Skocz do zawartości

przemyslaw2ar

Stały forumowicz
  • Postów

    1786
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    22

Treść opublikowana przez przemyslaw2ar

  1. heso ja nie powiedziałem że kocioł nie nadaje sie do palenia drewna tylko że wymaga to pocięcia na mniejsze kawałki (na upartego do KDS można włożyć i 80cm tyle ze w pionie ;) Chodzi mi tu głównie o to że moc kotła jest ściśle powiązana z powierzchnią rusztu/paleniska, powierzchnia wymiany to tylko jeden ze składowych sprawności ogólnej kotła. Np kocioł opalany drewnem nie może mieć zbyt rozbudowanego wymiennika aby zbytnio nie wychłodzić spalin które w swojej objętości zawierają ok 25% pary wodnej i trzeba to puścić na stratę albo rozłożyć na czynniki pierwsze i maksymalnie dopalić w wysokich temperaturach jak np w kotłach na holzgas, jednak w takich kotłach źle spala się węgiel tworząc spieki szlakowe. Dlatego też trzeba się zdecydować czy chcemy kocioł na drewno czy węgiel (zachowując możliwość awaryjnego spalania innych paliw ale wraz z pewnymi niedogodnościami) W KDS-ED jest przecież możliwość spalania brykietu czy zrębek a do drewna jest specjalna wersja KDS-ZR (komora o głębokości od 35cm) i klient ma możliwość wyboru. SONY piszesz ze koszt takiej modyfikacji to koszt ok3% całości a ja ci powiem że aby uzyskać taki rabat na materiałach to muszę się wręcz kłócić z dostawcami. Także dla jednych to jest tylko 3% a dla innych być albo nie być. Zastanawiam sie tylko dlaczego na siłę każecie mi robić coś co można kupić w sklepie :) Przecież gdy zleca się komuś coś to się ustala szczegóły , a ja daję możliwość modyfikacji wielu rzeczy jedynym el. stałym jest wymiennik i ogólna koncepcja. Kocioł można rozciągać w szerz, zwyż i w głąb można dodawać króćce, drzwiczki , można też zlecić nowy projekt ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku. To co wykonuje teraz daje mi pewność że mogę się pod tym podpisać a nie wszystkie "mody" są tego warte. Przyznam się szczerze że koszt produkcji też jest bardzo istotny bo po wykonaniu już "kilku" kociołków wiem ze niekiedy z pozoru drobna modyfikacja znacznie utrudnia i podwyższa koszt budowy a pamiętać należy że prace wykonuję sam i nie zawsze z zyskiem. Ostatnimi czasy zastanawiam się dlaczego większym wzięciem cieszą się kotły GS pomimo iż są droższe od tego co robię i doszedłem do wniosku że ludzie szukają komfortu licząc ze jak rozpalą górniaka i włączą sterownik to ich praca się kończy, czyli przyciągają ich świecidełka. A może by tak podjąć wyzwanie i zbudować maksymalnie usprawnionego górniaka ? Jak dotąd mam jedną ofertę na piecokuchnie i myślę czy projektu troszkę nie rozwinąć. Pytacie po co? szkoda zachodu, górniaki są be - no choćby po to aby uzupełnić ofertę. Zbieram dane na stronkę firmową i głupio było by niemieć w ofercie tak popularnego kotła jakim jest GS Kurcze muszę kończyć bo mi referat wyszedł :D
  2. Mobli ma trochę większą powierzchnię rusztu od reded i zasyp od frontu ale obydwa kotły takie same czyli KDS. KDS to kocioł przeznaczony do spalania węgla i innych paliw sypkich. Z doświadczeń jakie zdobywam dzięki wam wiem że muszę stanowczo rozdzielić kotły na węglowe i drzewne i już zaprzestać robić coś do wszystkiego bo będzie do niczego ;) tym bardziej ze kotły są na zamówienie. Jak ktoś będzie chciał to i w KDS-ED napali drewnem ale będzie metrówki ciął na 4 razy (większe moce mają szerszą komorę nawet 32cm) Pomysł SONY z wkładem z żarobetonu to bardzo kosztowna zabawa albowiem 20kG BOS-135 to z dostawą koszt 72 zł a daje to ok 8l na wykonanie takiej grodzi potrzeba min.30kg a nie ma żadnej gwarancji że odlew się uda od pierwszego razu Panowie narazie te kociołki nie mają co robić i sobie pracują w podtrzymaniu dlatego szydło z worka wyjdzie przy -10*C i choć KDS-ED to przetestowana konstrukcja to KUS jeszcze zimy nie widziało i wszystko się okaże. Myślę jednak ze skoro dają radę teraz przy małym zapotrzebowaniu to tym bardziej jak wejdą w moc nominalna, dodatkową zaletą KUS jest możliwość podniesienia mocy nominalnej o 30% zmieniając tryb spalania
  3. Chciałbym zauważyć że dopalanie spalin powinno nastąpić w i za paleniskiem a nie w komorze zasypowej ;) Kocioł to zapewne żywiec KDO a te nie posiadają (y) powietrza wtórnego i przede wszystkim trzeba je zapewnić
  4. Bardzo znajoma konstrukcja ;) ale jak poprawią co nieco to może to być dobry dolniak. Jednak do drewna to bym zrezygnował z tego dmuchawca oraz dopracował podawanie PW bo takie podawanie Pw się słabo sprawdza. Emus do drewna nie ma potrzeby stosowania ruchomych rusztów a do węgla ma zbyt dużą powierzchnię paleniska i za wysoko pierwsza grodź. Kocioł ten nie ma 10 kW a najmniej 14 chyba że 10kW przy 30%sprawności a pisanie że szamot znacząco podnosi sprawność kotła jest trochę na wyrost albowiem co najwyżej poprawia czystość spalania do drewna to będzie dobry kocioł ale nie najlepszy a do węgla to szkoda zachodu.
  5. Pytanie powinno być o co tu chodzi że jeden producent proponuje Ci dwa swoje wyroby o tak dużym rozrzucie mocy. Zębiec ma tylko jeden kocioł prawie DS i jest nim KWKD w mocach odpowiednio 15 i 22kW ale uznali że do drewna się nie nadaje i w sumie mają rację :) podobnie jak nie nadaje się do tego Wenus jak i KWK ;) Jeżeli znajomy ma taki kocioł i sobie chwali to.... Chociaż zapewne ma on inny dom,instalacje, paliwo, komin i wiele innych zależności więc u Ciebie nie koniecznie się sprawdzi
  6. Dmuchawiec jest dobry do dolniaka ale do rozpalania ;)
  7. Na takie mieszkanie proponowałbym 8kW i powinien wystarczyć w 100% do Twojego mieszkania jezeli mieszkanie jest ciepłe to może być porządny górniak odpalany od góry. Chociaż zawsze polecam kotły DS to w tym przedziale mocy raczej niczego sensownego nie znajdziesz. Unikaj kotła z nadmuchem nie znając stanu komina oraz dla tego ze są nieekonomiczne. Co mnie zdziwiło to to że na podłodze dajesz wełnę a na suficie styropian a powinno być co najmniej na odwrót. Niestety nie podsune Ci konkretnego kotła ale podpowiem czego szukać. Czyli tak raczej górniak lub bardzo dobry dolniak z dużym zakresem modulacji mocy. Jeżeli górniak to koniecznie z klapką PW na drzwiczkach zasypowych oraz sterowany miarkownikiem. Raczej miału bez dmuchawca nie spalisz ale mieszankę z węglem z powodzeniem. Dolniak to bez żadnych przerw nad zasypem, raczej z nisko osadzoną grodzią tak aby warstwa żaru była jak najmniejsza w granicach 10 cm
  8. He he mała wpadka z tym KDU ale ok. Jeżeli mowa o KDS o pogłębionej komorze to po głębszym zastanowieniu trzeba będzie przebudować cały kocioł albowiem ma on dość wydajny wymiennik a jak do tego dodamy wymianę w komorze załadowczej to może się okazać że zamiast 10 kW będzie miał 17kW. Mam coraz więcej zapytań o kocioł na drewno więc pewnie będę musiał przysiąść do kompa i trochę po projektować (przy okazji zarywając kilka nocek ;) ) Nie wiem dokładnie o co chodzi z tym deflektorem ale domyślam się że chodzi o coś co rozbije/odbije strugę ognia wychodzącą z dopalacza coś takiego można zabudować w KDS ale łatwiej jest zbudować nowy kocioł odpowiednio dostosowany do spalanego paliwa i taki też będę wkrótce opracowywał (jednak nie jest to łatwa sprawa) Teraz mam na tapecie KDS 10kW i powiem wam ze zbudowanie dolniaka o tak małej mocy jest szalenie trudne, najtrudniejsze jest takie zbudowanie paleniska aby kocioł pracował sprawnie przy niskich mocach a jednocześnie komora musi być na tyle duża aby sprostała wymaganiom klienta i tu jest pewien problem albowiem moim zdaniem palenisko powinno mieć 24cm szerokości(szer. kotła) i 15cm głębokości ale taka budowa nie pozwoli na spalanie drewna :( na czym też zależy klientowi (no chyba ze w pionie ;) )
  9. No tak mój błąd zmylił mnie ten rysunek :wacko: Ale nawet gdyby było jak pisze żarek to w jego kotle może występować nadmierny wzrost temp wsadu i nadprodukcja gazów co wcale nie jest dobre. w tej chwili ma odwróconego do góry nogami górniaka, a ze kociołek zapewne malutki (na 30m2) to i różnicy wielkiej mu nie robi ale gdyby tak zrobić z 20kg węgla to sytuacja mogła by być mało ciekawa. Pozdrawiam
  10. Ruszt żeliwny to wyciągasz stary i wkładasz nowy filozofii chyba wielkiej nie ma, a wszystkie klapki teraz są robione tak że można je łatwo wyciągnąć (w tej tylnej jest zawleczka po jej wyciągnięciu wysuniesz cały ten pręt z środka. Co do książkowego dymu to trzeba wyczuć kocioł, skoro "furczy w palniku to spalanie będzie dobre lecz ten palnik też musi się wygrzać Teraz dodatkowo masz ten problem ze skraplaniem na ściankach co też sprawy nie ułatwia ale przejdzie mu ;) Temperatury nie pozwalają na jakieś ostre palenie a raczej przepalanki więc w miare spadania temp zewnętrznych powinno się trochę wyklarować. Pozdrawiam i czekam na kolejne opinię
  11. Takie są uroki robienia z salonu kotłowni a zapaszek jaki cudny się niesie po mieszkaniu od tej smoły :) Kominek tak ale z DGP ew wężownica miedziana na wyjściu a nie takie twory jak kominek z płaszczem wodnym bo to nic innego jak kocioł w salonie. Przepraszam jeżeli kogoś tu uraziłem ale uważam że tak się robić nie powinno. A co do tej smoły to paląc drewnem będzie ona zawsze w mniejszym lub w większym stopniu ale będzie
  12. Chyba nie za bardzo rozumiesz ideę DS Gdzie Ci w tym Ciepłotronie odgazowuje węgiel? tylko i wyłącznie na ruszcie a nie w rurze. Aby rozpocząć proces suszenia i odgazowywania potrzeba 270-600*C a ten płaszcz ma max 90*
  13. http://www.google.pl...9QEwAg&dur=5749 Kocioł ma bardzo prostą budowę jak za tę kase. Prawie jak Camino z wkładem ceramicznym z tyłu więc niema czym się zachwycać. Atmosy to też nie są najlepsze kotły zgazowujące ale na Froling-a raczej sobie nie możesz pozwolić
  14. CM2X ja jestem stronniczy i moim zdaniem się nie podpieraj ;) :D Swoją droga pół litra i gra w butelkę to kiepski doradca ale pomaga czasem zrelaksować umysł :) A tak juz całkiem poważnie to lepiej zastanowić się poważnie czego się chce. Wbrew pozorom nie jestem użytkownikiem żadnego z budowanych prze zemnie kotłów (no poza rodzynkiem ;) ) ale 80% klientów sobie bardzo chwali, 17% nie daje oznak życia ;) (może po sezonie) A 3% miało poważne uwagi więc chyba nie jest źle ale pracuje nad lepszym wynikiem ;) Z danych jakie posiadam to mój KDS ma stałopalność na załadunku od 14 do 26h więc nie jest źle KUS zwykle użytkownicy opalają drewnem i brak mi konkretnych danych podczas użytkowania a teorie to można między bajki wsadzić więc nie będę teoretyzował. chodzi mi głównie o odparcie ataku ze dolniak nie dorówna górniakowi pod względem stalopalności na załadunku. dodam tylko ze dane nie są zbyt miarodajne bo większość będzie dopiero pierwszy sezon na rynku i mam nadzieję że podołają :) Ps to nie jest reklama ale sygnał ze jest ktoś kto próbuje coś zmienić na rynku a co ciekawe firmy wyrażają zainteresowanie i zaczynają podejmować wyzwanie (czyli cel misji się sprawdza ) ;)
  15. myślę że to duża /zbyt duża cena za kocioł tej klasy i mocy
  16. Nadmiar PW może powodować że w wymienniku powstawać będzie sadza podobnie jak przy jego niedoborze. Ogień raczej tamtędy nie wyjdzie (bynajmniej nie powinien)
  17. Pstryknij fotkę co będzie wiadomo o jakim zasmoleniu tutaj rozmawiamy bo smoła może być rożnego pochodzenia, a ujawnia się głównie w komorze zasypowej dlatego że temperatury tam panujące są dość niskie w stosunku do reszty kotła a dodatkowo panuje tam ograniczony ruch spalin. Sposobem radzenia sobie jest utrzymywanie wysokich temperatur tak aby temperatura płaszcza była wyższa niż 58*C. Przede wszystkim przy paleniu drewnem rezygnujemy z wszelkiej maści szybrów czy przymykania czopucha a spaliny muszą mieć dość wysoką temperaturę aby nie zniszczyć komina i nie słuchać opowieści że ktoś kładzie rękę na czopuchu itp (takie rzeczy są możliwe tylko podczas spalania węgla krótkopłomiennego ( typ 33) ) Zresztą na chłopski rozum temperatura w kotle ma 75-80*C to ile mają spaliny. Kolejną ważna sprawą jest to ze masz nowy kocioł i on się jeszcze poci (u mnie trwało to nawet 2 mies że już się obawiałem o szczelność kotła) Ogólnie drewno na same poczatki powinno być naprawdę suchutkie i porąbane w drobne sczapki
  18. Nawet nie mam zamiaru tu tego tematu rozwijać co by mnie panowie z CBOŚ-u nie odwiedzili ;) ale jest to możliwe w domowych warunkach lecz szalenie niebezpieczne. Ciekawi mnie jak kolega żarek70 rozwiązał problemy o których mowa albowiem w DS jest to pikuś ale w GS to zapewne wchodzi w grę tylko dokładanie małych porcji paliwa i KPW
  19. Nie wiem czy tak jest faktycznie z tym dynamitem ale... cała jego siła tkwi w czasie emisji energii a nie z jej ilości tu jego siła bierze się z przyśpieszenia i przejścia cząstek z stanu stałego w gazowy.Rozumiem że chciałeś tu uzmysłowić ile energii tkwi w węglu i jakie trudności sprawia jej okiełznanie. Jednak spalanie detonacyjne węgla jest możliwe tylko w odpowiednich warunkach ciśnieniowych (raczej podciśnieniowych)
  20. @CM2X jeżeli na kotle węglowym ustawisz 40* a na gazówce 60* to praktycznie gazówka przejmie główną pracę a kocioł weglowy będzie jedynie wspomagał kocioł gazowy a myślę ze twoje założenia są odwrotne więc 60*na kocioł węglowy (przy 40* to nie palenie a duszenie sąsiadów) a 40-55* na gazówkę Jak na kotle ustawisz 60* to będzie pracował bardziej efektywnie nie zużywając przy tym wcale więcej opału!!! Ja palę drewnem w kotle ale bardzo specyficznym kotle DS (kocioł ma komorę załadowczą z betonu żarowego bez płaszcza wodnego przez co nigdy nie doświadczyłem smoły w komorze zasypowej ani w wymienniku) Co do GS to może jest mniej dynamiczne w pierwszej fazie ale w drugiej jest już zupełnie inaczej przez co miarkownik trochę głupieje i zamyka dopływ powietrza w fazie jego największego zapotrzebowania dlatego też kocioł taki wymaga większego nadzoru (to jest moja opinia) aby proces spalania przebiegał prawidłowo w całym cyklu inaczej można sobie urządzić darmową demolkę chałupy (wybuchające gazy w kominie) W DS sprawa ma się nieco inaczej albowiem powstałe gazy przechodzą przez żar (w dół) co powoduje ich dopalenie przez co nie stanowią one już tak dużego zagrożenia, drugą sprawą jest to ze powietrze dozowane jest bardziej właściwie w miejsce powstawania żaru przez co warstwa palącego się węgla to zaledwie kilka cm i spalona porcja jest zastępowana świeżą warstwa węgla obsuwającego się (nie następuje rozżarzenie całego wsadu) Miarkownik w tym wypadku będzie działał lepiej bardziej stabilnie dozując ilość powietrza jaką potrzebuje palenisko do utrzymania zadanej temperatury nie dopuszczając do zdymiania węgla. Dlatego też kotły DS są bardziej stabilne temperaturowo i dają ten komfort ze możemy dołożyć opał praktycznie w każdym momencie co pozwala na palenie ciągłe na mniejszej mocy dlatego też zużycie węgla W CIĄGU SEZONU będzie zdecydowanie mniejsze albowiem kocioł nie musi za każdym razem "ruszać" instalacji od nowa. Np. po nagrzaniu budynku przejdzie w podtrzymanie dostarczając tylko tyle ciepła aby uzupełniać straty i będzie w tym trwał do momentu aż zwiększy się zapotrzebowanie na ciepło czyli przy spadkach temp. A w przypadku GS kocioł powoli się nagrzewa ale po osiągnięciu temp odcina dopływ powietrza co powoduje że kocioł przygasa i zaczyna kopcić dlatego tak ważne jest aby kocioł dobierać bardzo rozważnie i nigdy nie brać kotła z tzw. zapasem
  21. No tak tu się zgadzam ale pytanie dotyczyło zupełnie czegoś innego ;) a cc do DS to on też ma swoje bolączki więc należy o nich również wspominać takie podstawowe to: - smołowanie komory zasypowej przy nieumiejętnym paleniu - zawieszanie się opału gdy jest źle dobrany (polecam węgiel 31 lub 32) - możliwość zatkania palnika szlaką lub kamieniami (co w naszym węglu wcale nie jest rzadkością) także wady też są ale głównie ujawniają się przy złej eksploatacji
  22. @Vlad24 ale przyznać tu trzeba że kocioł z podajnikiem obsługiwany przez niereformowalną osobę może być mniej eco niż zwykły zasypowy śmieciuch odpalony od góry. Piszę to ponieważ zostałem niedawno poproszony o zdiagnozowanie problemu w kotle z podajnikiem rynnowym na ekogroszek, wnętrze kotła wyglądało fatalnie całe w środku od komory zasypowej aż po czopuch oklejony centymetrową albo i więcej warstwą sadzy do tego stopnia że pomimo jarania 40kg węgla dziennie w chałupie mieli 19* . Kocioł to SAS (modelu teraz nie pamiętam ale palnik był dokupowany osobno) 17kw na 100m2 dom z cegły Po czyszczeniu kotła i palnika oraz jego ponownym ustawieniu spalanie spadło do 19-22kg/24h ale i tak proponowałem im zrobienie rusztu schodkowego z szamotu bo maja sporo niedopału. Dlatego też nie można z góry przyjąć że jak kocioł półautomatyczny jo już super spalanie itp. albowiem tu trzeba też wiedzy i zdrowego podejścia do tematu Pozdrawiam
  23. Do kotła możesz wlać uszczelniacz do kotłów . Są dostępne uszczelniacze które potrafią zatamować wyciek od 30 do 800l na dobę a ceny od 60 do 300zł
  24. Te z wentylatorem wyciągowym są o wiele lepsze ponieważ kocioł jak i palnik pracują na podciśnieniu co z kolei wpływa na ograniczenie osadzania się pary wodnej na ściankach (zostaje wyssana przez palnik) co też ma duży wpływ na żywotność kotła.
  25. Pytanie może nie do mnie ale się do niego odniosę. Można by powiedzieć nie wszystko złoto co się świeci i okazać się może że w kotle GS ta sama ilość paliwa spalać się będzie dłużej a to dlatego ze kocioł DS praktycznie od razu pracuje z mocą nominalną (czyli jak ma dać 14kW to tyle da) a w kotle GS wraz obniżaniem się żaru rośnie moc i praktycznie dopiero po odgazowaniu całości osiąga moc nominalną stad też różnica. Co prawda moje doświadczenie w tym temacie jest małe bo głównie opalam drewnem i mogę się mylić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.