Skocz do zawartości

arthi

Stały forumowicz
  • Postów

    1045
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez arthi

  1. Dolnego, ale nieistotne... Chyba pójdę za twoją radą i zmienię, węgiel z kartek, ale raczej nie powinno być problemu w końcu orzech droższy od groszku.
  2. emus przeczytałem i rozumiem, że musiałbym zmienić węgiel . Atkualnie używam orzech II z kopalni kwk ruch wujek. W skladzie jeszcze 2 tony i trzy kolejne zamowione, więc raczej wyboru nie mam, a z uwagi na fakt kupowania od górnika, raczej zmieniac w najbliższym czasie nie będę, nigdzie w składzie nie dostanę po 500zł za tonę. Ogólnie tak jak pisałem z pewnością rozszczelnienie komory moze zagotować kocioł, nie planuję jednak wykonać nie wiadomo jakiej dużej rozety, tylko niewielkie otwory z regulacją, aczkolwiek, wczoraj rzeczywiscie wykonałem test i po gwałtownym przymknięciu głownego powietrza, paliło się dalej ( nie sprawdziłem czy z tendecją spadkową czy wzrostową) + wybuch gazów... Wybuch gazów świadczyłby o fakcie, że powietrza przez zasyp było zbyt mało, żeby kontynuować palenie bez powietrza głównego. Chciałbym również kolejny raz zauwążyć, że istnieją kotły takie jak defro ds czy biawar viking i pewnie jeszcze kilka innych, które mimo przeznaczaenia dla węgla, maja trzecie powietrze podane przez drzwi zasypowe, więc nie jest to mój wymysł. Ogólmnie tak jak pisałem, niewielkie rozszczelnienie, tj. niedokmknięcie raczki drzwiczek do końca, daje wyraźne zwiększenie intensywności, gazy kóre zbierał się w komorze zaciągane są do palnika. Będę musiał to pobserwować i podejmę decyzję co dalej.
  3. Przemek, czyli twoim zdaniem podanie dodatkowego powietrza w przypadku palenia węglem to zły pomysł? Chodzi mi to po głowie, w hefie rozszczelninie komory zasypowej wyraźnie zwiększa intensywność, widać i słychac to przez doloty powietrza wtórnego, a niestety szczelna komoroa to dym w komorze i w konsekwencji smolenie co skutkuje zawieszaniem się węgla...
  4. Niby powinen być szczelny, ale jednak wystepuje smolowanie mimo dobrego ciągu, być może to kwestia węgla z kwk wujek. W defro DS jest trzecie powietrze podane przez komore zasypową i nie jest to problem. Rozwiązaniem jest jeszcze podsypanie węgla od góry popiołem, jednak przy ciągłym paleniu takie zasypywanie może stanowić problem.
  5. emus przy rozpalaniu jednak trochę klapa się przydaje, komin szybciej łapie ciąg, przy ciągłym paleniu faktycznie nie ma to żadnego znaczenia. Osobiście wydaje mi się, że w hefie brakuje rozety na drzwiach zasypowych i zastanawiam się czy takiej nie wykonac?! Niezupełne zamknięcie drzwiczek zasypowych całkwocie rozwiązuje problem zadymienia, wszystko zaciągane jest do palnika, a po otworzeniu całkowice drzwiczek, to w palinku, ąz furczy. Marcin, myśłałem o takim palniku jak ma Przemek w swoich kotłach, mam nadzieję, że starczy mi zapału, żeby wykonać coś takiego w hefie. Mam wrażenie, z uwagi na konstrukcję kotła, zimne powietrze spod rusztu w hefie może wpadać do wymiennika, a tak wszystko będzie musiało przejść przez palnik.
  6. Dziękuję Przemek za odpowiedź, tak właśnie pomyślałem o sytopiane w pierwszej kolejności, czyli trop miałem dobry. Ilekroć oglądam twoje ktotły, tylekroć zachodzę w głowę, jak to jest, że to tylko manufaktura, jeden człowiek i nikt ze znanych producentów nawet nie próbuje robić podonych i tak dochodzę do wniosku, że wówczas producenci musieliby nas kasować po 7 tys, bo twoje ktoły, a taki hef to po prostu przepaść.
  7. Przemek jak wykonujesz palnik? Odlewasz z betonu zaroodpornego? Jesli tak, to jak wykonałes formę, myślałem o czymś takim do hefa, myślę, że po takiej przeróbce byłby to całkiem znośny kocioł.
  8. Marcin ruszyłeś już coś w temacie szamotu? Jakieś pomysły? Chciałbym cos do swojego hef zmontować, ale być może ma już ktoś jakies doświadczenie. Co do smołowania, u mnie w hef cała komora zasypowa jest zasmolona, ale palę na razie drewnem z rozbiórki, raczej wilgotnym, więc uważam to za normalne, do tego rck ustawione na 20Pa... wydaje się, że najważniejsze, że wymiennik jest suchy.
  9. Gdzie taki prepartat można kupić, google nie zwraca żadnych wyników...
  10. Tak dokladnie viking! Akurat z przekonaniem do tego, ze gorniaki to zlo nie powinienes miec problemu.
  11. Biawar byl ciekawy, ale wcześniejszy model na miarkowniku.. może gdzieś jeszcze stoi, bo z uwagi na cenę nie był zbyt rozchwytywany.
  12. @ clannad Już chciałem napisać, że 6 tys, to bardzo mało jak na taki dom, aż doszedłem do fragmentu jakie termperatury trzymasz i teraz wszystko się zgadza. Najlepszym poysłem jest dołożenie szeregowo do instniejącego gazowego, węglowego dolniaka. Gaz zdrożał w tym roku o 30%, czyli jeśli w poprzednim sezonie zapłaciłeś 6 tys to w tym może to być już 8 tys. NIe słuchaj, że nie warto, to wszystko nieprawda. Owszem istalacja kotła na węgiel nie jest tania, choć wszystko kwestia rozeznia, moim zdaniem można zejśc do 5 tys. Kolega niekoniecznie musi być najtańszy... Pytanie jeszcze ile płacisz za węgiel, zakładam, że na poziomie 700zł z transportem, bo węgla też trochę zejdzie i koniec końców może być podobny koszt jak gazu, ale w domu będzie 22 stopnie. Owszem, za 8 tys. wykonasz jakąs termomodernizjacę, ale to i tak nie zmniejszy rachunku, jeśli będziesz chciał utrzymać normalną temperaturę w domu na poziomie 21 stopni. Z pewnością zyskasz bardzo dużo cieplając ściany, ale tego nie zrobisz za 8 tys, podnosząc jednak temperatrurę do komforowej i uwzględniając podwyżki i tak czeka cię rachunek za gaz na poziomie najmniej 5-6 tys, jeśli nie w tym, to w kolejnym roku. Gaz jest naprawdę wygognym i czystym źródłem ciepła,ale jeśli nie mamy nowocześnego domu, to jedyne co zyskuje się poza komfortem to pustą kieszeń. Instalaując kocioł na węgiel raz będziesz miał ciepło w domu i spokojnie wykonasz termomodernizację. Kotła gazowego nie wymieniaj, 6 lat to tyle co nic, sami producenci często piszą o 10. Mam u siebie 12 letni kocioł kondencasyjny już byli tacy mądrzy co sugerowali wymianiaę, bo są duże lepsze, a to guzik prawda. Nawet zbiornik przy gazie trzyma się w najlepsze mimo, że dopiero dwa lata temu wymieniono anode. Gaz to gaz, jak się pali to grzeje, jak nie to zmino, w dużym uproszczeniu oczywiście, ale niewiele zyskasz wymieniając stary gazowy na nowy.
  13. Trochę wykopie temat... Czy jeśli wypuszczę do zbiornika tylko jedną rurę, to wówczas też będzie to działac jak grzejnik, straty ciepła? W sumie myślałem o takim rozwiązaniu jak kolega, czyli rura bezpieczenstwa w kominie wentylacyjnym (nie wiem jak kominiarz się na to zapatruje) obecnie mam zbiornik podłączony do najwyższego pionu grzejników.
  14. Dzięki za informację, ułatwiłeś mi trochę życie, bo nie ukrywam, że montaż poniżej byłby bardziej kłotpotliwy, jeszcze tylko czekam na termometr spalin i zabieram się do pracy :)
  15. http://www.defro.pl/kotly/defro-ds 3600zł -20kW w sklepie za rogiem pewnie drożej, ale na tyle można zejść. Hef 18kW wygląda przy nim jak zabawka
  16. To rzeczywiście olbrzymia różnica, ale z kolei 4 cm wydaje się bardzo mało. Muszę zajrzeć do twojego tematu, bo w tych twoich kotłach to chyba pali się jak w kuchence gazowej. Zastanawiam się, czy taka przestrzeń nie jest właśnie w tym hefie pomiędy pierwszym, a drugim wymiennikiem, czyli dokładnie tam gdzie po bokach wpada powietrze wtórne. Ciekawe jak to jest w vienybe, gdzie z kolei jeśli nic nie pomyliłem moc można zmniejszyć regulując wysokość rusztu, czyli odległość od wymiennika.
  17. Przemek jesli to nie tajemnica, w końcu projektujesz kotły, napisz jak to liczysz, ile w takim razie powinien miec palnik w takim 18kW?
  18. Dokładnie jest priorytet i zamierzam go wyłączyć, jest zbędny.
  19. Tak dokładnie mam ustawione różne progi załączania, pompa CO 40, CWU 45 plus priorytet CWU i robi się zamieszanie. W momencie wyrzucenia ZZ zrównam wszystkie progi i wyłączę priorytet CWU, powinno to działać prawidłowo.
  20. Serdecznie dzięki za wszystkie dotychczasowe rady. W kwestii grawitacji, już tłumaczę szczątkowa jak to nazwałeś grawitacja jest dla mnie ważna o tyle, by w przypadku gdy zabraknie zasilania był zapewniony jakiś minimalny odbiór ciepła, co zapobiegnie zagotowaniu wody. Wyobrażam sobie taką sytuację, 90 stopni na kotle i nagle braknie zasilania. Grawitacja nie otworzy tego sprężynowego zaworu zwrotnego, pewnie dopiero gdy się zagotuje, a nie chcę dopuszczać do takich sytuacji, a przynajmniej zminimalizować ryzyko wystąpienia. Dodatkowo dochodzi miarkownik ciągu, to też nie jest urządzenie idealne.W przypadku sterownika z dmuchawą problem nie występował, brak prądu, brak powietrza, w miarkowniku różnie może być. Słyszałem, że komuś się zablokował, zakleszczył i wygotowało instlację do zera. Możesz mi wyjaśnić taką kwestię: ZZ otworzy się tylko w sytuacji awaryjnej, czyli dopiero gdy zagotuje się woda lub będzie bliska zagotowania i otworzy go spowodowany tym wzrost ciśninia. Czy tak? ZR otworzy się zawsze gdy wyłączona zostanie pompa CO i jednoczesnie będzie działał jak blokada gdy właczy się wyłącznie pompa CWU. Czy tak? Tak jak piszesz, generalnie pompy działają równolegle, a pompa co powinna działać cały czas, tzn. obecnie nie do końca, ponieważ w momencie uruchomienia pompy CO, powrót zimnej wody jest na tyle duży, że sterownik po chwili od uruchomienia ponownie zatrzymuje pompę CO. Oczywiście po pewnym czasie sytuacja się stabilizuje, ale podczas rozpalania kilkukrotnie dochodzi o takiej stuacji, gdy działa CWU, obie lub żadna. W monencie gdyby była ta szczątkowa grawitacja taka sytuacja nie miałaby pewnie miejsca lub była zminimalizowana, ponieważ część grzejników już otrzymałaby ciepłą wodę podczas rozpalania. W sumie chyba zrobię jak piszesz wyrzucę ten zawór zwrotny i wstawię mufę, to będzie najrozsądniejsze.
  21. Wiosna, lato przewidziane jest wyłącznie grzanie wody gazem. Co do zaawansowanego sterownika, z miarkownikiem działa to bardzo podobnie. Ustawiam na miarkowniku 70 i teraz tak z zaworem ZZ na zasilaniu z kotła, w trybie priorytet CWU dopóki nie ruszy pompa CO nie grzeje ani jeden grzejnik, podobnie jeśli ustawie tzw. tryb letni czyli tylko CWU. Nie muszę wówczas odcinać całkowice kotła, co w tej instalacji byłoby złamaniem już wszystkich zasad bezpieczeństwa. Po zainstalowaniu na zasilaniu ZR w miejsce ZZ, w trybie letnim lub trybie priorytetu CWU część grzejników będzie grzać, dopóki nie ruszy pompa CWU, która załącza się przy 45 stopniach. W momencie gdy sterownik wyłączy pompę CWU, to wówczas ponownie grawitacyjnie pojdzie ciepło do cześci grzejników na parterze. Czy ten ZR może ulec uszkodzeniu w taki sposób, że całkowicie zablokuje układ? Pomijaąc przepisy które zabraniają jakichkolwiek zaworów, już ustaliliśmy, ze instalacja ta jest niezgodna z przepisami, tak zdoroworozsądkowo i z doświadczenia, instalacja ZR na zasilaniu jest niebezpiecza? Czy ktoś widział taką instalację? Z Z zaworem zwrotnym jest taki problem, ze w momencie zainku zasilania, nie dziala CWU i CO, odbiór ciepła jest zerowy im więcej o tym myślę, tym bardziej przeraża mnie fakt zastosowania takiego rozwiązania, z zaworem równicowym nie byłoby tak źle. W płaszczu kotła są dwa zawory 1,5 bar.
  22. Obie pompy podłączone są do sterownika który załącza obieg w zalezności od temperatury na kotle minmalna temperatura włączenia lub temperatury w zbiorniku, to która pompa działa zależy od ustawień tylko co, tylko cwu, praca równoległa, priorytet cwu. NIe ma sterownika pokojowego, to jest kocioł z mechanicznym miarkownikiem ciągu. To, że ten zwrotny na zasilaniu to nieporozumienie to pewne, ale czy różnicowy również?
  23. Nie ja dmuchałem na zimne, tylko instalator stwierdził, ze powinien być drugi zawór zwrotny, bo w momencie gdy stanie pompa co, pompa cwu może zaciągać wodę z zasilania, czy jakoś tak... Szczerze mówiąc, zaproszę go w poniedziałek i teraz albo różnicowy, albo całkowite usunięcie zwrotnego na zasilaniu. Nie wiem na się ostatecznie zecydować. Dotychczas w starym piecu gdzie pompa z zaworem różicowym była na zasilaniu nie było problemu po zaniku zasilania, tj. tak jak pisałem wyżej do kilku grzejników ciepło dochodziło.
  24. Nie jest tak, że rurę zasilająca grzejniki można wprost od kotła przedłużyć. Poniżej załączam schemat instalacji, bojler wiszący ten niższy prostokąt na schemacie, nie wiem jak wstawić prawidłowe symbole, ale myślę, że pozostałe znaki sa czytelne. kiminero tak sobie oglądam twój schemat i niestety u mnie tak zrobić nie można, tj. nie da wykonać zasilania bojlera powyżej zasilania grzejników z jednego prostego powodu, kotłowania ma 190m i zasilanie grzejników jest pod sufitem. Zasialnie grzejników to inny przekrój, zasilanie bojlera inny. Ogólnie nie jest tak, że wprost od kotła biegnie rura do zasilania grzejników. W domu rury rozchodzą się poziomo w piwnicy i potem od tego do kilku pionów w któych są grzejniki. Nie bardzo ogarniam jak miałbym przerobić instalację biorąc pod uwage wszystkie powyzsze, ale dziękuję za propozycję. Ostatecznie myślę, że rozwiązanie z różicowym na zaislaniu nie jest najgorsze, zwróciłem jendak na inną głupotę, pompa co na poworocie, ale cwu już na zasilaniu.... eh....
  25. Właśnie taka odpowiedź mnie interesowała, bardzo dziękuję za odpowiedź! Tak własnie myślałem... Rozumiem, że kogoś może irytować niezgodność z przepisami, ale czasem trzeba zrozumieć drugę stronę, inne podejście nie wynika z faktu, że taką mam przyjemnośc, ale z braku możliwości. Uwierz mi kombinowałem jak wyprowadzić te rure i zrobić instalację po bożemu, niestety kilkanaście lat temu nikt nie miał na tyle oleju w głowie, by pion intalacyjny nie został zamurowany, więc jest tak jak jest. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.