Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Logoterma a zawory na grzejnikach i optymalne ustawienia


komw
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, mam taki problem i nie wiem jak go ugryzc.

 

Mieszkam w nowym bloku w ktorym zastosowano logotermy.

W mieszkaniu mam sterownik na ktorym ustawiam temperature w mieszkaniu, licznik ciepla mam zamontowany przy logotermie.

 

I teraz cale sedno postu(posta?):

Po co w takim wypadku sa zawory przy grzejnikach? Rozumiem ze mozna np w ten sposob zmniejszyc temperature w jakims pokoju, ale jak to sie ma do licznika ktory zlicza cieplo ?

Czy jezeli np w calym mieszkaniu przykrece grzejniki na 0 a temperature ustawie na maxa na sterowniku to bedzie mi liczone jakbym zuzywal ciepla wode grzewcza ?

 

Jakie powinny byc optymalne ustawienia aby zminimalizowac koszty ?

W tej chwili mam ustawione grzejniki na maxa, i co pewien czas wlacza mi sie pompa ktora pompuje cieplo w grzejniki. Wyglada to tak ze raz na 2h grzejniki nagrzewaja mi sie na 30min, stygna i przez jakies kolejne 2h sa zimne zeby znow sie nagrzac.

 

Prosilbym o jakies wyjasnienie bo naprawde juz nie wiem o co w tym chodzi :D

 

Dziekuje z gory za wskazowki i serdecznie pozdrawiam!!

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Liczni ciepła działa w ten sposób że mierzy róznicę temperatur między rurą zasilająca i powrotem i równocześnie mierzy przepływ wody i na tej podstawie oblicza ilośc ciepła które zostało zużyte. Jeżeli przykręcisz zawory termostatyczne to zmniejszasz zapotrzebowanie na ciepło. Jeśłi je skecisz na 0 a sterownik ustawisz na max. to grzejniki nie będa pracowac tylko cały przpływ pójdzie przez bypass(zapezpiczenie przed wzrostem cisnienia w instalacji). Nagrzewanie sie okresowa grzejników jest związane ze sposobem pracy sterownika po prostu po osiągnięciu zadanej temp. wyłącza pompę a potem gdy temp. spadnie powtórnia ja załacza.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Działanie Logoterm w funkcji C.O. jest stosunkowo proste. Spadek temperatury w mieszkaniu poniżej zadanej na regulatorze/programatorze powoduje uruchomienie siłownika na zaworze strefowym. Jego otwarcie dopuszcza czynnik grzewczy do instalacji mieszkaniowej. Im wyższa temp w mieszkaniu tym większe zapotrzebowanie na dostawę ciepła do mieszkania. Co za tym idzie tym większe koszty eksploatacji.

Zawory termostatyczne na grzejnikach maja zadanie utrzymywanie żądanej temperatury w poszczególnych pomieszczeniach. Poza pomieszczeniem głównym gdzie głowica powinna być ustawiona na maximum lub można ją równie dobrze zdemontować.

 

Polecam film który pokazuje działanie Logoterm

www.logotermy.pl

Film prezentacyjny Logoterma

 

 

Pozdrawiam

Danieloo

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 10 miesięcy temu...

Próbowałem rozgryźć sposób naliczania zużycia ciepła przez ciepłomierze od podstaw. Wzory na podstawie, których ciepłomierz oblicza zużyte ciepło to całki, srałki itd... Generalnie nie jest to proste. Mnie interesuje rozpatrzenie dwóch przypadków, który z nich będzie (patrząc okiem ciepłomierza) rozwiązaniem oszczędniejszym.

 

Przyp. 1. Mamy ustaloną temperaturę na sterowniku na 23stC. Temperatura spada poniżej, to otwiera się zawór na powrocie i woda ciepła jest kierowana do kaloryferów. Kaloryfery nagrzewają się i po chwili sterownik wyłącza zawór. W tej chwili woda w obiegu przestaje krążyć i ochładza się. I tak po chwili cykl się powtarza. Tylko, że przy takim systemie działania za każdym cyklem przez powrót idzie woda mocno wychłodzona. Więc różnica temperatur pomiędzy wejściem a wyjściem jest bardzo duża.

 

Przyp. 2. Ściągamy siłownik z zaworu na powrocie, więc obieg jest otwarty i jedynym ograniczeniem przepływu wody w kaloryferach są zawory przy kaloryferach. W takim przypadku woda w obiegu krąży cały czas. Zakręcamy sobie kaloryfery w kuchni, łazience i sypialni (nie przebywamy tam długo w ciągu dnia). Odkręcamy na maxa zawór przy kaloryferze w pokoju dziennym, więc praktycznie bez przerwy jest obieg otwarty. Lecz woda na powrocie nie zdąży się wychłodzić jak w przypadku nr.1, więc różnica temperatur między wej. a wyj. jest o wiele mniejsza (rura od powrotu przy liczniku jest bardzo ciepła). W domu mamy o wiele cieplej niż w przypadku nr.1 (sprawdzałem).

 

Czy drugi przypadek nie będzie lepszym rozwiązaniem (czy będzie mniej GJ na ciepłomierzu)?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Próbowałem rozgryźć sposób naliczania zużycia ciepła przez ciepłomierze od podstaw. Wzory na podstawie, których ciepłomierz oblicza zużyte ciepło to całki, srałki itd... Generalnie nie jest to proste. Mnie interesuje rozpatrzenie dwóch przypadków, który z nich będzie (patrząc okiem ciepłomierza) rozwiązaniem oszczędniejszym.

 

Przyp. 1. Mamy ustaloną temperaturę na sterowniku na 23stC. Temperatura spada poniżej, to otwiera się zawór na powrocie i woda ciepła jest kierowana do kaloryferów. Kaloryfery nagrzewają się i po chwili sterownik wyłącza zawór. W tej chwili woda w obiegu przestaje krążyć i ochładza się. I tak po chwili cykl się powtarza. Tylko, że przy takim systemie działania za każdym cyklem przez powrót idzie woda mocno wychłodzona. Więc różnica temperatur pomiędzy wejściem a wyjściem jest bardzo duża.

 

Przyp. 2. Ściągamy siłownik z zaworu na powrocie, więc obieg jest otwarty i jedynym ograniczeniem przepływu wody w kaloryferach są zawory przy kaloryferach. W takim przypadku woda w obiegu krąży cały czas. Zakręcamy sobie kaloryfery w kuchni, łazience i sypialni (nie przebywamy tam długo w ciągu dnia). Odkręcamy na maxa zawór przy kaloryferze w pokoju dziennym, więc praktycznie bez przerwy jest obieg otwarty. Lecz woda na powrocie nie zdąży się wychłodzić jak w przypadku nr.1, więc różnica temperatur między wej. a wyj. jest o wiele mniejsza (rura od powrotu przy liczniku jest bardzo ciepła). W domu mamy o wiele cieplej niż w przypadku nr.1 (sprawdzałem).

 

Czy drugi przypadek nie będzie lepszym rozwiązaniem (czy będzie mniej GJ na ciepłomierzu)?

 

Licznik wylicza GJ z przepływu i różnicy temperatur pomiędzy powrotem a zasilaniem. Więc im mniejsza różnica temperatur i przepływ tym mniejsze zużycie ciepła.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi się wydaje, że w tym drugim przypadku zużyjesz mniej energii, bo ogrzewasz jeden grzejnik a nie np. 4, ale mam nadzieję, że jakiś ekspert w tej materii się jeszcze wypowie...

 

Sprawdzone doświadczalnie. Zdecydowanie lepiej jest grzać na maxa jednym grzejnikiem. W moim mieszkaniu rury do grzejnika w dużym pokoju idą w podłodze przez cały przedpokój. Więc tak jak pisałem poprzednio podłogę w całym przedpokoju mam ciepłą. W dużym pokoju jest cieplutko, aż miło siedzieć. Zużycie jakie wychodzi w tej chwili, to 0,02-0,03GJ/dziennie. Moim zdaniem te programatory, to jedna wielka lipa. Przy ustawieniu na programatorze 23stC kaloryfery były lekko ciepłe, po mieszkaniu trzeba było chodzić w ciepłej bluzie. Słychać było jak przekaźnik w programatorze cykał co chwilę w odstępach ok 10-15min. Teraz wychodzi zużycie na poziomie 0.6 - 1.0 GJ/miesiąc. Poprzednie miesiące 2.3GJ/miesiąc.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 4 lata później...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.