-
Postów
1477 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez emus
-
Wyłączaj dmuchawę jak temperatura spalin osiągnie np. 120 stopni. Ponownie ją włączaj jak temperatura spalin spadnie do np. 90 stopni. Szczegółów szukaj na forum.
-
To nie komin jest za duży tylko klapka (otwór) jest za duża czyli ma za duże pole przekroju. Komin wyciąga powietrze pierwotne (klapka) + spaliny (intensywność spalania zależna od powietrza pierwotnego) + powietrze wtórne (otwory). Jak zmniejszysz wielkość klapki (otworu) to zmniejszysz szybkość wzrostu temperatury spalin. W Sokole mam klapkę która może być podłączona pod markownik. Kiedyś w ramach eksperymentu uchyliłem ją na około 5 mm. Temperatura spalin super szybko wzrastała. Wniosek: W Sokole klapka jest za duża czyli ma za duże pole przekroju. W celach eksperymentalnych łatwiej zmniejszyć pole przekroju otworu otwieranego przez klapkę niż wykonać małą klapkę na dużej klapce. Uważam, że pole przekroju na początek należny zmniejszyć radykalnie np. 5-o krotnie. Jakie pole zostanie w ostateczności to wykażą eksperymenty. Oczywistym jest że do eksperymentów potrzebny jest szybki pomiar temperatury spalin z dokładnym odczytem temperatury. Ja Ci taki przykładowy pomiar zaproponowałem. Pole przekroju klapki (otworu)=wydajność dmuchawy. Ja mam ssanie dmuchawy zasłonięte na 50 % i obroty maksymalne dmuchawy ustawione na 50 %. Takie ustawienia to jest kompromis pomiędzy szybkością wzrostu temperatury spalin a szybkością wzrostu temperatury wody z kotła. :D Marcin1980 jak dalej będziesz się zastanawiał nad spalaniem w swoim kotle to kocioł wyposażysz w podobną automatyką jak moja. Miernik temperatury który Ci zaproponowałem przyda się do wyłączania dmuchawy gdy temperatura spalin osiągnie np. 120 stopni. :D
-
Cytat z innego tematu
-
Marcin1980 szkoda Ci pieniędzy na RCK. Ja bym się cieszył gdybym miał komin o średnicy 200 mm. Kup sobie: http://allegro.pl/cz...2769417385.html http://allegro.pl/mi...2757074568.html W kominie nad czopuchem wiercisz dziurkę i wkładasz czujnik temperatury do połowy średnicy komina. Czujnik łączysz trzema przewodami z miernikiem. Miernikowi podłączasz zasilanie 230 V AC. Miernik programujesz z klawiatury i już masz porządny pomiar temperatury spalin. Przed zakupem spytaj sprzedawcy czy miernik ma takie zasilanie bo może jeszcze być 24 V DC. http://www.czaki.pl/...t54/emt_200.pdf
-
Jak miałem takie urządzenie to odgłos jego pracy, po rurach, roznosił się w całym domu. Słychać było przede wszystkim uderzenia rusztowin w skrajne swoje położenia. Jak jest u Ciebie?
- 1123 odpowiedzi
-
- Kotły na paliwa stałe
- Kotły dolnospalające
- (i 10 więcej)
-
Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie dlaczego masz duże spalanie. U mnie w chwili obecnej: 1. Dmuchawa stoi 2. Temperatura spalin 33,9 stopnia. 3. Temperatura spalin obniża się z szybkością 0,1 stopnia na około10 sekund. U siebie, jak pominąłem blokadę i dmuchawę włączyłem na maksymalne obroty, widziałem temperaturę spalin dużo ponad 400 stopni. Musisz mieć pomiar temperatury o zakresie 0 - 500 stopni. Jak będziesz miał zamknięte powietrze pierwotne i wtórne oraz kocioł nie będzie zaciągał lewego powietrza do temperatura spalin powinna spaść nawet do 25 stopni.
-
Kolego Krissmo moderator założył nowy temat. Każdy kto ma kocioł HEF START szybko na forum znajdzie swój kocioł i dowie się między innymi o Twojej przeróbce. Inni użytkownicy STARTA będą pisać w tym temacie i będzie trochę porządku na forum. P.S. Informacja o przeróbce ginie wśród innych informacji podanych przez Ciebie.
-
Przy regulacji pogodowej sterownik nie pokazuje aktualnej wartości temperatury zadanej. Z krzywych grzewczych zmieszczonych w instrukcji sterownika http://www.frisko.co...v3.pdf (strona numer 8) wynika, że dla krzywej grzewczej 7 temperatura wewnętrzna 22 stopnie: Temperatura zewnętrzna 12 stopni = wartość zadana 29 stopni. Temperatura zewnętrzna 8 stopni = wartość zadana 34 stopni. Temperatura zewnętrzna 4 stopnie = wartość zadana 38 stopni. Głowice termostatyczne mam ustawione między 3 a 4 czyli między około 22 - 23 stopnie. Głowice zamykały i otwierały wodę do grzejników. Temperatura na kotle była wyższa od wartości zadanej o kilka stopni. Dlatego napisałem: Przedmuch był włączany co 10 minut dmuchawa z obrotami 50% pracowała przez 10 sekund. Ssanie dmuchawy mam przysłonięte na 50%. Jak sterownik włącza dmuchawę to maksymalnie ma ona 50% obrotów. Jak temperatury zewnętrzne spadną w okolice -5 do - 10 stopni to ponownie przeprowadzę eksperyment.
-
Dla przypomnienia, bo kilka razy na forum już o tym pisałem. 1. Mam jeszcze wyłączanie dmuchawy od temperatury spalin. W chwili obecnej 120 stopni wyłącza dmuchawę, ponowne załączenie następuje przy 90 stopniach o ile na sterowniku jest sygnał wyjściowy na dmuchawę. 2. Mam jeszcze wyłączenie pompy obiegowej CO od temperatury spalin. W chwili obecnej 140 stopni wyłącza pompę, ponowne załączenie następuje przy 139,9. stopniach. Wyłączenie pompy najczęściej występuje podczas rozpalania kotła. Po rozpaleniu kotła i osiągnięciu roboczej temperatury wody wyłączenia pompy są bardzo rzadkie, bo temperatura spalin rzadko pokonuje140 - 120 = 20 stopni.
-
Czyszczenie Komina - Samodzielnie Czy Wołacie Kominiarza?
emus odpowiedział(a) na mlodzieniec temat w Kominy dymne i spalinowe
W którym miejscu tak napisałem, bo nie mogę tego znaleźć.- 80 odpowiedzi
-
- komin
- czyszczenie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
To jest kocioł górnego spalania, a w tym temacie piszemy o kotle Hef (bez nazwy własnej) dolnego spalania. Poproś moderatora o założenie nowego tematu i przeniesienie do niego Twojej wiadomości i przy okazji mojej. Niepotrzebnie obaj zaśmiecamy temat. Kolego Krissmo źle palisz swoim kotle. Przerób go na kocioł dolnego spalania. Szczegóły znajdziesz na forum. Jaki diabeł skusił Ciebie aby kupić HEF START?
-
Bo to nie jest powietrze wtórne, tylko powietrze pierwotne którego pewna część jest kierowana w inne miejsce kotła. Jak dmuchawa stanie i klapka po dmuchawie zamknie się to w kotle nie będzie tego "powietrza wtórnego". Powietrze pierwotne i wtórne powinno być doprowadzone do kotła z dwóch osobnych źródeł!!! Na przykład: PP - markownik (dmuchawa), PW - otwory w odpowiednim miejscu. W moim Sokole, z powodu braku otworów dla PW, mam tak doprowadzone "PW". Klapkę po dmuchawie mam rozszczelnioną. Trudno ocenić czy z tego "PW" jest jakaś korzyść. Może go być za mało, bo klapki nie można za dużo rozszczelniać. Rozumiem, że jak w kotle na drewno (dowolnego typu) przez tydzień ciągle pali się drewnem to nie ma potrzeby otwierania rusztu pionowego i używania pogrzebacza do przegarniana popiołu na rusztach. Czyli tydzień bez grzebania będzie można palić, bo popiół nie zablokuje dopływu powietrza pierwotnego do paliwa. Trudno mi w to uwierzyć. Jak kocioł ma ruchome ruszta to nie ma obowiązku ich używania.
-
Do dopalania jest jeszcze potrzebne powietrze wtórne.
-
Jak producent wykona w kotle: 1. Ruchomy ruszt. Dla mnie to jest szczególnie ważne. 2. Powietrze wtórne. Na rysunkach go nie ma, a w opisie jest. Jak jest w rzeczywistości? 3. Napisze, że można jako paliwo stosować węgiel kamienny. 4. Rozszerzy typoszereg o moce np. 18 kW i 22 kW. 5. Zlikwiduje przepustnicę w czopuchu. to będzie jeden z lepszych kotłów na rynku. Przy króćcach DN25 mm na grawitacji raczej nie pociągnie.
-
Kolego CzarnyOli czy próbowałeś na kotle gazowym ustawić wartość zadaną temperatury (załączającą kocioł) np.10 stopni niższą niż wartość temperatury zdanej (załączającą kocioł) na kotle na ekogroszek? Jeżeli to co wyżej napisałem nie pomogło i masz taką możliwość to: 1. Czujnik temperatury załączający kocioł gazowy umieść tak aby mierzył temperaturę na wspólnym odcinku rury wyjściowej z obu kotłów. 2. Wartość zadaną temperatury kotła gazowego ustaw np. 10 stopni niższą niż wartość zadaną temperatury na kotle na ekogroszek. Jak z jakiś przyczyn kocioł na ekogroszek nie dogrzeje wody w CO to włączy się kocioł gazowy. Wtedy temperatura wody w CO będzie niższa o np. 10 stopni, ale przynajmniej dom się nie wychłodzi.
-
Po Twojej informacji: Kolega Wolfmark ma sobie kupić korek z gwintem prawym czy lewym? Zdjęcie grzejnika które zamieścił kolega Wolfmark wskazuje że korek powinien być z gwintem lewym. Najlepiej spuścić wodę z instalacji i gwinty sprawdzić.
-
Ja masz grzejniki zamontowane prawidłowo to na końcu grzejnika masz korek 1 cal z lewym gwintem. W sklepach można kupić korki 1 cal z lewym gwintem w których jest otwór 1/2 cala z prawym gwintem. Na zdjęciu jest komplet montażowy do grzejnika ale pojedyncze części też można kupić
-
To jest ważna wiadomość. Podsumowując: W moim obecnym kotle dolnego spalania typ 33 sortymentu groszek z KWK Brzeszcze spada na ruszta. Taki węgiel kupowałem w 2011 i 2012 roku. U kolegi Miałowca w kotle górnego spalania palonym od góry typ 33 sortymentu groszek z KWK Marcel nie spada na ruszta. Czy na forum są użytkownicy mający doświadczenia z innymi typami i sortymentami węgla z innych kopalń? W moim poprzednim i obecnym kotle dolnego spalania typ 31 sortymentu orzech i groszek z KWK Piast spadał na ruszta. Taki węgiel kupowałem w latach 2006 - 2010 roku. W moim poprzednim kotle dolnego spalania (kocioł miał zwężającą się w kierunku paleniska komorę zasypową) typ 33 sortymentu orzech z KWK Brzeszcze nie spadał na ruszta. Taki węgiel kupowałem w latach 1997 - 2005 roku.
-
Przewierć płytkę w dwóch miejscach i śrubami z podkładkami oraz nakrętkami przymocuj do rusztu pionowego.
-
Zamiast orzechem z Marcela spróbuj palić groszkiem z Marcela.
-
http://www.kwsa.pl/s...rynek_pozostaly Groszek z Marcela też ma minimum 30 tys. Nie jest napisane, że mają groszek I. W moim kotle groszek typ 33 spada na ruszta.
-
Lysy1I znajdź na forum i zacytuj mnie dlaczego przedtem przy paleniu węglem 33 było źle, a teraz jest dobrze. Lysy1I podałeś błędną informację, że palę węglem 33. Dlatego mam do ciebie pytanie: Jakim węglem palę? Jeżeli jesteś bystrzakiem to łatwo odpowiesz na to pytanie.
-
Wielkość klapki ma znaczenie. Trzeba jej wielkość dobrać eksperymentalnie. Można też wykonać np. trzy klapki jak na dołączonym rysunku i używać tej której wielkość jest najbardziej odpowiednia do mocy kotła, paliwa, komina, temperatury otoczenia, temperatury spalin itp. itd. Z wpisów na forum i z obserwacji mojego kotła zauważyłem, że klapki w kotłach są zdecydowanie za duże.
-
Napisałem to w innym temacie. Niedziela 04.11 koniec eksperymentu. Kocioł rozpaliłem w sobotę 03.11 około godziny 16:17 czyli w przerwie meczu Dortmund - Stuttgart. Po meczu czyli około 17:18 zasypałem komorę do pełna węglem typ 33.1 sortyment groszek. Temperatura zewnętrzna 10,2 stopnia krzywa grzewcza 7, temperatura w domu (3 termometry w 3 różnych miejscach) 22,6; 23,0; 23,2. Godzina 23:38 dwa profilaktyczne ruchy rusztami, temperatura zewnętrzna 7,1 stopnia. Niedziela godzina 8:41dwa profilaktyczne ruchy rusztami, temperatura zewnętrzna 10,2 stopnia, temperatura w domu 22,4; 22,9; 23,2. Godzina 13:07 temperatura zewnętrzna 12,9 stopnia, temperatura w domu 22,9; 23,8; 24,2. Godzina 22:18 (po 29 godzinach) koniec eksperymentu bo trzeba iść spać, a rano w poniedziałek ma się w kotle palić. Temperatura zewnętrzna 5,1 stopnia, temperatura w domu 22,7; 23,4; 23,8. Wykonałem 6 ruchów rusztami. Nie były to ruchy profilaktyczne ponieważ dmuchawa pracowała na 30% a temperatura spalin była 105,1 stopnia i nie wzrastała. Po poruszaniu rusztami temperatura spalin szybko zaczęła wzrastać. W kotle było jeszcze węgla na około 3 godziny palenia. Zasypałem kocioł do pełna mieszanką węgla i drewna około 50/50 %. Zmieniłem krzywą grzewczą na 5. 1. W niedzielę cały czas zastanawiałem się czy nie zmienić krzywej grzewczej na 5 i/lub kalibracją zawyżyć temperaturę kotła i/lub kalibracją zawyżyć temperaturę zewnętrzną bo w domu było za ciepło. Nic nie zmieniłem, bo przeprowadzałem eksperyment. Za to rodzinka po południu uchyliła 3 okna. Nie wiem jak długo były otwarte. 2. Nie podgrzewam CWU bo do tego używam gazu i prądu. 3. Wielokrotnie w sobotę i w niedzielę byłem przy kotle ale zawsze trafiałem na stan gdy kocioł był w potrzymaniu (dmuchawa stała, temperatura spalin między 28 a 43 stopnie). 4. Węgiel spadał na ruszta.
-
To dotyczy sterownika i dmuchawy. Jak czujnik temperatury wypadnie i zacznie mierzyć temperaturę otoczenia to sterownik odczyta to jako spadek temperatury w kotle, uruchomi dmuchawę i zagotuje wodę w kotle. Dlatego ja w celu podniesienia bezpieczeństwa i ekonomii spalania mam zrobione wyłączanie dmuchawy od temperatury spalin. Jest to mało prawdopodobne ale przy analizie bezpieczeństwa należny brać wszystkie możliwe przypadki.
