Skocz do zawartości

jurgonka

Stały forumowicz
  • Postów

    416
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez jurgonka

  1. Czym grubsza warstwa żaru tym bardziej "bezkarne" podrzucanie świeżego węgla. Najlepsze, "nie do pobicia" to palenie mieszaniną węgla i zrębek.
  2. Przy paleniu grubego węgla w cienkiej warstwie (piece, kuchnie węglowe) węgiel przechowywano w naczyniu z wodą i dokładano - do palącego się ognia - węgiel wyjmowany z wody. Zwilżanie węgla powodowało jego "lepsze" optycznie palenie. Zwilżanie węgla przy paleniu w cienkiej warstwie powodowało "łagodniejsze" odgazowanie świeżego węgla nagrzewanego na żarze. Nie było takiego intensywnego, gwałtownego odgazowania co pozwalało na poprawne spalanie.
  3. @lysy1l Dziękuje za powyższy tekst. Czytając go ze zrozumieniem mamy opis spalania w cienkiej warstwie, gdzie grubość warstwy zależy od naszych potrzeb a nie wyimaginowanych w laboratorium warunków. Mój podajnik to "pomocnik maszynisty" potrzebuje tylko "wykwalifikowanego" maszynisty.
  4. jurgonka

    Palenie Deskami Po Budowie

    Nikt nie nasączał konstrukcji "ropą" Wiele lat temu to karbolineum. Opary silnie trujące, chronić małe dzieci. Wapno OK.
  5. Oczywiście można przez okno tylko należy wykonać kanały by powietrze wchodzące oknem nie wyziębiając całego pomieszczenia. Kanał z okna do 30 cm nad posadzkę.
  6. Szari wiem, ze to trudne, ale zrozum: spalanie w cienkiej warstwie to sposób palenia. Uważam, ze optymalny w warunkach domowych. Podajnik to techniczny sposób umożliwiający takie spalanie. Są to dwa odrębne problemy. Mieszanie ich dowodzi tylko braku zrozumienia i uniemożliwia ocenę takiego sposobu palenia. Jeśli palenie w cienkiej warstwie jest "złe" odpuszczamy techniczne sposoby podawania paliwa. Gdy spalanie takie jest interesujące, szukamy sposobu umożliwiającego takie palenie.
  7. Polecam napowietrzanie kotłowni kanałami pod powierzchnią gruntu, czerpiącymi powietrze z miejsca minimum 0,7 m nad gruntem w miejscu nie psującym wyglądu elewacji, ogródka. Wyjście kanału w pobliżu kotła. Gdy to jest niewykonalne zostają protezy, zetka itd
  8. Optymalna warstwa zależy od rodzaju węgla (jego kaloryczności, granulacji) zależy od ciągu kominowego - ilości powietrza dostarczanego do paleniska. itd. Mam za małą wiedzę by komentować załączone wykresy. Spalam w cienkiej warstwie - nie twierdzę, że nie można lepiej.
  9. Temperatura spalanie zależy nie tylko od paliwa i tlenu. Piszemy o kotłach a nie o laboratorium. W kotle na ruszcie wodnym i w otoczeniu stali chłodzonej wodą inaczej przebiega proces spalania a inaczej w otoczeniu nie odbierającym tak mocno temperatury. Masz racje, możemy pisać, że cienka warstwa wynika z obrotu beczki, która nie może się obracać przy napędzie o mocy 45 W. Możemy też pisać, że grubość cienkiej warstwy zależy od wielu czynników i dopiero po ich ustaleniu, możemy podawać liczby. Liczby, które mogą wprowadzać w błąd, gdy tylko zmieni się jeden parametr.
  10. Ta jest za wysoka temperatura dla blachy.
  11. Kratka może zapewnić potrzebną ilość powietrza. "Na bezrybiu i rak ryba" Można lepiej i bezpieczniej. Spalanie z ograniczoną ilością powietrza to wytwarzanie CO (tlenku węgla) czego należy unikać - bez uzasadnienia!!
  12. Zawsze zakładam podstawy wiedzy u innych. Nie wykluczam żadnych kotłów, w których palisz w cienkiej warstwie. Przy tym sposobie palenia jest tylko jedno powietrze podane pod ruszt, inne nie potrzebne. W cienkiej warstwie, przy zachowaniu wysokiej temperatury spalania nie ma niedopalonych gazów. Piszę o sposobie spalania a nie o rozróżnianiu kotłów. Tym sposobem palisz na przykład w trzonie kuchennym. Sposób palenia a nie rodzaj paleniska, kotła.
  13. Spalanie w warstwie otrzymujemy (bez wątpliwości) tylko gdy nie ma więcej opału niż ta warstwa. Spalenie w warstwie występuje gdy spalamy równocześnie węgiel i koks. (patrz @Heso) Palący się koks jest przykrywany świeżą warstwą węgla, w ilości pozwalającej na utrzymanie potrzebnej temperatury i warstwy palącej. Dla regulacji ilości ciepła zwiększamy powierzchnię a nie grubość warstwy. Spalając drewno, na warstwę koksu= węgla drzewnego dokładamy węgiel= drzewo. Cienka warstwa pozwala na poprawne palenie na ruszcie bez doprowadzenia dodatkowego powietrza nad warstwę. Powyższe nie dotyczy spalania na palniku i spalanie w kotłach zasypowych.
  14. Niedopuszczalne jest robienie nawiewu, który można zamknąć, nawet przypadkowo. " kratke przymykana pokretłem". Niedopuszczalne jest robienie nawiewu, który może zostać "zamknięty", zawiany przez śnieg. Nie chodzi tu o spełnienie wymogów formalnych, chodzi o bezpieczeństwo mieszkańców.
  15. Działanie szamotu widzisz po spalinach, brak sadzy. Zmniejsza się też zużycie paliwa - wyższa temperatura spalania. Rodzaj paliwa i konstrukcja kotła determinują jak wysoko powinien być szamot.
  16. Nawiew powietrza do kotłowni powinien być w pobliżu kotła i nad podłogą. Mniej wychładza kotłownie. Ilość powietrza potrzebnego do spalania jest tak duża, że potrafi wychłodzić pomieszczenie. Skosy, poziomy (przy zachowaniu średnicy) nie przeszkadzają.
  17. Od 24 lat palę w cienkiej warstwie. Ilość dosypywanego węgla powinna być tylko taka by uwalniające się gazy z świeżego węgla zdołały spalić się już na palenisku. Praktycznie tyle nowego węgla ile potrzeba by utrzymać wymaganą temperaturę. Nie centymetry do jakiejś wielkości, ale tyle by utrzymać wymaganą temperaturę. Można tak palić w GS i DS. Ja preferuje GS z odpowiednio wysoko obudowanym paleniskiem szamotem.
  18. U mnie wychodził owal 150x250 na dole a 150x180 u góry. Mogłem całość wkładać przez drzwiczki wsypowe. Problemem były mechaniczne właściwości zrębek, chyba ocynk nie pomoże? Problemem był grzejący się podajnik. Szamot powodował lepszy sposób palenia, ruszt powodował - za dużo powietrza. Lecz ja nigdy nie ograniczałem dopływu powietrza przez zamykanie popielnika.
  19. Moje "zabawy" z zrębkami zakończyłem z początkiem lat 90-tych. Od tamtego czasu palę najczęściej zrębki + węgiel podawane przez podajnik. Podawanie grawitacyjne realizowałem za pomocy rury stalowej ca 1m o średnicy pozwalającej na włożenie jej do kotła, ca 10 cm przed powierzchnią rusztu. Rura była rozcięta na dwie wzdłużne połówki (rynny) i z powrotem zespawana za pomocą dwóch stożkowych pasków blachy w celu otrzymania rozszerzającego się rękawa. Zrębki spadały na ruszt przykryty szamotem. Paliło się na grawitacji (bez dmuchawy) lecz "podajnik" rozgrzewał się i paliło się za szybko. Kocioł dolniak nie rozwiązał problemu rozgrzewającego się podajnika. Robiłem też próby różnych odległości "podajnika" od szamotu, efekty było różnie, zawsze nie zadowalające. W efekcie musiałem opracować nową technologię robienia zrębek i nowy sposób ich spalania.
  20. Pojęcie cienkiej warstwy jest inne w zależności od kotła (pieca, kuchni węglowej) i możliwości odbioru ciepła. Poprawne spalanie w cienkiej warstwie to jednoczesny proces spalania pewnej warstwy opału której grubość reguluje się naturalnie. Dmuchawa może zwiększyć grubość warstwy lecz zostaje problem odbioru wytworzonego ciepła. Ilości gazów do spalenia. Poprawne spalanie w cienkiej warstwie nie ma związku z sposobem podawania opału, jest natomiast uzależniony od ilości jednorazowej dawki nowego paliwa. Za duża dawka niszczy pozytywy cienkiej warstwy. Grubość warstwy reguluje ilość palącego się poprawnie opału. O ile za cienka warstwa jest do zaakceptowania (tylko za mało ciepła) to za gruba warstwa to tragedia z dymem + kwasowa korazja.
  21. Palnik który z jednej strony jest chłodzony - nadmuchem może pracować wiele lat. Gdy chłodzenie jest mniejsze i bezpośrednia bliskość rozgrzanego szamotu żaden materiał nie wytrzyma długo. Ponadto o ile pellet jest stosunkowo ciężki i sypki to zrębki są "puszyste", "czepliwe". By nie zawieszały się potrzeba dużego rozszerzenia pionowego kanału z paliwem.
  22. Wiele lat temu robiłem takie próby. Nie miałem "dojścia" do stali żaroodpornej, ale mam wątpliwości. Obudowa szamotowa i temperatura masakryczna. Stal robi się plastyczna i szybko się utlenia. Nie wiem na ile odporniejsza jest stal żaroodporna, żeliwo ulegało deformacji.
  23. Przy równoległych ściankach nastąpi zawieszenie zrębek. Nie ma sposobu na poprawne spalanie bardzo suchych, a "mokrych" nie należy palić. Pali się zbyt szybko. Za wysoka temperatura, palnik niszczy się błyskawicznie.
  24. Przekładnia ślimakowa załatwia niechciane cofanie beczki lecz ma duże opory wewnętrzne co ma znaczenie przy rozruchu silnika, Jest to nie najlepsze rozwiązanie. Przy podajniku z beczki silnik głównie rusza i zaraz się zatrzymuje. Podawanie 1/10 przy SPP Chodzi o sterownik Boleckiego, który jest rewelacyjny przy kotłach fabrycznie nie przystosowanych do dmuchawy. Pomimo nieszczelności w drzwiczkach kotły pracują OK. Ale to inna historia.
  25. W betoniarce należy usunąć oryginalne zabieraki - powodują ogromny hałas (spadający węgiel) i zwiększają obciążenie silnika.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.