Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

def

Stały forumowicz
  • Dołączył

Treść opublikowana przez def

  1. Artec71 , przeceniasz moją znajomość ciepłownictwa. Nie jestem nawet hydraulikiem tylko ledwie opierzonym amatorem który czasami zadaje właściwe pytania oraz poszukuje (z miernym skutkiem) na nie odpowiedzi. Co do Twojego problemu to... przed dwudziestu laty, należało "dać" jedno żeberko (żeliwne) na jeden metr kw.ogrzewanej powierzchni mieszkalnej, na 10 metrów kw. przypadał 1 kW. i na wszelki wypadek z lekkim przewymiarowaniem. Obecnie te proporcje się zmieniły ponieważ wszyscy wszystko ocieplają i uszczelniają oraz posiłkują się automatyką. Twój kocioł powinien zatem mieć od 1,5 do 2,2 kW. Osobiście (jako facet po 60 -tce) wziąłbym 2,2 kW bo to pozwoli na ewentualne dopracowanie szamotem paleniska i samej komory załadowczej (dodanie paru bajerów , których dopasowanym kotle nie zmieścisz). Przeszukaj forum bo jest tu prawie wszystko. Życzę powodzenia.
  2. ... może jestem niecierpliwy bo wydaje mi się, że dotarłem do kresu moich amatorskich możliwości. Pogoda, kocioł tylko dolniak z poważnymi wadami, moja nieumiejętność posługiwania się komputerem ( tylko piszę na maszynie). Jest to chyba dobra okazja na podsumowanie wątku. -Pomysł z koszykiem miał dać proste, bo wymuszające na posiadaczach górniaków palenie nie tyle ekologicznie co mniej kopcące ( jak moje niegdysiejsze spalanie kroczące bez wygaszania górniaka, możliwość "kulawego" uzupełniania opału w trakcie pracy górniaka). - Pomysł ze śrubą Archimedesa powinien obsługiwać dostarczanie trzeciego powietrza w strefę dopalania , najlepiej we wszystkich rodzajach kotłów poprzez wyczystkę pierwszego wymiennika; przez cały wymiennik, lub całą strefę dopalania. Posiadacze pionowej grodzi mają wyjątkowo łatwą sprawę. Dorobić zastępczy dekiel a w nim dospawać a jeszcze lepiej przykręcić rurkę sięgającą aż do 15 cm od rusztów. Pozostałe źródła powietrza do spalania prawdopodobnie należy doświadczalnie eliminować. Wielu z Was chce mieć bardzo podgrzane powietrze. Z drzwiczek zasypowych to za krótko i ledwie się podgrzeje. Moje rurki z pionowego konwekcyjnego kanału zasysają powietrze aż za bardzo a sięgają do najgorętszego miejsca w kotle. Mój dolniak to bubel. Kratka żeliwna rusztów jest miejscem przepływu błądzącego z popielnika powietrza (wyczytałem sugestie , że koniecznie należy kratkę szczelnie zaślepić) i to powoduje że zasyp zamiast palić się tylko u dołu, ogarnia cały zasyp. Zwrotnica ciągu (klapka krótkiego obiegu spalin) jest nieszczelna. Wentylacyjne kanaliki na grodzi zabite asfaltem. - Bajpasowy krótki obieg gwarantujący "autonomiczny stan podgorączkowy kotła (60*C)". Każdy kocioł powinien posiadać taki drobiazg skoro jest to tak ważne i permanentnie jest wymówką producenta względem przecież uzasadnionych pretensji nabywców na złą konstrukcję produkującą smołę. To producent ma się znać a nie użytkownik-amator. To inżynier ciepłownik powinien nam powiedzieć "co poeta miał na myśli" że dał grubszą rurę a nie baniak czy cienką gałązkę. Troszkę pomilczę, zmieniam operatora internetu. Powodzenia, ciepła oraz energii.
  3. def odpowiedział(a) na koks temat w Izolacje
    Panowie. Jeśli to tylko możliwe, najlepsze ocieplanie to tylko zewnętrzne. Wewnętrzne w ostateczności. Prawdą jest, że wydziały budownictwa nas dręczą z błachych powodów i karzą nas za robienie czegokolwiek a dopuszczają kicz i inne nieuctwo poparte dokumentacją. Hermogenes w zasadzie ma rację, Jego podejście (może nieco przesadne akurat w odniesieniu do spóźnionego ocieplania) na codzień jest gwarancją bezpieczeństwa konstrukcji nośnych, wytrzymałości materiałów i innych inżynieryjnych problemów. Nic nie jest tylko białe....
  4. ... i odemnie noworocznyy przydział serdeczności dla każdego !!! Ja również bawię się w "myśliwego". Myślę.... Dawniejsze kotły miały relatywnie mały wymiennik. Raz przez kocioł i już w kominie. Mały wymiennik to mało wody. Do tego kaloryfery były żeliwne, czyli odwrotnie z dość dużą ilością wody. Zastanawiam się jako "roztropek", dlaczego taki zapewne ludowy (i jaki wspaniały) konstruktor nie zastosował "gotowca" n.p. zbiornika ciśnieniowego od Stara lub Jelcza tylko dał rurę? Kiedyś zrobiłem sobie sprężarkę i o takie części było łatwo. Co do rysunku, to brakuje mi raczej potrójnych strzałek na "naszym" krótkim obiegu, a na dalszej instalacji pojedyńczych aby wskazać, że w bajpasie woda krąży wielokrotnie na jedno okrążenie w instalacji. Aby bajpas zadziałał to jego zasilenie poinno być wyprowadzone z UNIESIENIA (czyli lekko z trójnika do góry a nie od razu do dołu?) ? . Do tego dlaczego ta rura nie była ocieplona? MAC i ADEK , KONOPKA robicie w górniakach, jak widzicie możliwość wykonania próby z koszykiem- sprężyną w oparciu o węgiel?
  5. def odpowiedział(a) na koks temat w Izolacje
    Od razu poznać inżyniera. Albo albo. Jeńców nigdy nie bierzesz Kolego ? Nie dam głowy za to co u siebie zrobiłem, że to było dobrze. Wiem ponad wszelką wątpliwość, że spełniało znakomicie swoją rolę. Tak jak to zauważył MAC 65 , w tej części mieszkania było sucho (pierwsze piętro, duży metraż, daleko od kuchni w której i tak się nie wiele działo ). Styropian w rolkach udało mi się zdobyć w 1984 roku. Wtedy ocieplanie budynków było tylko dla towarzyszy i to przynajmniej średniego szczebla. Mój sąsiad w dość małym metrażu dał od środka 20mm styropianu i w krótkim czasie miał czarne wykwity. Dzisiaj też nie wszystkim jest lekko, ponieważ obiekty zabytkowe nie wolno zewnętrznie ocieplać. Technologia wewnętrznych ociepleń jest bardzo droga i koncesjonowana. Pewnych rzeczy nie kupisz inaczej jak tylko z usługą. A to już idzie w tysiące za byle co , firma przyjeżdża z W-wy, Poznania, Gdańska, Śląska. Tę technologię zamawiają tylko państwowi użytkownicy budynków za pieniądze z podatków lub z UE. Urodziłem się "przedwczoraj " i śledzę takie nowinki (prowadzę aktualnie rewitalizację zgliszcz ) ale mogę tylko pomarzyć o zastosowaniu większości nowych technologii. Panowie RYSZARD i HENRYK, Wasze linki to światełko w tunelu. Zagapiłem się i do tego nie doszedłem , w Castoramie nie bywam, bo daleko. Teraz wiem, że warto pojechać.
  6. ... jak już wszyscy wiemy, taki bajpas tylko do trzymania "stanu podgorączkowego", jest już znany od dawna (wyważamy otwarte drzwi) tylko nie do końca wiemy "co poeta miał na myśli". Wiemy, że to działa (nikt nie krytykuje), nie wiemy, po co różnie powiększona pojemność bajpasu. Lubię takie rzeczy wiedzieć.... Nie sądzę żeby to był radiator do ogrzewania kotłowni. mac 65 Co do okresowych i nie całkiem dających się na zawołanie powtórzyć wysokotemperaturowych spalań (nie dotyczy to kol. HESO) to najpopularniejszym przykładem ich występowania są pogięte i popękane żeliwne ruszta. To z tej przyczyny zastosowano ruszta wodne a to dodatkowo pozwoliło na zastosowanie odpopielacza. dorecho Z opinii które można przeczytać na forum, a także konstruktorzy upominają użytkowników, że ciepły kocioł jest właśnie gwarancją dobrych parametrów pracy kotła. adek w pierwszym poście napisałeś o chęci majstrowania przy swoim górniaku. Co zamierzasz mu zrobić ? Z tą wodą (jedną i drugą) to masz przechlapane. Podskórną można pompą pływakową z odstojnika (studzienki) ale przelewki wałowe to zgroza.
  7. def odpowiedział(a) na koks temat w Izolacje
    Mieszkam w przedwojennym budynku i posiadam zimną ścianę. Kiedyś przykleiłem w pokoju na tę ścianę tapetę ze s t y r o p i a n u o grubości 5mm ( w rolkach z NRF-u czyli Niemiec) , a na nią pospolitą tapetę. Zrobiło się przyjemnie. Tak było 8 lat, aż zrezygnowałem z wierzchniej tapety i konsekwentnie ze styropianu. Do dzisiaj gorzko żałuję. Żadnego grzyba, wilgoci ani innych wad. Chętnie bym wrócił do tamtego styropianu ale go nigdzie nie ma. Skąd ten cud? Wydaje mi się, że 5 mm to właściwa grubość na wewnętrzną izolację, która nie wywołuje punktu rosy (zapewne taka grubość posiada odpowiednią przenikalność) . Jeśli to prawda, to korzystałem z tego zupełnie nieświadomie. Będę wdzięczny za namiary na taki styropian.
  8. reded Jeśli masz zacięcie do brudzenia się przy kotle, olej podajniki na prąd i popłyń z grawitacją. Grawitacja to także przeciwwaga do poruszania opału.... MAC65 - ile litrów pojemności mogło mieć to sprzęgło (ten cylinder) ? - Twój zaduszony miałem górniak zachował się niespodziewanie jak dolniak a rura GITAR'a bądź Wezyra zadziałała jak palnik. Też mi się to zdażyło ale z zasypanym drobnym węglem na sporą porcję drewna w moim dolniaku. zobaczyłem erupcję "wulkanu". To wtedy pomyślałem o "kraterze" do niedbale zasypywanych górniaków. I Tobie i mnie objawił się na krótko niezwykły ogień bo przypadkowo uzyskaliśmy warunki do jego zaistnienia. Spalaczom drewnopochodnych jest łatwo, z węglem to dużo zachodu i dużo warunków do spełnienia. adek Dokładnie taki schemat chodzi mi po głowie, chociaż chcę się "wyślizgać" z głównej instalacji (wymagającej u mnie spawania) i zrobić bajpas w oparciu o śrubunki. Jeśli dobrze widzę to Ty na bajpas zastosowałeś rurkę 3/4 " ? Nie posiłkuję się pompą i u mnie może to dużo wolniej chodzić ale jak nie spróbuję to nie będę wiedział. Przeczytaj proszę ten temat kilka stron wcześniej i wydaj własną opinię jako zadowolony użytkownik górniaka (którym byłem i ja), czy w moich mrzonkach na temat takiego kotła (górniaka) coś Cię zainspirowało.
  9. .... witamy!!!!!! Zapowiada się "tfurczo". ;) Już nawet myślałem o zmianie barw (przystać do konkurencji). Na drugim forum które ostatnio nieco podglądam, też walczą z przeciwnościami.... i jakoś tam cieplej?
  10. ... nam wszystkim o to chodzi. Producenci zalecają nam na kotle 60*C ale nie robią niczego aby kocioł sam tę temperaturę trzymał. Wszyscy też twierdzą , że ta temperatura daje nam lepsze wyniki i to pod każdym względem. Utrzymanie kotła w "stanie podgorączkowym" nie powinno być zatem jakąś stratą.
  11. Ideę indywidualnego krótkiego obiegu tylko dla kotła wyprowadziłem z równoważenia , bądź właśnie zakłóceń, w grawitacyjnym systemie CO. Kocioł na rozruchu i przy niskich temperaturach oddaje ciepło a dopiero po dłuższym czasie na powrocie spływa w miarę ciepła woda. Przez ten czas na ściankach skrapla się nasza niepożądana smoła. Gdyby kocioł stał się buforem ciepła sam dla siebie i dopiero oddawał nadmiar ciepła na instalację to by się nam poprawiło. Wszystko to można uzyskać elektronicznym sterowaniem ale przecież dawne (dla mnie wciąż aktualne) sposoby regulowania obiegu w instalacji tylko za pomocą grawitacji działały bez zarzutu. Przykład krótkiego obiegu z CWU jest chyba obserwacją popierającą moją hipotezę. Wężownica w zbiorniku wody użytkowej robi za wymiennik. Powrót dość ciepłej wody do kotła jest w tym przypadku zjawiskiem pożądanym. Z kotła tylko część wody , bajpasem, podnosiłaby temperaturę kotła. Główny śrubunek (flansza ) wyjścia może sobie obsługiwać instalację jak dotychczas. Niczego nie jestem pewien. Co do patentu, to odradzam wszystkim się o to w Polsce ubiegać . Mam za sobą pewne doświadczenia.
  12. Wszystkie niedomówienia wynikają z mojej niedoskonałości posługiwania się komputerem. Moim wypowiedziom brakuje rysunków. Rura z bocznymi otworami (kol. GITAR'a) wydaje mi się pokrewnym rozwiązaniem do rury Wezyra, lub "moich" przesłon narożników komory zasypu. Przekroje tych wentylacyjnych "tworów" pozwalają na wentylację (wędrówkę) gazów góra-dół, ale nie nie pozwalają na proces spalania (krater). To, co mi bardzo odpowiada w rurze GITAR'a i w rurze Wezyra to swoboda ich stosowania i możliwość wyjęcia z komory. Perforowane rury nie wykluczają zastosowania gorącej "kierownicy" (LastRico ?) z powietrzem z drzwiczek zasypowych. Posiadacze kwkd mogą to zrobić w drzwiczkach wymiennika (to jest moja poprawka-propozycja w to rozwiązanie) Propozycja ze sprężyną ma spowodować w górniakach i tylko w górniakach skrócenie cyklu rozpalenia się uzupełnionej porcji opału w przypadku (niewłaściwego) sypania węgla na żar. Aby ten pomysł wypełnił swoje przeznaczenie, okres dymienia z komina powinien prawie wcale nie występować lub trwać tylko krótko (czego nie jestem pewny). Swego czasu zastanawiałem się nad nielogicznym zastosowaniem opłomyków (nadal tak uważam). Dla mnie wtedy, "jedynie słuszny" wariant zastosowania opłomyków to utworzenie z nich pionowej "palisady" aby uzyskać pionowy wodny ruszt (jak obecne grodzie w dolniakach). Dzisiaj ta opcja nie wydaje mi się atrakcyjna choć tę opcję potwierdza jeden z kolegów jako całkiem udaną. Jaki to ma związek z tematem ? Ściana w dolniako-górnikakach jest be, bo osobiście wolałbym już wodny pionowy ruszt z opłomyków. Krótki obieg. Krótkie a właściwie oddzielne obiegi w instalacji CO występują w zależności od sposobów wykorzystania ciepła (kaloryfery, CWU, podłogówka). Wątek jest o kotle i sam kocioł dla siebie potrzebuje swojego indywidualnego krótkiego obiegu ciepłej wody który ma przeciwdziałać poceniu się kotła (skraplaniu smoły na wewnętrznych ściankach komory zasypu) . Moja propozycja utworzenia osobnego obiegu ciepłej wody poza kolektorem zasilania i powrotu ma służyć podwyższeniu ciepła w samym kotle. Chcę w ten sposób ominąć sterowniki i uwolnić użytkownika kotła od przymusu myślenia..... Ponawiam do Panów pytanie. Czy indywidualny, tylko dla samego kotła, poza głównym pionem zasilania i powrotu, "krótki obieg" spełni swoją rolę ?
  13. ... pewnie szybko nie doczekam się odważnego, który spróbuje powyższych nowinek. Są święta i kotły obecnie jednak muszą pracować. Do zastosowania "kierownicy" w drzwiczkach rewizji wymiennika dobrym (jak mi się wydaje) argumentem jest fakt, że profil (faja) podająca powietrze może się nieźle nagrzewać. Wielu z Was marzy o tym aby podawać ogrzane powietrze (???) Wyczerpują mi się pomysły na usprawnienia, ale mam jeszcze jedno zagadnienie do Waszego rozpatrzenia. Kocioł powinien się pierwszy nagrzewać (do 60 *) i ostatni ochłodzić. W dobie elektroniki i sterowników sprawę załatwia zawór 3-4 drogowy. Osobiście nie lubię takich nowości, które mają swoje "zbójeckie" prawo żeby się zepsuć. Zastanawiam się czy można tę sprawę załatwić w zwykły sposób w zwykłym kotle zasypowym? W oparciu o fabryczny otwór na miarkownik (wstawić tam trójnik) i otwór do spuszczania wody z kotła (również dać trójnik) wykonać indywidualny krótki obieg za pomocą stałego połączenia ( z odpowietrznikiem) obu trójników . Jak zwykle nie znam wartości takiej koncepcji ale wydaje mi się, że inżynier ciepłownik jest w stanie to ocenić jak i wyliczyć optymalny przekrój.
  14. Kłaniam się. Mój miarkownik ciągu przy obecnym przymrozku pracuje znakomicie. Na rozruchu i pod koniec cyklu uchyla klapkę powietrza do popielnika ale kiedy kocioł osiąga temperaturę, to zamyka dół i równocześnie otwiera powietrze drzwiczek zasypowych. Kocioł pracuje tylko na tym drugim powietrzu. Czy ktoś z Was dozbroił miarkownik w dodatkowe ramię ? Chętnych do dorabiania "kierownicy powietrza" w kawkd zębca informuję, że drzwiczki zasypowe (z podawaniem powietrza - rozetką) posiadają identyczne wymiary jak te do czyszczenia wymiennika. To oznacza , że można je zamienić i nie dziurawić kolejnych. Reszta jak pisałem , zwrotnicę (klapkę krótkiego obiegu spalin) przerobić na stożkową "faję" i w ten sposób uszczelnić tę fuszerkę oraz podawać górne powietrze. Ciągle czekam na opinie na temat zastosowania "krateru" w górniaku.... Świąt wesołych, życzę Wam....
  15. Treścią tego tematu jest : Poprawienie pracy i obsługi zwykłego kotła zasypowego ; czytaj zasypywanego węglem kopalnym. Zatem rzecz dotyczy posiadaczy górniaków i nie jest w tej chwili promowaniem takich kotłów a poszukiwaniem ulepszeń technicznych i ułatwień w obsłudze. Jeśli "krater" się przyjmie bo poprawi wygodę oraz jakość spalania, to będzie to postęp . Czy dorówna dolniakom? tego nie wiem, ale mój były górniak przewyższał. Poczekajmy na opinie tych, którzy to spróbują. Przemku, dlaczego chcesz stosować linowy podnośnik ? Podnosić można na wiele sposobów, również w oparciu o przeciwwagę. Taki kocioł bezapelacyjnie wymaga dostosowanej konstrukcji do takiej koncepcji spalania. Na temat kotła-fanaberii trzeba jednak utworzyć nowy temat; tylko dla pozytywnie potłuczonych.....
  16. .... jestem właśnie po rozmowie z "wyksztłciuchem", który uświadomił mi jak bardzo moje posty są niezrozumiałe. Bardzo przepraszam. Sprężyna ma "robić" za "ażurowy walec" , za sztywną spiralę, utrzymującą pośrodku paleniska otwór wentylacyjno-paleniskowy . Spiralę tę powinno się zawiesić ponad rusztami lub ewentualnie postawić w miarę sztywno na rusztach. Obsługa powinna polegać na przysunięciu żaru do spirali i całkiem swobodnym dosypaniu węgla. Spodziewam się, że ten kanał utworzony przez spiralę pozwoli na swobodne, dość szybkie rozpalenie z dopalaniem destylatów. Nie dorówna to palnikowi ale przy swobodnym spalaniu znacząco poprawi parametry rekcji fizyko-chemicznych zachodzących w komorze zwykłego śmieciucha. Górniak z palnikiem ( znacząco przewężonym i regulowanym ujściem spalin) to inna bajka. Taki górniak moim zdaniem powinien mechanicznie (bez elektryczności) unosić paliwo do góry ???? Powinien również mieć możliwość uzupełniania paliwa w trakcie pracy ??? Zadanie nie powinno nawet się ocierać o umiejętności prestidigitatora... Czy ktoś z Was podąża za moją utopią ?
  17. c.d ...... z przyjemnością (źle skrywaną) przeczytałem Wasze komentarze. Oby się sprawdziły i rozwinęły związane z "kraterem" nasze wizje. Nie myślałem o kolejnej rurze bo to za dużo pracy na tak wczesnym etapie tego pomysłu. Coś bardzo odpowiedniego i taniego to.... sprężyna McPherson'a. np VW GOLFA. Można kupić całe zawieszenie ???? , albo tylko sprężynę na złomie. Sposób jej mocowania pozostawiam Waszej inwencji. Czekam na wieści od posiadaczy górniaków. Krater to tylko usprawnienie i jeśli ktoś z Was jest już po udanych przeróbkach na dolniaka nie powinien ryzykować kolejnej grzebaniny o bliżej nieokreślonym skutku. Czy moja szalona wizja górniaka z palnikiem : tak dobrym jak w najlepszym dolniaku, was nie nęci? Piszę dość niezbornie, ponieważ cierpię na "chroniczne zapalenie wielokierunkowych pomysłów". Przypadłość demolująca mi życie poprzez niezdolność skupienia się na priorytetach. Życzę energii...
  18. Przemku, ciepło, ale znacząco inaczej. Wstawienie rury da efekt górniako-dolniaka, którego wszyscy nie lubimy i nie szanujemy. Ktoś palił w górniaku drewnem i zgodnie z objawami które daje spalanie drewna, dostosował budowę konstrukcji i powstał dolniak. Drewno ściśle ułożone izoluje, wytworzony drzewny gaz ulewa się do dołu ( typowe kotły do drewna posiadają palnik pośrodku podstawy paleniska). W dolniaku pomimo naturalnej wędrówki ciepła ku górze, zmuszamy spaliny i ??? niedopaliny aby poruszały się poziomo do palnika lub grodzi konwekcyjnego kanału. Część oparów skrapla się na ścianach komory załadowczej i tu trzeba się posiłkować zaworami wielodrogowymi, paleniem na cały gwizdek...... "Obróćcie" schemat dolniaka o 180 * a ukaże się Wam wspaniały górniak. W tym górniaku wszystko gra. Nic się nie skropli, nic się nie zawiesi, nawet się nie zadymi.... Problemem do załatwienia jest tylko znowu grawitacja. Tu nie ciepło ucieka nam do góry ale opał upala się do dołu. Ruch jest pojęciem względnym. Nieważne czy wezyr przyjdzie do góry, czy góra do wezyra.... Wezyrowi należny Mu szacun. Albo opał musi ustawicznie się unosić, .... albo palnik opadać do dołu. Czy "TO" da się zrobić? Coś jest niemożliwe tak długo, aż znajdzie się ktoś, kto o tym nie wie i ... to zrobi. Dlaczego źle obsługiwany górniak smoli ? Żar na dole, porcja opału powyżej a ujście wszelkich gazów w sklepieniu. Całkowity brak prześwitu, brak powietrza powoduje tłumienie spalania. Co wydaje mi się możliwym do zrobienia aby uniknąć tłumienia ? Utworzyć pośrodku swobodny krater., czyli dość wysoki koszyczek. Spodziewam się, że przed uzupełnianiem opału (węgla), żar skupić wokół kosza i na to nową porcję opału. W komorze uzyskamy warunki do spalania; żar, opał, powietrze, gazy i języki ognia posiadające zasięg do dopalenia tego co się tam unosi. Tym koszem może być i rura ale bardzo perforowana o przekroju minimum 800 mm. Czy mam rację ? Tego nie wiem .
  19. KOKS, dziękuję za wartościowe linki. c.d. .... GÓRNIAKI. Czy ktoś z Was podejmie super tanią próbę usprawnienia górniaka bez przerabiania go na dolniaka, lub zanim podejmie się zrobić mu ("temu kotłu") tę krzywdę? Próby należy dokonać spalając tylko węgiel a do komory włożyć małe COŚ. Ochotnik musi być w posiadaniu górniaka lub przywrócić mu pierwotny stan.
  20. cd ..... Nie wiem dlaczego akurat ten temat został wyróżniony (przypięty) , wiem że to nie z powodu moich kompetencji. Istnieje internetowy obyczaj, że autor tematu jest "automatycznym" moderatorem, więc mordując się ... moderuję. Nie posiadam tej wiedzy i umiejętności co większość z Was. Moje wnioski są intuicyjne i najczęściej niepoparte wymaganą wiedzą. Wszelkie swoje wypowiedzi ograniczam do węgla ponieważ w drewnopochodnych nie sięgam specjalistom do pięt no i w tym nie robię. Wracając do rur Wezyra to uważam je za bardzo dobre i za bardzo skuteczne rozwiązanie (przynajmniej w kotłach obecnie produkowanych). W kwkd zalecam zakładać dwie (40mm) w oparciu o zatkane kanaliki z "C"-owników i nie należy ich tam spawać na stałe. Na stałe w nowo robionych kotłach powinno być przygotowane na nie zawiesie. Rurę (rury) Wezyra gorąco polecam. Jak wielu z Was wie, konkurencja propaguje "kierownicę" powietrza wtórnego. Jeszcze tego nie próbowałem ale po zastanowieniu uważam, że najlepszym miejscem na kierownicę są drzwiczki (dekiel) rewizji poziomego wymiennika i zwrotnica ciągu (klapka krótkiego obiegu); najlepiej o kształcie wycinka ostrosłupa. W drzwiczkach zasypowych taki kikut musi bardzo przeszkadzać. Przypominam, że moje rury w kanale konwekcyjnym za grodzią w kwkd są zbyteczne (są elementem prób do nowej konstrukcji kotła, którego nie będę produkował, może zrobię sobie prototyp?). Zastanawiam się czy producenci nie powinni dorabiać i mieć w swojej ofercie takich luźnych bajerów jak : rura Wezyra (po załatwieniu praw autorskich), kierownica powietrza i inne.... Może Harley Davidson , mogą też i nasze "orły zwisłe"..... Kotły zasypowe, to również "górniaki" i szkoda, że ich nikt tutaj nie lubi.
  21. Szanowni Panowie. Własnego pomysłu (konstrukcji) kocioł miałem zrobiony w 1986 roku. Był to głęboki ( 40X60X110) górniak w którym paliłem "górnie" lub "krocząco". Miałem w nim krótki wodny ruszt, dwie wentylacyjne przesłony (odpowiedniki rury Wezyra). Spalałem trociny, węgiel, miał... w różnych, przypadkowych mieszaninach. Nigdy mi się nie kopciło, nie wybuchało ponieważ wewnętrzna wentylacja robiła swoje. Co do zębca to oni niczego nie wymyślili. Pierwszy zastosował to Buderus lub Junkers. Niemcy nie ogrzewają się indywidualnie węglem ale pochodnymi drewna. Ceowniki wentylacyjne na grodzi, ich prześwit oraz inne parametry są odpowiednie właśnie dla drewnopochodnych. Gdyby nasi podeszli uczciwie do tej nowinki, zrobili jakąś próbę to szybko by się przekonali, że taka wentylacja musi dać się czyścić. Buderus ma załadunek z góry i po otwarciu można nawet wiertarką udrożnić taki przekrój wentylacji. Co można zrobić w kwkd ? Się wnerwić i na tym koniec. Można naszemu producentowi zarzucić lenistwo (plagiat, a może nabyli prawa od Niemca ) ale nie głupotę. Próbujecie z nimi nawiązać jakąś polemikę? Macie ich na widelcu w temacie poniżej. Obchodzą rocznicę , nie pozwólcie się im za nadto oddalić. Życzę powodzenia. Obecnie zamontowałem sobie dwie rury Wezyra o mniejszym przekroju i razem mam cztery bo jeszcze dwie za grodzią . Co se bede żałował... . "Mojego " trzeciego powietrza jeszcze nie reguluję ale cały czas podaję. Pogoda do prób jest zła, ciągle powyżej zera. Moje wątpliwości wynikają z nieuporządkowanego słownictwa którym się posługujemy. W wypowiedziach wielu z nas (moich pewnie też) są sugestie , że gorące gazy idą tam, gdzie im przygotowaliśmy miejsce. Pierwsza zasada... ciepło zawsze usiłuje iść do GÓRY. Wstępne spalanie ma miejsce na rusztach a nie za grodzią. Mnie nie udało się jeszcze doprowadzić do tego aby węgiel gazował się tu a spalał się tam, za grodzią. Nie jestem doskonały i jest mi siebie bardzo żal.
  22. HP 79 - " Wszyscy "? Wszyscy , to ci "którzy to praktykują", a nie którzy palą w kotłach (wyjaśniam, bo Cię lubię). W ogóle to bardzo lubię Twoje posty; zawsze coś pozytywnego wnoszą do tematów i tym razem jest jak zawsze. Mnie przekonałeś chociaż mam pewną nową wątpliwość. Wyższość dolniaków nad górniakami ma polegać na zgazowywaniu opału. Zgazowywanie oznacza destylaty. Z Twojej wypowiedzi wynika (jeśli dobrze zrozumiałem), że o dobrej konstrukcji dolniak nie destyluje a powoli upala podstawę pryzmy opału. W tej lepszej (jak to określiłeś)wersji dolniaka powietrze z góry zasypu rzeczywiście jest chybione. Ja sam jestem skupiony na usprawnieniu gotowego bubla, którego jestem użytkownikiem. jameess - a gdybyś mógł uzupełniać opał w górniaku bez wygaszania? Dolniak jest Twoim spełnieniem marzeń? Z postów obu Kolegów wynika, że zasyp można a nawet należy szczelnie zakrywać. Pytanie, czy można to zrobić w sposób mechaniczny (kuwetą z blachy)?
  23. .... cel niesłychanie słuszny i poważny , ale ten sposób kojarzy mi się z wyciąganiem pieniędzy lewą ręką z prawej kieszeni. Jest to wniosek-apel o zakazanie ubóstwa i głupoty. Zgadzam się z kolegą powyżej. Winę za obecny stan rzeczy ponoszą - instytuty za radośnie rozdawane certyfikaty , brak innowacyjnych wdrożeń, - producenci za złe konstrukcje, za brak dobrze napisanych instrukcji obsługi, - politycy za rozbudowę państwa na glinianych "nogach". Sytuację, w której między miejscowością A (20tys. mieszkańców) a miejscowością B (3tys. mieszkańców) na jedynej drodze giną piesi i rowerzyści, należy poprawić nie kamizelkami odblaskowymi, mandatami na podstawie głupiego prawa (ustanowionego przez idiotów), ale poprzez zrobienie osobnego traktu pieszo-rowerowego!!!! Firmy ubezpieczeniowe cały swój zysk powinny przeznaczać właśnie na takie trakty, bezkolizyjne skrzyżowania i przejścia dla pieszych, że przemilczę inną profilaktykę. Mam przy tej okazji zadanie matematyczne. Zupełnie nowy, wzorcowo przygotowany skład dalekobieżnego pociągu pasażerskiego wyrusza z miejscowości A w Polsce do B. Na którym przystanku w toalecie nie będzie papieru, ręcznika oraz muszla będzie ob......ana ???? Odpowiedzi proszę przesyłać do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego ..... Wniosek końcowy. Proszę całą energię skierować na zainteresowanie instytutów węgla, stosownych ministerstw aby one zajęły się sprawą. Gdyby tak palne surowce wtórne były skupowane, to prawdopodobnie śmieciarze puściliby dobroczynne fundacje z torbami.
  24. def odpowiedział(a) na heso temat w Rozmowy na dowolny temat
    .... no no... robi wrażenie, ale aby TO ocenić, lub lepiej; udowodnić, trzeba ekspertyzy fizyka jądrowego z całym naukowym zapleczem. Dasz rade ?
  25. Witaj HESO. Zostałem źle zrozumiany. Popiół może zawierać śladowe, niedopalone kawałeczki koksu, czyli tyle co nic do palenia. Moja hipoteza to; niepalny popiół na opale (węglu) do spalenia przepuszcza przez siebie lotne , lepkie destylaty które się w nim zatrzymują by na koniec się wypalić. Wszyscy którzy to praktykują twierdzą, że pali się dłużej i że daje im to więcej ciepła. Jakim cudem?

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.