Marek Opublikowano 22 Stycznia 2010 #76 Opublikowano 22 Stycznia 2010 pale w miałowcu juz 10 sezon , kiedys miałem takie zdarzenie poprosiłem mojego pomagiera aby zasypał mi kociołek miałem , a ze chłopak pierwszy raz widział takie cus i chciał byc uczynny to najpierw rozpalił na ruszcie drewno jak sie juz dobrze paliło dosypał miału do pełna tak jak mu kazałem i poszedł z kotłowni za godzine widze ze dymi sie z kotłowni ,dmuchawa dmucha a temp. nie wzrosła po otwarciu dzwiczek widze tylko dym a ognia nie ma domysliłem sie co sie dzieje i próbuje rozpalic na wierzchu miał ale na nic sie to zdaje bo dmuchawa zadymia od spodu i ogien na górze nie chce sie palic wiec wyrzuciłem cała zawartosc ( 4 taczki miału ) narobiło sie dymu wiec musiałem zalac to woda nasypałem od nowa inną porcje paliwa i rozpaliłem jak nalezy na wierzchu drewno , jak mam wióry to jest super bo szybko sie rozpala , załaczam dmuchawe i juz kociołek pali czasem zdarza sie ze za mało jest rozpałki i nie osiagnie w zadanym czasie temp wtedy włacza sie alarm dmuchawa staje i trzeba powtórzyc rozpalanie z obserwacji wiem ze czas w jakim dmuchawa pracuje na pełych obrotach przy rozpalaniu , to dosc wysoka temp spalin ok 200-250 st ( mam terometr na czopuchu ) i to sa straty w komin wiec aby to zminimalizowac nalezałob y ustawiac mniejsza tem zadana a po rozgrzniu inst ( pomieszczenia u mnie ok 500-1000m2 ) podosic do tem własciwej wiec ADI zweryfikuj swój sposób palenia i napisz jak ci idzie ta zabawa jutro mamy zrobic exeryment opisany jak w linku post #71 ale to bedzie mały kociołek domowy 28 kW Cytuj
Gugus Opublikowano 25 Stycznia 2010 #77 Opublikowano 25 Stycznia 2010 Z premedytacją od 2 tygodni próbowałem zapalić sadze w kominie w końcu dziś się udało B), Temperatura spalin w komin 500-700 stopni, straty opału niesamowite ale udało się Ale co ważne "suchą" sadzę może z milimetr ze dwa 2 jej tam narosło. Dziś udało się. Jak co dnia wieczorem po pracy rozpalam zerkam na komin para 1-2metra nad kominem znaczy dobrze się pali :D Ale dziś iskierka wyskoczyła z komina. Myślę sobie aha chyba w końcu udało się zapalić sadze. Bezpieczna ta zabawa komin jest cegły . Biorę wiec lustereczko zerkam w wyczystkę komin żarzy się ślicznie . Całość trwała godzinkę. Komin lepiej wyczyszczony niż po szczocie. Użytkownik komina miał uciechę. Pozdrawiam serdecznie Cytuj
heso Opublikowano 25 Stycznia 2010 #78 Opublikowano 25 Stycznia 2010 Z premedytacją od 2 tygodni próbowałem zapalić sadze w kominie w końcu dziś się udało B), Temperatura spalin w komin 500-700 stopni, straty opału niesamowite Jakąś dziwną metodę obrałeś. Sprawę załatwia parę zapalonych gazet na dole komina w wyczystce, po co to szaleństwo z opałem ? Cytuj
Gugus Opublikowano 25 Stycznia 2010 #79 Opublikowano 25 Stycznia 2010 Opał wściekły niegrzeczny niesamowicie kaloryczny .Ani to drewno ani węgiel . Mix niesamowity . Zabawa z tym opałem coś pięknego B) Coś innego. Pozdrawiam Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.