Treść opublikowana przez Ptaszniko
-
Spostrzeżenia i opinie po zmianie kotła zasypowego na kocioł na ekogroszek
Kolejne zagwozdki. Hydraulik przy okazji przeróbki wody będąc u mnie w piwnicy zauważył przypadkiem że na zegarze ciśnienie instalacji wynosi 0 bar. Ja mu mówię że zawsze tak było gdy się nie pali. Obecnie nie pali się od maja. A on że coś tu się pochrzaniło, że tak nie może być. Nie mogę w takiej sytuacji rozpalić pieca.
-
Spostrzeżenia i opinie po zmianie kotła zasypowego na kocioł na ekogroszek
Witam po przerwie. Ostatnio będąc w kotłowni po ponad 2 miesiącach zauważyłem że boczna ściana pieca od strony rury prowadzącej od pieca do komina jest brudna. Woda koloru brunatnego lała się z tej rury po boku - zaschło to. Na podłodze też kałuża syfu. Tutaj jest to mokre. Co tu jest znowu nie tak?
- nowy piec 9 kw
-
Dostawcy Ekogroszku (Sklepy Internetowe) - Lista I Opinie- Kontakt, Zgodność Z Opisem, Dostawa
Kluczowa sprawa która nurtuje mnie przed sezonem. Czy do małego pieca tj. 9kW brać mniej kaloryczny ekogroszek? Czy ma to jakieś znaczenie?
-
Dostawcy Ekogroszku (Sklepy Internetowe) - Lista I Opinie- Kontakt, Zgodność Z Opisem, Dostawa
Lipa totalna z tymi workami jutowymi. Tak mi narobiłeś nadziei na dobry ekogroszek ale jakby u mnie w takich workach miał być w domu to zagnoje wszystko a żonie nawet nie chce dokładać roboty. Oldek jak myślisz oni mogą go spakować w inne worki (normalne:))? Poproszę Cię o namiar na PW - link do tych dwóch konkretnych ekogroszków. Będę wdzięczny.
-
Ekogroszki o niskiej spiekalności
Po ponad 3 miesiącach palenia w zimie od kiedy mam piec na ekogroszek występował u mnie problem ze spiekami i niedopalonym węglem. Kocioł SKAMP-PV 9 kW, mała powierzchnia do ogrzania tj. 60 m². Węgiel ze znanego w moich rejonach składu w Limanowej. Z moich obserwacji największy problem z niedopalonym węglem występował przy dużym poborze wody gdy piec jechał na 100%. Tym razem myślę o zakupie 3 ton drogą internetową. Co byście polecili? Może do tak małego pieca nie ma potrzeby sypać ekogroszku o dużej kaloryczności i tu jest problem.
-
Spostrzeżenia i opinie po zmianie kotła zasypowego na kocioł na ekogroszek
Po pięciu dniach od wyczyszczenia i rozpalenia kotła wygasiłem go na dobre przed sezonem letnim. Nie było sensu palić w nim dalej bo stopniowe zarastanie sadzą było widoczne gołym okiem. Po tych kilku dniach z centymetr kożucha na ściankach i drzwiczkach się utworzył. Dobrze że akurat opał wsypany do zasobnika skończył mi się w przed tymi wczorajszymi ulewami bo chyba bym pieca nie doczyścił. Czekam aż te deszcze się skończą i przyjdzie dłuższa dobra pogoda by sprowadzić kominiarza.
-
Spostrzeżenia i opinie po zmianie kotła zasypowego na kocioł na ekogroszek
Wiesz na próbę bym i wziął od nich. Z tego co wiem Pieklorz to kaloryczny towar. Powiedz mi znasz może kogoś w naszym rejonie kto handluje dobrym SUCHYM PAKOWANYM ekogroszkiem? Wiem że nie jest to "Twój" opał ale może mógłbyś podpytać tu i ówdzie. Muszę posprawdzać kilka rzeczy. Dobrze że sezon się kończy bo ten piec nie pozwolił by było nudno. Wizyta kominiarza wyjaśni to i owo. Tych zawirowaczy muszę się pozbyć przed przyszłą zimą. Czyli je się wkłada do czyszczenia tylko?
-
Spostrzeżenia i opinie po zmianie kotła zasypowego na kocioł na ekogroszek
Po przeczytaniu tego co pisaliście i przemyśleniu sprawy będę zamawiał na wizytę kominiarza z zakładu kominiarskiego. Komin trzeba wyczyścić tak czy siak a przy okazji niech obada sprawę ciągu. Oni mają jakieś profesjonalne urządzenia by to skontrolować? Już to pisałem ale się powtórzę. Czy nie dziwnym jest to iż instalator przy pierwszej próbie rozpalania po montażu widząc że dym wydobywa się całkowicie na zewnątrz nic z tym nie robi i mówi do drugiego: "zamknij drzwiczki bo patrz jak się dymi"? Teraz tego zrozumieć nie mogę. Kupiłem ekogroszek ze znanego składu w Limanowej. Znanego przynajmniej w powiecie gorlickim. Tutaj większość ludzi ustawia się w kolejce by u nich zamawiać. Nie ma żadnych parametrów na workach. Z tego co pamiętam kaloryczność była podana na dołączonym papierku do faktury. Musiałbym go odszukać. Jak zapytałem co to za ekogroszek otrzymałem odpowiedź "Tajemnica handlowa, będzie Pan bardzo zadowolony". Coś mi się też zdaje że w moim przypadku jest za kaloryczny. Coś o średniej mocy bym przetestował ale co?
-
Spostrzeżenia i opinie po zmianie kotła zasypowego na kocioł na ekogroszek
Ręce mi opadają, nie mam już kompletnie siły do tego pieca. Wczoraj po sporych opadach deszczu (lało noc i dzień) wróciłem do domu a tam piec obrośnięty od wewnątrz dwucentymetrowym kożuchem sadzy, wszędzie po prostu syf taki że kosmos. Dodatkowo kłęby dymu wydobywające się ze środka że nie dało się wytrzymać w kotłowni. Piec przez 4 h leciał praktycznie cały czas na 100% a temperatura spadała. Przez te pare godzin połtora wiadra ekogroszku niespalonego wylądowało w piecu. Nie miałem czasu już tego wybrać i musiałem go wyłączyć. Dodam że na przełomie kwietnia i maja była identyczna sytuacja. Sprawdzałem kiedyś to kolanko od pieca do komina ale było trochę zasyfione. Cały czas tumany dymu walą na zewnątrz. Kompletnie nic nie idzie w komin. Rozumiem że komin może się nadawać do czyszczenia ale nawet dzień czy dwa dni przed wymianą stary zasypowiec nie kopcił. Nie pojmuje tego.
- Spostrzeżenia i opinie po zmianie kotła zasypowego na kocioł na ekogroszek
-
Spostrzeżenia i opinie po zmianie kotła zasypowego na kocioł na ekogroszek
Będę drugi raz podchodził do użycia zawirowywaczy by pozbyć się sadzy. Za pierwszym razem piec mi wygasł. Jak to teraz zrobić? Można czyścić na włączonym? Ostatnio było tak: "Dokończę co wydarzyło się w sobotę. Otóż po tym wyczyszczeniu włączyłem kocioł i wyszedłem z kotłowni. Był wyłączony około godziny może trochę dłużej bo męczyłem się by dostać się do zawirowywaczy. Po godzinie kaloryfery zimne. Schodzę a tam w popielniku ponad polowa suchego węgla! Kocioł wygasł. Dramat. Co się namordowałem żeby go rozpalić to niech szlag trafi. Wtedy pomyślałem jednorazowa akcja. Wczoraj około 22 poszedłem wybrać popiół. Wyłączyłem go może na 20 minut. Po godzinie kaloryfery zimne. Powtórka z rozrywki. W popielniku suchy węgiel . Kocioł wygasł!!! Myślałem ze zwariuje rozpalałem go ponad 3 godziny i przed 3 poszedłem spać. Zaczynam mieć pomału dość tego wszystkiego."
- Spostrzeżenia i opinie po zmianie kotła zasypowego na kocioł na ekogroszek
-
Spostrzeżenia i opinie po zmianie kotła zasypowego na kocioł na ekogroszek
Nie zrozumiałem tego wpisu. To Linda ma coś wspólnego z kotłami :D? Wpaść? Gdzie, na co, na kogo etc.? Wstyd mi to napisać ale nie wcieliłem w życie (jeszcze) Waszych rad. Mam młyn w życiu prywatnym i nie mogę tego wszystkiego pogodzić. Generalnie po drugim zgaśnięciu i kilkugodzinnych mękach z jego rozpalaniem opał zaczął się lepiej spalać. Patrząc po tym co w popielniku tak stwierdzam. Natomiast nadal cały kurz z popiołu a także dym z palnika wychodzą z kotła na zewnątrz. Tu się nie zmieniło nic. Gdyby był ktoś ode mnie i chciałby "na żywo" wymienić opinie o tym kotle, ocenić instalacje i coś podpowiedzieć może kiedyś udałoby się zgrać na jakiś termin.
- Spostrzeżenia i opinie po zmianie kotła zasypowego na kocioł na ekogroszek
-
Spostrzeżenia i opinie po zmianie kotła zasypowego na kocioł na ekogroszek
Dokończę co wydarzyło się w sobotę. Otóż po tym wyczyszczeniu włączyłem kocioł i wyszedłem z kotłowni. Był wyłączony około godziny może trochę dłużej bo męczyłem się by dostać się do zawirowywaczy. Po godzinie kaloryfery zimne. Schodzę a tam w popielniku ponad polowa suchego węgla! Kocioł wygasł. Dramat. Co się namordowałem żeby go rozpalić to niech szlag trafi. Wtedy pomyślałem jednorazowa akcja. Wczoraj około 22 poszedłem wybrać popiół. Wyłączyłem go może na 20 minut. Po godzinie kaloryfery zimne. Powtórka z rozrywki. W popielniku suchy węgiel . Kocioł wygasł!!! Myślałem ze zwariuje rozpalałem go ponad 3 godziny i przed 3 poszedłem spać. Zaczynam mieć pomału dość tego wszystkiego. Tylko dlaczego opał się dusi? Odnoszę wrażenie że palił się dużo lepiej?
- Spostrzeżenia i opinie po zmianie kotła zasypowego na kocioł na ekogroszek
-
Spostrzeżenia i opinie po zmianie kotła zasypowego na kocioł na ekogroszek
Wracam ze zdjęciami. W ostatnich dniach zacząłem myśleć że jeśli to sprawa ciągu powietrza to powiem Wam że mając jeszcze stary kocioł darło w komin bez problemów. Fakt że front pieca był skierowany do okna i przy uchylonym właśnie oknie musiałem je domknąć bo gasiło rozpaloną zapałkę. Teraz kocioł na ekogroszek jest ustawiony bokiem do okna i jeszcze kosz jest wcześniej więc ciąg ma dalszą drogę jeśli można to sobie jakoś tłumaczyć. Nastawy zadane oryginalnie, ale to wszystko działa na PIDzie: Podajnik: 20 s/11s Dmuchawa: 70/14 Miałem wczoraj pod wieczór przeprawy z kotłem. Kolejne nerwy i stracony czas. Człowiek zawsze i wszędzie czegoś się uczy. Opisze to innym razem. Ostatnie dwa zdjęcia to po około dziesięciu ruchach czyszczakami.
- Spostrzeżenia i opinie po zmianie kotła zasypowego na kocioł na ekogroszek
-
Spostrzeżenia i opinie po zmianie kotła zasypowego na kocioł na ekogroszek
Nie posiadam termostatów pokojowych a piec to Skamp-PV 9kW z Cobrą2 PID. Na niektóre z tych zagadnień nie odpowiem bo nie jestem specem w tej dziedzinie: 1. Tyle co powyżej napisałem. 2. Tyle co powyżej. 3. Mieszacze, siłowniki - nie mam pojęcia. Całe wcześniejsze miedziane orurowanie wokół pieca zostało zlikwidowane. Instalacja w kotłowni zrobiona od nowa. Sterowania pogodowego nie posiadam. 4. Jeśli masz na myśli obniżenie temperatury na noc nie robię tego. Na zaworze 4-drogowym mam ustawione na cyfrę "5" tj. 42C na kaloryfery i tak cały czas daje to temperaturę 22C w domu. 5. Zdjęcia muszę zrobić. 6. Węgiel prawie suchy nie idealnie oczywiście ale nie leje się z niego. 7. Z tego co wiem z rozmów z przedstawicielem firmy i naklejki na piecu czyszczenie Skampa raz w miesiącu poprzez dźwignięcie i opuszczenie zawirowaczy pionowych. Za tydzień mam to zrobić. Dobrze kojarzysz. Dom ma 60 lat. Jest nieocieplony i pewnie tak pozostanie przez najbliższe kilka lat. Pomijam usypane troty pomiędzy poziomem mieszkalnym a strychem bo tak w tamtych latach dawali. Na forum ale nie tylko tu policzono mi zużycie ekogroszku takie jak napisałeś. Z tym popiołem i całym syfem ze ścian popielnika a w szczególności blachy na którą bije płomień z palnika to wyczyścić to jest koszmar. Nie mogę pojąć dlaczego delikatnie poruszając tą szczotką to wszystko wylatuje na zewnątrz. Pozdrawiam
-
Spostrzeżenia i opinie po zmianie kotła zasypowego na kocioł na ekogroszek
Witam serdecznie forumowiczów Po 3 tygodniach ogrzewania domu ekogroszkiem naszła mnie myśl by opisać pokrótce PLUSY i MINUSY tej inwestycji: Na początek + : + ciepło, ciepło i jeszcze raz ciepło - co prawda najniższa temperatura w tym czasie na zewnątrz to było chyba -7C ale uważam że piec daje radę (9 kW do powierzchni 58 m2) + zawsze ciepła woda + więcej czasu dla siebie i innych (przynajmniej tak być powinno bo człowiek się rozleniwił i przez to wszystko robi wolniej) Teraz druga strona medalu czyli - : - totalny syf w kotłowni! Jestem w szoku że po 3 tygodniach ledwo widać niebieski kolor pieca. Od kilku osób słyszałem że się kurzy ale cały czas myślałem że to z ekogroszku a to jednak z popielnika. Co 2 dni muszę wynieść popiół i na samą myśl o otwarciu właśnie popielnika dostaję białej gorączki. Nie wiem jak to powinno wyglądać i czy u mnie jest OK ale jakiekolwiek poruszenie popiołu czy tej "mączki" z popiołu powoduje wypychanie jej na zewnątrz. Najgorzej jest gdy chcę przegarnąć ściany popielnika. Nie ma kompletnie ciągu w głąb pieca czy też komin i wszystko dosłownie wszystko ląduje na zewnątrz. Otwieram okno na oścież i nic to nie daje. Dzisiaj miałem granatową koszulkę na sobie to zrobiła się siwa. Wcześniej musiałem czyścić piec na drzewo i węgiel przy otwartym popielniku bo bo nie było w nim "wajchy" do poruszania rusztem i tamten piec był brudny po 3 miesiącach tak jak ten po 3 tygodniach. Dramat. - koszty. Miałem wyliczane orientacyjne zużycie ekogroszku na poziomie 3 t max przez 6 miesięcy tj. od 15 października do 15 kwietnia. Teraz widzę że nie ma mowy by tak było. 4 t spokojnie. We wcześniejsze zimy kupowałem opału za 2 tys. zł teraz 100% drożej. No cóż coś za coś. - obsługa pieca spadła teraz tylko i wyłącznie na mnie. Filigranowa żona nie jest w stanie zasypać zasobnika 25 kilogramowym workiem. Do popiołu boi się podejść bo gorąca jak cholera skrzynka na popiół i ciężka a trzeba z nią przejść 100-150 metrów. Wiedząc jak to w rzeczywistości wygląda na 75% szukałbym innego sposobu ogrzewania domu w sposób ciągły.
- sterownik cobra pid
-
sterownik cobra pid
Wymiana kotła zbiegła się w czasie z chorobami dwóch osób w rodzinie i mam straszny młyn. Zwyczajnie nie mam czasu siedzieć i czytać papierów. Przeglądaliśmy instrukcje ale w którym miejscu są ustawienia fabryczne napisane? Nie tylko ja ich nie znalazłem. Panowie również. Tak mała wersja palnika sv200. Podawanie co 20 sek a czas trwania 11 sek. Nie zmieniać tego w stosunku 4:1? Dmuchawa 70 i 14 (tak jak na zdjęciu na stronie poprzedniej).
- sterownik cobra pid
-
sterownik cobra pid
Po 24 h od odpalenia pieca zeszło 37 kg ekogroszku by nagrzać 60 m2 do 20 C. Zastanawia mnie teraz rano jak byłem w kotłowni dlaczego kocioł nie startuje po otwarciu i ponownym zamknięciu klapy. Czekaliśmy kilka minut i nic. Czy to normalne by z drzwiczek wydobywał się popiół na zewnątrz na posadzkę? Może nie zauważyłem i wypadł po otwarciu drzwiczek pieca bo po za szufladą utworzyła się z 6 centymetrowa ścianka popiołu. Nie uchwyciło. Na pierwszym zdjęciu nad cyfrą 11 jest 20.