Skocz do zawartości

bobi70

Stały forumowicz
  • Postów

    199
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez bobi70

  1. Nie mam pojęcia jak długo lód prze. Ale długo. Im bardziej zamarzał będzie, tym bardziej zwiększa objętość. Jakbyś miał stal lub miedź wiedziałbym jak to rozmrozić. Skoro jest to plastik, to tylko poprzez dostarczenie temperatury. Koksowniki, dmuchawy olejowe, elektryczne lub gazowe. Odkręcić kaloryfery jeśli to blaszaki, odsunąć i grzać. W ścianach gorzej. Moim zdaniem naraziłeś się na bardzo poważny problem, a co najważniejsze ogromne koszty jeśłi przyjdzie ci pruć ściany bo będą przecieki. Dziś jeśli chodzi o rezultaty niefrasobliwości nic nie widać. Widać będzie jak rozmarznie. Jeśłi zamarznięty jest piec, można lekko w nim palic. LEKKO!, poprzez dokładanie małych porcji papieru, tektury czy drzewa. Możesz wstawić na noc 2-3 spore znicze i zamknąć. Należy poprostu chyba to grzać. No i prosić Boga, by stary były jak najmniejsze.
  2. Po pierwsze. NIe ryzykował bym pozostawienia tego. Po drugie! Twój piec zasypowy nie ma tu znaczenia, bo i tak w nim nie napalisz. Można założyć, że jest też zamarznięty. Nie wiadomo jaka temp, jest w mieszkaniu. Czy tylko złapało i jest jeszcze trochę "luzu" - wody w środku czy też jest zamarznięte na cacy. Jaka instalacja. Jeśłi to jest stal lub miedź jest raczej duża szansa, że masz poważny problem. Jeśli plastik, rury mają szansę ocaleć. Gorzej z grzejnikami. NIe wiadomo czy rury po wierzchu czy w ścianach. Jak w ścianach, szansa że jest tam jeszcze trochę wody. Generalnie (fizyka poziom podstawowy) od +4 stopni w dół czyli zamarzanie, objętość wody rośnie nawet do +20%. Rozmrażał bym więc jak najprędzej, a łatwo nie bedzie. A sposób kontrolowany tzn że rozmrozisz i spuścisz co możliwe.
  3. Wydało mi się to oczywiste, więc nie pisałem - jeśli wszystko wydaje się być OK a jednak jest tam powietrze, nie pozostaje nic innego jak tylko spuścić wodę i napełnić jeszcze raz stosująć zasady o jakich wspomniałem wyżej.
  4. Mniej więcej. Ja zakładam, że pozostałe grzejniki są OK i zakręcenie zaworów tylko spowoduje że ew powietrze nie pogoni w inne kaloryfery. Jeśli masz wątpliwości, to pozostaw otwarte wszystko i po kolei odpowietrzaj. W tym który najbardziej boli, jeśłi masz odcięcie dolne na powrocie, chyba bym je zakręcił. Wtedy będzie gwarancja że przetłaczany zład wody wypchnie powietzre w odpowietrznik a nie gdzieś indziej. Sprawdź ustawienie poziomicą!
  5. Po pierwsze jak robisz odpowietrzanie. Jeśli nie dopuszczasz wody jednocześnie to może być tu marny efekt. Cały czas mowa o odkręcaniu odpowietrznika, a nie ma mowy o uzupełnianiu wody. Ciśnienie w układzie to ciśnienie wody z powietrzem. Wyłącz palenie, trochę odkręć napełnianie i niech przez otwarty odpowietrznik wolno wypchnie ci powietrze, które jest za pewne w tych rurkach. Jeśli w domu masz zawory, zakręć na czas odpowietrzania wszystkie a pozostaw tylko ten który nie działa. Na koniec dobij ciśnienie do wymaganego. Weż poziomicę i sprawdź położenie kaloryfera. Jego koniec powinien się zadzierać ku górze w stosunku do zasilania. Inaczej może zapowietrzać się początek gzrejnika a to dość upierdliwe jeśli chodzi o walkę z tym.
  6. Po pierwsze instalacja jest źle odpowietrzona podczas napełniania. To że masz odpowietrzniki automatyczne, nie oznacza że zrzucą ci powietrze z rur a ty będziesz lać 50l na minutę. Robi się to wolno, a nawet bardzo wolno. Wtedy jest szansa, że automaty chwycą większość. Wszystko wskazuje na to, że twój odpowietrznik jest z tzw "stopem' -Kształtka pod nim pozwalająca na wyjęcie odpowietrznika w każdej chwili bez zalania pomieszczenia. Ja bym napełniał instalację z wykręconymi odpowietrznikami, pod zaworek sprężynowy w "stopach" podłożył bym coś metalowego. Przegwizd większy, powietrze szybciej uchodzi. Wkręcasz pod koniec napełniania. Kolejna rzecz, sprawdź ustawienie tego kaloryfera. -Poziomica Powinien być ustawiony tak, że koniec jest wyżej od początku na jakieś 1/2 oczka libelki. Jeśli jest inaczej, powietrze jest w pierwszym żeberku i nic nie zrobisz póki tam będzie. Odpowietrznik poprostu go nie "widzi". Pompe możesz postawić na max z nadzieją że jednak popchnie. Jeśli masz zawory gdzieś w domu na kaloryferach, pozamykaj kierując jak najwięcej obrotu wody w tę część układu.
  7. Tak. Mam najprawdopodobniej lekki nadmiar mocy nad powierzzchnia. Ale musisz zrozumieć, że ma to znaczenie oczywiste, ale pośrednie. Istotą jest temperatura spalin na zwłaszcza na końcu komina. Jeśli w określonych warunkach przekroczony jest punkt rosy skraplać się będzie i już. Oczywiste jest że im zimniejsze spaliny na wylocie, z pieca bo się "bździ" tym zimniejsze na czapie komina. Ale śą tu i inne czynniki także pośrednie które grają rolę. U mnie, myślę, zaważyła nadbudówka z klinkieru. Odwrócić się tego nie da< a czynności zaradcze jak wspomniałem wraz z koniecznością oczyszczenia i naprawienia szkód na ścianie komina będą droższe niż wstawienie rury. Ma ona tę właściwość, że zdecydowanie szybciej się nagrzeje niż komin. W twoim przypadku rozmiar otworu jest znaczny więc z włożeniem nie powinno być żadnych problemów.
  8. Istotnie. Nie tak dawno wypowiadałem się w podobnym temacie i koledzy zarzucili mi że szybra w kaflakach sie nie montuje. Jednak w moim rejonie nie znajdziesz kaflaka w którym nie było by szybra na dławieniu spalin. Nie tak dawno rozbierałem w swoim domu kuchnie kaflową w podpiwniczeniu. Nawet z piecem chlebowym i zauważyłem ciekawe historie. Otóż szybry były 2 typów. Do kierowania ciągów, np otwarcie ciągu pieca kaflowego. I do dławienia na spalinach. Ten dławiący przy pełnym zamknięciu, miał około 1-1,5 cm prześwitu. Stąd wynika, że nie było to zamknięcie pełne. Moim zdaniem może się zdażyć taka historia, że sterowanie drzwiczkami nie wystarczy i temperatura będzie rosła. Ja bym chyba jednak szyber wstawił.
  9. Po wstawieniu zatynkować. Rozwiązaniem jest zaprawa szamotowa na gotowo. Ja ze swej strony zastosowałem dobry klej do płytek. Dobry bo jest elastyczny i nie pęka. Jeśli to jest niewielki "przegwizd" wokół samej rury - odskrob wokół rury fazkę, jak najwęższą i jak najgłębszą i wciśnij silikon. Kup do tego celu wysokotemperaturowy kotłowy. Są takie specjalne.
  10. witam. Kolego problem twoj nie jest odosobniony. Kryć nie będę, że sam od tego roku mam podobny problem. U mnie 2 lata temu podczas burzy z petężnym wiatrem zamókł strop poddasza, akurat na kominie i sądziłem, że to wynik podwiania strugi pod obróbkę. W tym roku niestety pojawił się zaciek z komina, dokładnie w tym samym miejscu. Specyficzny, ale łatwy do rozpoznania, bo u każdego taki sam. A nasiliło w mrozy. Czemu? - odpowiadam. Mimo dość sporej temp palenia, mam nie ocieplony komin nad ostatnim stropem. Przy przebudowie części nad dachem dałem klinkier- zimna cegła. Wychłodzenie spalin jest potężne i gwałtowne właśnie na tej wysokości. Po prostu się skrapla. Szkół jest kilka. Ale rezultat jeśli chodzi o usunięcie problemu może być żaden, a szczegółnie teraz. Czynności które można wykonać jest kilka. Po pierwsze trzeba to oczyścić i wysuszyć. A wymaga to czasu. Dalej zbić tynk z komina i sprawdzić miejsce przecieku. Jeśli potrzeba uzupełnić spoiny. Czyszczenie komina i szlamowanie od wewnątrz masą SKD. Od zewnątrz kilkukrotne impregnowanie roztworem szkła wodnego i powtórne tynkowanie. Nie tak dawno czytałem o gościu który na odkuty komin kleił szkło w taflach. Ponoć z dobrym rezultatem. Generalnie musisz wiedzieć, co na tym forum poruszane było wielokrotnie, że temat jest dość poważny i trudny do usunięcia. "Dziegć" ów z komina ma zadziwiającą właściwość szybkiej penetracji przez tynk i plamy pędą się rozrastać. Żadne sposoby domowe z zamalowywaniem i skrobaniem nie pomogą póki środowisko będzie takie samo. Ja ze swej strony nie mam zamiaru podejmować prób "lepienia". Odczekuję do lata i wstawiam do komina rurę. Nie ukrywam, że i tobie radzę to samo. Sposób pewniejszy zdecydowanie niż wątpliwe w rezultatach zabiegi. Zajrzyj np na stronę o wkładach kominowych.
  11. Nie znam tego kominka, ale masz rację bo doczytałem. W związku z tym najprawopodomniej jak piszesz, zbyt małe lub uszkodzone naczynie.
  12. bobi70

    Górniak - Wybuchy Z Pieca

    za mało powietrza. jeśli nie ma możliwości dostarczenia go w inny sposób, bo ustawienia kotła na to nie pozwalają, palić do czasu rozpalenia całego zładu z lekko uchylonymi drzwiczkami górnymi. po rozpaleniu i przegazowaniu wszystkiego zamykasz i powinno byc OK.
  13. Mimo mojej wcześniejszej wypowiedzi, myślę że powinienem doprecyzować. Nie ukrywam, nie zwróciłem uwagi, na twoje lakoniczne kolego toxik wtrącenie o inegratorach w układzie. Myślę że twój problem jest następujący. Generalnie instalacja wykonana żle, a przyczyną nieprawidłowości jest kocioł. U ciebie jest kondensacyjny z naczyniem przeponowym i on powoduje problem. Gdyby to był kocioł zwykły gazowy, dało by się go zabezpieczyć naczyniem otwartym. Masz teoretycznie prawidłowe połączenie wszystkiego - (MIEJMY NADZIEJĘ). Z tym, że kocioł ma naczynie przeponowe w sobie, a kominek nie ma prawidłowego zabezpieczenia, bo powinien mieć wzbiorcze otwarte. Nie da się połączyć tego poprzez integrator, bo są dwa obiegi z różnymi źródłami ciepła, które muszą być ze względów bezpieczeństwa zabezpieczane inaczej. Myślę, że kocioł gazowy chodzi w dużym obiegu ze wszystkimi odbiornikami, tzn kalorywerami i podłogówkami i poprostu nie wystarcza mu pojemności naczynia. Stąd tak skrajnie duże skoki ciśnienia i spadki. I jeśli się okazuje, że mam rację i układ jest połączony tak jak piszę, to teoretycznie wstawienie większego, dodatkowego naczynia przeponowego w układ załatwi sprawę. Ale dalej będziemy mieć do czynienia z dość ryzykownym rozwiązaniem jakim jest kominek zabezpieczony naczyniem zamkniętym. I bez chłodnicy awaryjnej w układzie z możliwością zrzutu wrzątku, nie ma prawa to funkcjonować. Przy nie sprzyjającym zbiegu okoliczności coś gotowe wylecieć w powietrze.
  14. Ano jeśli składniki instalacji są takie jak twierdzisz, to brakuje naczynia wzbiorczego. Kocioł jaki posiadasz, ma zabudowane naczynie wzbiorcze przeponowe i tu nic dziać się nie powinno. Natomiast układ kominka powinien być zabezpieczony naczyniem wzbiorczym typu otwartego. Instalacja powinna mieć kształt 2 układów. Na przykład: Kocioł kondensacyjny zabezpieczony własnym naczyniem wzbiorczym przeponowym (obieg "krótki"), łączy się z układem kominka i resztą instalacji (obieg "długi") poprzez wymiennink. Układ kominka i reszta instalacji, zabezpieczone naczyniem wzbiorczym otwartm. Napełnianie kotła zimnego wg instrukcji do 2 bar. Wzrost ciśnienia podczas ogrzewania powinno skompensować naczynie wewnętrzne. Dodatkowe naczynie wzbiorcze jest potrzebne tylko jeśli--cyt. Tu masz orientacyjnie jak to powinno wyglądać. Dla zdiagnozowania faktycznej przyczny potrzeba wiecej danych: schemat instalacji, jak połączone są oba obwody -gazowy i stałopaliwowy, pojemność.
  15. Kolega wiertarkę chce uczepić do szczotki jako obciążnik? Czy zakręcać w nią 15m pręt, ze szczotką obrotową na końcu?
  16. Możesz założyć dojście bez zaworu a na wyjściu właście ten grzejnikowy odcinający z 6-kątnym ampulkiem. W razie czego będzie to jakaś namiastka regulacji. NIe wiem jednak czy pomysł jest słuszny. Przyjdzie ci kiedyś do głowy zakręcić i nie będzie czym. Zwykły zawór grzejnikowy, ale nie samouszczelniający tylko z dławiczką pod kapturkiem. Rozkręcony na max. Te samouszczelniane, mają to do siebie że nie ruszane są ok. Ruszone ciekną. Zwykły doszczelnisz i pozamiatane.
  17. witam. Mnie natomiast interesuje jak ów Euroster zachowuje się w funkcji rozpalanie. Napisałeś bowiem, że przy dokładaniu nie wskakuje z temp tak wysoko, tylko przy rozpalaniu. Zazwyczaj sterowniki dla nasypowych kotłów tak kontrolują rozpalanie, że w zakresie temperatury zbliżania do zadanej zwalniają moc dmuchawy do minimalnej zadanej. Z instrukcji w tym parametrze nic nie wynika. Jeśli praca dmuchawy podaczas rozpalania jest faktycznie z maxem, to logicznym wydaje się przeskoczenie progu nastawy, ale tylko przy rozpalaniu. Podczas palenia powinno być lepiej. Może być tak, że masz przewymiarowany kociołek do posiadanego układu. Sprawdź jak radzą koledzy uszczelnienie drzwiczek i domykanie klapki dmuchawy. Możesz spróbować zmniejszenia mocy nawiewu, oraz wcześniejszego załączenia pompy. Czy dmuchawa na wlocie posiada przysłonę, jeśłi tak doreguluj nią ilość powietrza. Jeśli nie to ją wyprodukuj z blachy ALU i załóż. Możesz zasłonić wlot nawet w 90% nic złego się nie stanie.
  18. W prawdzie nie mam takiego sterownika, ale mam inne strszego typu z TMK. U mnie przynakmniej bywa, że sterownik robi co chce. Rzadko ale zdaża mu się. Wtedy jedynym rozwiązaniem jest przywrócenie nastawy fabrycznej i programowanie od początku. Spróbuj tego sposobu, jeśli nie pomoże coś jest ze sprzętem. Może jakiś bląd w programie mu się zdażył.
  19. Przenikanie spalin czy przenikanie kondensatu. Musisz pamiętać o tym, że rozmawiamy tu o sprawach związanych z bezpieczeństwem, więc zakres problemu powinieneś ocenić dokładnie. Z twojego posta rozumiem, że mamy tu do czynienia z przenikaniem kondensatu, bo komin teoretycznie jest od zewnątrz uszczelniony i spaliny przenikać nie powinny. Rzecz w tym, że jest to sprawa trudna do usunięcia. Kondensat nie dość, że ma specyficzny zapach, to jeszcze dziwnie "sprytnie" przenika przez wszystkie tradycyjne metody budowlane uszczelniania. Przenikanie kondensatu można ograniczyć poprzez szlamowanie komina od wewnątrz. Pomoże ci Google a i na tym forum sporo było o tym. Jest to jednak wg mnie łatanie dziury w całym. Kolejną metodą jest włożenie wkładu. Inną wreszcie renowacja poprzez przebudowę komina. Nie tak dawno wyczytałem o nie spotykanem chyba sposobie. Polega on na skuciu tynku do cegły. Jeśli są szczeliny-pęknięcia poszerzenie ich i uszczelnienie silikonem kotłowym. Tradycyjne ubytki zaprawy uzupełniasz mat. budowlanymi. Wreszcie ponieważ nie zablokuje to przenikania kondensatu, na powierzchni ściany gdzie znajduje cały komin przyklejamy cienkowarstwowo tafle szkła. Reszta to już, tylko inwencja jak zamaskować miejsce naprawy. Autor twierdzi iż kilka lat po naprawie w ten sposób, nie ma żadnych problemów z kominem.
  20. No niestety na to pytanie możesz sobie odpowiedzieć tylko sam. głowica pasuje na segment zaworów i to wynika z jej DTR żeby sprawdzić czy będzie pasowała musisz znać typ zastosowanego zaworu i niestety obawiam się że typ a nie skok gwintu długość trzpienia i porównać to ze zgodnościami w DTR głowicy. jeśli nie pasi, to nie koniec świata, ale potrzeba tzw adaptera co wiąże się z kosztem zobacz LINK jeśli jesteś zwolennikiem elektroniki, pomyśl o tym LINK różnica jest dość istotna (sam myślę o zastosowaniu tego rozwiązania). głowica z odczytem z "okolic" kaloryfera, zawsze będzie miała tendencję by widzieć właśnie jego otoczenie. wszystko chrzani się, kiedy zawór zasłania zasłona okienna lub mebel. trzeba kombinować z tolerancjami. proponowane w drugim linku rozwiązanie zapewnia, że kaloryfer faktycznie bedzie sterowany temperaturą pomieszczenia.
  21. kolego witam. od 14 grudnia można było załatwić tę sprawę w serwisie TECHa jeśli jesteś pewny ustawień i przy tych samych parametrach programu , raz się dzieje jedno a raz drugie to z elektronika wygra tylko serwis moim zdaniem nie ma co szukać w D*** mózgu tylko oddać temat fachowcom, jeśli sprzęt jest na gwarancji. jeśli natomiast nie, kłania się nowy sterownik. jak będziesz miął szczęście to jutro - sobota Sylwester - serwis Tech_a pracuje kilka godzin.
  22. podnoszę, może jednak komuś rzuci się w oczy.
  23. Nie wierzę, że pytasz o takie oczywistości! po -1- -- czyszczenie komina po -2- -- czyszczenie kanałów w piecu, zazwyczaj na niektórych kaflach sa poprzyklejane zaślepki, trzeba delikatnie zruszyć, odkleić, wygrzebać wszystko, wygarnąć wyciorem i wkleić na glinę. po -3- -- czasem może się tak stać, że jest czysto, ale z winy długiej przerwy w paleniu komin i przeloty są zimne i zawilgotniałe. samo nie pociągnie. trzeba zrezygnować z podkładania i pierwsze palenia wykonać papierem gazetowym - skutkuje. ewentualnie jeśli nie zassie dalej trezba sie przesunąć wyżej albo rozpalić w wyczystce kominowej samym papierem. ale tu warunek - założenia z pkt 1 i 2 są wypełnione.
  24. bobi70

    Zimny Mur

    jesli nie masz kasy, to zastanów się jak etapami przez kilka lat zrobić docieplenie. jedz, zaczynając od scian newralgicznych, wychodząc "schodkiem" z jednej lub 1/2 plyty na pozostale sciany, ktore zrobisz w "lepszych" czasach w impregnat bym nie wierzyl. robilem lakierowanie podobna chemia na kostce. dziala super jak powtarzasz zabieg regularnie raz do roku. inaczej zwykle wietrzenie preparatu powoduje zanik dzialania. wg mnie szkoda kasy plyta klimatyczna, czy jakikolwiek inny system docieplenia od wewnatrz nie odizoluje cie od wilgotnych scian i jak wspomnialem wyzej traktowal bym to jako polsrodek. musisz walczyc z przyczyna, a nie chronic sie od skutku.
  25. bobi70

    Zimny Mur

    witam kolego. cegła dobra rzecz. jednak wszystko zależy od faktycznie jej jakości - wypalenia. bo mam nadzieję , że to nie "cementówka". bo i takie się spotyka. cegła chłonie wilgoć i to jej wada. im słabiej palona tym bardziej. zawilgocony mur jest idealnym mostkiem termicznym dla przenikania ciepła. a ponad to nawet w wygrzanym pomieszczeniu, wilgoć powoduje uczucie chłodu. uzupełnienie spoin i ew lakierowanie po zewnątrz coś da. ale jest to, zdecydowanie półśrodek. a tak na prawdę to raczej nazwał bym to "utykaniem słomą dziurawego wiadra" - dalej pozostaje dziurawe! roboty na wilgotnych ścianach nie odizolują cię od wilgoci, a tylko narażą na dodatkowe koszty. bowiem żadna chemia tak na prawdę nie nadaje sie do jej kładzenia na wilgoć. zawilgocone mury, będą miały tendencję do przemarzania. a jakiegolwiek ruchy ocieplające od środka i tak będą podtrzymywały sytuację, że mur przemarzł. jedynym więc sensownym rozwiązaniem jakie przychodzi mi do głowy, to znalezienie środków i kiedy ściany wyschną w okresie letnim, rozpoczęcie prac docieplających. musisz wiedzieć o tym, że nie jest to trudne i nie musisz robić tych robót jednoetapowo. a decydując się na styropian inwestycję zamknąć "klejowaniem siatki" i pokryciem gruntem pod ostateczną wyprawę tynkarską sama wyprawa może poczekać pod warunkiem pokrycia kleju gruntem. gruba sciana, sprawdz jak jest stawiona - długie wiertło i możesz jechać. jeśli jest stawiana z "pustką" powietrzna w środku zaryzykował bym szukanie informacji o ocieplaniu ścian pianką poliuretanową. to możesz robić na lekko wilgotne mury. polega to na zawiercaniu dziur i nastrzykiwaniu pustki powietrznej poliuretanem. nie znam cen, aczkolwiek czytałem kiedyś o tej metodzie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.