Skocz do zawartości

marcin

Administrator forum
  • Postów

    2344
  • Dołączył

  • Wygrane w rankingu

    47

Treść opublikowana przez marcin

  1. Ja sugeruję się słowami producenta pieca, żeby trzymać powyżej 55 a najlepiej 60 stopni - dokładnie tak powiedział (a nie on dostarcza mi węgiel, więc nie miał w tym żadnego interesu B) ).
  2. Nie wiem jak to wygląda w przypadku kotłów bez paleniska retortowego, jednak u mnie jedno jest (prawie) pewne. Tego typu praca (z zaworem czterodrożnym i wysoką temperaturą na piecu) nie powoduje większego zużycia węgla i większego nagrzewania się komina. Piec osiągając 75 stopni po prostu wyłącza nadmuch. Powoduje to co prawda pogorszenie warunków spalania, jednak nie występuje praktycznie problem zmniejszonego odbierania ciepła, gdyż to ciepło w tym momencie jest wytwarzane w minimalnej ilości (przedmuchy). Generalnie biorąc pod uwagę fakt, że zużycie węgla pozostało na podobnym poziomie sterowanie temperaturą w domu za pomocą sterownika zaworu czterodrożnego uważam za dobry pomysł pod względem właśnie komfortu cieplnego w domu oraz ochrony pieca. Trudno mi się konkretnie wypowiedzieć na ile ten model spalania jest bardziej czy mniej zbliżony do ideału, gdyż nie posiadam w tym zakresie wiedzy teoretycznej. Być może sytuacja w przypadku kotłów standardowych (które trudno jest tak zupełnie "wygasić" jak retortowe) wygląda diametralnie inaczej. Ale w tym temacie to już Koledzy mają więcej do powiedzenia. A wydaje mi się (mogę się mylić), że gorące kaloryfery o mniejszej powierzchni = nieprzyjemne gorąco z nich bijące i suche powietrze.
  3. U mnie nic się jeszcze nie gotowało. No może nerwy jak uświadomiłem sobie jakiej jakości zakupiłem eko-groszek. No i prawdopodobnie nigdy się nie zagotuje, bo oprócz zabezpieczenia elektronicznego w sterowniku przez zbyt wysoką temperaturą mam także mechaniczny bezpiecznik, który odcina zasilanie pieca po przekroczeniu przez wodę 95 stopni. A dodatkowo jeszcze zawór bezpieczeństwa tuż za wyjściem z pieca. Prawie jak w samolocie - trzykrotna redundancja :) A co do betonów. Przypuszczam, że to zbyt ostre określenie, gdyż nie sądzę, żeby ci co ustalali te przepisy wiedzieli co to są kotły retortowe (przynajmniej w momencie ich wprowadzania) oraz nowoczesna automatyka sterująca piecami i/lub instalacją. Pozostaje czekać aż komuś z prawodawców przyjdzie do głowy ponownie rozważyć te przepisy i wprowadzić np. wymagania dla pieców na paliwa stałe aby mogły pracować w układzie zamkniętym. Fachowcem nie jestem, nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem B) Gdybym pisał bzdury proszę nie rzucać "mięsem" :) Pozdrawiam. Marcin P.S. Mam układ otwarty.
  4. Rozumiem, że chodzi o 300m2? A co do "puszczania ciepła w komin". Po zamontowaniu zaworu czterodrożnego 75 stopni na piecu to już nie to samo co bez niego. Bo 75 stopni ma woda tylko w piecu. A na jej nagrzanie potrzeba dużo mniej energii, gdyż tylko jej niewielka część jest "wypuszczana" do instalacji.
  5. Witaj, Dodano później: Pisząc wypowiedź nie doczytałem, że nie masz gazu. Ale nie kasowałem tej treści z wypowiedzi bo może będziesz kiedyś miał. Jeżeli chodzi o pellets lub groszek to obsługa jest zdecydowanie rzadziej niż 2x na dobę. Przy takim domu raz w tygodniu. Ja ostatnio (w związku z cenami eko-groszku i jego marną jakością) polecam ten piec tylko ze względu na to, że obsługa jest raz na 5-7 dni. Dla mnie to duża zaleta. Ale jeżeli dopuszczasz obsługę 2x dziennie raczej taki piec będzie na wyrost (no i jest dużo droższy). Z drugiej strony chyba jest nieco prostszy w codziennej obsłudze - wybierasz popiół i sypiesz groszek i się pali. Obsługa pieca "standardowego" nie jest fizycznie zbyt wymagająca (podobny poziom trudności), ale wymaga moim zdaniem większego doświadczenia - częste rozpalanie, musisz uważać kiedy sypiesz. Ale relację niektórych użytkowników forum wskazują, że takie palenie może być sporo oszczędniejsze - no i palisz czym chcesz. Zaletą pieca na eko-groszek jest z kolei możliwość dość łatwego i ciągłego ogrzewania CWU (to polecam). W piecach bez podajników jest to raczej utrudnione. A czy zastanawiałeś się nad gazem?? Być może kalkulacja przy tak dobrze ocieplonym i niewielkim domku nie byłaby taka zła. A tutaj masz już komfort zupełny. No bo np. w przypadku mojego domu (200m - nieocieplony) to dyskusja czy będę ogrzewał węglem za powiedzmy 400 zł miesięcznie czy gazem za 800 albo więcej (trochę strzelam). Nie wiem czy Ty nie będziesz np. wybierał między kosztem 100 a 200 zł (również strzelam). Ja po doświadczeniach z piecami CO teraz (mając taki domek) wybrałbym chyba gaz. Ale to sprawa do przekalkulowania. A płaszcz wodny tak czy inaczej jest dobrym pomysłem, bo po co tracić ciepło nawet uzyskiwane tylko w weekendy. Możesz tak zbudować instalację aby była możliwość korzystania z dwóch źródeł ciepła. Podsumowując w Twoim przypadku: Opcja super komfortowa: Gaz (wiadomo najdroższy - pytanie o jaką kwotę idzie gra - CWU bez problemu - zarówno bojler (polecam) jak i przepływowo) Opcja oszczędna: Piec tradycyjny (obsługa akceptowalna dla Ciebie, konieczność raczej osobnego ogrzewania CWU) Opcja pośrednia: Piec na ekogroszek (droższy zakup - koszty eksploatacji podobne jak pieca tradycyjnego - CWU bez problemu (także latem) - tylko bojler) Płaszcz wodny: ja bym założył. Pozdrawiam Marcin
  6. marcin

    Witam Witam

    Witam na forum, Znajdziesz tutaj także miłośników kombinowania jak w kotłowniach spędzać jak najmniej czasu - np mnie B) Pozdrawiam Marcin
  7. Głowy nie dam, ale wydaje mi się, że mój komin ma zbliżony przekrój i wszystko działa ok.
  8. marcin

    jest duza poprawa

    Muszę jeszcze raz wrócić do eksperymentów z pompą. Pierwsze testy, polegające na zmniejszeniu biegu z 3 na 2 (lub 1) dały niestety wynik taki, że część kaloryferów była wyraźnie chłodniejsza. Z wykresów sprawności mojej pompy wyczytałem, że tylko na 3 biegu da ona radę wycisnąć wodę na taką wysokość jak powinna. Może to dlatego. U mnie niestety czyszczenie pieca daje efekt na kilka godzin - za chwilę znowu jest "zasyfiony" jakimś pyłem. Węgiel niestety nie tego :/ Czy zmniejszy spalanie nie wiem (nie testowałem tego w porównywalnych warunkach). Mi dało jeszcze lepszy komfort cieplny. Sterownik zakupiłem głównie z powodu ograniczenia efektu zimnych kaloryferów. Posiadam sterownik pokojowy i był on podłączony do pieca, który (gdy była w domu odpowiednia temperatura) wyłączał się i kaloryfery robiły się lodowate (co oprócz tego, że szkodzi piecowi powodowało nieprzyjemne uczucie zimna w domu - mimo niby wysokiej temperatury). Obecnie zamiast tego efektu (wyłączenie pieca/zimne kaloryfery) sterownik ustawia na kaloryferach niską temperaturę (ale jeszcze taką, żeby można było komfortowo przebywać obok kaloryfera). Również pozdrawiam i dobranoc.
  9. Gdybym miał taki domek wybrałbym gaz. Co prawda jego cena też jest jaka jest (zmienna). Ale komfort jest super. A nowoczesny, docieplony domek tej wielkości to chyba i zapotrzebowanie na ciepło niewielkie. Kominek to bardzo fajne uzupełnienie - jak masz czas i ochotę to palisz w nim (i pewnie oszczędzasz i cieszysz się fajną atmosferą) - jak nie włączasz gaz i masz "luzik". To opinia człowieka, który ma piec na eko-groszek (ale to głównie dlatego, że mam niedocieplony dom o powierzchni 200 m i kubaturze koło 600m - wydatki na gaz by mnie zeżarły - chociaż za ten komfort wiele bym dał - ale nie aż tak wiele B) ). Nie wiem też jak wygląda technicznie stworzenie instalacji na te 2 źródła ciepła - ale z pewnością nie jest wielkim problemem. Pozdrawiam.
  10. Jak w innym temacie napisał Piotrek_automatyk - stosunek czasu podawania do czasu przerwy zależy np. od rodzaju pieca (a konkretnie od przełożenia przekładni). W skrócie - jeden podajnik w 9 sekund może wypchnąć tyle paliwa co inny w 20.
  11. marcin

    Hej Hej Hej

    Witaj.
  12. marcin

    dobrydzien -gosc

    Witamy.
  13. marcin

    2x75kw

    witaj.
  14. Wtrącę tylko poradę techniczną. Najlepiej załączać pliki w formacie .jpg. Nie dość, że są do 20 razy mniejsze przy praktycznie tej samej jakości i szybciej się wczytują to jeszcze są widoczne na forum w postaci miniaturki. W poście powyżej dla porównania zostawiłem obie wersje tego samego obrazka. Ja gdy widzę plik w formacie bmp staram się go zamienić na jpg - proszę się więc nie zdziwić, że za jakiś czas Wasz załącznik jest inaczej widoczny. Jeżeli korzystacie z Painta wystarczy przy zapisywaniu wybrać format jpeg. Pozdrawiam Marcin
  15. marcin

    Witam

    Witaj. Zapraszamy do dyskusji.
  16. Zwykle dzieje się tak gdy szukamy czegoś w wyszukiwarce (np. google) i tam po kliknięciu od razu wchodzimy w temat wyświetlany w postaci np. drzewa. Następuje wtedy stała zmiana trybu wyświetlania postów. Nie bardzo da się temu zapobiec - warto wiedzieć jak zmienić to z powrotem na tryb "Standardowy", który także wg mnie jest najczytelniejszy.
  17. Witaj, W ostatnim czasie w układzie forum nic się nie zmieniło. Być może nieświadomie zmieniłeś sobie układ wyświetlania tematów (Na górze każdego tematu masz po prawej stronie pod "Odpowiedz" i "Nowy temat" rozwijaną listę "Opcje" i tam "Tryby wyświetlania". Na innym forum, które prowadzę użytkownicy czasami zmieniają to nieświadomie (np. wchodząc z wyszukiwarki). ) Jeżeli to nie o to Ci chodziło napisz dokładnie w czym problem. Pozdrawiam Marcin
  18. Moim zdaniem spalanie w normie. Aczkolwiek oczywiście można coś poprawić :D Pozdrawiam Marcin
  19. marcin

    Witam wszystkich

    Witaj na forum Rafał.
  20. Może tutaj coś wyczytasz: http://www.domer-pleszew.pl/pliki/ins=tangonegro.pdf Tutaj też 2 zdania są: http://www.forumbudowlane.pl/viewtopic.php?p=31774 Co do grud - pewnie dużo zależy od opału. Ja też słyszałem, że tak nie powinno być - niestety to raczej tylko teoria. Czego bym nie robił są takie spieki w popiole. Powodzenia.
  21. U mnie też piec dłużej pracuje niż nie pracuje. Co do tych dwóch parametrów. Generalnie ich ustawienia nie da się zmieniać w zbyt dużym zakresie. Spędziłem na eksperymentach kupę czasu i wciąż wracam do podstawowych: 20 sek podawania, 45 sekund przerwy. Każde inne powodują albo wypychanie opału albo zapadnięcie się "kopczyka". Nawet zmiana zachowująca ten stosunek nie działa zbyt dobrze. Gdy dam np. 10/22 sek to węgiel nie zdąży się spalić i w popiele mam niedopalone kawałki. A gdy 40/90 to znowu się szybko wypala i płomień pod koniec tych 90 sekund przerwy jest już dużo mniej intensywny. A ilość spalonego opału wg mnie (po naprawdę wielu eksperymentach) zależy najbardziej od: konstrukcji pieca, czystości pieca, jakości opału. Wartości na sterowniku mają znaczenie, ale nie takie jak kiedyś miałem nadzieję. Teraz np. eksperymentuję na ustawieniach 25 sekund podawania i 45 sekund przerwy i śmiem twierdzić, że węgla nie spali więcej (a może mniej - będę wiedział za jakiś czas). Dlaczego - po prostu - pali się wyżej nad płaszczyzną paleniska i piec szybciej osiąga zadaną temperaturę. Przez co krócej pracuje a dłużej jest w podtrzymaniu. Mam wrażenie, że zastawianie komina i zmniejszanie nadmuchu (z czym eksperymentowałem) w przypadku mojego pieca powoduje jedynie niewielkie obniżenie temperatury komina natomiast piec dużo wolniej nagrzewa wodę (ciągle słyszałem pracę podajnika w piwnicy - teraz nieco dłużej jest tam cisza). Może coś niedobrze ustawiam - ale wywaliłem zastawkę na kominie i dałem nadmuch na 80% (jak ustawił mi monter). Komin teraz co prawda robi za dodatkowy kaloryfer :D, ale piec dużo szybciej nagrzewa wodę i dłużej pracuje w podtrzymaniu. Zobaczymy jak będzie w ostatecznym rozrachunku.
  22. :) Na pewno chciała dobrze. Chyba w stopce forum musimy dopisać, że nie odpowiadamy za szkody spowodowane długim przebywaniem na forum :D Pozdrawiam Ciebie i Żonę.
  23. Właśnie teraz tak myślę, że to może być powód (rura do komina). U mnie jest gorąca (niestety) i dużo ciepła ucieka do komina (który także grzeje). Przykładając rękę koło tej izolacji nie odczuwam żadnego jakiegoś nadmiernego ciepła.
  24. Ad 3. Stosunek czasu podawania do czasu przestoju powinien być zimą około 1:3 (chociaż może to zależeć od innych ustawień sterownika). Z pewnością ten stosunek nie ma aż tak wielkiego znaczenia - jak piec grzeje to grzeje - jak na dworze zimniej będzie to robił po prostu dłużej. A zmiana go (w moim przypadku) nawet do 1:2 spowodowałaby szybkie wypchnięcie żaru z paleniska. Przyznam że obecnie zużycie paliwa w moim piecu wynosi na dobę około 55 kg, co jest wartością dużo wyższą niż w pierwszym sezonie użytkowania pieca - przypuszczam, że powodem jest dużo gorsza obecnie jakość opału. Być może to jest powodem tak dużego zużycia węgla w Twoim przypadku. Fakt, że ja w domu mam 22-24 stopnie non stop ostatnio. Niestety wiele nie poradzę, gdyż obecnie sam nieco załamuję się moimi eksperymentami z ogrzewaniem. Piec bierze węgiel jak smok i nic nie daje przystawianie dmuchawy/komina, zmiany innych parametrów. Komin gorący. Piec bardzo zachodzi takim pyłem z węgla (opał moim zdaniem fatalnej jakości - Julian). Czekam na nowy transport węgla - tylko skąd wziąć lepszy - podobno ten miał być bardzo dobry. Uzyskałem już jeden sukces (chyba) - przykręciłem dmuchawę do 10% wydajności około i zastawiłem dużą część komina - po otwarciu drzwiczek pieca uderza mnie dużo większe gorąco, przy czym komin jest nieco chłodniejszy. Przypuszczam, że piec z powodu tego osadu (który pojawia się już 15 minut po oczyszczeniu ścianek do gołej blachy) po prostu nie jest w stanie odebrać całości ciepła i (zbyt) duża część jego idzie w komin.
  25. Witaj na forum. Jeżeli chodzi o czas podtrzymania masz ok. Nie ma siły praktycznie (przynajmniej u mnie), żeby bez grzania piec trzymał temperaturę przez 20 minut. Czas ten to niejako zabezpieczenie przed wygaśnięciem np. gdy sterownik pokojowy powoduje przejście pieca w blokadę (obniżenie temperatury w domu na "nocną"). Również czas ten ma znaczenie przy ogrzewaniu CWU (piec pracuje wtedy praktycznie cały czas w podtrzymaniu. Natomiast przy stałym trzymaniu temperatury raczej piec szybciej traci temperaturę i się załącza niż mija czas ustawiony w tym parametrze. Co do węgla - też mam Juliana i katastrofa :/ pył, syf - jakość tego węgla spada spadaniem swobodnym. Pierwszej zimy piec spalał DUŻO mniej węgla, teraz zachodzi szybko pyłem jakimś, komin gorący (przypuszczam, że dlatego - piec nie odbiera całości ciepła), przy załadunku wychodzę z kotłowni wyglądając jak murzyn. Ogólnie ten węgiel bardzo obniżył jakość palenia w moim piecu na ekogroszek. Więcej się spala, częściej chodzę do kotłowni, więcej się kurzy. Szukam innego dostawcy. Swoją drogą to świadczy chyba o tym, że to świetny rynek dla sprzedawców. Towar duuuuużo gorszej jakości sprzedają coraz to drożej. Taka paranoja to tylko w kapitalizmie :D
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.