-
Postów
416 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez jurgonka
-
W dalszym ciągu nie wiemy jaka to jest instalacja - otwarta czy zamknięta. Brak możliwości regulowania ciśnienia, poziomu wody - sugeruje, że te problemy "załatwia" instalacja poza mieszkaniem. W tym wypadku jedyny problem to szczelność instalacji. Ze względu na bezpieczeństwo uważam, że powinno się wiedzieć, czy rozgrzewając wodę grzeje tylko własne mieszkanie, CWU i jak jest uzupełniana woda w układzie. Jeśli "przerabiając" instalacje zlikwidowano naczynie przelewowe? jeśli układ jest zamknięty, a nie ma manometru ciśnieniowego to ile trzeba wody??
-
Co za "idiota" zamontował odpowietrznik. "Mądry" radzi zlikwiduj. Jeśli problemem jest odpowietrznik, a jest prawidłowo zamocowany, wystarczy wymienić odpowietrznik. (nie może być likwidowany) Może być zastąpiony automatyczny na ręczny.
-
Rozważ też możliwość wstawienia podajnkia do zrębek. Jest bardzo tani (beczka, silnik od pralki - dwa przełożenia pasowe. Mój bezawaryjnie pracuje 24 lata.
- 681 odpowiedzi
-
- Opał zrębka drzewna
- Rębaki do drewna
- (i 6 więcej)
-
w instalacji otwartej nadmiar wody wylatuje przelewem. Otwartym zawsze i nie posiadającym żadnego zaworu. Układ zamknięty musi mieć manometr pokazujący ciśnienie. Otwarcie lub zamknięcie zaworów grzejnikowych nie ma znaczenia dla tej sytuacji. Schemat istniejącej instalacji - z uwzględnieniem zaworów.
-
Problemem nie jest powietrze w instalacji. Najpierw - otwarty czy zamknięty układ. W trakcie rozgrzewania wody następuje jej rozszerzanie, w instalacji otwartej nadmiar wody wylatuje przelewem. Otwartym zawsze i nie posiadającym żadnego zaworu. Układ zamknięty musi mieć manometr pokazujący ciśnienie. Z opisu - zamknięte zawory pomiędzy kotłem a instalacją.
-
Kocioł Własnej Produkcji - Wasza Opinia
jurgonka odpowiedział(a) na przemyslaw2ar temat w Kotły zasypowe
Dziękuje - otrzymałem odpowiedzi . Ponieważ uzyskaną wiedzę wykorzystuje tylko dla siebie (lub by pomóc innym) napiszę o efektach. "Mój" kocioł ma być bezproblemowy, tak jak już jest podajnik. Czy wykładzina szamotowa (żarobeton) komory spalania grubości 3 cm jest optymalna. Mechanicznie i termicznie. Palę mieszaniną zrębek i węgla.- 2077 odpowiedzi
-
- p2ar
- Budowa kotła co
- (i 9 więcej)
-
Kocioł Własnej Produkcji - Wasza Opinia
jurgonka odpowiedział(a) na przemyslaw2ar temat w Kotły zasypowe
Witam i pytam. Muszę sam zbudować kocioł. Poprzedni po 30 latach jest "nienowoczesny". O ile mogę maksymalnie iśc w szerokość to każdy centymetr oszczędzony na głębikości ma znaczenie. Stąd problem do jakiego wymiaru mogę zmniejszyć płaszcz wodny. Na papierze mam 45 cm głębokości i dwa płaszcze wodne z 3 cm - przedni z dwiema drzwiczkami i tylni z czopuchem. W środku kotła na głeokość mugłbym tylko dać cieńszą blachę lub mniej szamotu. Jest blacha 6mm i szamot (pewnie żarobeton) 30 mm. Kocioł to śmieciuch z podajnikiem o zmiennej mocy palnika (5 i 10 KW)- 2077 odpowiedzi
-
- p2ar
- Budowa kotła co
- (i 9 więcej)
-
Od 24lat palę zrębki, trociny mieszane z groszkiem nigdy nie miałem ognia w podajniku. Moc silnika to 45W jeszcze nie miałem awarii podajnika, kotła. Domieszka drewna pozwala zniwelować wszystkie ewentualne "wady" węgla.
-
W czasach mojej aktywności zawodowej do podajników wzywany byłem tylko w wypadku ich awarii. Zdecydowanie więcej było ślimaków niż tłoków, Lecz i nie wynikało to tylko z ich awaryjności lecz i częstości występowania. Zdecydowanie najlepszym i najdłużej działającym bezawaryjnie był podajnik przy moim piecu. Własna konstrukcja, wykonanie. Nie wiem (w wypadku mojego podajnika) co to awaria ślimaka, zerwanie zawleczki, awaria motoreduktora, (lub głośna jego praca) nie miałem awarii kondensatora, zablokowanie podajnika. Palę wszystko - trociny zrębki, węgiel. Każdy węgiel, bez względu na jego parametry wartość opałową.- maksymalny rozmiar to 6x10 cm. Większy kawałek nie blokuje podajnika tylko w nim zostaje. Palenie trocin i zrębków pozwala nie martwić się o zakaz palenia węgla.
-
Potrzebne są dowody certyfikaty. Wiele kotłów ma certyfikaty wydawane sobie a muzom - przepraszam zgodne z normami. Zawijan piszę o potrzebie badania kotłów, bo z tego jest kasa. Każde badanie kotła to większa lub mniejsza lipa. Można na podstawie badań poprawiać konstrukcje, tylko po co. Choć jeden z producentów na forum piszę, że poprawia. Cykliczna kontrola pracujących kotłów - tak o ile szwagier polityka się na to załapie. Nikt nie chcę kontroli. Można przecież stwierdzić, że palenie węgla to hańba dla postępu. Dlaczego kontroluje się jakość paliwa do samochodów a nie kontroluje się jakości węgla. itd, itd.
-
Przecież można inaczej. Mój 30 letni kocioł GS ponad dwadzieścia lat pracuje z podajnikiem. kilkanaście lat paliło się na ruszcie. (co drugi dzień wygaszanie i czyszczenie paleniska)Nikt nie chce wypowiedzieć się o "szkodliwości" palenia na ruszcie z minimalną ilością opału. (tylko tyle ile aktualnie trzeba)A może to jest rozwiązanie problemu nadmiernej szkodliwej emisji.
-
Jest to najtańsze ogrzewanie, ale nie najwygodniejsze. A dla dużej liczby osób utopijne. Problem w tym , że nie propaguje kotła z podajnikiem, który możesz znać. Ja propaguje czyste spalanie. O wiele czystsze niż w zasypowcu, nawet poprawnie prowadzonym.
-
Suszy się o rok krócej. Drewno suche + 1/3 więcej ciepła. Jest to najtańsze źródło ciepła i całkowicie automatycznie podawane.
-
Suszyć rozsypane na np. paletach, pod zadaszeniem (przewiewnym). Tak samo suszy się drzewo z rębaków.
-
Już pisałem, że budując kolejny podajnik stworzę bardzo dokładny instruktaż zdjęciowy. Nic nie ukrywam odpowiadam na każde pytanie. Dyskusja stanęła w miejscu na skutek braku zainteresowania. Zdjęcia miały tylko obrazować, że nie opowiadam bajek.
-
Palenie drzewa to bardzo szeroki temat. szybciej schnie drzewo pocięte na plasterki, niż rąbane. Podajnik podaje np gałęziówkę pociętą na 5cm krążki. Wykonując podajnik sam decydujesz o wielkości - granulacji opału. U mnie max 60x50x90
-
Szanowni dyskutanci istnieje rozwiązanie pozwalające spalać poprawnie w kotłach GS jest to zamontowany do kotła podajnik, który zamiast palacza podrzuca opał. Podrzuca tyle ile trzeba. Niestety podajnik należy wykonać samemu nikt ich nie produkuje. Koszt nawet o zł do max 1tysiąc. Ja u sąsiadów wykonałem już 4 takie podajniki,i mam mniej niechcianego dymu.
-
Czym Grozi ! Utrzymywanie Niskiej Temperatury Kotła 40 -50Stopni
jurgonka odpowiedział(a) na Mirek39 temat w Kotły z podajnikiem
Oczyszczanie z popiołu - tak jak w podajnikach tłokowych, tylko inny kształt palnika. Silniczek od wycieraczek daje bez problemu radę, wykonuje jeden obrót na jeden obrót beczki. Palnik "wchodzi" do kotła poniżej linii wody. Podajnik powyżej. Nie bardzo mam ochotę ujawniać szczegóły, bo nie do kończ jestem zadowolony z własnych rozwiązań. Podajnik od wielu lat pracuje bez zmian, wszystko działa idealnie, nic nie poprawiam. Publikuje. Palnik ciągle coś modernizuje. Doprowadzenie powietrza do komory poniżej palnika. Właściwie są to integralne elementy palnika. -
Czym Grozi ! Utrzymywanie Niskiej Temperatury Kotła 40 -50Stopni
jurgonka odpowiedział(a) na Mirek39 temat w Kotły z podajnikiem
Nie zauważyłem tego problemu. Ponadto węgiel przesuwa się na bardzo małą odległość i znaczenie ma tylko jego waga. Nic go nie mieli. Średnica beczki to najdłuższy odcinek do pokonania. Nie było problemu rozkruszania się węgla. -
Czym Grozi ! Utrzymywanie Niskiej Temperatury Kotła 40 -50Stopni
jurgonka odpowiedział(a) na Mirek39 temat w Kotły z podajnikiem
widziałem natomiast co dzieje się z węglem kilkanaście lat przechowywanym w suchej piwnicy. Rozsypywał się w dłoniach. "Zdrowy" węgiel nie powoduje powstawania miału w podajniku, na pewno w stopniu, który pozwala to zauważyć. W odróżnieniu od groszku zmielonym przez ślimak. -
Czym Grozi ! Utrzymywanie Niskiej Temperatury Kotła 40 -50Stopni
jurgonka odpowiedział(a) na Mirek39 temat w Kotły z podajnikiem
Przepraszam ale to nie ja: "Przy ciągłym obrocie zasobnika - beczki ,dobrze się miesza opał ale za to z węgla powstaje dużo miału". Ciągły obrót zasobnika - beczki jest potrzebny tylko przy paleniu źle wysuszonych trocin z tartaku. Przy innych opałach jest wolny i przerywany. Przy węglu staram się ustawić czas pracy na ca 10 cm po obwodzie beczki. Ilość podanego paliwa reguluje czas przerwy. Zawsze należy starać się maksymalnie zmniejszyć obroty podajnika - silnik ma mniejsze obciążenie i jest cichsza praca. Przy nie zwietrzałym węglu nie zaobserwowałem powstawania miału. -
Czym Grozi ! Utrzymywanie Niskiej Temperatury Kotła 40 -50Stopni
jurgonka odpowiedział(a) na Mirek39 temat w Kotły z podajnikiem
W zakończeniu rury podajnika jest jeszcze ruchoma przesłona na przemian zasłaniająca przeciwstawne otwory. Przez kilka lat paliłem podajnikiem na ruszcie. rozpalenie wiązało się z jednorazowym dosypaniem bezpośrednio na ruszt minimalnej ilości węgla. następnie podajnik podawał opał. Raz na kilka dni (w zależności od ilości popiołu)wygaszałem ogień i czyściłem palenisko z popiołu. Palnik - rynna opał wpada na nienapowietrzoną część rynny, przesuwa go w stronę czynną palnika mini tłok. tłok uruchamia obracająca się beczka podajnika. Ruch może powodować silniczek od wycieraczek, lub mechaniczne przeniesienie z beczki. Oba rozwiązania mają swoje + i -. -
Czym Grozi ! Utrzymywanie Niskiej Temperatury Kotła 40 -50Stopni
jurgonka odpowiedział(a) na Mirek39 temat w Kotły z podajnikiem
do łączenia rur używam krążka blaszanego dopasowanego do wewnętrznej średnicy dużej rury z centralnym calowym otworem na cieńszą rurę. nie ma mechanizmu porcjującego opał w zależności od potrzeb wykonuje się w dużej rurze jeden lub dwa otwory przez który dostaje się do niej opał. wielkość otworów to maksymalna granulacja opału. -
Czym Grozi ! Utrzymywanie Niskiej Temperatury Kotła 40 -50Stopni
jurgonka odpowiedział(a) na Mirek39 temat w Kotły z podajnikiem
erfio i inni zainteresowani. Niestety czeka mnie budowa (wskazującym palcem) trzech nowych podajników. Gdy tylko zgromadzę kasę na telefon (zdjęcia), rozpocznę "reportaż". W każdym podajniku przewiduje jego szersze zastosowanie (zamiast rusztu teraz w przyszłości palnik) stąd niektóre rozwiązania nie mające znaczenia dla tych co przewidują - tylko na ruszt. Do takich przyszłościowych rozwiązań należy: Sposób łączenia rury dużej średnicy podajnika z rurą 1 cal. Rura calowa nie jest potrzebna beczka o sporej wytrzymałości mechanicznej może sama przenosić wszystkie obciążenia. "Stosowałeś jakieś specjalne przyrządy do wykonania osi i umieszczenia jej w środku beczki ?" Na już opublikowanych zdjęciach widać na szczytach beczki "szprychy" z drutu 6mm to nimi "centruje" beczkę po montażu. W jednym z podajników (pracującym 7 lat) wykonawca wypalił duży otwór w beczce i w nim wspawał rurę podajnika. Z tyłu wspawał pręt pasujący do posiadanego łożyska i na tym pracuje (bezawaryjnie) do dziś. "Jak duża precyzja musi być zachowana żeby to się kręciło i czy mając jedynie podstawowe narzędzia do cięcia, wiercenia i spawania warto się za to brać ?" Precyzje wskazuje powyżej - środek beczki i jedziesz. Jedyny problem to umiejętności spawacza wstawiającego przejście przez płaszcz wodny pieca. Spawy konieczne w podajniku są bezproblemowe i zawsze można je poprawić, choć mi się to nie zdarzyło. -
Będę pisał po cichutku i powoli może się uda. Mój piec samoróbka przewymiarowany że hoho (najpierw śmieciuch GS, potem przeróbka DS - niewypał i znowu GS) ma ponad 30 lat nigdy nie czyszczony. Raz do roku usuwane z wyczystki bardzo ciężki osad, szary nie widać sadzy. Przed zamontowaniem palnika wygaszany co drugi dzień i usuwany z rusztu popiół. Temperatura w czopuchu mierzona, bez uwag. Palę wszystko co się pali, a poda podajnik. Aktualnie zrębki i groszek.
