Skocz do zawartości

maronka

Stały forumowicz
  • Postów

    3434
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    41

Treść opublikowana przez maronka

  1. maronka

    Kocioł DS MPM

    A wyczystka jest wyczyszczona bo ona szybko się zawala i utrudnia przepływ,a tą klapkę musisz mieć szczelnie zamkniętą ,robisz tak- przy klapce 5mm uchylasz drzwi załadowcze i stawiasz na zawiasie ,zamykasz klapkę pp na zero,czekasz 2minuty i otwierasz drzwi,możesz jeszcze zamknąć pw by nie osłabiało ssania dymu z komory,jak dam radę to dziś nagram ci filmik jak ja to robię
  2. maronka

    Kocioł DS MPM

    Można dodać by dokładać raczej na żar ,wtedy już nie ma co strzelić i przy dodawaniu klapka pp zamknięta szczelnie i drzwi środkowe też
  3. Kolego i 650 z badziew to strata pieniędzy,masz pewniaka z mocą z małą ilością popiołu,czego chcieć więcej ,ludziska za pellet 1000 dają miast 700 by spokój mieć ,marcel to marcel król węgli jak mawiają
  4. maronka

    Kocioł DS MPM

    Niekoniecznie w ds przy palniku nawet przy bardzo małym przepływie potrafi spalać się czysto,i przy drewnie 80 na kotle i wtedy na takich szczelinkach 0,5 cm potrafi się palić non stop i nie dymić, szczególnie w zimie przy odbiorze i odpowiedniej mocy kotła lub przeróbkach w stylu kolegi piecuch,on pali w zimie non stop i nie dymi jakoś,a to oznacza że i nie kisi,ja nie mam termostatów (tylko 2szt) wiec przepalam sobie w miarę potrzeb ale sypie pełne wsady i po 1h już przez następne 2-3 spala w tzw podtrzymaniu i nie dymi czyli nie kisi,a i węglem się w zimie wspomagam i też nie dymi a pali się wtedy z 10-20h,a i 3 doby non stop już paliłem i nie dymiło
  5. maronka

    Kocioł DS MPM

    Coś w moim stylu na rozluźnienie atmosfery
  6. maronka

    Kocioł DS MPM

    No to u mnie by nie pochodził za długo,na krótkim jak się zapomnę to i 500 jest,a na długim przy rozpalaniu 300 to norma,i jakoś chałupę przez 3h dwoma wiaderkami kostki sosnowej grzeję gdzie kocioł często dochodzi do 90 stopni
  7. maronka

    Kocioł DS MPM

    Nie w mpm-e ,nie mam rck i nic nie wyciąga,w razie wiatrów miarkownik się mocno przymyka hamując wyciąganie,spalam naprawdę mało opału,w starym kotle to co innego,pozamykany potrafił się zagotować nawet bez wiatrów
  8. Wczoraj na próbę wrzuciłem staszica kostkę grubą ,aż za grubą jak na ds-a,ale spaliła się i dużo dłużej był żar niż na marcelu orzech ,oba po 5kg-kostka 9-10h ,marcel 6-7h,odbiór ten sam
  9. maronka

    Kocioł DS MPM

    Kiedyś na początku też myślałem o wentylatorze ale właśnie ty kolego mi go odradziłeś i bardzo dobrze,teraz nawet nie używam pompki obiegu,czyli zero prądu,i jest naprawdę ok wczoraj wrzuciłem na próbę kostkę węglową(5kg) 10-15 cm i też się spaliła bez problemu a trzymała żar 10h i po tym czasie jeszcze 40 na kotle było
  10. maronka

    Kocioł DS MPM

    Panowie nagrałem kilkanaście filmików z kominem czystym jak łza a jeden z lekkim dymem na wilgotnej kostce sosnowej,i zaraz larum że maronka palić nie umie że mpm to kopciuch ,ogarnijcie się co niektórzy i bądźcie sprawiedliwi,a co do temp spalin to chcę mieć wysoką bo sto razy już tłumaczyłem że mam 40 letni komin z nie wiadomo jakiej cegły,i chcę go grzać co zresztą nie do końca jest stratą bo w tych pomieszczeniach co jest komin nie używam grzejnika bo wystarczy 30 stopni od komina,a już po rozgrzaniu kotła i instalacji temp spalin mieści się w 100-200 w zależności od opału,co też nie raz nagrałem,ale już nikt na to nie zwrócił uwagi
  11. maronka

    Kocioł DS MPM

    Koleś a dlaczego nie pokazałeś tego filmu, https://youtu.be/h69CLJqPSvE?list=UUDc9KFs2749J3zKX5hWny0Q
  12. Druga próba z 5 kg i już gorzej ,zanim się rozpalił do żaru ,kupa dymu ,później już sympatycznie ,bez dymu,jednak wezmę wesołą z brody,zawsze w workach to mniej syfu w kotłowni
  13. maronka

    Kocioł DS MPM

    W kwestii rozpalania ds-a ,można jak pisałeś ale też po mojemu ,i lepiej przy rozpalaniu mieć otwarte drzwi załadowcze
  14. Pewnie boisz się o stratę związaną ze zbyt gorącym kotłem i większą przez to utratą ciepła przez niego,ale być może lepsza sprawność spalania równoważy to ,a wymiana kotła co np 10 lat miast 20 jest też stratą,kolega sambor co ma chyba największe doświadczenie tu ,spala na niskiej temp kotła i jest przeciwnikiem wysokiej temperatury,ja osobiście zwolennikiem,ot jak w życiu
  15. A dlaczego ,wg mnie to i lepsze zgazowanie pelletu przemawia za wysoką temp kotła
  16. No może to kwestia sprawności kociołka gazowego,musi to być kociołek ze 100% sprawnością czyli dobry kondensacyjny,a patrząc na peleciaka o sprawności faktycznej 80% i cenie peletu 800zł -kw/h wychodzi 20 groszy,i jeśli masz dobrego peleciaka ze sprawnością faktyczną90 % i porównasz do kiepskiego gazowca ze sprawnością 80% i kupisz taniej pelet, wychodzi różnica na plus na peleciaka ,a spalanie węgla z kiepską sprawnością w gs też wychodzi w okolicach 20 groszy za kw/h,ale jak kupię węgiel 30mj i spalę go w ds z 80% sprawnością kw/h = 13 groszy(węgiel 900zł tona) i stąd wychodzą różnice ,ze sprawności i jedni będą chwalić gaz a inni nie,jednym wychodzi spalanie węgla na tym samym pozimie cenowym co innym gazu ,czy peletu a inni piszą że dużo mniej i każdy ma rację
  17. 20 groszy za kw/h tyle co za gaz ,na węglu mi wychodzi 16 groszy ,a na kostce sosnowej 6 groszy za kw/h, kumplowi w lazarze wychodzi podobnie 20 groszy
  18. Pierwsza próba marcela w małej ilości wypadła pozytywnie ,jutro wrzucam 5 kg ,co zauważyłem to bardzo szybko staje się żarem ,mało jest ognia i dymu ale i kamola też znalazłem a wrzuciłem tylko z 2 kg
  19. Kurde ładna ta wesoła mam dylemat czy brać ją czy ten niby marcel ze zdjęcia,300 zł drożej na 2 tony ale kusi mnie,gorzej jak w październiku przyślą mi jakieś barachło ale to już drugi ładny węgiel z broda na tym forum
  20. W ds to chyba tak nie jest
  21. Może tak być ale ruski chyba nie ma mocy,a to się wyczuje i popiołu więcej,ale może mniej upierdliwy faktycznie jest
  22. No właśnie chodzi o to że ja ciągle to prawie nigdy nie palę,ale nawet przy paleniu ciągłym wrzucając na drewno więcej węgla,tyle by do rana był żar też to ma sens i w mrozy tak właśnie pojadę na okrągło drewno-węgiel-drewno-węgiel... dwa takie wsady na dobę rano i wieczorem,a w okresach przejściowych mniej węgla po prostu i wygaszanie na noc,w poprzednim sezonie tak już paliłem ale z drobną wesołą z hurtowni opału ,lecz 10kg nieraz nie utrzymało żaru od 7 do 18 musiałem dać 15 kg a mocniejszy już 10 kg a nawet 8 trzymał żar do 18 i o to mnie biega
  23. Ja mimo wszystko przetestuję mocny w tym sezonie i dam znać co i jak,w połączeniu z drewnem powinno to zadziałać,płomienny jest ok przy paleniu tylko węglem ale przy mieszaniu z drewnem chodzi mi o to by mała kupka węgla wrzucona na drewno trzymała jak najdłużej się da żar i na ten już żar znów drewno i kupka węgla,rano czyszczenie i od nowa,a kupka płomiennego spali sie w mig i nici z żaru czyli takiego zarzewia ognia,coś jak w filmie walka o ogień,by ogień(żar) nie wygasł,by nie trzeba było rozpalać ale by też nie przegrzewać chaty i oszczędzać opał na mrozy
  24. maronka

    Kocioł DS MPM

    Masz ten numer 795999555 zamowienia@mpm-kotly.pl lub ten mail
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.