Treść opublikowana przez Gredy
-
Kocioł DS MPM
Na atestacji podczas rozpalania, pw otwarte z jednej strony na ok 1.2-1.5cm. Po stabilizacji, przymykane było na 0.8mm. Niestety u Ciebie moze być inaczej, inne parametry wegla, moc, granulacja, inny ciąg, itp, itd. Aczkolwiek warto się tych wytycznych trzymać. Na początku sporo pw, potem zmniejszamy. Masz elektroniczny pomiar temp w czopuchu, który co chwile się aktualizuje. Obserwuj i staraj się uzyskać jak najwyższe temperatury regulacją pw. Jak nie masz możliwości zagotowania buforu, pal na stałej szczelinie. U mnie jest ustawiona na ok 1cm.
-
Kocioł DS MPM
Tak, jak najbardziej można coś takiego zrobić. Ale łatwiej jest kupić od razu odpowiedni ;) Zgadzam sie też o punkcie odniesienia, jest on orientacyjny. Ale sam widziałeś, ostatnio miałem dosć słabą wymiane zdań, która zbiegała się do zbyt niskich temp... Których pomiar, bardzo często jest przekłamany i nieodzwierciedlający rzeczywistości. :/ Niestety osoby czytające, mniej ogarnięte w temacie, biorą sobie takie chwytne hasła o nieprawidłowych konstrukcjach do siebie. Pomimo że niewiele ma to z rzeczywistością :/
-
Jak zwiększyć ciąg kominowy.
Ja widzę dwa problemy. Brak ruchomego rusztu, możliwość zapopielania się, przez co zmniejsza się przepływ PP przez palący się opał, który powoli zaczyna wygasać. Jak rusztujesz pogrzebaczem, poprawia się ciąg?? Natomiast drugi problemem, może być ten szamot, na całej długości i wysokości komory załadunkowej. -Ogranicza odbiór ciepła z komory. załadowczej - Przyspiesza zgazowanie i rozpalenie, całego wsadu, przez co w komorze, po kilku godzinach, zostaje sam koks( o ile jest to mocny węgiel) który potrzebuje dużego przepływu PP. Inaczej zaczyna gasnać. Dobrze było by wiedzieć co ogrzewasz tym kotłem? Czy poprzedni właściciel celowo dodał szamot, by zmniejszyć moc kotła, czy chciał zrobić z niego, rasowego dolniaka. Zanim zaczniesz ingerencje w kocioł, zmień trochę proporcje. Mniej węgla, więcej drewna, robiąc "kanapkę" derwno, wegiel, drewno. Powinno byc lepiej. Być może, będzie na tyle dobrze, że nie będziesz musiał nic kombinować ;)
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Jeśli się boisz o temp spalin, że będzie za niska, nie masz czego i niczego nie będziesz musiał ograniczać w wymienniku. Temp spalin wzrośnie, dzięki zwiększonemu przepływowi PP i lepszym procesom spalania :) Tylko oby węgiel nie zaczął sie wieszać. Rozumiem że już palisz ciągle 24h?
-
Kocioł DS MPM
Hamis. Strasznie duży masz pobór opału, jak byś palił weglem energo z mrówki ;) Masz niską temp spalin. Obstawiam że w większości czasu, miarkownik jest przymknięty? Na Twoim miejscu zmniejszył bym jeszcze ruszt, tak do połowy. Teraz moc którą twój dom uzyskuje, odbiera praktycznie z samego zasypu. A w minimalnym stopniu z wymiennika. Stąd tak niska temp spalin. Zmniejszając ilośc palącego się opału, zmieniasz te proporcje. Mniej mocy z zasypu, ale większe temp w palniku, poprawiając proces samego spalania, dopalając tlenek węgla, króry jest bardzo kaloryczny. Spróbuj, się przekonamy, nie masz nic do stracenia ;) Pewnien jesteś że to Wesoła?
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Na jaką głębokość w czopuch, jest wsadzona ta mosiężna osłona czujnika? Mam podobny system pomiaru i wiem że różnica 100°C to kwestja 5cm umiejscowienia sondy od środka czopucha ;) Jak możesz, sprawdz jak głęgoko w czopuch wchodzi mosiężna oslona i czy końcówka termopary sięga samego końca tej osłony :) Nie pomyśl że się czepiam ;) ale nie bardzo jest możliwe, by temp spalin była niższa od temperatury wymiennika,tym bardziej, jeśli w palniku jest ogień. Lub poprostu, ostrożnie dotknij ręką czopucha, przy temp... spalin 70° Powinien być lekko ciepły. Przy 200° można chwile, bez oparzenia go przytrzymać. ;) Pozdrawiam Grzegorz :)
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Był to post, który pokazuje, kto, tu mija się z prawdą ! Tylko że jak wcześniej miarkownik był zamknięty przez 3h i w kotle praktycznie wygasło, nie znaczy to jeszcze o poborze mocy. Od wygaśniętego kotła, nie spodziewaj się fajerwerków. ;) Druga sprawa,piszesz że podniosłeś temp spalin, czyli zacząłeś grzać atmosfere ;) Efekt ten sam, tylko z przeróbkami. ;) Tylko do Twojego szczęścia, przyczyniła sie, aura, nie przeróbki.
-
Kocioł DS MPM
Jestem sporo znieść, ale nie kłamstwa i obłudy. Kocioł już miałeś zainstalowany 15.09.2018. Juz wtedy go testowałeś, a od października paliłeś w nim ciągle. Mam Twoje smsy, emaile, więc zastanów się, kto opowiada bajki ;) Ile godzin rozmawiałem z tobą na słuchawce, starając Ci się wytłumaczyć, co i jak, zapomniałeś? Tak nie pasuje mi to co piszesz, bo opowiadadz bzdury. Na siłę chcesz przekonać wszystkich do swoich racji, opowiadając dziwne,nieprawdziwe teorie o zbyt długich wymiennikach :/
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Piecuch. Piszesz o jakichś lobby buforowych, proszę Cię, nie popadaj w jakieś skrajności. Jeśli kogoś stać na wygode, do tego ma wymierne oszczędności, wynikające z tego. Dla Ciebie to jakiś problem?? Na siłę sarasz się przekonać do swojej teorii, że jest inaczej :/ Nie możesz nikomu tego bronic i starać się narzucić swojego toku rozumowania. Moje , jest mojsze i macie mi wszyscy, przyklasnąć ;) Powinieneś tez zrozumieć, że w kotłach dolnego spalania, powinno palić się, jak najblizej mocy nominalnej. Są one wtedy najekonomiczniejsze i bezproblemowe. Uczepiłeś się, tego ciągłego palenia. Tylko że w naszym położeniu geograficznym, co za tym idzie, dużych amplitudach temperatur. W kotle zasypowym, który ma czysto spalać, jest to bardzo trudne do zrealizowania. Dla tego twierdze, że Twoim problemem, jest tylko i wyłącznie, zrozumienie prostej zasady, że jeśli nie ma odbioru mocy z kotła, nie bedzie w nim się prawidłowo palić!! Ciągłe palenia zacząłeśna na początku października z fabrycznym palnikiem. Paląc na całej powierzchni rusztu. Pisałes o małych temp... Spalin o tym że przeciąga zadaną. Tylko jak tego miał nie robić, skoro w większosci czasu, kocioł sam siebie ogrzewał, mając zamknięte cały czas PP. Z samego kiszącego opału z komory zasypowej, miał aż nadtto mocy. Co z tego że dom 300m, jak na dworze powyżej 20°C. Zaden palnik, nic by w tamtym czasie nie pomógł. Radziłem że skoro uparłeś się na palenie ciągłe, pal z otwartą klapką, na malym obiegu, ale i zmniejsz komore zasypową. Innego wyjścia nie ma. Ten twój nowy palnik, niewiele zmienił, zmieniły się jedynie,warunki atmosferyczne ;) W załączniku screen temp... okolicy Gdzie Piecuch mieszka z początku października. Tak żeby nie wyszło iż znów, bajki opowiadam. ;)
-
Kocioł DS MPM
Tak, masz 100% racji. Tylko zapomniałeś dodać, że odbiór ciepła, powinien być jak najbliżej mocy nominalnej. A nie jak w Twoim przypadku na jej 20%. Zaponiałeś również dodać, że Twój komin nie spełnia wymogów producenta odnośnie średnicy i na środku ma jakiś zygzak, czy esa. Aczkolwiek nie wiem, jaki to ma wpływ na ciąg kominowy. Tak tylko przypominam ;) Znów umkło Ci, ze w październiku paliłes na całej powierzchni rusztu. Argumentowałeś to, że jak założysz blache, węgiel się wiesza. Dopiero po rozmowie telefonicznej, kiedy tłumaczyłem Tobie że innego wyjścia nie ma, albo palisz na krótkim obiegu, albo zmniejsz ilośc palącego się opału, inaczej temp spalin będzie bardzo niska, gdyż jest zbyt ciepło na palenie ciągłe, zacząłeś kombinować z szamotami w komorze zasypowej. Brednie opowiadasz pisząc że się nie da. Da tylko z odpowiednią mocą a nie przy zapotrzebowaniu 3-5kw/h. Nie wiem, czy retorta by nie miała problemów, przy tak małych poborach Każdego swojego klienta, pytam o komin, Ciebie też pytałem. Każdemu tłumaczę na czym rzecz polega. Że 5 klasa to nie sam miodek, przestrzegając przed zjawiskiem kondensacji i wskazując co trzeba zrobic by być szczęśliwym. Tylko gdzie w tym wszystkim wina producenta, kiedy przepisy wymagają od niego takich rozwiązań! Tutaj musisz mi uwierzyć na słowo i użytkownikom buforow. Nikt Ci nie da dokładnych wyliczeń, bo nie sposób ich wykonać, zmiennych jest zbyt wiele. Przypomnę, trzy sezony grzewcze za mną z mpm ds, bez bufora, które sobie bardzo chwale. Wiem również, jak się pali na małych mocach, nie schodząc zbyt nisko z mocą, można dość czysto i bezproblemowo palić. Ale teraz, jeszcze bardziej chwale sobie obsługę i oszczędności z palenia z buforem. Może to nie są jakieś wielkie oszczędności, ale są i wynikają tez z fizycznych procesów, których nie bierzesz pod uwagę. Mianowicie z dużej jednolitości procesu spalania, z dużą sprawnością, co w przypadku drewna, ma kolosalne znaczenie, przy węglu, mniejsze.Paląc na niskich mocach, cieżko, utrzymać odpowiednie temp w palniku, przez co czesto niedopala wszystkiego w szczególności na drewnie iglastym. Więc, to nie "wysokokaloryczne" palety :D hahhahahh Zawirowacze są po to, by zwiększyć wydajność wymiennika, czyli jeśli ich nie bedzie, logicznym jest, ze temp bedzie wyższa. Myślę że powinniśmy zakończyc, tą jałową dyskusję o tym co było pierwsze. Jajko, czy kura ;)
-
Kocioł DS MPM
Piecuch. Dla Twojej wiedzy, jeden zasyp dzisiaj, to 3.5kw węgla i 11.5 kg palet. (czyli 1 niecała). Po ok 5h dołoże tyle samo opału i jutro w godzinach popołudniowych, powtórzę procedurę. Nie widzisz tutaj ekonomii? Ja widzę ekonomie i ergonomie w jednym zbiorniku. Ty możesz tego nie widzieć, choć przedstawione liczby, powinny dać Ci, przynajmniej do myślenia. Druga sprawa piszesz, że nie da się palić w kotłach 2018r bez buforów. Przypominając sobie Twój przypadek, tak mógłbym tak śmiało stwiedzić. Ale w żadnym zasypowcu a nawet retorcie, nie da sie palić, czysto i CIĄGLE na ok 20% jego mocy. Nie wszyscy chcą palić od października nonstop, tak jak Ty to chciałeś robić, tym bardziej że temperatury były dosć wysokie, jak na tą porę roku a na dokładkę wszędzie masz glowice termostatyczne. Nie możesz wymagać od kotła zasypowego, by palił czysto na ok 20% swojej mocy, nominalnej, bez zmniejszonego zasypu i do tego żeby spaliny, miały dopowiednią temp... ;) Sam sobie krzywde zrobiłeś. Zawirowacze spalin, dodają ok +50°C jeśli je wyciągniesz. Każdemu nabywcy, staram się osobiście tłumaczyc, że w okresach przejściowych, nie mając bufora, trzeba przepalać, większośc to rozumie, jest tego swiadoma nic nie musi przerabiać i ogrzewa swoje domy z powodzeniem. :) Pozdrawiam. Grzegorz.
-
Kocioł DS MPM
Też tak uwazam. Każdy ma inne warunki mieszkaniowe instalacyjne i opałowe. Każdy ma swój rozum i sam sobie wybiera co dla niego jest wygodne i ekonomiczne. Nikt, nikogo na siłę nie powinien przekonywać do swoich racji. Jest zbyt wiele zmiennych, by u wszystkich sprawdził się jeden "sprawdzony" wzór Cieszmy sie, że w kocioł jest na tyle elastyczny, że pozwala na różne ustawienia, przepanie,palenie na małych mocach i współpraca z buforem. :) Jdę rozpalic, po 31h od ostatniego załadunku w domu 21° Grawitacja przestała działać ;)
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Mylisz sie i go bardzo. Dam Ci przykład. Wczoraj o 5 rano bufor był zagrzany. góra 75°/ 68 dół. Tak jak zawsze 3-4kg węgla, reszta paletówka do pełna(dwie palety nie weszło, nie wiem czy jedna ;) Podłączyłem miarkownik, żeby w razie co nic się nie zagotowało, ustawiony tak, że dopiero przy 100° się zamyka. Na grzejniki puszczone 40°. Do kotłowni zszedłem po dwudziestej. Na buforze, góra 77/65° dół. Nie rozpalałem. Właśnie obudziło mnie dziecko, odruchowo ręka na grzejnik, nie jest źle grzejniki jeszcze ciepły w domu ponad 21°. Pompka już chyba nie działa, wyłącza się, gdy tempna buforze spadnie poniżej 60°, zapewne teraz grawitacyjnie grzejniki są grzane. Nie wiem ile jest na zbiorniku, nie mogę zejść, mam dwoje małych dzieci pod opieką. Wiem jedno w domu jest ciepło a od ostatniego podłożenia mija 29h. Tak przedwczoraj, pół dnia siedziałem i ocieplałem wszystkie powroty, które były gołe, właśnie się przekonuje że było warto. Dzisiaj sprawdzę ile kg sosny wchodzi na jeden wsad. Mnie już nie przekonasz do "spokojnego" palenia. Choć przez trzy lata tak paliłem w mpm_ie i sobie bardzo chwalilem. Przypomne, że dokładając co 14h kocioł zasypywałem chyba 11kg węgla. Takie palenie sprawdza się jak najbardziej, ale tylko przy węglu, nie muszę chyba pisać, czemu. Zapewne dalej bym tak ogrzewał swój dom i żył szczęśliwy, ale przez awarie bojlera, dołożyłem kilka pln i mam bufor, któty spełnia mi wszystkie moje wymagania i jest o wiele wygodniejszy, przykład masz. Piszesz o stratach, myślisz że Ty ich nie masz? Myślisz że paląc spokojnie, dopalasz wszystkie związki, które podbijają temp spalin? Nie wszyscy mają wkład kominowy, wręcz większość osób, decydując się na taki kocioł, go nie ma. Mi pasuje temp w granicach 200° paląc często z większą mocą, niż nominalna kotła. Nie raz było pisane o stratach koninowych i wbrew pozorom, wcale wielkie nie są takie straszne. Chcesz bym kogoś instruował, jak palić paletami, nie wiem czy chcesz być zabawny, czy śmieszny. Jeśli się ktoś zgłosi do mnie, tak pomogę mu, tak samo jak i Tobie 3 lata temu. Ale zbawcą nie jestem i nic nie poradzę na błędy w instalacji i logicznym myśleniu. Żeby być zadowolonym z takiego rozwiązania, musi być zgrane kilka rzeczy. - Ocieplenie budynku, jak najlepsze. -Ocieplenie zbiornika, j/w. Fabryczne, trzeba docieplić -Wszystkie podłączenia,zasilania i. powroty. MUSZĄ być ocieplone. - Grzejniki, powinny być. przewymiarowane, 100/120 W/m2 - wielkość zbiornika, poniżej 500l na. 100m2 to bardziej sprzęgło. Spełniając te kryteria, każdemu polecam, takie rozwiązanie. Choć nie wszyscy pewnie będą zadowoleni. ;)
-
Kocioł DS MPM
We wcześniejszych latach, dopiero jak zrobiło się chłodniej, zmniejszalem ruszt, przechodziłem na węgiel, paląc ciągle. Na dobe, szły też dwa zasypy, ok 20-25kg słabego węgla energo z mrówki. Dom, ponad 200m W okresach jak teraz, przejsciowych, przepalałem, mieszając węgiel z drewnem, paląc na całej powierzchni rusztu i starając się palić dość ostro, nie jestem fanem, duszenia sośniny ;) Cykl dobowy był bardzo podobny, tylko że rozpalałem dwa razy, plus ewentualnie, była jakaś dokladka w zależności od potrzeb cieplnych. Wychodzi na to, że z buforem jestem na plus i czasowo i minimalnie opałowo a w domu stała temperatura. Tak jak kol. Zaciapa pisał, pompka zasilająca grzejniki, praktycznie się nie wyłącza, temp... ustawiina na wyjściu z bufora, na grzejniki, oscyluje w granicach 40°C 1350l. Z wężownicami solarną na dole bufora i przepływową na górze. Solarów jeszcze nie mam i zastanawiam się, czy zakladać, do tak dużego zbiornika. Z wyliczeń, wychodzi mi, ze powinienem 13 paneli wpiąć, co było by bezsensem. Teoretycznie, grawitacyjnie gorąca woda, z solarów, powinna się warstwowo układać, ale pewności nie mam. Może w lecie, pokuszę się o trzy panele, solarne. Może ktoś ma wpięte solary w duży zbiornik i rozwieje moje watpliwości, czy warto wpinać się z trzema panelami ??? ;) Teraz jak bym miał robić instalacje od nowa, zrobił bym trochę inaczej. Tzn, dwa zbiorniki, jeden mniejszy z wężownicami (solarną i przepływową) 500-700l i drugi zbiornik golas,jak największy, tylko do kumulowania energii ;) W przypadku mojej chatki, jak bym miał po zsumowaniu, ze 2tony wody, było by super :) Niestety, do takiej ilości, musiał bym mieć,większą moc kotła :/.
-
Kocioł DS MPM
Miałem bojler i mam bufor z wężownicą. Na duży plus, dla mnie jest wężownica. :) Jednym z powodów, dzięki któremu zdecydowałem się wstawic zbiornik do piwnicy, było rozcieknięcie się bojlera. Przeglądając oferty, doszedłem do wniosku, że jak mam zapłacić 2500zł za zbiornik cwu, który będzie spełniał moje wymagania. Dołożę i przekonam się, jak to jest z buforem. Trochę to trwało, zanim spiołem wszystko do kupy, ucząc się międzyczasie, obsługi. Pomimo dwa razy większych kosztów (zbiornik, dodatkowa instalacja i hydraulicy) chwale sobie współpracę kotła z buforem. Starałem się robić, by w razie problemów, dzialało mi wszystko grawitacyjnie. Bufor mam prostokątny, ale jak najbardziej występuje uwarstwienie. Po ok 30 min od rozpalenia, mam ciepłą wodę do ogrzewania a w lecie rozpalałem raz na tydzień. Mój cykl dobowy, wygląda mniej-więcej tak. Dzisiaj odpaliłem około południa, dokladka opału o 17. Bufor jest naladowany do 75° Opału zostalo gdzieś na godzinkę(3kg węgla i reszta pocięte palety). Mój dom jest dość spory i średnio ocieplony, ale zład wody, powinien wystarczyć mi do jutrzejszych godzin południowych. Jak będzie względnie ciepło, rozpalę dopiero wieczorem. Czyli dobę grzania, śmiało zamykam dwoma wsadami opału, który pali się ok 10h. Po 2 miesiącach intensywnego użytkowania, mogę śmiało stwierdzić, że warto było zaniechać bojlera i zainwestować w bufor :) Teraz myśle nad dostawieniem jeszcze jednego zbiornika, niestety ogranicza mnie moc kotła, mam tylko 14kw :/ HehHeheh może ktoś, przewymiarował i chce się zamienić 25kw na 14kw z moją dopłatą ;)
-
Kocioł DS MPM
Do jakich temp... nagrzewasz zbiornik? Myślę że w tych 50-55° pies jest pogrzebany. Jeśli tyle zabierasz ciepła z bufora, on bardzo szybko się rozładowuje, z racji odległości,powrót pewnie też już chłodny wraca. Sprawdzałeś temp... powrotu do bufora? Skoro u mnie w średnio ocieplonym budynku, wystarcza 40° do utrzymania 22-23°C w domu to u Ciebie musisz mieć gdzieś, spore straty. Te 55° gdzie mierzone? W garażu na wyjściu z bufora, rozdzielaczach w domu,czy temp na grzejnikach, podłogówkach? Prawdę pisząc u mnie w łazience, gdzie pętle od podłogówki są zacieśnione, przy 40° podłoga jest dość gorąca ;) W kuchni, na największym obwodzie podłlogówki 40° jest lekko ciepła, przyjemna. Przyda£ by się schemat Twojej instalacji, teraz szukamy błędu po omacku. No i ciekaw jestem tego zaworu od przegrzania kotła, na jakiej zasadzie on działa, przy jakich temp się załącza, itp, itd. Na tą chwilę, traktuj bufor, jako sprzęgło. Rozpal, grzej, dokładaj, madmiar mocy, niech ląduje w zbiorniku. Trochę spora moc kotła do takiego palenia, ale chyba innego wyjścia nie masz :/
-
Kocioł DS MPM
Musisz mieć spore straty ciepła, na budynku. Lub małe grzejniki, które muszą mieć wysoką temp... by w domu było komfortowo. Jaką temp... Utrzymujesz na grzejnikach, by miec komfort cieplny w domu? Co jak co, ale za dobór grzejników, moich hydraulików muszę pochwalić. Pomimo że zrobili to bezwiednie, średnio mam 100-120w/m2 Przy terazniejszych temperaturach ustawione mam. Poniżej 40°C by w domu było 22-23° :) Czy ociepline masz rury w kotłowni, wiem po sobie, że to sporo oszczędności w cieple daje. Zanim podocieplalem zasilania, bufor 1350l znacznie szybciej się wychładzał. Fakt że w kotlowni można było w koszulce siedzieć ;)
- System nawęglania kotła zasypowego