-
Postów
1605 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez Ozi80
-
Te podtrzymanie? Wg mnie jak najbardziej z sensem. Bez sensu to jest wygaszanie palnika z powodu przekroczenia temperatury zadanej i za chwilę ponownie go rozpalanie, bo cały czas jest zapotrzebowanie na ciepło. Czytając to forum można się dowiedzieć, że inne sterowniki mają takie funkcje podtrzymania. W Estymie algorytm Fuzzy Logic takiego podtrzymania nie zapewnia. Dlatego ja używam mocy skokowej.
-
Że co? Niby czemu tak robił?Przy zadanej 70, gdy dochodzi do 66, to przełącza się na moc 30%. Gdy spadnie poniżej 65, to wraca do mocy 100%. Skoro u ciebie przy 72 stopniach się wygaszał, to musiał akurat trafić na moment, gdy został przekroczony maksymalny czas pracy palnika. A może w ogóle to nie było wygaszanie, tylko rozpalanie spowodowane tym, że płomień spadł poniżej wartości foto? Innej możliwości nie widzę.
-
Pry stałej pompie i algorytmie Fuzzy Logic bez problemu przekroczy zadaną kotła o 5 stopni przy pracującej pompie. Przy skokowej bez szans, chyba że bym mocno przesadził z podawaniem.
-
Na zewnątrz było powiedzmy -10 stopni, więc wg krzywej grzewczej wyliczył na CO 39 stopni. W domu było o 0,6 stopnia za dużo, więc współczynnik korekcji odjął od wyliczonej na CO 6 stopni i zostało 33 stopni. Od tyle masz ustawiony start pomp. Pasuje.
-
Przy stałej pompie to nic nienaturalnego. Wszystko zależy od tego jak masz ustawioną krzywą grzewczą, współczynnik korekcji i minimalną temperaturę CO, przy której pracuje pompa oraz ile jest stopni na zewnątrz.
-
Nie dla CO, tylko dla temperatury pokojowej. W bardzo starej wersji softu sterownika nie ma tej histerezy. Czarny kiedyś o tym pisał, że nie miał, więc sam sobie ją zrobił ;)
-
Nie wiem. Musisz przetestować. W skokowej nie da się wybierać % mocy. Moc 1 to zawsze 30%, a moc 2 to 100%. W fuzzy logic wybiera się moc min i moc max i on sam sobie płynnie oscyluje między min a max.
-
A nie jest tak, że te 4 stopnie ci dodawał bo w domu miałeś o 0,4 stopnia mniej niż zadana pokojowa? Wtedy faktycznie by się okazało że trafiłem z tą minimalną 59 na kotle. A WK normalnie działa. W sumie nawet by to miało sens. Producent kotła, dla którego jest ten sterownik dedykowalny, w odróżnieniu od Tekli uznał, że zadana na kotle 50 stopni to za mało i nie pozwala zejść poniżej 59.
-
Nie tylko WK nie bierze pod uwagi, ale i zadanej na CO chyba też. No bo przecież ma zadane 50, a wylicza mu 59.Piotr a jak zmienisz zadaną na CO np. na 55, to wyliczona na kocioł dalej będzie 59 czy proporcjonalnie dodaje 9 i wychodzi 64?
-
No to czary. Chyba, że ten twój sterownik nie ma minimalnej zadanej na kocioł 50, tylko 59... Dziwna liczba. Przy histerezie pokojowej 0,5 stopnia powinna ci się wahać zadana na kocioł od 50 do 55. Oczywiście zakładając, że nie przekracza zadanej pokojowej i nie spada poniżej histerezy pokojowej.
-
Przy zadanej na CO 50 stopni i przy współczynniku korekcji 10 stopni, żeby w trybie auto sterownik wyliczył 59 stopni dla kotła, musiałbyś mieć w domu cały czas o 0,9 stopnia mniej, niż zadana pokojowa. Albo jakimś cudem faktycznie tak jest, albo masz coś spierdzielone, albo ja o czymś zapomniałem. Czarny?
-
Piotr masz współczynnik korekcji na 10, program CWU wyłączony, tryb kotła auto, a na kotle cały czas wyliczona temperatura na 59? Czy tylko mi coś tu nie pasuje? Ile masz zadaną na CO?
-
Spalanie ostatni tydzień: 28 stycznia - 28,1 kg 29 stycznia - 31,9 kg 30 stycznia - 30,0 kg 31 stycznia - 27,3 kg 1 lutego - 29,2 kg 2 lutego - 34,7 kg 3 lutego - 25,4 kg Podawanie: 2,8 sek.
-
W załączniku przykładowy mój dzień. Jeden z najzimniejszych, jeśli nie najzimniejszy w tym sezonie. O 5:00 rano mam początek grzania CO. Musi nagrzać dom z 21,3 do zadanej 22,7 (czarna linia). O 6:00 rano mam początek grzania CWU (woda w bojlerze to zielona linia), więc widać pik w dół temperatury kotła (niebieska linia). Palnik pracuje praktycznie cały czas od 5:00 do 22:00 (co 4 godziny wygaszanie, czyszczenie i ponownie rozpalanie, bo mam ustawiony max czas pracy palnika na 4 h), ale większość czasu "na podtrzymaniu" (moc palnika 30% - jasnozielone pole). Na 100% mocy (ciemnozielone pole) pracuje rano, jak musi ogrzać wyziębiony dom i bojler. A później jeszcze po 18:00, gdy dogrzewa wodę w bojlerze. Pozostały czas, gdy palnik przechodzi na 100% mocy zależy od tego, jak zimno jest na zewnątrz. Jak jest ciepło, to się zdarza, że idzie prawie cały czas na 30% mocy, albo po prostu wygasza się i palnik nie pracuje. Generalnie temperatura kotła nie spada mi poniżej 60 stopni. Tylko rano i o 18:00. Taki wykres przy Fuzzy Logic jest nieosiągalny.
-
Hardy pokaż wykres z dzisiejszego poranka jak wygrzewał dom. To będzie bardziej miarodajne, niż takie dogrzewanie o 19:00.
-
Piotr ja mam wrażenie że dalej wszystko mylisz :) A te 59, które ci wylicza w trybie auto, to obstawiam, że nie z powodu CO, tylko CWU. Ile masz zadane na bojler i ile wynoszą obie delty? Czarny dobrze pisze, że zadana na kotle powinna oscylować pomiędzy 60, a 70. Więc żeby to osiągnąć trzeba albo wybrać tryb auto i dowalić mu zadaną na CO na 60-70, albo wybrać tryb ciągły i ustawić mu zadaną na kotle te 60-70. Wybranie trybu auto i ustawienie mu zadanej na 50 stopni wg mnie to bezsens. Czarny świadomie pomija połowę automatyki, jaką daje mu sterownik. Olewa współczynnik korekcji, olewa stałą pompę, olewa komfort cieplny jaki może mu zagwarantować sterownik. Woli żeby było taniej. U mnie taniej przy takich ustawieniach nie było, więc ja niczego z tego nie olewam. Bardzo zaciekawiło mnie to, co napisał Piotr, że jemu w domu spada temperatura o 0,5 stopnia, a w tym czasie kocioł wychładza się o 3-4 stopnie. Szok. Jaki to okres czasu?
-
Ciekawe co na tą temperaturę 50 stopni powie twój kocioł. A raczej jego ścianki. Besix co do 4D to jesteś chyba jedynyna tym forum, który go poleca do ochrony powrotu. Robert już zmienił 4D na 3D. Ja mam 4D i powiem jak w praktyce ta ochrona powrotu wygląda. Mam 10-stopniowy mieszacz na tym zaworze. Zaczyna się grzanie i co minutę zawór otwiera się o 1 stopień. Od 1 do 4 wygląda to tak, że na CO nie idzie nic, a wszystko idzie na powrót. Jak przełączy się z 4 na 5 to nagle całe ciepło idzie na CO, a powrót staje się zimny. Niby miało być płynnie, a de facto jest zero-jedynkowo. Sytuacja stabilizuje się dopiero po jakimś czasie. Wtedy i na CO i na powrocie temperatura jest umiarkowana. Tzn na CO idzie te moje max 40 stopni, a na powrocie jest te powiedzmy 50. Nie siedzę przy kotle i nie obserwuję więc nie wiem dokładnie, a niestety na VideNet z niewyjaśnionych powodów nie ma odczytów temperatury CO i temperatury powrotu (a ponoć dane te są pobierane i zapisywane w bazie danych igneo). Suma summarum to odpowiedź na pytanie dlaczego wolę utrzymywać u mnie dłużej palący się palnik (co zapewnia mi tylko moc skokowa, algorytm Fuzzy Logic absolutnie nie) z umiarkowaną temperaturą na CO (co zapewnia mi włączona pompa stała), niż zabawa w kotka i myszkę polegająca na gonieniu temperatury zadanej w domu i późniejszym czekaniu w dresie, aż ona spadnie o pół stopnia. Ja wolę chodzić po domu w krótkich spodenkach i krótkim rękawku. A przy okazji w jakiś sposób przy 4D chronić powrót.
-
Wydaje mi się, że obniżenie startu pomp spowoduje pośrednio spadek temperatury pracy kotła. Jak już powiedzmy od 35 stopni będziesz go obciążał wysysaniem ciepła przez pompę, to ciężej będzie mu się rozgrzać. A praca na niskich temperaturach jest ponoć nieefektywna, a już na pewno powoduje osmolenie kotła. U mnie w lecie jak grzałem sam bojler CWU w trybie auto i kocioł nie zdążył się za bardzo rozgrzać bo już gasł, to miałem na ścianach kotła normalnie smołę. A palił 5-7 kg dziennie. Teraz pali dziennie 30-40 kg i na ścianach mam tylko jasnobrązowy pyłek. Dlaczego? Bo kocioł ma prawie zawsze 60-65 stopni. Mniej ma tylko wtedy, gdy nie pali się w nim. Ewentualnie przez chwilę, jak rano dogrzewa wychłodzony w nocy dom, albo jak dostanie nagle "szlag" w postaci włączonych obu pomp (CO i CWU).
-
Czemu bezpowrotnie marnowało? Przy kolejnym cyklu modulacji to ciepło oddawał na CO. Aż tak szybko kocioł sam z siebie się nie wychładza.
-
Tylko że potem przez powiedzmy pół godziny w piecu się pali, a na CO nic nie idzie, bo temperatura kotła jest poniżej startu pomp. W tym czasie w pokoju zimno, a w kotle się pali, więc tak czy tak pelet się "marnuje". U Czarnego tak jest ekonomiczniej. U mnie ze spalaniem wychodziło na jedno, ale komfort cieplny jak za czasów zasypowego na muł. Automat u mnie ekonomiczniej wychodził wiosną i jesienią, ale na pewno nie w lutym.
-
Generalnie to w trybie ciągłym ta nastawa też ma chyba mniejszą pożyteczność, niż w trybie auto. Tryb ciągły właśnie polega na tym, że ciepła woda się "kisi" w kotle, dzięki czemu jest on zawsze gotowy do oddania tego ciepła na CO lub CWU. Generalnie Czarny ma zupełnie inaczej ustawiony kocioł, niż ja. Choć półtora roku temu, jak się tu pierwszy raz zalogowałem, był wzorem, wg którego ustawiałem swój kocioł. Praktyka jednak pokazała, że u mnie to się zupełnie nie sprawdzało. Zupełnie inny dom, inna instalacja, inne podejście do komfortu cieplnego itp. Dlatego Piotrze ty też musisz sam dojść do tego, co dla twojego domu będzie najlepsze. Ale najpierw musisz to zrozumieć. A czytając jeszcze to, co piszesz, to nie do końca tak jest. W menu "Ogrzewaniu" jest tryb pracy albo ręczny albo pogodowy. W menu "Kocioł" jest tryb ciągły albo auto. Nie do końca. Ile wpiszesz do "tco zadana ręcznie", tyle sterownik ustawi jako zadaną kotła. Ale do tego albo doda, albo odejmie wartość współczynnika korekcji. Może to jednak być więcej niż +-10 stopni. Spójrzmy co mówi instrukcja: Czyli jeśli ty masz współczynnik korekcji na 10, to jak masz zadaną w pokoju 23, a zmierzoną masz 22, to faktycznie doda ci 10 stopni do zadanej na CO i wyjdzie 70 (60+10=70). Ale jak będziesz miał w domu 21 stopni, to już doda do zadanej nie 10, a 20 stopni i wyjdzie mu 80 (60+20). Inna rzecz, że masz maksymalną temperaturę CO ustawioną na 70, więc i tak więcej nie da. W każdym razie w druga stronę jest tak samo. Powiedzmy, że masz w domu 25 stopni (o 2 za dużo), to od zadanej 60 stopni odejmie 20 i mu wyjdzie 40. I taka będzie zadana na CO. Tylko, że tutaj z kolei zadana na kotle nie może być mniejsza niż 50. Czyli przy twoich ustawieniach i przy trybie auto, sterownik będzie oscylował pomiędzy 50, a 70 zadaną na kotle. W zależności od tego, jak będziesz miał ciepło w domu. Dokładnie. Nie. Jak nie masz stałej pompy (a nie masz), to po osiągnięciu temperatury zadanej w domu, temperatura zadana na CO automatycznie zmieni się na 7 stopni. Przy trybie auto wtedy też temperatura zadana na kotle zmieni się na 7 stopni, w związku z czym nastąpi od razu wygaszanie. Histerezę kotła trzeba ustawić na zero po to, żeby później, gdy już w domu się ochłodzi, to palnik nie czekał z rozpalaniem, aż temperatura kotła spadnie poniżej tej histerezy. Nie daj Boże sterownik wyliczy ci zadaną na kotle 50 stopni, ty ustawisz histerezę na 15 stopni, to on biedny będzie czekał z rozpalaniem aż temperatura kotła spadnie poniżej 35 stopni. To się z leksza może nie doczekać, bo start pomp masz pewnie ustawiony na 45 stopni. Więc jak zejdzie poniżej 45, to ani ciepło nie będzie wysysało z kotła do CO, ani do CWU. Sam z siebie do 35 wychłodzenie trochę by mu zajęło, co nie? Prędzej żona cię z domu wykopie, bo grzejniki w tym czasie będą zimne ;)
-
Czarny skąd masz na wykresie temperaturę zewnętrzną? Masz Igneo Touch, czy jakiś nowy update do Igneo Slim?
-
W trybie auto jaką ustawisz "tco zadana ręcznie", taką wyliczy sterownik zadaną na kotle. Do tego będzie dodawał stopnie wg współczynnika korekcji.
