Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Podłączenie kotła kondensacyjnego do instalacji przez płytowy wymiennik ciepła


FRA12

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry.
Mam pytanie do fachowców zajmujących się instalacją kotłów gazowych kondensacyjnych, w szczególności jeśli chodzi o modernizację starych kotłowni. Konkretnie temat dotyczy wymiany kotła typu Elka na nowoczesny kocioł kondensacyjny i podłączenia go do starej instalacji przez wymiennik płytowy w celu ochrony nowego kotła przed zanieczyszczeniami z instalacji. Czy Waszym zdaniem takie rozwiązanie jest dobre i czy wpływa jakoś na zmniejszenie sprawności kotła?
Pytam, ponieważ znajomy ma w ten sposób podłączony kocioł kondensacyjny i zastanawiamy się czy to rozwiązanie jest poprawne i czy kocioł kondensacyjny działa tak jak powinien. Jest to kocioł o mocy nominalnej 24,5 kW podłączony do pierwotnego obiegu wymiennika płytowego mającego 30 płyt, 25 kW, o powierzchni wym. ciepła 0.36 m2. Obieg wtórny podłączony jest do starej instalacji i wymuszony przez pompę obiegową RH 25-60/180. Pompa chodzi na 1 biegu (P=46 W, wys. podnoszenia 3 m.). W instalacji są tylko grzejniki dwupłytowe typu C22 i dwa drabinkowe. Przy starym kotle była zazwyczaj nastawiona temperatura 50-55 stopni co przy lekkich mrozach wystarczało do ogrzania domu. Nowy kocioł sterowany jest pogodowo, ma też termostat pokojowy.
Do ogrzewania tylko CWU (latem) kocioł kondensacyjny zużywa 4 razy mniej gazu niż stary, natomiast zimą różnica już nie jest tak "fajna" i wynosi od 8% do 20-kilku procent max.
Stąd wątpliwość... Czy tyle energii potrzeba do ogrzania domu czy wpływ na to może mieć też wymiennik płytowy i drugi obieg?
Postanowiliśmy też pomierzyć temperatury w okolicy wymiennika i w instalacji i temperatura wody zasilającej grzejniki, jaka wychodzi z wymiennika płytowego jest ok. 8 stopni niższa niż temp. do jakiej podgrzewa wodę kocioł (mierzona na rurze zasilającej przy kotle) w czasie jednego cyklu grzania, który trwa ok 30 minut. Po dopłynięciu wody do ostatniego pionu ma ona nawet 10 stopni mniej niż temp. na kotle. Dodatkowo delta T w tym krótkim obiegu (kocioł - wymiennik - kocioł) wynosi około 7 stopni co wydaje mi się wpływa dość niekorzystnie na intensywność kondensacji. Kocioł w trakcie cyklu grzania, (mniej więcej 30 minut) stopniowo podnosi temperaturę i często, choć nie zawsze, przekracza 65 stopni co powoduje że przy delcie równiej 7 mamy na powrocie do kotła 58 stopni i wtedy już chyba kondensacja jest słaba lub nie zachodzi. 
I tu pojawia się pytanie... Czy taka różnica temperatur nie wpływa niekorzystnie na zużycie gazu. I czy przez ten wymiennik nie "ogłupia" się też automatyki sterowania kotła, gdzie np. temperatura powrotu do kotła (obieg pierwotny) wg jednego z pomiarów wynosi 55 stopni (przy temp. zasilania na kotle 63 stopnie) a w rzeczywistości z grzejników wraca woda o temp. 45 stopni (obieg wtórny) do wymiennika płytowego (zasilanie wychodzące z wymiennika było 55 stopni).

Co o tym sądzicie?

A może lepiej byłoby dla ochrony kotła przed zanieczyszczeniem wypłukać instalacje środkiem chemicznym, usunąć wymiennik i dodatkową pompę i zastosować przed kotłem na powrocie z instalacji filtr siatkowy i separator cząstek stałych?
Wtedy też układ mógłby pracować na pompie która jest w kotle i która jest lepsza niż ta dodatkowa pompa gdyż jest to elektroniczna pompa WILO która pobiera przy max. wydajności 43 W prądu i jest płynnie sterowana sygnałem pwm, a ta dodatkowa pompa 3 biegowa, która jest w obiegu grzejnikowym (wtórnym) na pierwszym biegu pobiera 46W i nie ma żadnego sterowania wydajnością?

Chętnie poznam Wasze opinie na ten temat i z góry dziękuje za odzew.
Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.