Skocz do zawartości

Andrzej_M_

Stały forumowicz
  • Postów

    3065
  • Dołączył

  • Wygrane w rankingu

    70

Treść opublikowana przez Andrzej_M_

  1. Witam Marcin czy można by dodać na górnej belce w 'Forum o ogrzewaniu / Nowa zawartość', przycisku z funkcją 'Przegląd codzienny'. Teraz mamy : 'Regulamin forum' , 'Wyświetl nową zawartość' A być może wygodniej by było tak jak na stronie głównej forum: 'Regulamin forum' , 'Wyświetl nową zawartość' , 'Przegląd codzienny'. Pozdrawiam Andrzej
  2. Witam Jeżeli można to ja Ci zaproponuje ANTY-deflektor mojego pomysłu. Oczywiście nie sugeruje, że jest to antidotum na niedoskonałości palnika retortowego, nie jest to nawet pół-środek, ale nazwijmy go "ĆWIERĆ-środkiem?. U mnie się sprawdza. Przepis na ANTY-deflektor: Nad palnikiem retortowym w odległości 10 cm od palnika zamocowałem blachę grubości 3mm (akurat takiej grubości miałem) z otworem w osi palnika. Dlaczego akurat 10 cm, bo w moim kotle na tej wysokości miałem naturalne zaczepy aby tę blachę zamocować w sposób NIETRWAŁY, czyli czysty przypadek. Otwór w blasze u mnie jest wielkości wewnętrznej średnicy talerza retorty, ale można go zrobić ciut mniejszy ( ja go zmniejszam poprzez nakładanie okręgów żeliwnych ). No dobrze a co to ma wspólnego z DEFREKTOREM. Paląc drugi sezon w kotle z palnikiem retortowym zauważyłem nieraz iż z boku paleniska (tzw. kopczyka) wylatują swobodnie małe drobinki popiołu. Czyli porywane są przez powietrze. Czy te powietrze jest jeszcze przydatne do spalania tego nie wiem, ale nie dawało mi to spokoju. Ponadto kiedyś kolega Heso wspomniał iż te palniki za bardzo mu się nie podobają ze względu na niekontrolowany i duży przepływ powietrza. 1 - Przykrywając palnik blachą z otworem wymuszamy przepływ spalin przez ten otwór i wymieszanie się spalin z powietrzem 2 - Dzięki tej blasze powstaje coś w rodzaju komory w której mamy wyższą temperaturę i w ten sposób dogrzewamy spaliny i powietrze. To są najważniejsze plusy mojego pomysłu. Nie wiem czy w innych kotłach ta prosta innowacja zda egzamin, ale zachęcam do eksperymentów. Pozdrawiam Andrzej
  3. Witam Multimetr może akurat pokazać GŁUPOTY. Bardziej wskazany oscyloskop. Ja też za pierwszym razem gdy w moim sterowniku zmierzyłem napięcie skuteczne to miernik pokazał jakąś małą wartość i dziwnie brzęczał. Po podłączeniu takiej samej wartości napięcia do dmuchawy z autotransformatora, dmuchawa nie chciała sama wystartować. Przypuszczam iż sporo sterowników ze względu na duże moce dmuchaw mają rozwiązania w postaci "Pseudo Falowników" Pozdrawiam Andrzej
  4. Witam Za żeliwem na razie jeszcze jestem na TAK, ale przy rosnących cenach opału mam mieszane uczucia czy nie lepiej tańszy dobry kocioł stalowy. Ten kocioł, który wymieniłeś (allegro) nigdy nie widział co to jest dolne spalanie. W nim możesz tylko SPALAĆ koks, a PALIĆ lub UTYLIZOWAĆ węgiel, drewno lub trociny. Jeżeli masz zamiar coś dobrze SPALIĆ w kotle żeliwnym poszukaj tematu założonego przez kolegę ?A-W?, jeden warunek węgiel mało spiekalny. Pozdrawiam Andrzej
  5. Witam Vernal tutaj przyznaje Ci racje i jako mało doświadczony palacz retortowiec zauważyłem iż do pierwszej fazy spalania węgla potrzebna jest niska temperatura, natomiast dopalanie powstałych gazów powinno się już odbywać bardzo wysokiej temperaturze. Na razie ( w wolnych chwilach ) przepuszczałem produkty gazowe spalania przez kilku centymetrową warstwę rozżarzonego koksu powstałego z tego właśnie spalania węgla. Efekty: brak sadzy ale za to bardzo drobny pył nie mogę zapanować nad grubością warstwy koksu mam wrażenie, że sporo energii traci się przez tą warstwę koksu Wnioski: ??? Pozdrawiam Andrzej
  6. Witam. Marcin mam problem z wyświetlaniem historii postów danego forumowicza. ( wyświetla mi tylko kilka ostatnich postów ) Nie mam pojęcia czy to tylko mój problem, czy coś z Twojej strony ( ja używam internet eksploer ) Pozdrawiam Andrzej
  7. Witam Może nie na temat, ale chciałem zaznaczyć i mocno PODKREŚLIĆ iż taka wypowiedź jak ta kolegi ?bobi70? przyczynia się nie tylko do wzrostu poziomu tego FORUM, ale także z pewnością przyczynia się do wzrostu poziomu technologicznego ( forum, firmy, kraju, świata ), niech każdy dopasuje sobie według własnego uznania. Pozdrawiam Andrzej
  8. Deepblade przeczytaj jeszcze raz co napisałeś w pierwszym poście i jak to opisałeś. Tutaj na forum nikt nie jest jasnowidzem. Jeżeli zakupiłeś nowy sterownik to powinny być razem z nim dołączone także nowe czujniki temperatury. Teoretycznie NOWY sterownik powinien być sprawny. Jeżeli twierdzisz iż wiesz o elektryce więcej niż przeciętny człowiek i jesteś pewny, że wszystko podłączyłeś zgodnie z instrukcją, to dlaczego obwiniasz sterownik za to iż w kotle nie można uzyskać odpowiedniej temperatury
  9. Witam Wydawało mi się zawsze iż zawód elektryka wymaga, oprócz jakieś tam posiadanej wiedzy także sporą WYOBRAŹNIE u osoby wykonującej tą prace. Problemem jest Twój brak wyobraźni lub niechęć w dążeniu do poznania przyczyn zaistniałych zdarzeń. Przykładem Twojej niechęci w dążeniu do poznania przyczyn jest fakt odłączenia czujki temperatury podajnika. A czujnik temperatury kotła i z pewnością także czujnik bezpieczeństwa nie może sobie leżeć na obudowie kotła przykryty warstwą izolacji, ponieważ ma on mierzyć temperaturę wody w kotle a nie temperaturę obudowy kotła Na Twoim miejscu poszukałbym lokalnego fachowca. Pozdrawiam Andrzej
  10. Tytuły tematów gdyby były na czarno, moim zdaniem było by lepiej
  11. Te grube czerwone poziome ramki
  12. Witam. Marcin, czy ten krwisty czerwony kolor mógłby być bardziej pastelowy Pozdrawiam Andrzej
  13. Witam Chciałem dodać tylko iż znalazłem w sieci więcej danych na temat tego pieca zagazowującego drewno. Ulotka reklamowa: http://www.thermotec.co.uk/uploads/Wallthe...nfo%20sheet.PDF Proszę zwrócić uwagę iż to maleństwo ma moc prawie 15kW, w tym podajże 4,3 kW mocy rozpraszanej przez konwekcje i promieniowanie podczerwone. A tu strona producenta, okazuje się iż to Włosi a rdzenne pochodzenie firmy to Dania: http://www.wallnoefer.it/ Pozdrawiam Andrzej ps. Dodam jeszcze stronę radziecką na temat budowy piecy murowanych. Dużo teorii i przykładów www.stove.ru/index.php?lng=1
  14. Witam. Def specjalnie dla Ciebie forum francuskie. http://www.econologie.com/forums/index.php Zatrudnij tłumacza w google i znajdź sobie trochę wolnych wieczorów . A tutaj poniżej palnik, ale palnik na olej roślinny http://www.econologie.com/forums/bruleur-c...ule-vt2357.html Pozdrawiam Andrzej
  15. Def to ty tu myślami jesteś w innej przeszczeni, a my tu na forum przeważnie mówimy o zapewnieniu komfortu cieplnego naszym czterem kątom. Co do przykładu opisanego przez Ciebie jako amator całkowicie się zgadzam. Podam jeszcze jeden aspekt za Twoją opcją. AWARIA kotła. Nawet jak w największe mrozy nie będziemy mogli korzystać z tego kotła o większej mocy ta na pewno dogrzejemy obiekt mniejszym kotłem. Nim podałem moje rozwiązanie, już się wygadałem. W takim przypadku proponuje dwa kotły, ale o różnej mocy.
  16. Witam. Def jako człowiekowi leciwemu, nim napisze na temat to zadam Ci pytanie nie na temat: Czy te nasze nowe czasy Kapitalizmu uczą nas myślenia czy tylko konsumpcji?. Ja odnoszę wrażenie iż nieliczna grupa myślących robi wszystko byśmy byli tylko konsumentami. Moją opinie opieram między innymi na tym, iż Ty poruszając bardzo ciekawy temat nie zainteresowałeś nim szerokiego grona z naszego forum. To jest mój pogląd i jak najbardziej można się z nim nie zgadzać. A teraz na temat. Te dwa palniki to wydaje mi się trochę przesada. Ostatnio walczę z antracytem i takiego upierdliwego ( wymagającego ) paliwa dawno nie testowałem. Ten antracyt pokazuje w czasie rozpalania wszystkie wady palnika typu retorta, między innymi: nierównomierność podawania opału na retortę a także nierówne podawanie powietrza. To nierówne podawanie opału to sobie umiem jeszcze wytłumaczyć kolankiem w retorcie, ale co się dzieje z tym powietrzem to już czarna magia. Wracając do tematu, bawiąc się tym antracytem, zauważyłem iż wymaga on trochę luksusowego otoczenia aby się dobrze spalił (szamot), dużego powietrza w momencie rozpalania i umiarkowanego w czasie długiego wypalania. Te założenia, które spostrzegłem ( nie twierdzę iż są optymalne ) można zrealizować w prosty sposób techniczny. Ale co zrobić, gdy nagle zapotrzebowanie na ciepło gwałtownie wzrośnie. Podawanie większej ilości paliwa w jednostce czasu moim zdaniem mija się z celem, ponieważ ten nasz opał wymaga pewnego czasu na wypalenie. Ja proponuje aby palenisko zwiększało swoją powierzchnię. Jak to zrobić to już jest inny problem. Ale myślę iż takie teoretyczne rozważania, przybliżą nas do ideału. Pozdrawiam Andrzej
  17. Witam HP79 przez Ciebie zmarnowałem cały poranek, przeglądając pobieżnie to forum angielskie. Okazuje się iż tam na wyspie są jeszcze więksi KOBINATORZY niż u nas na forum. Nasze forum w większości wypadków to tylko porady dla tych co zakupili COŚ, co w mniemaniu sprzedawcy miało działać automatycznie i bezproblemowo. To tylko tyle i przepraszam iż nie na temat. Pozdrawiam Andrzej
  18. Witam Def jeżeli o tej porze nie idziesz jeszcze spać to przyciśnij Vernala do muru i gwarantuje Ci iż wywiąże się niezła dyskusja. A przy okazji może kolega HESO z jaskini wylezie aby rozprawić się z wami DYSPUTAMI. Ja dziś nie mam czasu Pozdrawiam Andrzej
  19. Witam. Tak na szybko, to na razie moim sukcesem jest to, że się nie zniechęciłem. Kocioł pracuje stabilnie praktycznie od drugiej w nocy - dwa dni w kotłowni, przy okazji zrobiłem małe porządki. Palnik retorta – klasyczna . Co do ustawień nić Ci nie podpowiem bo mój sterownik działa na innej zasadzie ( niedawno go opisywałem ). Jedna uwaga. Aby rozpocząć spalanie antracytu na retorcie należy, tak jak wspominał „montez” zgromadzić go większą ilość. ALE nie WIĘKSZY KOPCZYK bo to nic nie da. Dostarczone powietrze zamiast go rozgrzać będzie go wystudzało. Należy zbudować coś w rodzaju podwyższenia obrzeży retorty (najlepiej z szamotu – ja używam gliny z domieszką bardzo grubego piachu i cementu ) , aby można było zgromadzić do pięciu centymetrów żaru. Celem ułatwienia sobie rozpalania antracytu zrobiłem sobie małą mieszankę, trzy jednostki antracytu jedna węgla. Ta mieszanka ma jedną wadę robią się duże spieki, mam nadzieje że to z powodu tego dodatku węgla. Życzę Ci dużo wolnego czasu i CIERPLIWOŚCI. Dodam tylko, iż najważniejsza rzecz na razie to BRAK dymu i sadzy. Wymiennik zamiast czyścić chyba będę przedmuchiwał. Pozdrawiam Andrzej
  20. Witam. Po paru nieudanych próbach dziś z Panem Antracytem przeszłem na TY. Pozdrawiam Andrzej
  21. Witam. Moje gratulacje i podziękowania w imieniu użytkowników tego forum, za wyjaśnienia w prosty i przejrzysty sposób zagadnień dotyczących sterowania ogrzewaniem naszych domów. Vernal ja Cię jeszcze kiedyś sprowokuje jakimś problemem i jestem przekonany, że opiszesz to jeszcze lepiej ni teraz. Pozdrawiam Andrzej
  22. Bardzo dziękuje iż te moje przemyślenia tak przejrzyście opisałeś. Także uważam iż można nad tym sterowaniem „komfortem cieplnym” zapanować. Ale zwróć uwagę jak te sterowniki pokojowe sprzęgnięte są z sterownikami kotłów na PALIWA STAŁE. Albo ustawiają kocioł w stan podtrzymania ( przeważnie z niedopalonym paliwem ) albo wyłączają pompę CO, co w sposób pośredni ustawia kocioł w stan podtrzymania. Zwróć uwagę na wypowiedź Marcina. Dopóki sterownik pokojowy wyłączał kocioł to były problemy, ale jak sterownik pokojowy zaczął sterować kotłem w sposób płynny za pomocą zaworu mieszającego to efekty były już zdecydowanie lepsze. Może w mało czytelny sposób przedstawiłem swoje racje. Ten dar przekazywania swoich myśli innym nie za bardzo mi wychodzi. Ale może mały przykład. Podajesz, że sterownik pokojowy jest takim samym elementem układu kotła jak na przykład dmuchawa. Przypomnij sobie iż pierwsze sterowniki kotłów na paliwo stałe załączały i wyłączały dmuchawę w zależności od nastawionej na kotle temperatury. Po pierwszej euforii wszyscy zaczęli te dmuchawy regulować. Czy to przez zasłanianie wlotu powietrza czy regulacje obrotów dmuchawy. Bo okazało się iż co prawda możemy sobie sterować temperaturą kotła ale pojawiły się inne niedogodności np. Spieki czy gorące czopuchy. Czyli regulacja zał/wył dmuchawą działała, bo no kotle jakaś temperatura stała była i szybko można było dość do zadanej temperatury kotła ale przy okazji efekty uboczne się uwidoczniły. To samo miałem na myśli mówiąc o sterowniku pokojowym. On nie może sterować zał/wył pompy CO czy sterować zał/wył podczymywania w kotle na paliwo stałe. Sterownik pokojowy powinien powiadomić sterownik kotła, że w pomieszczeniu jest już odpowiednia temperatura, a sterownik kotła powinien najbliższą dawkę paliwa obniżyć. I oto mi się rozchodziło. A teraz mi pokaż, które sterowniki kotłów w taki sposób działają. Dyskusja z Tobą to czysta przyjemność, zmusiłeś mnie dzisiaj do niemałego wysiłku. Pozdrawiam Andrzej
  23. Może jeszcze dodam iż załączanie i wyłączanie źródła, dostarczającego nam energie, także jest regulacją MOCY dostarczanej nam energii z tego źródła. Tylko mam duże wątpliwości, czy sterowanie kotłem na paliwo stałe w sposób ?ZAŁ/WYŁ? jest EFEKTYWNNE.
  24. Witam. Niestety nie potrawie Ci tego wytłumaczyć. Po pierwsze mam za mało wiedzy aby komuś należycie tą wiedzę przekazywać. Po drugie posiadaną wiedzę należy umieć innym przekazywać. Po trzecie jakbym nawet coś zaczął to temat rozległy i na pewno bym jakiś głupstw niepotrzebnie naplótł. Może spróbuje bardzo ogólnie. Tylko proszę nie pytać potem o szczegóły. 1. Nie da się sterować temperaturą kilkuset TON betonu jakimś sterownikiem pokojowym. 2. Musimy zmienić nasze podejście do tego co nas ogrzewa. Ja po pewnych przemyśleniach doszedłem do wniosku iż ogrzewa mnie te kilkaset TON betonu i wszystkie rupiecie jakie znajdują się w środku tego betonowego lokum. A kaloryfery służą jedynie do uzupełniania energii cieplnej, która ucieka z tego betonowego kolosa opatulonego styropianową kołderką. 3. Najlepiej jest dostarczać tyle energii cieplnej ile przez tą kołderkę uciekło. ALE DOSTARCZAĆ STALE ze zmienna MOCĄ. A nie wyłączając i załączając kocioł czy też pompkę CO. Dalej na temat nie będę się wypowiadał, bo wiem iż nikogo nie przekonam do mojego zdania. Pozdrawiam Andrzej
  25. Witam. Już dzisiaj na temat sterownika pokojowego się wypowiadałem. Jestem na NIE. Nie znam Twojego sterownika, ale z pewnością są tam jakieś dwa zaciski pod które podłącza się niby sterowniki pokojowe. Ja nie mam żadnych za szczerzeń co do sterowników pokojowych, są to urządzenia, które mają tylko rozłączyć lub załączyć obwód elektryczny w określonej (nastawionej) przez użytkownika temperaturze. Problemem jest zachowanie kotła a w szczególności DUSZENIE się tego co zostało na palniku. Nim kupisz ten gadżet możesz sobie ręcznie posterować Twoim sterownikiem pracując jako sterownik pokojowy. Pozdrawiam Andrzej
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.