Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Grzejnik Nie Chce Grzać


łukasztu
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, mam problem z moim grzejnikiem na piętrze. Instalacja jest stara, grawitacyjna, kaloryfery żeliwne, w tym roku doszła pompa złożona na powrocie. Grzejnik znajduje się na korytarzu na piętrze tam gdzie klatka schodowa i jest tam po prostu zimno, zależy mi na jego uruchomieniu.

 

Czasami zdarza się że pierwsze żeberko jest u góry letnie. Kiedyś nawet do połowy zrobił się ciepły ale to było w sytuacji gdy w kotle ostro się paliło i temp. wody skoczyła do 90 stopni.

 

Na wszystkich grzejnikach na piętrze założone są odpowietrzniki automatyczne, podczas dopuszczania wody do centralnego z odpowietrznika tego kaloryfera powietrze tak sadzi że mało nie gwiżdże jak czajnik. A przy okazji, codziennie trzeba dopuszczać wodę do układu bo inaczej grzejnik w jednym z pokoi grzeje w połowie albo wcale. Nie pali się na okrągło tylko rozpalane jest codziennie.

post-32894-0-63032200-1328703250_thumb.jpg

Edytowane przez łukasztu
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze instalacja jest źle odpowietrzona podczas napełniania. To że masz odpowietrzniki automatyczne, nie oznacza że zrzucą ci powietrze z rur a ty będziesz lać 50l na minutę.

Robi się to wolno, a nawet bardzo wolno. Wtedy jest szansa, że automaty chwycą większość.

Wszystko wskazuje na to, że twój odpowietrznik jest z tzw "stopem' -Kształtka pod nim pozwalająca na wyjęcie odpowietrznika w każdej chwili bez zalania pomieszczenia. Ja bym napełniał instalację z wykręconymi odpowietrznikami, pod zaworek sprężynowy w "stopach" podłożył bym coś metalowego. Przegwizd większy, powietrze szybciej uchodzi. Wkręcasz pod koniec napełniania.

Kolejna rzecz, sprawdź ustawienie tego kaloryfera. -Poziomica

Powinien być ustawiony tak, że koniec jest wyżej od początku na jakieś 1/2 oczka libelki. Jeśli jest inaczej, powietrze jest w pierwszym żeberku i nic nie zrobisz póki tam będzie. Odpowietrznik poprostu go nie "widzi".

 

Pompe możesz postawić na max z nadzieją że jednak popchnie. Jeśli masz zawory gdzieś w domu na kaloryferach, pozamykaj kierując jak najwięcej obrotu wody w tę część układu.

Edytowane przez bobi70
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za rady. Muszę sprawdzić z poziomicą czy jest tak jak mówisz. Z pompą próbowałem na maksa ale nie zamknąłem grzejników na parterze, tam są tylko zawory, bo było za gorąco w przeciwieństwie do pomieszczeń na piętrze. Kiedyś ten kaloryfer grzał nawet jak odpowietrznika nie było. Popróbuje.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

jak zgaśnie w piecu na wyłączonej pompie dolewaj powoli wody do pieca i słuchaj czy przelewa się woda z naczynia jak już się przeleje to poluzuj odpowietrznik w łazience ( druga rurka) potem odpowietrz ten po prostu wykręć go z kolanka tak żeby zaszło powietrze. odpowietrznik może być już mało sprawny, a jeśli dasz radę to nawet możesz ten grzejnik na końcu lekko unieść dobre i 1 cm tak żeby zeszło powietrze na czas odpowietrzania. nie wiem czy dobrze widzę ale pod haki chyba jeszcze jest coś podłożone???

może po prostu się opuścił i bąbel powietrz jest na kolanku na powrotnej rurce

jeśli to nie pomoże to daj znać

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak pisałem ci wczoraj. Odpowietrznik u ciebie jest z tzw stopem.

Po pierwsze, może zwalił się sam odpowietrznik.

Wykręć go. Ale samą banieczkę, a zostaje to przejście pomiędzy bańką odpowietrznika a kolankiem. Na końcu ostrożnie, bo jeśli się myle poleci woda. Zdążysz zatkać palcem.

Zaworek powinien zamknąć.

Weż coś cienkiego. Ołówek gwóźdź. i Otwóż manualnie zaworek stopu. Potrzebne będzie wiadro, bo woda może trochę sadzić.

Chodzi mi o spuszczenie kilku litrów w ten sposób.

Myślę że stoi tam powietrze i jest go sporo. Jest uwięzione dość specyficznie i poprostu cyrkulacja nie może tego obrócić. Woda szuka drogi jak najlżejszej i ją wybiera.

Zdjęcie może spłaszcza to trochę, ale wygląda mi na to, że rurka zasilania, już za odejściem do łazienki jest odsadzona w dół. Więc jeśłi do kaloryfera dostało się powietrze to może tam stać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Więc to nie jest całkiem dobrze i wszystko jest OK jeśli nie ma powietrza.

Teraz sądzę że właśnie na tym odcinku ono jest.

Grzeje max do 1 żeberka, Dalej jest powietrze.

Wodą trzeba szarpnąć mocniej. Więc sądzę że ta operacja z odpuszczeniem przez zaworek odpowietrznika pomoże. Ale trzeba kilkoma impulsami trochę więcej spuścić.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

patrzac od dolu.

kolanko, element do chwycenia kluczem i banka odpowietrznika

jak chwycisz kluczem za ten element to sama banka odpowietrznika powinna się z niego wykręcić

zostanie w kolanku przejściówka w której jest zaworek stopujący i na wierzchu ma 6-kątne uchwycenie do klucza

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To że ten zaworek tam jest, to tak z małą dozą nieufności.

On POWINIEN tam być. Więc wykręcaj ostrożnie. Jak zacznie walić woda to żdążysz zatkać. :P

Jak dojedziesz do końca to lekko przytrzymaj ręką i zobaczysz czy woda będzie miała tendencję do uchodzenia gwałtownie, czy też pojawią się krople tylko.

Jak by nie miał stopu zdążysz wkręcić. Na tej wysokości ciśnienie nie jest duże.

Edytowane przez bobi70
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.