" budynek?), to na początek niestety inwentaryzacja budynku (czyli narysowanie ładnego planu z wymiarami), najlepiej przez kogoś z uprawnieniami do tego. Co do wymiarów kotłowni i kominów, to najpierw dowiedz się, czego wymaga Nadzór, a później faktycznie idź do kominiarzy, żeby Ci potwierdzili, że to wystarczy do wygodnej eksploatacji, zresztą do odbioru i tak pewnie będzie potrzebny protokół kominiarski.
  3. Tymczasem http://www.bankier.pl/wiadomosc/ME-zakonczylo-prace-nad-ustawa-ograniczajaca-import-wegla-3629915.html De facto oznacza to dodatkowy zarobek dla Rosjan, bo będą sortować u siebie. Pół biedy, jakby dodali konkretne zapisy na temat jakości paliw, choćby w sprzedaży detalicznej, np. maksymalnej zawartości siarki czy popiołu. Nie było by to konieczne, gdyby pośrednicy się trochę ogarnęli z marżami. Zobaczcie: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/w-sierpniu-po-raz-pierwszy-srednia-cena-wegla,135,0,2174855.html Średnia cena węgla energetycznego dla kopalni to niewiele ponad 200 zł (ja wiem, że rozliczenia z elektrowniami to inny świat, ale to tylko połowa wydobycia). Jednocześnie http://stat.gov.pl/sygnalne/komunikaty-i-obwieszczenia/lista-komunikatow-i-obwieszczen/komunikat-w-sprawie-przecietnej-sredniorocznej-ceny-detalicznej-1000-kg-wegla-kamiennego-w-2015-r-,53,3.html Komu zostaje te 560 zł na tonie? Nie podpada to pod ustawę antylichwiarską? :)
  4. Jak masz firmę, to już chyba się orientujesz jak działa u nas prawo. Zaczniesz coś burzyć, to już zmiana konstrukcji. Zaczniesz palić, sąsiada dym zaleci, i już masz na karku urzędasów. Jak to ugryźć? Jakbyś miał jakiś projekt czy chociaż szkic tego budynku to było by super. Wybierz się z tym do powiatowego czy miejskiego inspektoratu nadzoru budowlanego, znajdź człowieka zajmującego się konkretnie Twoją gminą/dzielnicą i powiedz mu co chcesz zrobić. Oni naprawdę nie gryzą, mają obowiązek udzialać informacji. Pewnie, że nie zrobi Ci projektu, ale powie co możesz zrobić, co trzeba tylko zgłosić, a na co musisz mieć pozwolenie na budowę. A jak poprosisz go o polecenie jakiegoś projektanta albo wykonawcy, to już będzie prawie Twój kolega :)
  5. Kolejny "fachowiecod7boleści" czy jak tam się zwał ten akademik?
  6. Marcel jest u mnie do dostania na kilku składach, i to po niecałe 800 zł, bardzo dobry stosunek mocy do ceny. Rok temu zacząłem z nim przygodę nieco niefortunnie, gdyż przyzwyczajony do badziewia z marketu sypnąłem od razu cały worek 30 kg i dałem powietrza jak dla zwykłej mieszanki nie wiadomo czego z kamieniem. Kocioł mało nie wszedł na orbitę, na czopuchu osiągnął ponad 300 stopni, metalowe płaskowniki przytrzymujące szamot w kanałach powyginały się i od tamtej pory robią jako zawirowywacze :) Jak kocioł pali, nie fuka, nie dymi, to pal w nim od góry i nie kombinuj w środku sezonu. A do wiosny możesz przestudiować tematy i później sam go przerobić na DS.
  7. Szczera prawda, ja na szczęście miałem koleżkę, co zaczął budowę kilka miesięcy wcześniej, i to już kolejnego domu na sprzedaż. Także kolejne etapy po prostu małpowałem, fachowców mu jednak nie podbierałem, bo ja stawiałem dla siebie. Jest różnica, uwierzcie :) Sporo roboty projektanta powinien tak naprawdę zrobić kierownik budowy, może nie wizualizacje, ale planowanie kolejnych etapów, kolejność wchodzenia ekip jak najbardziej. Tylko że dziś takie czasy, że bierze kasę za pieczątkę, dobrze jak ze dwa razy zajrzy na budowę.
  8. Rozejrzyj się po okolicy za podobnymi nieruchomościami na sprzedaż, podzwoń, pogadaj z ludźmi, poznasz prawdziwe ceny. Przy obecnych obostrzeniach w obrocie ziemią wiele osób szuka tzw. siedliska, czyli działki ze starym domem, który najczęściej wyburzą, ale będą mieć działkę budowlaną i przyłącza na niej. A ten sąsiad sam ocieplał? Bo żadna ekipa chyba mu nie zrobiła za pół ceny z tego powodu, że miał już pół grubości przyklejone? :) Tak to się wychodzi na "oszczędnościach".
  9. Najbardziej na budowie komina pozwala oszczędzić rekuperacja. Robisz tylko spalinowe, ew. wyciąg do okapu kuchennego i wszystko. Ja tam dołożyłem jeszcze jeden pion specjalnie dla kominka :) Dobrze Ci koledzy radzą - nie zrobisz ze starego nowego. Na ocieplenie poddasza w starym wydasz tyle samo co w nowym. Na ocieplenie ścian też. A i tak zostaną Ci stare mokre fundamenty i mostki z balkonów itp. Ja też jeszcze mogłem reanimować starą chałupę, rozważałem nawet dobudowanie kawałka i przykrycie całości nowym dachem, ale policzyłem koszty i wyszło niewiele taniej niż od zera. No i u mnie jeszcze kwestia dzieci - zrywanie dachu, rozbudowa, nie da się w takim modernizowanym domu normalnie mieszkać. A tak przeszliśmy do nowego niemal nieodczuwalnie.
  10. Jak porządnie ocieplisz, to później Ci się to zwróci w rachunkach za gaz czy prąd. Pewnie Cię nie zaskoczę, ale koszt przyklejenia 1 m2 styropianu jest taki sam, niezależnie od jego grubości, a później już raczej ciężko go dodać. Każdemu kto się buduje radzę postawić kominek. Taki najzwyklejszy, bodaj z polnych kamieni, na ozdobę w salonie, ale w razie braku prądu czy gazu może uratować tyłek.
  11. Trochę chyba straszycie chłopaka tymi kosztami... Ja trzy lata temu porwałem się na coś większego, bo rodzina duża, musiałem też ewakuować rodziców z walącego się domku po dziadkach. Wyszło trzy kondygnacje po 160 metrów plus garaż w bryle. To znaczy piwnica pod całością, parter, piętro (trochę ze skosami, więc może to poddasze?) i stryszek. Balkon + taras nad garażem. Ściany pustak ceramiczny + 20 cm styro, dach z dachówki i 30 cm wełny. Do tego oczyszczalnia ścieków, podjazd, odwodnienie... Zbudowane, odebrane, już mieszkamy, do wykończenia została tylko część piwnicy. I wiecie co? Jeszcze nie wydałem miliona, chociaż każdy mnie straszył kosztami. Fakt, że miałem swoją działkę, ale wszystkie media musiałem podciągnąć. Tylko niestety trzeba się budowie poświęcić. Ogłoszenia lokalne to była moja codzienna lektura, sporo materiałów, szczególnie do wykończenia, kupiłem za pół ceny. Drzwi, okna, styropian zapłacone w styczniu (wtedy składy mają martwy sezon, chętnie dają nawet 20% upustu), przywiezione w maju. Za to nie oszczędzałem na fachowcach, nieraz robota wyszła więcej niż materiał, ale póki co to procentuje. Projekt i pozwolenia to w sumie niecałe 5 tysi, przy tej skali wydatków niemal niezauważalne. Nie chcę tu się chwalić ani prowokować, po prostu jak masz jakiś punkt zaczepienia, czyli w miarę stabilne dochody, działkę i odłożone chociaż ze 150 tys, to bierz się za budowę, tylko pamiętaj, że tanie mięso psy jedzą, to się stawia raz i pewnych rzeczy później już zwyczajnie nie da się poprawić.
  12. Koledzy, okazuje się, że ważne jest również to, gdzie się kupuje. Parę lat temu padła bateria do zlewozmywaka, kupiona w jak najbardziej polskim sklepiku. Bateria chińska, ale kwity są, jeszcze w czasie gwarancji, więc zdemontowałem i zawiozłem. Ileż tam było nad nią cmokania - a kto to panu montował, że tak porysowane nakrętki, a to zakamienione, a to gwint popsuty... Nie dało rady naprawić, kasy oddać nie bardzo chcieli, trzeba było wybrać inną baterię (z dopłatą z mojej strony), Krakowska Fabryka Armatury śmiga do dziś. W zeszłym roku nabyłem zaś w obi baterię wannową z prysznicem, najtańsze co mogło być, jakiś Imperial za kilkadziesiąt zeta, zapewne chińczyk. Po kilku miesiącach przestała lecieć ciepła woda, kamień wykluczony, bo jest zmiękczacz, inne baterie w pozostałych łazienkach śmigają. Może pakuły podeszły, nieważne. Zdjąłem, zawiozłem. Pudełko już oczywiście wywalone, zapomniałem zabrać tych osłonek z krzywek, krzywek z zestawu zresztą też. Babka tylko rzuciła okiem, powiedziała, że w reklamacje się nie będziemy bawić, zrobimy zwrot, tu jest gotówka, proszę sobie pójść wybrać nową baterię, akurat te co oddałem są w promocji parę zeta taniej niż kupiłem :) Ja wiem, że zły market tego nawet nie poczuje, a biedny prywaciarz jest ciśnięty podatkami, ale przecież w obydwu przypadkach zwrot trafia do producenta (ew. importera), więc obaj sprzedawcy nie ponoszą tak naprawdę straty... Niestety kolejne zakupy już tylko u Niemca...
  13. Próbowałeś określić udział popiołu (i kamienia) w spalanym węglu? Ile waży popiół ze 100 kg spalonego grochu? Bo coś marnie to wygląda, podobnie jest u mnie jak wsypię wór marketowego. Kamulce, ostatnio nawet drut znalazłem. Bo może ty tylko wsypujesz 100 kg "czegoś" do zasobnika, a piec z tego spala 80 kg, bo reszta to kamienie?
  14. A który samochód zużyje więcej paliwa? Zwykły diesel co Niemiec płakał jak sprzedawał, czy tej samej pojemności ultra hiper wyżyłowane cudeńko z turbinami i sprężarkami prosto z salonu? Odpowiedź jest prosta - zależy to głównie od stylu jazdy. Są oczywiście zależności konstrukcyjne, ale jak będziesz cisnął i lał byle jakie paliwo, to sam wiesz co wyjdzie. Tak samo do podajnika możesz sypać półpłynny syf prosto z marketu, a w śmieciuchu nauczysz się palić od góry sezonowanym paliwem dobrej jakości i wyniki mogą zaskoczyć. Rozumiem że pytanie nie jest czysto akademickie i zastanawiasz się, jaki kocioł wybrać, ale w takim razie nie bierz pod uwagę tylko spalania. Było na forum o wadach i zaletach rozważanych przez Ciebie typów kotła. Sam sobie odpowiedz na pytanie, czy masz czas i chce Ci się obsługiwać śmieciucha, czy szarpać się z ustawieniami podajnika przy każdej zmianie węgla. No i coraz bardziej na czasie staje się temat z forum, czy palenie węglem ma przyszłość?
  15. No tak, a jak ktoś ma tylko grzejniki albo kominek? Ma rozgrzewać do 20 stopni na grzejniku? Bo chyba nie w pomieszczeniu (dalsze 50 stopni). A na koniec "wygrzewania" to raczej ponowne położenie klepek, a nie pomiar wilgotności. Do mnie parkiet przyjechał suchy, ale tak naprawdę wysuszony, nie "komorowo" i o żadnych bzdetach tego typu nie było mowy, tylko żeby go nie przechowywać w zimnie i chłodzie i rozpakować kilka dni przed układaniem.
  16. Lol, z czego on robi ten parkiet? Z surowego drewna prosto z lasu i użytkownik ma suszyć zamiast niego? A na dole drobnym druczkiem, że jak tak nie zrobisz, to nie ma gwarancji? Chyba zmień dostawcę...
  17. Poczytaj jeszcze o tym, ale w skrócie chodzi o to, żeby gazy ze świeżo wrzuconego węgla przechodziły przez żar, zanim trafią do komina. Także niestety raczej na full nie da się dorzucić. Górne palenie to raczej do okresowego przepalania, a u Ciebie z tego co piszesz pali się praktycznie 24/7. Rozbiór ciepłej wody to jej zużycie - ile osób korzysta z CWU, ile bierze kąpiel, ile zmywa. Ale to nie jest najważniejsze, bojler na pewno nie odpowiada za takie zużycie węgla. Bardziej niestety stare ściany. Jak bardzo spadła by temperatura w pokojach, jakbyś zrobił kilka(naście) godzin przerwy w paleniu? Np. jakbyś rozpalał raz rano, przed wyjściem do pracy, i drugi raz po powrocie z pracy? Albo palił tylko przez noc?
  18. Czy przy dokładaniu przesuwasz żar i stosujesz spalanie boczne kroczące, opisane na forum, czy po prostu zasypujesz żar węglem? Bo wtedy palisz jak w śmieciuchu i wywalasz opał przez komin. A jak z temperaturą w pomieszczeniach? Ile stopni? Grzejniki gorące czy letnie? Rury zaizolowane? A rozbiór ciepłej wody? Duży ten bojler? Jak widzisz, sporo jest zmiennych, opisz to dokładnie, może wrzuć jakieś zdjęcia z kotłowni, coś trzeba poradzić, bo 45 kg dziennie to faktycznie sporo.
  19. Hogan

    Kęsy Z Bogdanki

    Faktycznie jest to tani węgiel, ale w mojej okolicy na składach orzech rosyjski jest droższy maksymalnie o 50 zł na tonie. Też ma przerosty z płytek z jakiegoś mułu, ale przynajmniej się dopala, nie trzeba przesiewać i wdychać przy okazji. Ciekawe jak z miałem z Bogdanki, widziałem po niecałe 400 zł za tonę, czy przy tak małej frakcji też będą niedopałki? Przetestuję w mrozy, chociaż mój kocioł lubi raczej grubszą frakcję.
  20. Skoro już odgrzaliście temat... Niedawno kupiłem na próbę "pellet z węgla brunatnego" w liroju. Worek niestety już pojechał ze śmieciami, więc nie zrobię zdjęcia. Nie pamiętam nawet - 20 czy 25 kg w worku. Wiem, że worek kosztował 11,50 zł. Na stronie L-M nie widzę tego produktu. Pewnie wycofują się z tego rakiem, bo to badziewie jak rzadko. Takie małe walce, około 2-3 cm średnicy, z 5-6 cm długości. Czarne. Ciężkie. Tyle mi się udało stwierdzić w sklepie. W domu, po otwarciu worka, okazało się, że jeszcze mokre. Wziąłem się więc za suszenie, jakby to było z brunatnego, to pewnie by zbrązowiało, ale nie. Pomyślałem więc, że to z jakiegoś torfu, są u nas do kupienia takie wynalazki z Białorusi. Podeschło i poszło do kotła. Dobrze, że było już porządnie rozpalone drewnem, bo bym zgasił kocioł. Po prostu zamilkł, jakbym zgasił świeczkę. Po dodaniu powietrza podjął pracę, ale niechętnie. Mimo palnika z komina siwy dym, smród, wyczuwalna siarka. Kopciło się to ze dwie godziny, temperatura wzrosła na chwilę, później ledwo grzało to kocioł, nie mówiąc o instalacji. Dopaliłem to jakoś drewnem, ale następnego dnia niespodzianka przy wybieraniu popiołu. Sporo tych pelecików w niezmienionym kształcie, tylko rozżarzonych. Popiół jakiś taki brązowo szary, piaszczysty. Podejrzewam więc, że to nie żaden torf, tylko jakiś sprasowany muł węglowy. Do tej pory mogli się nim truć głównie mieszkańcy Śląska, ale teraz dzięki takim akcjom i sprzedaży internetowej wolno każdemu. Reasumując - bardzo nie polecam.
  21. Hogan

    Kęsy Z Bogdanki

    Było już o Bogdance na forum, że jest to węgiel dla energetyki czy przemysłu, nie do kotłowni domowych. Mogę to niestety potwierdzić, spala się do białego pyłku, ale tylko z zewnątrz, w środku niemal każdej bryłki siedzi mały niedopałek. Nawet nie koksik, tylko po prostu niespalony węgiel.
  22. No to pojechałeś... Jak pisałeś, że włożyłeś cegłę, to większość osób (w tym ja), myślało, że wykonałeś zmniejszenie komory spalania cegłami szamotowymi wg wskazówek z forum. Było o tym wiele tematów ze zdjęciami, jak się to powinno ułożyć. Tak samo nieraz się pisze "dom z cegły", "komin z cegły", ale przecież wiadomo, że nie z jednej. A Ty jedną... Zmierz komorę, oblicz ile potrzebujesz. poszukaj w ogłoszeniach lokalnych, jedź na skład budowlany albo nawet do marketu, nowa pełna cegła szamotowa nie będzie kosztować więcej jak 6 zł, kup ile trzeba i nie odwalaj maniany :)
  23. Z kotłami podajnikowymi nie mam żadnego doświadczenia, także musisz poguglać sam, poczytać forum. Skoro owsem się da, to miałem pewnie też. Poczytaj najpierw sporo, bo może się okazać, że potrzebny jest tłokowiec albo jakiejś firmy kociołek radzi sobie z miałem nadzwyczaj dobrze, a jakiejś innej grymasi. Z tego co widzę po marketach, to średniej mocy kocioł z podajnikiem to wydatek 4-6 tys, do tego graty i montaż, przeróbki instalacji. Pewnie z dychę trzeba na to mieć.
  24. Szkoda, myślałem że jeszcze jeden króciec. W takim razie rób jak Ci radzą. Nie chcę Ci mieszać, pisząc o kilku sprawach na raz, ale poczytaj sobie jeszcze o RCK, czyli regulatorze ciągu kominowego. Tak sobie myślę, że może jest za duży ciąg i dlatego opał się gwałtownie spala? Raczej nie próbuj sterować tym przesłoną na czopuchu. I w związku z nadchodzącymi mrozami - kocioł pobiera powietrze bezpośrednio z mieszkania, prawda? Może się okazać, że przy mocnym paleniu będzie zasysać powietrze kanałem wentylacyjnym (czyli odwróci w nim ciąg) albo wszelkimi możliwymi szczelinami w drzwiach i oknach. Czy masz jakąkolwiek szansę na wykonanie dopływu powietrza z zewnątrz bezpośrednio do kotła?
  25. No to już wiesz jakiej mocy kotła szukać. Teraz jeszcze określ, co będzie głównym paliwem. Czy masz już jakieś doświadczenie jako palacz? Czy ktoś jeszcze oprócz Ciebie może zajmować się kotłem? Ile możesz wydać na kocioł i montaż? Ile lat ma ten kocioł, który masz? Może warto dokupić mu używaną dmuchawę czy miarkownik i pomęczyć się sezon czy dwa, a w pierwszej kolejności ocieplić dom?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.