Od kilku lat użytkuję ww kocioł, jednak z uwagi na koniczność częstych wizyt w kotłowni, oraz braku stabilizacji temperatury (a przynajmniej trudności w jej utrzymaniu) postanowiłem zrobić jak w "dorosłych" kotłach dmuchawę ze sterownikiem.
Jak postanowiłem tak zrobiłem. B)
Patrząc od przodu kotła z lewej jego strony (boku) w dolnej części wyciąłem otwór w obudowie na wysokości popielnika. Od niniejszego otworu poprowadziłem do góry kanał powietrzny (z dwóch profili "C"od montażu rigipsu) aż do wysokości pieca. Na tym kanale zamontowałem klapkę/przepustnicę (czy jak tam toto zwą), a następnie dmuchawę RT-03 (TU).
Skombinowałem sterownik Euroster 1000W.
Sprawdziłem szczelność klapek, drzwiczeki itp - OK
Zacząłem exprymenty.
Dmuchawa ma trzy stopnie regulacji obrotów-wydajności dmuchawy, jednak nawet na najniższym biegu jest to zbyt wiele. Dlatego też przysłoniłem otwór zasysający powietrze przez turbinę ustalając optymalny (moim zdaniem) wydatek "wydmuchu".
Rozpaliłem ogień, dorzuciłem kilka szufli węgla (ok 1/3 objętości paleniska/komory zasypowej)
Ustawiłem na sterowniku 45 st (wiem, wiem że za mało, ale to dla testów :) ), wg instrukcji sterownik powiniem wyłączyć dmuchawę przy 50 st C i.... tak też się stało. Ale temperatura dalej rosła 51,52,53....:) Początkowo sądziłem, że jescze kilka stopni "z rozpędu" się podniesie. Niestety temperatura rosła aż do 73 st C.
O co tu chodzi?
Sprawdzałem szczelność pieca pod względem zasysania "lewego" powietrza które powodowałoby dalsze spalanie po wyłączniu dmuchawy - brak nieszczelności.
Dobrze że nie zasypałem pieca "do pełna" - niechybnie czynnik w instalacji (woda) próbowałby zmienić stan skupienia :)
Jak to działa w oryginalnych piecach z dmuchawą, że działa jak powinno (bo chyba świat zna takie przypadki :) )?
Na chłopski rozum jak dmuchawa dmucha to rozpala się całość (a przynajmniej większa część) zgromadzonego opału w zasobniku i w chwili gdy dmuchawa przestanie podawać powietrze cały ten "ładunek" jest rozrzażony i wytwarza tyle ciepła że powoduje dalszy wzrost temp w układzie/instalacji, aż do momentu gdy zacznie przygasać z braku powietrza.