Skocz do zawartości

maronka

Stały forumowicz
  • Postów

    3434
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    41

Treść opublikowana przez maronka

  1. Podajnik raczej nie poda owsa,jest za drobny
  2. Najlepiej zamów sobie przegrodę i element wirowy lub cały palnik bo nie wyciągniesz przegrody bez jej rozwalenia
  3. Nie wiem czy o to wam chodziło ale wg mnie ilość energi potrzebną do zagrzania bufora liczy sie tak,1000l bufor temp startu 30 docelowa 90,więc 4,19x1000x60/3600=69,83 kw ,przy sprawności spalania węgla 28kj =80% potrzebujemy 11kg węgla by tylko ten bufor naładować,nie wliczając strat przesyłu ciepła,drewna plus minus 70 litrów/p lekkiego lub 22 kg
  4. No nie jest źle,huczy w miarę jasno,a dokładaj tylko na żar,po dołożeniu przerusztuj porządnie i cześć piesni
  5. Wszystko fajnie ale ja się spotkałem z tak wieloma zawiedzionymi palaczami związanymi z podajnikami że trudno to ignorować,wam pasują podajniki i ok ale dlaczego tak mocno czepiacie się nas i naszych kotłów skoro nam pasują,a jak komuś nie pasują staramy się mu pomóc co w większości się udaje,2 lata temu kolega jeden z nas był też zawiedziony a teraz po paru przeróbkach jest szczęśliwy i o to chodzi a co do sprawności to teoretycznie i nasze mpm-y 5 klasy i podajniki mają podobną,a różnice w spalaniu na korzyść jednego czy drugiego zależy przeważnie od palacza,zaletą naszych jest to że możemy spalać i węgiel i groszek i drewno i zrębkę i trociny ,brykiety itp,i tu obniżyć koszty i nie być zależnym od jednego słusznego opału
  6. Chyba tobie Ale nie zaprzeczycie że nawet z buforem mogę doprowadzić do sytuacji że jest on już naładowany ciepłem a kocioł jest w połowie pełny i albo zagotuję albo na miarkowniku i wg wszego rozumowania jest on wtedy smrodziuchem ,a tak na prawdę wszystko zależy od rozumnego palacza ,jeśli ja mam duży odbiór i duże potrzeby i kocioł nie za duży to bufor jest zbędny,odbiór w takie dni mojej instalacji to około 15kw a kocioł ma 17kw więc prawie idealnie a jakbym miał 14 kw to już w ogóle bajka ,bez żadnych przeróbek by szedł i nie wykluczam zakupu takowego jak sie będą przypieprzać za mocno w co wątpię osobiście bo jak Czech napisał ,nie ma dymu nie ma problemu
  7. Ja cię zrozumiałem w miarę ,i napisałeś jedną rzecz ,u was jak jest dym powyżej 15 min =kontrola ,i u nas też tak będzie ale dopiero od 2028r,a jak nie dymisz i masz papier na 5 klasę jesteś czysty No właśnie nie dymi,w sobotę ci nagram niewierny Tomaszu
  8. Nie mam filmiku dymu z samego rozpalania ,ale uwierz że nie ma dymu,tak właśnie się rozpala w moim kotle ,ogień idzie od palnika współprądowo i cofa się w głąb powoli i dzięki temu zero dymu od początku może nagram jeszcze ten filmik
  9. Bo to są stare gs-y palone pewnie od dołu,sam miałem hajnówkę to wiem jaką zadymę robiła,jakbym mieszkał na osiedlu a nie pod lasem to by mnie ustrzelili,a teraz nie wierzą ci co przyjadą że się w kotle pali ,to im pokazuję wizjerem że śmiga maszynka,ale nie twierdzę także że mpm-ds jest dla każdego kowalskiego ,ale jeśli ktoś lubi popalić w kotle i co nieco kuma to jak najbardziej warto,nawet jakby trzeba było i ten bufor zamontować,i najlepiej mieć jeszcze dostęp do taniego drewna to już w ogóle bajka ,i nie mówcie mi że się trzeba trochę narobić bo to trochę tak jak w ogródku ,dla mnie sama przyjemność i gimnastyka a do podajnika te 5 ton grochu w 25kg workach i 7 ton peletu się samo w kotłowni nie znajdzie ,,ilości podawałem orientacyjne jakie bym musiał spalić w moim domu przez rok z cwo
  10. U nas w mpm-ds też jest 50% taniej do śmieciucha gs,ale bardzo dużo ludzi spala bardzo dużo w podajnikach np. kumpel u rodziców 8 ton ekogrochu po 1000zł na 140 m domu -przedwojenny nieocieplony
  11. Wytrzyma 30 lat bo na grawitacji jadę ,wydatki to jest pikuś do oszczędności ,podajniki to mają wydatki dopiero ,grzałki,świdry,jak sie jest kowalskim to i serwis raz do roku
  12. Kowalski niech sobie kupi podajnika a od ludzi rozumnych wara w czym palą,kowalski nie rozumie że to para idzie i powie że dymi a u ciebie (mnie ) nie dymi i powie ty to masz fajny kocioł palisz i nic nie widać,a od siebie dodam że 3tys w kieszeni na sezon zostaje więc po 20-30 latach użytkowania mojego kotła na niezłą furkę nazbieram niż jakbym się miał z podajnikiem bujać
  13. Byłem w niedzielę na nartach i bielutki był Tam to był wypadek przy pracy ale przy tym już pelleciaki wymiękają i na mrozie dymek idzie
  14. Producentom jest zabronione coś przerabiać ale nie ma przepisu że mi nie wolno ,a co nie jest zabronione jest dozwolone a nie odwrotnie,być może to tylko luka prawna ale tak jest Kolego nie żebym się czepiał ale akurat peleciak dymi zanim się rozpali,a niektórzy w ramach oszczędności mają tak poustawiane sterowniki że rozpala się i 20 razy na dzień,u mnie w ds przy rozpalaniu nie dymi
  15. maronka

    Kocioł DS MPM

    Kolego palę tak od blisko 4 lat i nie jest to żadna udręka,ja akurat jestem zwolennikiem przepalania czyli tak jakbym ładował bufor na mocy nominalnej,ogrzewam duży zład wody w starego typu instalacji która na bieżąco pobiera nie małe kw-ty,wygrzewam chatę,która jest wychłodzona po nie paleniu i część pieśni ,nie zamienił bym się na żaden podajnik,przede wszystkim ze względów awaryjności takowych i ekonomicznych x2 koszt opału u mnie
  16. maronka

    Kocioł DS MPM

    Jeśli chodzi o palenie ciągłe to to węgiel wydaje się najlepszy pod tym względem,a jak się weźmie nie za mocny kocioł to nawet nie trzeba nic przerabiać
  17. maronka

    Kocioł DS MPM

    10 kw i brykiet da radę ,wsad dobrego na 6-7 h wystarczy,ale i tak powinieneś mieć bufor więc ja brałbym 14 kw w tym przypadku
  18. Od wtorku palę bez wygaszania samym węglem ,od wczoraj 15l drewna i węgiel i tak na przemian,i tylko na miarkowniku bez szczelin i chodzi jak szwajcarski zegarek,dziś nawet nastawiłem mu tylko 60 i też czyściutko spala,wsad rano i wieczorem,nawet palnika nie czyszczę,bo zawsze jest żar powyżej wlotu gdy dokładam,popalę tak do soboty i wtedy wyczyszczę,rodzina nie przyzwyczajona do takiego palenia trochę narzeka że za ciepło w nocy i rano choć tylko 22 stopnie jest ,miarkownik nigdy się całkiem nie zamknął ,minimum 1mm zostawiał trochę temp powoli na kotle spada ,miarkownik lekko się otwiera ,kociołek dobija do zadanej i tak sobie śmiga z taką histerezą 2-3 stopnie,dla mnie rewelacja
  19. maronka

    Kocioł DS MPM

    Wg mnie się nie nadaje niestety,choć niektórzy palili z jakimiś tam przeróbkami,pellet jest tak drogi że tylko dobry kocioł z dobrym palnikiem nie puści cię z torbami ,co innego brykiet,brykietem można śmiało bez przeróbek palić
  20. Powiem tak splam tyle by było ciepło w domu i kiedyś było to 5 ton wegla i 12m/p drewna,teraz 2 tony i też 12m/p drewna ,samego węgla z jakąś tam małą rozpałką spaliłbym teraz 4-4,5 tony ,krewniak w trochę mniejszym domu nowym ocieplonym spala 4,5 tony ekogrochu ,ja mam dom nieocieplony,nawet nieotynkowany
  21. A ja maluchem w zakręt 90 stopni wchodziłem że opony piszczały,były czasy nie ma co,a jak zrobiłem zawirowacz do malucha w gardzieli ssącej i go przy stówie na h wpierdzieliło do cylindra to ojciec dał mi popalić i przestałem kombinować by palił 5l,spalał 7
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.