Skocz do zawartości

Ptaszniko

Stały forumowicz
  • Postów

    357
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Ptaszniko

  1. U mnie na wiosce na południu Polski na 300 budynków ekogroszkiem może maksymalnie 10 domów jest ogrzewanych, reszta to drzewo i gaz. Tak więc tych przegranych jest niewielu, szkoda że trafiło niestety na mnie.
  2. Rozmawiałem niedawno z osobą, która przeszła na ogrzewanie gazowe w 35 letnim domu i miesięczne rachunki za gaz w tym sezonie kształtowały się między 500 a 800 zł. Ogrzewane 150 m2, okna wymienione, z zewnątrz chałupa docieplona, natomiast czy wewnątrz stropy docieplone tego nie wiem.
  3. @luceo nie mam za bardzo czasu by to znowu wszystko po raz kolejny wpisywać na ciepło właściwe ale robiłem to skrupulatnie przed doborem kotła na ekogroszek i moc jest OK. Co do wyniku spalania to wychodziło około 2500 kg. @Przemyslaw85 pytałeś o docieplenie zewnętrzne części podpiwniczonej. Nie ma żadnego docieplenia. Goły pustak. Pisałem że ściany są docieplone od I piętra. Pytałeś czy strop pomiędzy piwnicą a piętrem i piętrem a strychem są docieplone - nie, nie są. Czy strych (i dach) jest ocieplony? Nie jest.
  4. Ta powierzchnia którą ogrzewam to są: 2 pokoiki, kuchnia, łazienka i korytarzyk w domu wybudowanym w 1965 r. Dom podpiwniczony. Mieszkamy na I piętrze, II piętro to obecnie strych - metrażowo też niecałe 60 m. Tam wiadomo wszystko w stanie surowym, niewykończone bo poprzednim właścicielom nie było potrzebne robić tam pokoi. Co do ocieplenia: styropian 12 cm (od I piętra do dachu), okna plastikowe.
  5. Zawsze kupowałem 1 tonę węgla reszta drzewo. Ile tego drzewa nie odpowiem bo nikt tego nie mierzył. Przemysławie 22 stopnie w domu, nie 28.
  6. Należeć się należały, ale finalnie nic z tego nie zobaczyłem. Skomplikowana, prywatna sprawa. Z perspektywy niecałych 4 lat zaczynam traktować założenie kotła na ekogroszek jako mocno nietrafioną inwestycję na tak mały metraż. Zwłaszcza że gaz na ścianie domu jest 28 lat już i nikt nie używa. Najbliższy sezon muszę oblecieć na tych 3 tonach ekogroszku a w przyszłym roku jeśli sprzedam udział w działce rolnej to pomyślę o gazie. Nie mam tylko pojęcia jaki może być koszt roboty i materiału. Jeszcze ciekawostka odnośnie Karlika: najniższe dobowe zużycie tego ekogroszku podczas sezonu 22/23 to 13 kg przy ogrzewaniu 56 m2.
  7. @Kijasr ale ty o tej pompie ciepła to tak wspomniałeś, nie wiem dlaczego? Dla mnie pompa ciepła to abstrakcyjny temat. @Przemyslaw85 nie, nie wietrzę dłużej niż 15 minut. Co do tego czy te 3 tony ekogroszku jest możliwe by zeszło na tak mały metraż sam bym pewnie nie uwierzył gdyby mi ktoś powiedział, ale prowadzę dokładne zapisy i wiem to 100%
  8. Zgadza się mam SV200 w wersji tej najmniejszej tj. 9 kW i sterownik Cobra2. Doprecyzowując spaliłem w tym sezonie 3 tony Karlika na ten "pokaźny" metraż, 56 m2. To pelletu mi wciągnie pewnie między 4 a 5 ton?
  9. Witam forumowiczów. Jestem niecały tydzień po zakończeniu sezonu grzewczego, dodam najdroższego sezonu w moim życiu. Przyszedł czas na podsumowanie. Wydane 6400 zł na ekogroszek i ogrzanie 56 m2. Dramat. Nie wiem co dalej robić. W 2019 r. zlikwidowałem kocioł na drzewo (głównie nim paliłem) i węgiel i jestem załatwiony na cacy. Jeśli cena ekogroszku na następny sezon nie spadnie (a na pewno nie spadnie) do poziomu w granicach 1000-1200/t to najzwyczajniej w świecie nie stać nas na jego kupno.
  10. Wtrącę swoje 3 grosze. Podejrzewam, że ja również trafiłem na jakąś mieszankę bo ten niby Karlik wcale nie jest Karlikiem. Przekleństwo cholerne, które gaśnie co jakiś czas. Nie wiem jak to możliwe że ekogroszek teoretycznie bezproblemowy uważam za najgorszy jaki kiedykolwiek miałem. Kupiony z kopalni, bez pośredników.
  11. Nigdy takich cyrków z żadnym ekogroszkiem nie miałem jak właśnie z Karlikiem. Po tygodniu kożuch z sadzy na ściankach ma ponad 1 cm. Z tego co mi wiadomo nie każdy sterownik ma możliwość ustawień precyzyjnych jeśli chodzi o nadmuch, u mnie ustawia się tylko widełki w jakich ma chodzić wentylator.
  12. Jeśli ten mój eko jest prawdziwym Karlikiem (a być powinien) to aż mi się wierzyć nie chce że ten polski ekogroszek potrafi w ciągu kilku dni tak strasznie zasyfiać kocioł.
  13. W tym sezonie po raz pierwszy mam styczność z Karlikiem i powiem Wam... chyba mnie wykończy ten ekogroszek. Piec po tygodniu palenia jest tak czarny w środku, jak po paleniu eko ze wschodu miałem po ok. 2 miesiącach. Sadza, sadza i jeszcze raz sadza. Popiołu ogrom. Kilka razy zdarzyło się, że kocioł wygasł. To też ogromny problem z tym gaśnięciem. Czy to możliwe by Karlik dawał takie niespodzianki?
  14. Dzięki za odzew. Ciężki temat szczególnie dla osoby, która nie ma o tym pojęcia. No nic zobaczę czy rodzina podejmie jakąś decyzję.
  15. Jeśli ktoś nie chce przeprowadzać sprawy spadkowej co dalej robić? Ja rodzicielki nie jestem w stanie przekonać. Co jakiś czas próbuję ale ona twierdzi że drzewo można wycinać bo ona las odziedziczyła. Nie powiem, zależy mi trochę na czasie bo w grudniu albo styczniu muszę ściąć kilka buków. @mcjszt @BORA @Piecuch19
  16. Każdą z tych opcji po przemyśleniu wykluczam. Dziurawy korpus... proszę o rozwinięcie.
  17. Witam Was. Zauważyłem dzisiaj po raz drugi, że w komorze pod płytką - rusztem jest kilka kawałków niespalonego ekogroszku. Jak one się tam dostają? Zostawić to jak jest czy coś z tym robić na przyszłość?
  18. Ptaszniko

    Dodatek węglowy

    Mnie zastanawia dlaczego we wniosku o dodatek jest adnotacja odnośnie zakupu w PGG skoro nie doszło do sprzedaży przez nich na składach po 1000 zł? Przecież są jeszcze ludzie, którzy myślą że jak kupili coś w sklepie internetowym PGG, nawet jedną tonę to nie mogą składać dodatku (odpowiedzialność karna).
  19. Kiedyś może z socjalu dało się jakoś funkcjonować ale w czasach dzisiejszych, tej ogromnej drożyzny jest to bardzo utrudnione. Oby jeszcze chociaż trochę stare czasy wróciły albo to znormalniało co się dzieje bo to jest istne szaleństwo.
  20. Moja żona ostatnio rozmawiała z dziewczyną ze swojej rodziny i zszedł temat na kwestię ogrzewania. Powiem Wam, że ja byłem w szoku. Ludzie mieszkają w nowym bloku (budowany 3-4 lata wstecz) w Krakowie, mieszkanie około 70 m2. Mają niemowlaka więc myślę ciepło musi być. Ogrzewanie jeszcze nie włączone w tym sezonie i temperatura cały czas 23 stopnie!
  21. Ja te 3 lata temu robiłem modernizację kotłowni. Wyszło nas to kilkanaście tyś. Przeszedłem z drzewa na ekogroszek z kilku powodów. Długo się nie nacieszyłem. U nas na wiosce gaz jest od dwudziestu kilku lat. Nie myślałem o nim 3 lata temu jako źródle ogrzewania chociaż mam doprowadzony do ściany domu, bo gdzie mnie biednego człowieka byłoby na niego stać - tak sobie wtedy myślałem. U nas zawsze się mówiło że gaz jest dla lekarza, prawnika no i księdza. Teraz tak się wszystko wywróciło że ciężko myśleć o czymkolwiek pozytywnie. Ja z tym ekogroszkiem muszę jakoś dać radę bo zainwestowałem ostatnie pieniądze i robotę w kotłownie. Nic innego nie wymyślę.
  22. Myślę że gaz i jedna wypłata w domu - najniższa krajowa = sznurek
  23. Powiem Wam Panowie że niczego chyba tak nie żałuję w ostatnich latach jak tego, że pisałem się na zamontowanie kotła na ekogroszek 2,5 roku wstecz by ogrzewać 60 metrów w starym domu. Teraz mam 16,5C, już jest tak nieprzyjemnie, że szkoda gadać. Opał niby kupiony ale nie przywieziony bo ciągle leje. A gdzie tu jeszcze workowaniem, znoszenie.... Po raz pierwszy luzem bo innego wyboru nie miałem.
  24. Nie zaprzeczam ale... są sytuacje takie jak opisałem wcześniej. Państwo 'Y' są w posiadaniu dwóch domów. Ten drugi dom posiadają od około półtorej roku - otrzymany w spadku. Wg urzędniczki mimo że jest wpisany do rejestru że jest ogrzewany węglem dodatek nie przysługuje bo... nikt w nim nie mieszka.
  25. No i czy w tym przypadku ja mam stwierdzić, że ten kto to wymyślił ma chociaż odrobinę rozumu?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.