kaczy Opublikowano 28 Lutego 2012 #1 Opublikowano 28 Lutego 2012 Witam Koledzy!! ..mam dziwaczne i może dla niektórych głupie pytanie....pali się to u mnie ostatnio jakby chciało a nie mogło ;-( ...czy ruszta wodne muszą byc gorące czy chłodne??, mając na powrocie 50-55c, do kotła, ruszta są letnie - czy tak ma być, czy coś z kotłem skopane, wada konstrukcyjna lub brak przepływu??, powstaje strasznie duzo popiołu - ruszt centralnie się zapopiela, przy dmuchawie na 50% mocy, popiół niby sypki ale dużo jakby ,hhhhmmmm...., jakby spiek albo niedopał - białe lub siwe koksiki. Po przerusztowaniu i pół godzinnym paleniu - żaru od spodu rusztu w ogóle nie widać, jest ciemność Cytuj
Andrzej_M_ Opublikowano 28 Lutego 2012 #2 Opublikowano 28 Lutego 2012 ,,,,...czy ruszta wodne muszą byc gorące czy chłodne??, ,,,, Jest cieplej, to zapewne palisz w kotle mniejszą mocą i wychodzą na wierzch mankamenty rusztu wodnego. Po prostu ruszta wodne zakłócają, czy też gwałtownie przerywają proces dopalania węgla a właściwie już koksu w palenisku nad rusztem wodnym. W prosty sposób możesz temu zaradzić, kładąc na ten ruszt wodny dodatkowy ruszt żeliwny, tak aby nie przeszkadzał w przerusztowaniu. Ale ja proponował bym Ci, zajrzeć na konkurencyjne forum, temat ?spalanie koksu?. Tam kolega Heso nadzoruje wykonanie jednego ze swoich pomysłów. Uważam, że warto przeczytać i pobrudzić się przy cięciu płytek szamotowych. A woda ma to do siebie, że płynie tam gdzie jej łatwiej. Być może przepływy w kotle są teraz tak małe, że woli płynąć bokami, a wysoka temperatura powrotu to raczej te przepływy jeszcze spowalnia. Andrzej Cytuj
kaczy Opublikowano 2 Marca 2012 Autor #3 Opublikowano 2 Marca 2012 dzięki za info Andrzej ..kocioł był holender zapowietrzony, teraz jest wszystko Ok pozdrawiam :-) Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.