Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Ogrzewanie "hybrydowe"


wacio1967

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Zamierzam przerobić swoją instalację i zastanawiam się czy nie strzelę sobie w kolano. 

Na początek co mam:

  • Dom 127 m2, do ogrzania 100 m2 (dobrze ocieplony z 2016 roku) + 2 osoby
  • podłogówka na całej powierzchni
  • Kocioł Vitodens 100W CO + CWU
  • nie ma żadnej pompy obiegowej, sprzęgła, zaworów 3D, 4D i tp. Temperaturą zasilania i pompą rządzi kocioł.
  • Temperaturą w pomieszczeniach rządzi sterownik TECH L7
  • Rachunek za gaz 2700/rok (średnia z pięciu lat)
  • PV 3,6 KW. Moje potrzeby na rok (80%+20%=2,9 KW) Zostaje do dyspozycji 0,7 KW
  • Na sterowniku ustawiłem temperatury we wszystkich pomieszczeniach na 22 stopnie, a piec ustawiłem 30 stopni, aby sobie cały czas chodził. W żadnym pomieszczeniu nie doszło do 22 stopni bo uchylałem okna.

No i dostałem rachunek na 1200 PLN za grudzień 2020 i styczeń 2021. Od lutego okien nie uchylam, tylko wietrzę, a temperatury ustawiłem tak

  • Salon + kuchnia 45 m2 21 stopni
  • Wiatrołap (bardzo mały) 15 stopni
  • Biuro około 9 m2 21 stopni
  • Pokój nie używany około 17 m2 19 stopni
  • Sypialnia około 20 m2 18 stopni
  • Łazienka około 11 m2 22 stopnie
  • WC (malutkie) 20 stopni

Problem mam taki, że chcę w sypialni 18 stopni i ciepłą podłogę. Niestety podłoga zimna, a w sypialni 19 stopni. W innych pomieszczenia podobnie. Niby fajnie bo teraz mniej zapłacę.

Ale ja chcę ciepłą podłogę!!!

A teraz do rzeczy. Myślę o czymś takim:

  • bufor ciepła 500 litrów z dwoma wężownicami
  • grzałka 4,5 kW, lub dwie, lub trzy i wykorzystać naddatek kWh z PV
  • dwa solary na dach.
  • pompa ciepła własnej produkcji po pierwszym sezonie jakby PV + solary nie dały rady (klimatyzacja przerobiona we własnym zakresie) Koszt około 3000 PLN

Wszystko chcę zasilać z bufora. Z górnej części CWU, a ze środka CO.

Rezygnacja z gazu wiązałaby się z tym, że w zimie grzałka miałaby co robić. Wiem że musiałbym dopłacić do prądu. Pytanie brzmi. ILE ?Ale są też inne oszczędności

W lecie nie płaciłbym za CWU. W tej chwili to około 80 PLN na miesiąc (takie mam rachunki za gaz w letnie miesiące). Początek sezonu grzewczego solary też grzałyby CO. W słoneczne zimowe dni również coś tam dadzą. Do tego PV które w słoneczne dni też nie próżnuje. W lutym było kilka dni w których oddałem 17 kWh do sieci. Teraz mogę sobie odebrać 80%. A można by w tym czasie ładować bufor. Dlatego myślę nad kilkoma grzałkami, które pracowałyby w dni słoneczne. Sterowanie tym wszystkim, to nie problem, bo mam możliwość "samemu" to oprogramować.

Moje wyobrażenie jakby to miało działać.

  • jak jest słońce, to solary grzeją bufor (ile się da, w końcu to bufor)
  • jak jest słońce i naddatek produkcji z PV to grzałki grzeją bufor (ile się da, w końcu to bufor)
  • elekronika wszystkim rządzi. Jakby brakowało ciepła w buforze (czyli przez kilka dni nie ma słońca, jest zimno i ciepło zostało wyssane przez CO) to grzałki się włączają niezależnie od tego, czy PV produkuje prąd, czy nie.
  • i na koniec pompa ciepła własnej produkcji, która byłaby montowana w przyszłym sezonie w przypadku, gdyby PV + solary nie dawały rady. Czyli rachunek za prąd był za wysoki.
  • w pierwszym sezonie chcę zostawić kocioł na wszelki wypadek. Jak będzie źle to naładuję bufor w dwie godziny. W końcu ma 24 kW.

 Czy taki układ ma w ogóle rację bytu ? Wiadomo. Chodzi o kasę. Cała inwestycja (razem z pompą ciepła) pochłonęłaby około 12 000 PLN. Jakby rachunek był zerowy, to zwrot po czterech latach. Jakby rachunek był w okolicach 1000 PLN na rok za prąd, to też się zastanawiam czy taka pompa ciepła własnej produkcji ma sens. Liczę się z tym, że co kilka lat będzie do wymiany.

Co o tym myślicie ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 miesiące temu...

Zmieniłem trochę projekt instalacji. Moje pytanie do bardziej zaawansowanych użytkowników.

Czy można bufor wpiąć w taki sposób do instalacji, że do bufora nie dochodzi zasilanie z pieca ?. Piec ma być tylko przez jeden, lub dwa lata, w razie jakby bufor nie dawał rady. Później będzie zdemontowany. Na chwilę obecną jest tylko piec i dwa rozdzielacze, jak na rysunku po lewej stronie. Pompa obiegowa z pieca wszystko ogarnia. Jak będę grzał buforem, to zawory na piecu będą zamknięte, a na buforze otwarte. Jakby trzeba było grzać piecem, to sytuacja odwrotna. Bufor zamknięty, piec otwarty. Nie przewiduję grzać bufora piecem.

schemat.thumb.png.fd4526dccaf8f47e79900b503f3d4b84.png

schemat.png

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.