Skocz do zawartości

bobi70

Stały forumowicz
  • Postów

    199
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez bobi70

  1. Głowica termostatyczna to nie jest do końca urządzenie służące zaoszczędzeniu opału, a uzyskaniu komfortu cieplnego. Na tym proponuję się skupić. Mam nadzieję że pamiętałeś o tym, że głowica powinna "widzieć" pomieszczenie i nie być zasłonięta przez meble, zasłony i inne sprzęty. Jeśli tak jest (a często jest) musisz brać poprawkę nastawy. Głowica bowiem "widzi" bardziej swoje otoczenie, niż samo ogrzewane pomieszczenie. Różnica, a co za tym idzie zafałszowanie, może być znaczne. Jakiś czas temu pokazywałem na tym forum link do głowic sterowanych zdalnie Myślę o czymś takim: http://www.conrad.pl/2-elementowy-zestaw-Conrad---Termostat-FHT-8-%2b-g%b3owica-temostatyczna-FHT-8V.htm?websale7=conrad&pi=570055&ci=SHOP_AREA_37360_0812040 Drogie, ale pozwala uzyskać pewność, że głowica struje temp pomieszczenia na podstawie temp pomieszczenia, a nie otoczenia kaloryfera. Po drugie, możesz wprowadzić programy oszczędnościowe z obniżeniem temp na noc, czy okres niebytu w domu. Co do zjawiska u ciebie. Rzeczywiście może spróbuj zwiększyć bieg pompy. Może zachodzić taka historia, że kiedy nastąpi otwarcie zaworu, ona zanim cokolwiek nagrzeje się kaloryfer już "widzi" ciepło i znów się zamyka. Może otworzyć zawór bardziej, a nieco przydławić pierścieniem regulacji wstępnej, jeśli jest. Ustawienie głowic dla uzyskania prawidłowego rezultatu to czasem długa droga. Ale powtórzę. Oszczędność opału przy ich stosowaniu raczej należy uznać za cel drugorzędny.
  2. Kolego jeśli słowo ludzkie do ciebie nie dociera.... Dla mnie możesz wywalić i pół ścianki komina jeśli ci to wysteruje temp w kotle. Ale przyczyną tego zjawiska które masz teraz jest:: 1-Dobry ciąg w kominie. I z tego powinieneś się cieszyć 2-Źle uszczelniony kocioł. I tu należy znaleźć przyczynę.
  3. Ciekawe co to za piecyk. Ale generalnie myślę że powoduje to fakt, że jak masz otwór to cięgnie ci "lewe" powietrze i osłabia ciąg przez piec. Jak doszczelnisz rwie tylko przez piec. Nieszczelności w drzwiczkach, klapkach, dmuchawie ciągu. Doszczelnić kocioł! Druga sprawa ciąg w przewodzie kominowym masz zaje****, nie wkladaj ręki ani głowy bo urwie :P
  4. Ja bym nie deliberował. Bo to do niczego nie prowadzi. Jeśli zgodnie z instrukcja.... moj cytat w tym wątku z instrukcji kotła - post #3 i warunki sa dotzrymane - potrzeba ci dodatkowego naczynia. Jesli natomiast nie są dotrzymane to nie. W pozostalej czesci przychylam sie do Hermogenesa. Uszkodzone naczynie albo brak w nim powietrza.
  5. Witam. Czy ktoś z forumowiczów widział w użytkowaniu, a może sam użytkuje nagrzewnicę na paliwo stałe Webera? Szczególnie interesuje mnie kocioł tego typu na groszek. Będę wdzięczny za wszelkie opinie.
  6. Biorąc pod uwagę naczynie z wodą, bez wymuszonego obiegu jak w kotle, bez dodatkowych urządzeń chłodzących jakimi są kaloryfery -TAK.
  7. Chodzi o ruch cząsteczkowy. Weżmy odwrotną sytuację. Zagotuj wodę i włóż termometr. Od 100 stC do 90 spadnie w moment. A od 90 do 70 wcale nie w 2 momenty tylko w 3. Przy 60st czasteczki poruszaja sie dosc wolno i dostarczajac im energie dla wzrostu temp do 15 st zrobić to łatwo bo ją szybko przejmują. Np w 75 i wyzej ten ruch jest już znacznie nieuporządkowany i potrzeba więcej czasu. Bowiem cząsteczki wody, poruszają się szybciej, szybciej chłoną ciepło i szybciej je oddają.
  8. Ciekawe pytanie. W praktyce moim zdaniem nie. Ale przy spełnieniu określonych warunków, myślę tu o źródle ciepła z dużym nadmiarem mocy, np palnik olejowy 50kW w kotle 25 kW, różnica ta nie będzie duża. Z drugiej jednak strony ilość dostarczonego ciepła jest taka sama. Bo w jednymi drugim przypadku Delta T wynosi 15st. - To czysta fizyka.
  9. Bez jakiegoś sensownego rysunku-schematu tej instalacji będzie ciężko ci pomóc.
  10. Podnieś temp do 65-70. Ew przykręć kaloryfery nieco jeśli są zawory. Przy tej temp. mamy raczej nie przekroczony pkt rosy więc skraplanie nie powinno występować. Wysuszyć komin możesz tylko temperaturą. Jednak jeśli komin jest nie ocieplony, to przy warunkach termicznych jakie są wykraplanie może dalej zachodzić. Wywalenie ściany komina nic ci nie da, jeśli będziesz tak palić jak palisz. Komin tzreba wysuszyć. Teraz musisz to przetrwać. Wiosna pewnie zwalić tynk. Poczekać aż obeschnie. Impregnacja (poczytaj forum na ten temat!) i powtórne tynkowanie. Komin aż do przejścia przez dach ocieplić. Ale ponieważ od tego roku w starym kominie mam podobny problem, sądzę że to wszystko i tak da nie wiele. Realnym rozwiązaniem jest odizolowanie środowiska spalin od ścian komina. I chyba tylko wkład jest racjonalnym rozwiązaniem. Musisz zrozumieć że naprawa wykwitów i smrodu to jedno, a likwidacja przyczyny to drugie.
  11. Po tym co napisałaś zdjęcie jest raczej zbędne. Prawdopodobnie to co odcieliście to nie jest czerwony baniak lub w innym kolorze ale jak na tej fotce http://www.arpena.pl/index.php/do-czego-suy-przeponowe-naczynie-wzbiorcze Cuż. Stara instalacja, Pewnie coś nakombinowane. Raczej nie ma podstaw technicznych do tego by sąsiad nie mógł sobie przenieść tego do siebie. Jednak, bez naczynia instalacja nie działa poprawnie i tu sąsiad ma rację. Moim zdaniem, nie powinnaś tego demontować w sposób "brutalny". Niestety jest to układ bezpieczeństawa instalacji sąsiada. W razie jakiegoś W, mogą być problemy. Oczywiście załatwić to trzeba, ale szukałbym polubownego sposobu. Raczej sądzę że sąsiad nie chce wyłożyć kilku złotych na hydraulika, by zabrać to od ciebie. - może to jest jakaś myśl.....
  12. Najprościej by było, żeby sąsiad miał swoje (zapewne naczynie wzbiorcze) u siebie. Pytanie zasadnicze brzmi, dlaczego tak nie mogło być do tej pory. Faktem jest, że instalacja bez naczynia wzbiorczego funkcjonować nie powinna. A jeśli to było naczynie przeponowe, to wręcz może nie móc funkcjonować. Może fotka tego, czego został pozbawiony sąsiad?
  13. W miarę możliwości podnieść temp na kotle. Ile masz teraz? Przyczyn tego zjawiska może być kilka. I nie jesteś odosobniona w tym problemie. Kotły ekonomiczne to coraz częściej odebranie całego ciepła na wymienniku kotła a zimny komin. Zimny komin i rezultat jaki masz sama widzisz. Albo kocioł jest za duży, albo za "ekonomiczny". Może być nie ocieplony na poddaszu, wilgotny opał, a może wszystkiego po trochę :) Zbyt niska temperatura spalin przy wylocie komina powoduje że zaczyna się skraplanie i wilgoć osadza się na ściankach oraz przesiąka do środka. Poki jest zimno tak jak teraz szans na poprawę nie ma. Od wiosny osuszyć. Plamy zlikwidować.- Poczytaj na forum, temat "mokrego komina i cieknącego komina" jest znany. Czy dasz radę uninknąć tego póżniej - tak. Ale sensownym rozwiązaniem będzie rozważenie włożenia wkładu stalowego do komina. Jeśli bowiem utrzymasz warunki palenia, będzie się to powtarzać.
  14. Przede wszystkim uzupełnij poziom wody w istalacji do ciścnienia 1-1.2 bara. Mowa o kotle zimnym. - Tak wynika z DTR Odpowietrz wszystkie kaloryfery i ewentualnie douzupelnij raz jeszcze wodę do układu. Powinno być OK albo szukamy dziury. Może być za mało wody. Ten kocioł ma minimum pracy 0,8 bar. Pisałeś ze na manometrze było zawsze 1. Ale na zimnym czy gorącym. Na zimnym OK. Na gorącym za mało. Przyczyną może być np uszkodzone naczynie wzbiorcze, które zabudowane jest w kotle. - Wtedy serwis Viessmana
  15. To że ten zaworek tam jest, to tak z małą dozą nieufności. On POWINIEN tam być. Więc wykręcaj ostrożnie. Jak zacznie walić woda to żdążysz zatkać. :P Jak dojedziesz do końca to lekko przytrzymaj ręką i zobaczysz czy woda będzie miała tendencję do uchodzenia gwałtownie, czy też pojawią się krople tylko. Jak by nie miał stopu zdążysz wkręcić. Na tej wysokości ciśnienie nie jest duże.
  16. patrzac od dolu. kolanko, element do chwycenia kluczem i banka odpowietrznika jak chwycisz kluczem za ten element to sama banka odpowietrznika powinna się z niego wykręcić zostanie w kolanku przejściówka w której jest zaworek stopujący i na wierzchu ma 6-kątne uchwycenie do klucza
  17. masz jakis komunikator? ew mozemy onlajnowo . wejdz na link http://www.babelwith.me/ bMhPka i wybierz swoj jezyk jako polski
  18. Więc to nie jest całkiem dobrze i wszystko jest OK jeśli nie ma powietrza. Teraz sądzę że właśnie na tym odcinku ono jest. Grzeje max do 1 żeberka, Dalej jest powietrze. Wodą trzeba szarpnąć mocniej. Więc sądzę że ta operacja z odpuszczeniem przez zaworek odpowietrznika pomoże. Ale trzeba kilkoma impulsami trochę więcej spuścić.
  19. Jak pisałem ci wczoraj. Odpowietrznik u ciebie jest z tzw stopem. Po pierwsze, może zwalił się sam odpowietrznik. Wykręć go. Ale samą banieczkę, a zostaje to przejście pomiędzy bańką odpowietrznika a kolankiem. Na końcu ostrożnie, bo jeśli się myle poleci woda. Zdążysz zatkać palcem. Zaworek powinien zamknąć. Weż coś cienkiego. Ołówek gwóźdź. i Otwóż manualnie zaworek stopu. Potrzebne będzie wiadro, bo woda może trochę sadzić. Chodzi mi o spuszczenie kilku litrów w ten sposób. Myślę że stoi tam powietrze i jest go sporo. Jest uwięzione dość specyficznie i poprostu cyrkulacja nie może tego obrócić. Woda szuka drogi jak najlżejszej i ją wybiera. Zdjęcie może spłaszcza to trochę, ale wygląda mi na to, że rurka zasilania, już za odejściem do łazienki jest odsadzona w dół. Więc jeśłi do kaloryfera dostało się powietrze to może tam stać.
  20. Prawidłowo dobrany kocioł na ekogroszek załatwi tę sprawę tak samo dobrze jak zwykły zasypowy Z groszkiem problem wiekszy w samym groszku. Dziś kupienie dobrego groszku bywa, że jest problemem a to polowa sukcesu. Potrzeba ci nie mniej niż 60kW, dla gwarancji że przy temp -20 st na zewnątrz uzyskasz wewnątrz swoje oczekiwane 15 st w nocy. A czy to będzie kocioł miałowy, zasypowy czy groszek to już inna zupełnie sprawa. Dostałeś moją informację o nawiewowych?
  21. Jak palę od góry u siebie, to ładuję cały kocioł i rozpalam drewnem. Po paru minutach walę na wierzch szuflę. Drzwiczki górne rozszczelnione na "palec" i dmuchawa chodzi. Zamykam kocioł kiedy żar przejdzie zupełnie do dołu. Wydaje mi się, że coś z tym twoim opałem jest nie tak. Poczytaj info kolegi Adamasza http://forum.info-og...i-kupic-wegiel/ post #17
  22. Kolega zapewne ma tunelik do ogrzania o pow. 200m2. Sam zajmuję się tym biznesem :) Należy odpowiedzieć sobie, jakiej temp oczekujesz wewnątrz i kiedy zaczynasz grzać. No i oczywiście jaki to rejon Polski. Pierwsza odpowiedż moja w tym temacie jest taka, że dla prawidłowego ogrzania potrzebne ci minimum 300W na m2 powierzchni. Jeśli to jest tylko dogrzanie, tzn zaczynasz zabawę gdzieś w marcu, może wystarczyć trochę mniej. Ale nie będziesz miał żadnej rezerwy. Reszta wysłana na PW. Jakbyś nie dostał daj znać.
  23. Michał1986 nie wiem czemu ale nie widze twojego PW w profilu adres zostawiam ci w linku http://www.babelwith.me/ bMhPka bedzie za chwile
  24. NIe mam zamiaru straszyć autora. Zdecydowanie nie takie są moje intencje. Ja poprostu staram się do tego problemu podchodzić realnie. Wolę widzieć to w czarnych barwach a cieszyć że ew nic się nie stało. Niż odwrotnie.
  25. Na linku który przysłałeś jest element na dole, przy rurze powrotnej. W nim jest tzw dolna kryza. Reguluje się nią niekiedy przepływ no i można zakręcić kaloryfer przy demontażu. Wewnątrz zaworek pokręcany kluczykiem ampulowym. Jeśli taki element masz to sprawdz czy jest odkręcony na max. Dobra z tym odpowietrzaniem na spokojnie, bo ciśnienie za bardzo nam rośnie. Na tym kaloryfarze jaki jest zawór? Termostat? Czy nie jest zamknięty? To nie możliwe, że odkręcasz dopływ a z kaloryfara nie leci odpowietrzeniem. Może nie drożne samo odpowietreznie? Odkręć zawory rozładuj ciśnienie. Przy okazji odpowietrz resztę. MOże winny jest zawór termostatyczny który zamyka się za wcześnie? Czy pod głowicą zaworu jest pierścień wstępnej regulacji? Może jest ruszony i ustawiony na niską wartość przepływu. Pompa nie powinna mieć tu znaczenia. przepływ przecież przez nią jest.....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.