Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

def

Stały forumowicz
  • Dołączył

Treść opublikowana przez def

  1. Cierpię na "myśliwstwo". Myślałem i wymyśliłem.... Tym razem chcę poddać pod dyskusję "cud" zjawiska jakim jest efekt zasypywania opału popiołem. Nigdy nie wierzyłem i nadal nie wierzę w to, aby w dobrze wypalonym popiele były jakieś znaczące ilości kalorii. Się nie założę, ale taki popiół "robi" za filtr. Na przykład filtr samochodowego paliwa to tylko bibuła, a więc energii w bibule tyle co nic. Jeśli ten filtr jest nasycony drobinami z ?... ropy , to jest już co spalić. Oczywiście nie napędzać silnik ale po prostu spalić. Co sądzicie o tym, że popiół najpierw gromadzi w sobie wszystkie lotne a lepiące się składniki destylacji, by następnie oddać "zapasy" w bezpośrednim kontakcie z żarem ? Kto wytypuje mnie do antynobla ? Odwagi...
  2. Szanowni Panowie. Po lekturze na temat „rury Wezyra” wyklarowała mi się wizja idealnego kotła o regulacji mocy i nieuciążliwego, alternatywnego wyboru sposobu palenia (górne lub dolne). Na forum działam od stycznia 2009 roku. W pierwszych postach opisałem kocioł własnego pomysłu, który posiadał w narożnikach wentylujące przesłony od rusztu wodnego do sklepienia komory zasypowej. Wynika z tego, że nie całkiem świadomie; Wezyr zrobił to świadomie, stosowałem bardzo pokrewne rozwiązanie. Nieśmiało namawiałem też kolegę Ramzeusa na wprowadzenie tego rozwiązania ale Go nie przekonałem. Czy ja się nie przechwalam? Jeśli „ożenicie” rurę Wezyra z moimi rurami odprowadzającymi spaliny do wymiennika, to może będzie to właśnie innowacyjny kocioł „dla Kowalskiego „ , który (szczególnie górniaki) można usprawnić bez wewnętrznego spawania (jak się postaracie). Mam wrażenie, że nasze forum opuścił Admin Marcin i że zrobiło się tutaj jakoś chłodno. Życzę Wam permanentnych dostaw wszelkich energii
  3. .... Czy Twój kocioł również ma poziomą szczelinę u góry i drugą u dołu komory załadowczej? Wskazany przez Ciebie SKD/R je ma. Najlepiej będzie jeśli to ty dokładnie narysujesz przekrój swojego kotła, ponieważ ja jestem komputerowym półanalfabetą i tego nie potrafię, a my z MAC (ćkiem?) 65 rozwiniemy "skrzydła".
  4. MAC65 , bardzo dziękuję. Jesteś niezawodny no i posiadasz dar; czytanie ze zrozumieniem. MMA, nie wiem jakiego producenta i który model kotła posiadasz, ale rozważ "moją" wersję wpinania jednej bądź dwóch rur w wymiennik. Wtedy możesz mieć w zależności od potrzeby i bez przerabiania ; bez "wpinki" górniak, ze "wpinką" dolniak. Zrobiłem na moim KWKD taką próbę i się powodło. Można i działa.
  5. ........ czytam, że sypiecie na wierzch zasypu popiół. Znam ten sposób ze słyszenia od trzydziestu lat ale nigdy tego sposobu nie wypróbowałem. Zastanawiam się jednak nad tym, czy nie da się uzyskać tego samego efektu za pomocą w miarę szczelnej żeliwnej pokrywy wsuwanej, bądź na stałe wprowadzonej do komory zasypu? Może komuś z Was pozwoli na to wielkość drzwiczek zasypowych? Taka kuweta powinna opadać razem z obniżającym się poziomem spalanego paliwa. Sposobem na zainstalowanie drugiego ramienia miarkownika ciągu jest długa nakrętka o gwincie "8" (prawie 3cm,są takie w sklepach) , długa śruba o tym samym gwincie. W nakrętce należy wywiercić poprzeczny do gwintu otwór o przekroju 7 mm. Nakrętkę nawlec na wybrane miejsce ramienia miarkownika, wybrać położenie i docisnąć wkręconą śrubą. Uzbroić w kolejną sprężynę aby wyważyć miarkownik lub otwierać-zamykać kolejny dopływ powietrza . MAC65, wesprzesz mnie rysunkiem miarkownika z ramieniem w "V"? Życzę Wam bezawaryjnego zasilenia w prąd....
  6. ..... to "moje" trzecie powietrze to nie tyle inne powietrze ale bardziej nowe miejsce i sposób jego podawania. Takie sformułowanie definicji "trzeciego" powietrza będzie bardziej precyzyjne a rzecz przecież dotyczy usprawniania "gotowców" bez elektryki. Napowietrzanie popielnika jest nieuniknione, napowietrzanie przez drzwiczki zasypowe pożyteczne, ale komora ?? dopalania bez powietrza tylko się nazywa, ale nie spełnia roli do której zobowiązuje ją nazwa. Kotły żeliwne, oprócz odporności na temperaturę, posiadają sztywność swojej konstrukcji. Wszelkie elementy składowe kotła szczelnie przystają do siebie bez posiłkowania się uszczelniającym sznurem. O ile blaszane zewnętrzne drzwiczki można "opędzić" sznurkiem o tyle zwrotnice ciągu (klapki krótkiego obiegu) już nie. Uważam, że receptą na to jest "uzbrojenie" takiej klapki w wycinek stożka. Usztywni to samą blachę klapki oraz spowoduje lepsze przyleganie do krawędzi prześwitu zamykanego otworu. Wyczytałem na forum, że Panom "dobrze robi" zasłanianie pionowego rusztu. Sam jeszcze tego nie próbowałem, ale jak będę to robił, zamierzam tę przysłonę ukształtować w "L" . "L" dłuższą płaszczyzną na rusztach poziomych, krótszą na pion. Chodzi ot to, by równocześnie skrócić, a może nawet regulować, prześwit poziomego rusztu. Już kiedyś pisałem, że należy w nowo robionym kotle zrezygnować z płaszcza wodnego pomiędzy frontowymi drzwiczkami. Obecnie mamy znikomy uzysk ciepła z równoczesnym utrudnieniem dostępu do wnętrza komory. Ile by można by zrobić bez wysiłku; czyszczenie, naprawy, klejenie szamotu.... resztę dośpiewajcie sami.... Ciepełka....
  7. MAC65, Twój rysunek jest znakomity. Właśnie tak mam to zrobione. KOKS, moja cegła również luźno leży, przynajmniej dopóki nie dorobię się jakichś optymalnych ustawień. Do opisu o drugiej sprężynie w literę "V" dodam, że należy ją, tę drugą sprężynę, wyważyć z pierwszą tak, aby w żadnym położeniu ; otwarcia-zamknięcia, nie przekroczyła środka ciężkości ramienia miarkownika, ponieważ ramię pracujące góra-dół samo nie powróci do poprzedniego położenia. Regulacja "trzeciego", a nawet większej porcji "drugiego" powietrza, przy słabym ciągu skutkuje nieoczekiwanym puszczaniem dymków. Oznacza to, że chyba w takich warunkach kocioł zasypany tylko węglem nie poddaje się regulacji. Przynajmniej w warunkach mojej instalacji grzewczej. Wydaje mi się też, że "trzecie" powietrze nie powinno mieć możliwości przedostania się do komory załadowczej, czyli potrzebne będą dysze- palniki (przewężenia) z ukierunkowanym powietrzem trzecim w miejsce rozprężenia przepływających spalin ??? Mój kocioł nie pozawala na swobodne próby. Dla HOLZGAZU (holcgazu) to żadna sprawa ale dla węgla trudno będzie znaleźć odpowiednie proporcje. Z tej przyczyny wnioskuję o to aby regulować nie tylko powietrze ale i prześwity palników (palnika). Oczywiście, jeśli komuś z nas uda się zbliżyć do takiej technologii . Gaz gazowi nie równy. Użytkując kuchnię gazową na gaz ziemny mamy dysze o sporym prześwicie. Aby tę samą kuchnie zasilać gazem propan-butan należy dysze wymienić na takie o minimalnych otworach. [ pod żadnym pozorem nie wolno w jednym budynku stosować jednocześnie obu gazów!!!! podobno ich mieszanina ma tendencje do samozapłonu???] Na Mazurach ciągle nie ma mrozów więc nie mam obecnie warunków do wyważania "otwartych drzwi" (Litwini lub Niemcy pewnie już takie próby wykonywali) Ciepełka....
  8. Bardzo dziękuję za współpracę i uwagi. Wydumałem sobie, że skoro powietrze i spaliny mogą i "chodzą" syfonowymi wymiennikami (góra-dół), to powietrze do dolniaka powinno bez trudu zasilać palenisko przez drzwiczki zasypowe (zwłaszcza kiedy palimy węglem lub opałem o sporej gradacji). Górne napowietrzanie nie tylko zasila powietrzem ale zabiera lotne destylaty w stronę paleniska, a jeśli ktoś z nas się "dorobi", to do palnika. Na mój sukces nie możecie za bardzo liczyć, ponieważ nie jestem zbyt sprawnym majstrem. Pozostaje mi tylko Wam kibicować. Pomimo lekkich chłodów, palę węglem i uchodzi mi to bezkarnie. Dla obecnych ustawień kotła, dawniej zalewała mnie smoła i uzyskiwałem niskie temperatury w porównaniu do niemałego załadunku węgla. Przemienne otwieranie poszczególnych źródeł powietrza należy rozwiązać poprzez mechanizm przeciwwagowy miarkownika ciągu. Wystarczy jeden miarkownik. Na krzywce miarkownika należy przeciwważnie zamocować drugie ramię (aby utworzyło z pierwszym "V") i w oparciu o nie regulować pokrywkę- zasuwkę-rozetkę drugiego powietrza. Założone sprężynki pozwolą nietylko indywidualnie zróżnicować (długością ramienia) stopień otwarcia, ale też decydować czy któreś ma pozostawać otwarte czy się zamykać. Każde indywidualnie, choć jeden miarkownik. Tak to widzę. Powietrze za grodzią. Za grodzią ma dochodzić do dopalania ale tam fabrycznie brak warunków ku temu. Cegła szamotowa, napowietrzanie powinno dać nam właściwe warunki do efektu turbo. Pozostaje wynaleźć właściwe proporcje i przewężenia. Jak na razie bezkarnie rozszczelniłem pokrywy wyczystek grodzi ale przy obecnych temperaturach i niskim ciśnieniu, szału nie ma ( kocioł jakby obojętny, choć np mało sadzy). Na temat rur powiem tylko, że pewnych "zniekształceń" dokonałem według "widzimi się" i nie było to racjonalne. No bo skąd miało by być? Spróbujcie i Wy, może ktoś z Was dokona odkrycia właściwych proporcji. Tego Wam życzę
  9. Witam. Powtarzam tutaj post aby zachować kontynuację "swojego" tematu. Mam nadzieję, że nie będzie mi to źle poczytane. "W moim przypadku zamierzam (mogę jeszcze zmienić zdanie) zrezygnować z powietrza do popielnika i zamykać popielnik szczelnie. Obecnie nie zamykam i nie zamierzam zamykać powietrza z drzwiczek zasypowych , powietrze dopalające podaję przez rewizję (wyczystki ; są na górnej płycie kotła) kanału konwekcyjnego. Powietrze dopalające mam obecnie w wersji: zamknięte lub otwarte, ale na razie jest tylko otwarte. Z powodu innych poważnych zajęć nie zajmuję się mechanizmem regulowania. Przyznaję, że kocioł obecnie wytwarza sadzę i nieco, na granicy tolerancji wytwarza smołę. Za to mam całą dobę ciepławe kaloryfery, dokładam małe ilości węgla; bez rozpalania. Kocioł pracuje tylko na 1/2 wymiennika. Kocioł reaguje pozytywnie na regulację rurami Wymiennik jest suchy i ... czarny (lekka sadza) . Wiem, nie mam się czym chwalić, ale liczę że w mrozy będzie inaczej, czyli lepiej. Na miarkowniku mam już kolejną sprężynę aby regulować ??? właśnie odmienny skok otwierania "prześwitu" klapek powietrza." Rury w kanale konwekcyjnym się nie zatykają . Kocioł nie dymi. Stałopalność osiem godzin (może więcej). Poczekajmy do mrozów.
  10. Kłaniam się. W moim przypadku zamierzam zrezygnować z powietrza do popielnika i zamykać popielnik szczelnie. Obecnie nie zamykam i nie zamierzam zamykać powietrza z drzwiczek zasypowych , powietrze dopalające podaję przez rewizję (wyczystki ; są na górnej płycie kotła) kanału konwekcyjnego. Powietrze dopalające mam obecnie w wersji zamknięte lub otwarte, ale na razie jest tylko otwarte. Z powodu innych poważnych zajęć nie zajmuję się mechanizmem regulowania. Przyznaję, że kocioł obecnie wytwarza sadzę i nieco, na granicy tolerancji wytwarza smołę. Za to mam całą dobę ciepławe kaloryfery, dokładam małe ilości węgla; bez rozpalania. Kocioł pracuje tylko na 1/2 wymiennika. wymiennik jest suchy i ... czarny (lekka sadza) . Wiem, nie mam się czym chwalić, ale liczę że w mrozy będzie inaczej, czyli lepiej. Na miarkowniku mam już kolejną sprężynę aby regulować ??? właśnie odmienny skok otwierania "prześwitu" klapek powietrza.
  11. Szanowni Panowie. Prawie większość "moich" usprawnień poznałem na tym forum lub za sprawą forum. Niektóre pomysły na upartego mogę uznać za własne ale to żadna satysfakcja kiedy nie znajduję potwierdzenia, że coś działa.... Mój ostatni post i doświadczenie z rurami ma za zadanie zainspirować wykonawców samoróbek do wprowadzania zmian. Nie życzę sobie (jeśli mogę i jeśli mi coś się uda) aby renomowani producenci wprowadzali moje pomysły. "Moje rury" mają "to i owo" czyli są trochę powycinane i zagniecione dla uzyskania efektu dyszy. Sposób ich zawieszenia pozwala nimi kręcić oraz regulować trzecie powietrze. Fabryczne dekle wyczystek leżą w rezerwie. Czy te regulacje będą przydatne; w tym w fabrycznym KWKD? To się jeszcze okaże kiedy nastaną przymrozki i wtedy napiszę nieco więcej Generalnie "moje" rury w KWKD są zbędne lub niepotrzebnie takie długie, ale w nowym górniako-dolniaku 15 kW to długość 500mm będzie ok. Majstruję przy zębcu bo w takim nadal palę i tym samym to jedyna możliwość aby coś popróbować. Na rury wydałem 10.-zł , tarczę do metalu i jedną elektrodę z zapasów bieżących.... Panowie, niech Was fantazja nie opuszcza.
  12. Kłaniam się. Jak kiedyś obiecywałem, do mojego KWKD wsunąłem do rewizji kanału konwekcyjnego dwie rury ; śr. 64mm dł. 500mm. Mają to i owo i dość skutecznie wypełniają górną część kanałów. Nie dymi się, nie wpływa źle na parametry spalania. Jest to zatem dowód, że dolniak nie musi mieć grodzi ażeby zbierać spaliny już od rusztów. To doświadczenie wskazuje, że można zbudować dolniaka, który na życzenie można będzie przezbroić w górniaka w kilkanaście sekund. Po co ? Chociażby po to, żeby wypalić wnętrze komory zasypu oraz uzyskać większą (dłuższą ) komorę zasypu. Zamierzam przy pierwszych przymrozkach pokręcić rurami i sprawdzić zachowanie się kotła pracującego na połowę jego konstrukcji a także spróbuję sprowadzić ? ... trzecie powietrze do strefy "za grodzią"....
  13. Przemku, a może zastanów się nad hydroforem. To gotowizna, którą całkiem często widuję w cenie złomu w skupie złomu (1.- zł za kilogram) ??? Całkiem duża kolumna na trzech nogach, tylko ocieplić i uzbroić w pompę lub stosowną automatykę.... Ze względu na estetykę powinien stać taki bufor- akumulator ciepła gdzieś w piwnicy zamiast.... fortepianu. Gdybyś jednak budował ten zbiornik to zalecam "wrzucić" w niego od razu wężownicę do podłączenia solara; myślę że warto. Gratuluję udanego kotła...
  14. Osobiście jestem wyznawcą tylko poziomych wymienników w kotłach. Potrafią one odebrać stosowną ilość ciepła. Pozwalają na codzienne czyszczenie i to przy rozgrzanym kotle, kiedy sadze a nawet smoła daje się lekko usuwać. Poziomy wymiennik "uzbrojony w zwrotnicę ciągu (klapkę krótkiego obiegu spalin), a najlepiej dwie zwrotnice, pozwala na bezdymną obsługę kotła; jak rozpalanie i zgarnianie ewentualnych sadzy bezpośrednio na palenisko. Poziomy wymiennik ( płomieniówkowy), to mniej blachy i tyle samo uzyskanych kalorii. Uważam również, że doświadczenia HESO i teraz PRZEMKA ze zrębkami wskazują potrzebę zbudowania komory załadunkowej z ceramiki i połączeniu jej z wymiennikiem. Wymiennik ten powinien zaczynać się kanałem, kanałami konwekcyjnymi i przechodzić w poziomy wymiennik..... Niezbędne są również otwarte pionowe przysłony narożników komory na "wędrówkę" gazów..... Powodzenia...
  15. Witam u progu grzewczego sezonu. Właśnie wpadłem na pomysł płynnego regulowania regulatora (miarkownika) ciągu. Napinanie łańcuszka poprzez dobór ogniwka jest mało precyzyjne i nie pozwala na zmianę długości pracującego ramienia miarkownika. Ponieważ wszyscy (ja też) ustawicznie "ustawiamy" kocioł, "poprawiamy" producentów celem uzyskania znakomitych wyników wydobycia "węgla z węgla" i zmuszenie go do optymalnego wytworzenia ciepła, proponuję.... Na ramię miarkownika ciągu nanizać (nasunąć) sprężynę; ja zastosowałem sprężynę ze starego, automatycznego męskiego parasola. Na zwój sprężyny zapiąłem łańcuszek i powstało coś, co przypomina "śrubę Archimedesa". Kręcąc sprężyną wybieram nie tylko długość ramienia (krótsze ramię - mniejszy "skok" otwarcia napowietrzacza) ale uzyskuję możliwość wpięcia drugiego cięgła (łańcuszka) do regulacji kolejnych klapek, rozetek z powietrzem- działających jako "przeciwwaga" dla tej podstawowej, z pierwotnym powietrzem. Jak już wcześniej pisałem, uważam, że po rozpaleniu zamykające się pierwotne powietrze powinno otwierać wtórne a nawet trzecie ?.... Może to nic nie warty pomysł, ale nie mnie to oceniać. Ciepełka ? Zdecydowanie cierpliwości (wybory) życzy Wam. def
  16. nigdy nie mówiłem (pisałem) , że jestem orłem. O spawaniu kotłów wiem tylko tyle, iż należy zaczynać i kończyć przed rogiem lub za narożnikiem. Zaczynać 1 cm na starym spawie i 1 cm kończyć nakładką. Elektrody można zaginać i spawać do zagięcia. Te krótkie końcówki (połówki) można wykorzystać do spawania zewnętrznego. Byłbym za pospawaniem przecieku bo lutowanie nie gwarantuje, że szczelina się nie powiększy. Kocioł zawsze pracuje ; zimno-ciepło. Może migomatem , ktoś z większą wprawą (przepraszam, każdemu może się przytrafić a ja się nie znam) może zaradzić? Za cenę rozcięcia, ja pospawałbym to szczelnie bez innych technologii. Powodzenia
  17. def odpowiedział(a) na kazik temat w Rozmowy na dowolny temat
    I ja witam naszego, wystającego ponad przeciętność, KOLEGĘ. Niezależnie od (no właśnie..... naukowego ? praktycznego ? jakiegokolwiek..) sposobu określenia wartości postów HESO nas,.... mnie inspiruje każda Jego wypowieź. Aby się rozwinąć, nie potrzeba konkretnych dyrektyw, ale określenie kierunku. Poprzez wskazanie kierunku, można naprowadzić na pokrewne rozwiązanie. Pokrewne, znaczy odmienne, kolejne, inne rozwiązanie, które wnosi postęp. To w tym upatruję przydatność Jego postów i Jego niedopowiedzeń. KAZIK, jesteś dobrym duchem tego forum. Baco, w śmietanie czy w spermavicie? TUWIM ? tu nie wim. M77, fajnie, że choć inżynier, to nie jesteś drętwy. Lubie Cię. A hoj ! Czy jakoś podobnie ? def
  18. Witam KAZIKu. Mój kwkd to malizna. tam się zmieszczą tylko trociny lub zrębki, a tych już lub jeszcze nie produkuję. DOLNIAKI są znakomite do spalania drewnopochodnych paliw - zawsze to mówię i piszę. Do węgla, który zaleca producent, już nie. Jedynie słusznym rozwiązaniem jest mieszanie drewnopochodnych z węglem a nawet gumofilcami. Podstawa to drewno. A ja tylko węgiel, smoła, popioły , popiły i "dyjamenty".... Kolego MYREK, przy rozpalonym, pełnym węgla kotle, możesz prawie całkowicie zamknąć popielnik i uchylić drzwiczki zasypowe a się nie zadymi, kocioł zafurczy intensywnym spalaniem i to jest dowód na to, że należy majstrować powietrzem w drzwiczkach zasypowych (dla węgla), prześwitami w komorze a także szamotem przy rusztach i grodzi. Jeśli palisz w dolniaku drewnem to jest to bajka, a jak zrębkami to zupełnie inna bajka, najpiękniejsza; poczytaj wypowiedzi HESO. Idzie wiosna, więc idę spać.... pozdrawiam def
  19. def odpowiedział(a) na baca350 temat w Opał
    ............ A tu jest link na taki klin na blacie o jaki się upominam i jakiego mi się chce :D Sam stożek możesz BACO wydłużyć dokręcaną końcówką. Też takie rozwiązanie tu można zobaczyć. ???
  20. def odpowiedział(a) na baca350 temat w Opał
    .........Stosując przekładnię pasową regulujesz obroty a z nimi siłę. Teraz masz (2,2 kW) dwa "siwki" a po przełożeniu będziesz miał ich cztery albo i sześć. Przekładnia pasowa chroni silnik przed spaleniem , bo się na pasku może poślizgać. Idź na złom i tam sobie coś wynajdziesz. Link z elektrody jest bardzo dobry. Osobiście "poszedłbym na" przystawkę do pilarki. To da się zrobić i szybko i bezpiecznie. Są na to fajowe patenty. Będę się upierał przy klinie na blaciku....
  21. def odpowiedział(a) na baca350 temat w Opał
    ... BACO, w takim razie uważaj, aby Ci się kabel nie nawinął na stojan silnika :( jak trafisz na sękaty pieniek. Ażeś tęgi we wszystkim , to mogłem se te niewinną uszczypliwość darować. Nie lubię się za to. powodzenia
  22. def odpowiedział(a) na baca350 temat w Opał
    Ale te obroty!! 1440 /min to 24 obr/sek a to 24x6mmskok = 144 mm/sek !!! Nie za szybko?? Ponadto chce wstawic przeł. prawo/lewo i zabezp. gdyby sie co zakleszczyło. Co wy na to??? You T, oglądałem wszystko chyba, ale skok i obroty nie sa określone. Hej! .... BACO , Nie komplikuj dość prostej sprawy. Fi świderka to malizna do pilarskiej tarczy. Nawet jeden do jednego to nie ma szaleństwa a co dopiero kiedy na silniku dasz mniejsze koło pasowe. Zainwestuj w dwu, lub trzystopniowe koło pasowe na silnik i się dopasujesz bez problemu. Oglądałem te wynalazki na YT i nie ma tam niebywałych rozwiązań. Na "oko" kolo pasowe świderkowego wałka jest od małej betoniarki do dość dużego koła pasowego na silniku. Przy opcji ; prawo - lewo świderek może Ci się sam odkręcać. Nie widzę takiej potrzeby ale świderek musi wysięgać na grubość łupanego klocka. Nie napisałeś czy robisz tę łuparkę jako osobny eksponat czy też zamierzasz uszlachetnić pilarkę; o którą Cię podejrzewam. Blacik do klocków koniecznie uzbrój w ten całkiem wyraźny (wysoki ? 5 cm ) klin. Sam zbudowałem pełny zestaw maszyn stolarskich i wszystko działa lepiej niż ze sklepu.
  23. def odpowiedział(a) na baca350 temat w Opał
    hej BACO. To już mnie kochasz? A powinieneś, bo to ja uratuję CI zadek. W świdrowej łuparce najważniejsze jest.... Podparcie i zaparcie ! Tak jak w dzidzie bojowej śróddzidzie i zadzidzie. Pod świderkiem musi być blat czyli ?stolnica?, a na blacie klin rozporowy który jest rzutem (jak w rysunku technicznym ) właśnie samego świderka. Klin nie może być malowany jak Twoja GAŹDZINKA, tylko całkiem wysoki profil solidnie do blatu przyspawany. Sam blat to bym tylko solidnie przykręcił do cyrkularki . Zaczynaj próby od desek a na końcu kłódki wyrwidęba. Poszukaj na YT tego KLINIKA bo nie jest to szpital ani nic na kaca. Serdeczności
  24. ....kłaniam się. Bardzo mi miło że jesteście dla mnie tolerancyjni. Fajnie jest wiedzieć, że jest jeszcze ktoś, kto "cierpi" na TO SAMO . Linki wspaniałe !!! Również znajduję podobieństwa i w priorytetach i w drobiazgach naszych obserwcji. Odnośnie palnika, to jak już pisałem chyba w zeszłym roku , uważam, że taki powinien posiadać płynną regulację. Miałem identyczny problem w moim kotle. Po ułożeniu szamotowej "3" , spróbowałem "6" i było fantastycznie aż do ocieplenia. U mnie również w okolicach zera muszę przestrajać kocioł lub korzystać z kotła gazowego. Mój zębiec nie nadaje się do doświadczeń według mojego "widzi mi się" . Czy producent <uwaga> wiodący, a jest ich kilku żeby nie powiedzieć kilkunastu, nie powinien zaproponować współpracy HESO, RAMZEUS'owi, lub jeszcze komuś kto sam potrafi wyciąć i pospawać oraz nie pozabijać. Dają korpus w/g życzeń i odbierają "gotowca" z opisem, funkcjami, i nowościami. Zapłata tylko za wdrożone do produkcji patenty. Wszystko da się wycenić i umówić. Generalnie to mamy w kotlarstwie polski bigos. Zaobserwowałem, że na naszym forum już prawie wszyscy posługujemy się adekwatnym nazewnictwem i polecamy podobne zachowania. Czy instrukcje kotłów nadążają za nami ? Konstrukcje przemilczę.... Jeśli producenci zamieszczają tu swoje reklamy, to czy nie powinni opiekować się postami odnoszącymi się do ich produktów? Może to nie jest problem naszych inżynierów tylko prezesów po "Marketingu i Zarządzaniu"? Wczoraj organizował lot do Smoleńska a dzisiaj kieruje produkcją kotłów.... A to Polska właśnie.... cierpliwości
  25. I ja się kłaniam. ... Co do kapitalizmu to on u nas jest młody i dziki a potem będzie tylko dziki. Za komuny panowała bezinteresowna i bezumowna zawiść oraz niekompetencja. Te zjawiska nadal trwają. ..... może niechęć do dyskusji bierze się w moim sposobie pisania? Wymienieni wcześniej Panowie nie są jedynymi kompetentnymi i aktywnymi forumowiczami, mam taką nadzieję. Strach pomyśleć że zajmujący się profesjonalnie kotlarstwem inżynierowie przedstawiają tak niski poziom , to chyba niemożliwe ? Osobiście sam sobie nie przypisuję kompetencji, co najwyżej intuicję ? Dwa palniki ? Zdarzyło mi się kiedyś rozważać problem ogrzewania na pensjonat. To dość duże zapotrzebowanie na ciepło . Zastanawiałem się nad zastosowaniem dwóch mniejszych kotłów zamiast jednego dużego. Takie rozwiązanie chyba pozwala na dostosowanie mocy do potrzeb ze względu na stan "obłożenia", pory roku, prognozy pogody. Stanowi również zabezpieczenie na wypadek awarii. W dolniaku bez podajnika dwa palniki uważam za wręcz obowiązkowe. W kotłach z podajnikiem, sprawę załatwia elektronika ? Trudno mi w tym temacie coś ciekawego powiedzieć. Jestem "za cienki". Nie potrafię zrozumieć naszych forumowiczów, że nie "podłapują" ciekawostek, których tu pełno. Prawdą jest, że się gubią te ciekawostki w ilości postów, ale mimo wszystko.... ciepła wszystkim

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.