Ptaszniko
Stały forumowicz-
Postów
371 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez Ptaszniko
-
Prosiłem o pomoc tutaj na forum kilka osób. Oczywiście nie chciałem nic za darmo. Bez rezultatu. Nie będę wchodził w szczegóły, ale pewnie przydałoby się zrobić o tym osobny temat, tylko czy to coś zmieni?! Następne perypetie z ekogroszkiem to kwestia rozładunku go na placu minimum 0,5 km od domu i kto to poworkuje. Czym to potem zwieźć do domu...
-
Tak właśnie na 24 miesiące 🙄
-
No i stało się. 9 tys. zł kredytu na zakup ekogroszku stało się faktem. Przyklepane, nie ma odwrotu. Nawet mi się nie przyśnił taki czarny scenariusz. Trudno jest łatwo żyć w tych konkretnie porąbanych czasach.
-
A ja zadzwoniłem dzisiaj na skład opału z 25 km od Tarnowa i powiem Wam zaniemówiłem... ekogroszek Karlik jest dostępny w cenie 3300 zł/t !!!
-
Żeby koniec końców nie okazało się tak, że będzie po problemie jak ten projekt z 3 tyś. zł zostanie skasowany.
-
Jeśli by tak było to zmienia to postać rzeczy. Wydaje się to bardziej klarowne, co nie zmienia faktu, że będzie przy tym mnóstwo rodzinnych sporów i wojenek, bo sprawy własności, spawy spadkowe i kłótnie o majątek w Polsce to norma.
-
@Trener40 no i rzeczywiście nie wiedzą. Kwestia by to szło dla każdego gospodarza swojego gospodarstwa domowego jest moim zdaniem mało realna bo w tych czasach jest mnóstwo "gospodarzy" w domach rodziców/dziadków, którzy gospodarują "swoimi" pokojami. Tak czy siak trzeba będzie czekać.
-
@radik81 ciekawe czy to dojedzie do miejsca docelowego bez ingerencji złodziejaszków. Możliwe że będę dzisiaj w Ośrodku Pomocy Społecznej to podpytam o te 3 tyś. dopłaty do węgla. Teściowa twierdzi że to na gospodarstwo domowe a u niej są aż trzy więc... liczą na 9 tys. zł 🙄 Natomiast mają jeden piec.
-
Niecały miesiąc temu węgiel w Przemyślu był po 1200 zł. Wczoraj się dowiedziałem, szkoda że o miesiąc za późno. Możliwe że ekogroszek szło kupić sporo poniżej 2000.
-
Pisałem już o tym ale u mnie w mieścinie na składach opału nie brakuje. Wszystko jest, cen co prawda nie znam ale przypuszczam, że większość albo ma już opał albo czeka na niższą cenę tak jak moi teściowie. Z tego co obserwuję i słyszę od różnych ludzi obecnie największym problemem (chociaż to złe słowo) jest zakup samochodu. Takiego bumu na kupno aut nie wiedziałem przez 30 lat na pewno.
-
U mnie po 3 miesiącach walki chyba piłka meczowa. Mam możliwość kupna ekogroszku 5 ton za 9 tys. zł z transportem. Niestety luzem. Kłopot taki, że będzie wykiprowany 0,5 kilometra od domu. Innej możliwości nie ma. Drugi minus muszę wziąć na ten opał kredyt. I teraz nie wiem co robić, do jutra do wieczora mam dać odpowiedź.
-
Z teściem widzę się kilka razy w roku, tak więc nie mamy okazji porozmawiać na różne "ciekawe" tematy i ostatnio pytam go jak u nich z opałem na ten rok. Parę worków patyków na rozpałkę kupił a węgiel od 1 sierpnia będzie tańszy niż teraz (obecnie nie wie w jakiej jest cenie) i nie zamierza przepłacać. Mówię mu, że prawdopodobnie nie uda mu się kupić, bo nie będzie gdzie to mi odpowiedział: Albo nie będzie miał nikt tego węgla albo będą mieli wszyscy co chcą. Ot i po dyskusji.
-
Pany ale te składy, przynajmniej te do 50 km przykładowo ode mnie były już tu wcześniej, więc wątpię by to było bieżące. Przypuszczam że te składy z listy za cholerę nie pójdą na taki układ.
-
Jak tam u Was na składach z opałem? Dalej na łańcuchy wyzamykane? Jechałem kilka dni u siebie w mieście obok dwóch i normalnie patrzę 2 hałdy węgla, na oko z 50 ton było. Ekogroszku też nie brakuje. Tylko pytanie o ceny.
-
@BORA słyszałeś coś by w naszym regionie jakieś składy opału poszły na tą sprzedaż węgla, ekogroszku po 996 zł?
-
Ciekaw jestem czy dalej jest sens próbować kupić eko na stronie PGG, czy... no właśnie liczyć tylko nie wiem na co. Niewiadomo też jak najbliższe sesje będą wyglądać bo jeśli towaru nie będzie to po temacie.
-
Zgadza się. Teraz nie wiadomo co tak na prawdę robić, chyba najrozsądniej zachować względny spokój o ile to możliwe polując na PGG od kwietnia na ekogroszek i na najbliższy sezon nie mając nawet worka. Zwróciłem uwagę, że mając te niecałe 60 metrów do ogrzania pewnie są rozsądniejsze opcje do wyboru zamiast eko.
-
Ja w 2019 jak robiłem modernizację kotłowni, kupiłem piec na ekogroszek 10 kW - całość inwestycji to 12,5 tys. zł i wtedy choć odrobinę bym przypuszczał, że będą takie jaja kwadratowe z grochem to bym w życiu się w to nie wpakował. Zwłaszcza że od 25 lat gaz na ścianie domu i nikt z tego nie korzysta. Ogrzewam 56m2. Domek z lat 60-tych podpiwniczony i 2 poziomy nad piwnicą. Drugie piętro niewykończone robi za strych. Więc ogrzewam tylko jeden poziom. Szli byście w ogrzewanie gazowe (wtedy) na moim miejscu?
-
Thanks @BORA. Czyli wyjście zawsze jest. Tematy sądowo-adwokacko-prawne to dla mnie czarna magia. No ale cóż, ciekawe co rodzinka wykombinuje. Ja pewnie finalnie nic nie zobaczę.
-
Jeśli już o dopłatach było wspomniane to składał ktoś z Was wniosek o dodatek osłonowy?
-
@mcjszt mam pytanie do Ciebie. Napiszę tutaj, nie prywatnie. Może komuś się przyda. W przypadku dziedziczenia lasu, gdzie poprzedni właściciel miał współwłasność z jakimś człowiekiem na drugim końcu świata (prawdopodobnie już nie żyje) jak to formalnie załatwić by można było wycinać?
-
Z własnego doświadczenia kiedy to w 2019 przeszedłem na ogrzewanie ekogroszkiem małego domu czuje się wydymany że hej. Potrzebuję 3 tony ekogroszku przy dochodzie na głowę poniżej tysiąca złotych. Przy cenie zeszłorocznej 900 zł było to na granicy wytrzymałości budżetu a teraz DRAMAT. Zmodernizowałem kotłownie, wszystko pod groszek. Od ponad dwóch miesięcy próbuje kupić na pgg i nic z tego. Gdybym palił groszkiem te 10 czy 15 lat to na pewno inaczej bym to trawił a tak to się człowiek nawet nie zdążył nacieszyć.
-
Widzę wzrosło zainteresowanie gazem na moim zadupiu, bo widziałem w ostatnim czasie robionych kilka przyłączy.
-
Co do powyższych zarzutów moim zdaniem bardziej jest realny taki proceder niż, że to zmyślona historia. Co do ogrzewania ekogroszkiem. Jest to chyba jedyny opał gdzie był w domach, gdzie zarobki były na poziomie najniższej pensji jak i w domach w których zarabia się 20 tys. zł. Rozmawiałem i z taką i taką osobą. Zdecydowanie więcej jest tych pierwszych, dlatego tyle ludzi nie wie co ma zrobić. W moich rejonach (peryferie Polski) ludzie nie mają opału bo ich zwyczajnie na to nie stać i liczą na... no właśnie nie wiem. Może pomoc dzieci, kredyt na ekogroszek. Jeśli te ceny nie spadną (wiem że nie w tym roku) do poziomu max 1200 zł/tona to ludzie nie dadzą rady w dłuższej perspektywie.
-
Witam znajomych @KKTS i @BORA Pozostałych czytelników również. Rozmawiałem w ostatnim czasie z kilkoma właścicielami kotłów na ekogroszek. Każdy na pytanie o opał na najbliższy sezon odpowiada "Nie wiem co zrobię. Stać mnie maksymalnie na jedną tonę a potrzebuje czterech." "Mam 1800 zł emerytury, syn z rodziną poszedł na swoje i mi został cały dom do ogrzania". Generalnie nikt nie mam opału na najbliższą zimę. Ludzie czekają co będzie bo podobno właściciele składów u mnie w okolicy twierdzą że te ceny się nie utrzymają. Ja natomiast uważam, że nie ma co liczyć na obniżki no chyba że putler skapituluje zdrowotnie.
