Skocz do zawartości

SONY23

Stały forumowicz
  • Postów

    4563
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    63

Treść opublikowana przez SONY23

  1. To nie marnuj czasu...
  2. A jak myślisz...
  3. To wywal ten cudowny szamot z komory zasypowej.
  4. SONY23

    Kocioł DS MPM

    Oj pociekła, pociekła... Omal się ze śmiechu nie zakrztusiłem...
  5. SONY23

    Kocioł DS MPM

    @maronka - z poczuciem humoru masz chyba kłopoty...
  6. Syn znajomego szukał pracy na składzie węgla. Pracodawca jasno mu powiedział, że musi sam zapracować na swój etat, czyli oszukiwać na wadze, itd... A, że chłopak z porządnej rodziny, to podziękował już na etapie rozmowy kwalifikacyjnej. Pewnie jest tak nie tylko na jednym składzie i takie potem kwiatki... Kapitalizm...
  7. Wymyślisz nowy nick i będzie jazda dalej...
  8. Tylko mała ilość wody = praca, częściowo przynajmniej, w drogiej taryfie... Duża ilość wody, to szansa na zgromadzenie energii w taniej taryfie. Dlatego drążę temat...
  9. Piszesz, że bzdura a reszta Twoich argumentów tą bzdurę właśnie potwierdza...
  10. Tylko, czy płyn na bazie glikolu nie jest po to, żeby chronić instalację przed wzmożoną korozją elektrochemiczną ?
  11. SONY23

    Kocioł DS MPM

    Z drewnem dużo zależy od tego jakie mamy do tego warunki. Jak ktoś ma dużą przewiewną drewutnię, to nie jest tak dużo roboty. Ale jeżeli musi kilka razy układać, przewozić i przerzucać, to już robi się nieciekawie i węgiel jest w przeliczeniu na włożoną pracę w porównywalnej cenie.
  12. A popatrz tutaj http://www.ekoteh.pl/strona.php/17/o_ogrzewaniu W układzie płyn na bazie glikolu, czyli nie tylko woda. I stąd moje wątpliwości...
  13. Domyślałem się ale chodzi jeszcze o konkretne zastosowanie do tego kotła. Opracowanie podlinkowane wcześniej "mówiło", że prototyp opracowany przez nich może działać bez względu na skład chemiczny wody, co może oznaczać, że inne już niekoniecznie. Gdzieś wyczytałem, że trzeba stosować do tego płyn niezamarzający a to już cenowo sporo zmienia...
  14. Ewolucja sprawia, że przetrwają nie najsilniejsi, czy najmądrzejsi, tylko najlepiej przystosowani. Teraz tylko pytanie, do czego mają być przystosowani. Bo jeżeli zmiany w środowisku będą zachodzić powoli, to spokojnie zdążymy się przystosować ale jeżeli stanie się coś z dnia na dzień, to perspektywy marniutkie...
  15. A mógłbyś po polsku...
  16. SONY23

    Kocioł DS MPM

    To trochę jak z jazdą bardzo oszczędnym autem. Jak mało pali to i kilometrów się już tak nie liczy. U mnie czasami w domu temp. dochodzi do 25 stopni. Na starym sposobie palenia byłoby to samobójstwo finansowe, na nowym to tylko mała ekstrawagancja za drobne... Gdyby trzymać się temperatur w domu z dawnych czasów, to spalanie spadłoby jeszcze o jakieś 15-20%...
  17. Też się zastanawiałem co z tą wodą. Cytowane wyżej opracowanie tak mętnie o tym wspomina, że sam mam wątpliwości, czy wpięcie prosto do instalacji jest bezpieczne. Może ktoś ma pewne informacje na ten temat ?
  18. Kolega pali już drugi miesiąc i wszystko wie najlepiej... Ja na forum trafiłem prawie osiem lat temu i już w drugim kotle palę od dołu z wszelkimi możliwymi kombinacjami i przeróbkami i ciągle jestem głupi i szukam czegoś więcej...
  19. Nie popadaj w paranoję. Nie wszyscy i nie tak szybko. Myślisz, że 10 czy 30 lat temu było inaczej ? I jakoś nie wyginęliśmy. Ciekawe dlaczego...
  20. Zazwyczaj w kotle jest ciasno i na takie przegrody idzie cienka szamotka. Sam tak miałem i paliłem z PP podawanym przez górną klapę na stałej szczelinie plus dosłownie odrobina pod ruszt i tak właśnie się paliło. Ale dużo zależy jeszcze od kształtu i powierzchni rusztu. Jak jest to prostokąt, z krótkim bokiem przy wlocie za przegrodę już tak fajnie nie będzie... Przy przegrodzie wypali się dziura do samego rusztu a reszta będzie palić się krocząco bez "filtracji" przez żar, plus masa lewego powietrza prosto w wymiennik i wiadomo, że idealnego spalania nie będzie. Dlatego zawsze trzeba brać pod uwagę, że to co działa u mnie, może u kogoś już działać kiepsko...
  21. Najpierw krzyk, żeby więcej kasy na smog a potem krzyk, że może okruszek z tego nie trafi do mnie... I jak tu mieć dobrą opinię o młodym pokoleniu. Wszystkim mało wolności, rząd to dyktatura ale jak co do czego, to tylko o kasę i koryto chodzi... Skoro tak kochacie liberalizm, to może wszystko powinno być zostawione samo sobie. Tak jak puszcza obroni się przed kornikiem, tak ludzie sami pójdą po rozum do głowy i przestaną kopcić... A jak nie zmądrzeją, to sami sobie winni. Jak wolność to wolność... A handel emisjami, to najlepszy przekręt stulecia. Coś takiego wymyślić i przeprowadzić to trzeba mieć łeb a dać się w to wkręcić, to trzeba uderzyć się w głowę...
  22. Prawie każdy, kto przerabiał GS-a na DS-a miał taki palnik do spalania dymu u siebie i nawet o tym nie wiedział... Po prostu przegrody najprościej zrobić z szamotu i tyle. Zabudowa rusztu za przegrodą i zmniejszenie wlotu oraz dodanie PW to dalsze ulepszenia, szczególnie przydatne jak ktoś ma drewno do spalania. Kluczem okazuje się miejsce podawania PP. Przy węglu koksującym może nie sprawdzić się podawanie pod ruszt a lepiej nad zasyp. Przy podawaniu PP nad zasyp smoły jest dużo mniej ale u mnie i przy podawaniu pod ruszt też nie jest dużo i nie jest to żaden problem. Najważniejsze, to zrozumieć co się dzieje w palenisku i wiedzieć jak poradzić sobie np. przy zmianie opału na inny.
  23. Ale można przy tym cudzie zrobić fotkę, czy dobre ujęcie do tv z komentarzem jak to bardzo walczymy ze smogiem i dbamy o zdrowie mieszkańców a przy okazji zawsze coś się ukręci przy zakupie, przecież nikt o zdrowych zmysłach za własne pieniądze tego nie kupi więc sprzedawca jakąś dolę odpalić po prostu musi... I o to chodzi w tym całym szaleństwie a barany jeszcze przyklasną...
  24. A może na początek daj jakieś fotki obecnego kotła i napisz jak w nim palisz. Może wystarczy zmiana sposobu palenia ?
  25. Z tym rusztowaniem, to też nie do końca jest prawda. Palę teraz ruskim węglem. Po rozpaleniu zasypuję 10 litrowe wiadro ale mogę i więcej. I nic z tym nie robię aż do wypalenia. Na rusztach zostaje 10 cm warstwy puchu z popiołu. Po ruszeniu tego pogrzebaczem zostają najwyżej kamyki a czasem jakiś spiek popiołu. Ale jak w czasie palenia przerusztuję od rusztu to potrafią zostać na ruszcie niedopalone koksiki, czyli zamiast lepiej jest gorzej. Ruszt mam sztabkowy. Wyjąłem jedną sztabkę i otwory są już spore, centymetr szerokości i więcej a popiół i tak po wypaleniu częściowo zostaje ale jak napisałem wcześniej wcale to nie przeszkadza a może i pomaga. Mogę dosypywać i palić bez wygaszania, który górniak to potrafi ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.