Skocz do zawartości

liban

Stały forumowicz
  • Postów

    571
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez liban

  1. PP pod ruszt i miarkownik... nad zasyp szczelina 1-2 mm żeby delikatnie spychać dym i gazy w strefe żaru... Oczywiście że wynik mógłby być gorszy , ale spójrz jakie panują temp.zewnętrzne..... jak będą niższe to może być tylko lepiej jeśli chodzi o rozwijanie mocy kotła. ..będzie musiał pracować na wyższych mocach niż dzisiaj... a czym wyższa moc pracy kotła tym lepiej dla wszystkich.... sąsiedzi mają czysto bo komin nie kopci i mój portfel nie ucierpi tak bardzo... ...i nie palił się już tylko koks bo jak spojrzałem w zasyp po ustabilizowaniu temp.wody to była warstwa węgla która nie miała jeszcze kontaktu z żarem i czekała na swoją kolej palenia ... tak to wszystko widziałem ,może nie do końca jeszcze kumam te całe procesy ale opisuje to co zachodziło.... :) choć możliwe że źle to interpretuje :) Odgazowanie następowało też (bardzo długo) w fazie podtrzymania.... wiem bo zaglądałem przez otwory PW i widziałem dopalające się gazy...
  2. Czy to dzisiejsze "doświadczenie" z "Naszym" ;) :) kociołkiem oznacza , że jego moc jest idealnie dobrana do mojej chałupki? Bo tak sobie myśle , skoro przy tak wysokich temp.na zewnątrz kocioł pracuje stabilnie i ekonomicznie na zadanej temp.wody 65* utrzymując stałą temp.pomieszczeń 23*( bez kiszenia opału i niszczenia kotła i komina) na mocy minimalnej to przy niższych zewnętrznych temp.będzie pracował jeszcze bardziej wydajnie i ekonomicznie. Choć pewnie będzie musiał pracować ciągle i na troszke wyższych temp.wody aby uzupełniać straty ciepła pomieszczeń.
  3. liban

    Kociol 25Kw

    Alez ja nie biore tego rankingu na 100%... dałem ten adres aby z grubsza sobie Kolega poczytał o kotłach.... Oczywiscie doskonale zdaje sobie sprawę ze co dobre u jednego nie sprawdzi się u drugiego.. ;)... Trening najważniejsza sprawa :) ;)
  4. Panowie.. dzisiaj miałem pełny debiut "Przemkowy kociołek i węgiel z Wieczorka orzech I"... Za oknem zgnilizna ( mżawka) i temp.12*C... Prawdę mówiąc miałem obawy czy ten węgiel z Wieczorka zadziała i to w takiej granulacji... kiedyś już po troszku próbowałem,ale tylko po troszku :) ;) ... Rozpaliłem drewnem drobnym , po kilku sekundach zamknąłem klapkę krótkiego obiegu i zasypałem kociołek około 10-cioma kg orzecha jedynki..start pompy ustawiłem na 60*C histereza 5( zanim pompa wystartowała grawitacja sobie "szalała" :) ;) ), jak temp. wody doszła do 45*C zamknąłem wszystkie drzwiczki i podpiąłem miarkownik ustawiony na 65*C (oczywiście wcześniej skalibrowany dla tej temp.). W klapce drzwiczek zasypowych ustawiłem szparkę 1-2mm.. ustawiłem głowice termostatyczne na grzejnikach na 23*C..Przy 50* na kotle otworzyłem PW na 1/3. Układ po dwóch godzinach się ustabilizował i złapał stałą temp.wody... Miarkownik zamknął klapkę PP ( ale nie tak do końca bo mam śrubę w klapce tak ustawioną aby zawsze była szpara 2-3mm ).. I tak kociołek sobie stał bo raczej pracą nie można było tego nazwać. Oczywiście delikatny płomień furkotał sobie w dyszy palnika, dym z komina znikomy,prawie żaden. temp.wody wahała się między 64-67*,miarkownik delikatnie pracował, miał wahnięcia 1mm w jedną i 1mm w drugą( mam założoną przeciwwagę więc jest dość czuły).... taki stan trwał aż do braku paliwa.... temp.wody zaczęła spadać więc miarkownik zaczął unosić klapkę. odpiąłem go i ustawiłem na stałe PP 5mm szparę.. Jak już węgla została znikoma ilość zamknąłem PW i szparę w klapce w drzwiczkach zasypowych... ogólnie całe dzisiejsze palenie to 6 godzin.. Węgiel spalił się na pyłek , nic się nie zawieszało, kocioł pracował bardzo stabilnie.. Temp.spalin oscylowała miedzy 170-220 oczywiście jak już układ się ustabilizował.. przerusztowałem ze 3 razy.. Ale dlaczego piszę to wszystko?..już Wam mówię... otóż większość Szanownych Kolegów uważa, że kociołek w podtrzymaniu to samo zło czyli smoła na wymiennikach i w kominie.... dzisiaj mój kocioł był w stanie "zabronionym" bardzo długo można powiedzieć ,że większość czasu (takie temp.za oknem) i spodziewałem się smoły na wymiennikach ... ale jak szybciutko otworzyłem wyczystkę jedną i potem drugą to ujrzałem tylko pył i sadzę i to nawet mniej czarną niż przy paleniu sosną ..... jak w kotle wygaśnie całkowicie to zrobię fotki i wrzucę... Teraz powiedzcie mi dlaczego przy moim dzisiejszym kiszeniu opału nie ma smoły na wymiennikach? ....Chyba, że ja źle pojmuję słowo "kiszenie opału" ... Jeśli nie ma smoły na wymiennikach to w kominie tym bardziej jej nie będzie, prawda? I sprawa druga dotycząca granulacji węgla... Dolniaki są przewidziane dla orzecha II, a orzech I dzisiaj tak ekstra zadziałał ,że nie wyobrażam sobie że może być jeszcze lepiej :) :) ;) ... ale na pewno spróbuję O II ale w przyszłym sezonie... :).... Na pewno OII będzie szczelniej i dokładniej wypełniał komorę zasypową więc długość palenia na jednym zasypie kotła się wydłuży.. P.S. Przemku mam nadzieję ,że nie masz mi za złe, umieszczenie mojego monologu w Twoim temacie... Ale w końcu mój kociołek to Twoja konstrukcja i Twoje dzieło ;) :) Wygasło w kotle i oto moje "kiszone" wymienniki:
  5. liban

    Kociol 25Kw

    Wejdź na strone czysteogrzewanie.pl ... w którejś z zakładek znajdziesz klasyfikacje i oceny kotłów... Zakładka pt. "Ranking kotłów węglowych".... :) ;) powodzenia
  6. liban

    Kociol 25Kw

    Ale napisz jego pełną nazwe.... defro ale jaki model?
  7. Dolniaki wymagają odpowiednie typy węgla : typ 31 lub 32 ......
  8. @Fidel... w moim przypadku wyłożenie rusztu szamotkami i zawężenie palnika spowodowało ,że kocioł pracuje stabilniej, wahania temp.spalin dużo niższe ( 210-270, głownie temp.spalin oscyluje w okolicach 240*C) ( kiedyś 240 - 330 ),czas odgazowania dużo dłuższy i bardziej stabilny,ogólnie temp.spalin się obniżyła bo nie ma nagłych intensywnych wzrostów ilości gazu drzewnego ,wypala się on ze "stałą prędkością" i przez to dłużej....Kociołek troszke dłuzej osiąga wyzsze temp.ale jak już osiągnie to nie ma większych wachnięć,piszę o temp.wody ( temp.wody oscyluje wokół 70*C)... oczywiście sprawa dotyczy drewna i to najgorszego bo sosnowego... ale suchego jak pieprz....nawet nie syknie jak zapakuje go do komory zasypowej.. :).. jest po tym paliwku sadza ale zwykła zmiotka z nią (sadzą) wygrywa...taki urok sosny ;) :) ..U mnie po tym delikatnym tuningu wszystko gra jak nalezy.... ale Masz racje nie u kazdego wszystko zadziała.... :) ;) ...szczerze mówiąc bardzo polubiłem drewno nawet za cenę częstszych wizyt w kotłowni...:)
  9. Czyli teraz kocioł nie może zagotować wody jak wcześniej? Temp.spalin którą podałeś jest ok ..gdyby była niższa niż 160 na drewnie to gorzej. .. co do smolenia wymiennika to czy przy tym ostatnim paleniu używałeś zawirowywaczy? Jeśli tak to następna próba palnika niech będzie bez nich.. zawirowywacze powodują wolniejszy przepływ spalin i mogą powodować smolenie... u mnie tak było i narazie lece bez tego wynalazku... Ja jeszcze daje powietrza troszke w ruszt pionowy oprócz pow.nad zasyp.. zrobiłem tam sobie paskudną przepustnice (zasuwe) ale powietrze dociera... palenie z uchylonymi drzwiczkami rusztu pionowego to ryzyko pożaru, bo niech coś fuknie i wyskoczy na kotłownie to ach strach pomyśleć. ...
  10. strona .....cieplowlasciwe.pl ... zrób bilans..... 9kw stanowczo za duży do palenia ciągłego w twoim przypadku.......chyba ze z buforem.... zdecyduj się 54m2 czy 70m2... :) ;).... podaj metry ogrzewane.....
  11. Nie ma złotego środka.. każdy z nas ma inny kocioł,inne wymiary kanałów spalinowych inny palnik, inny komin, inny opał,inne wszystko a przede wszystkim różny stopień zaawansowania "palacza" ;).. Zbyt wiele zmiennych dających różne wyniki końcowe... możemy tylko nakreślać pewne sprawy a reszta jest do indywidualnych eksperymentów i "zabawy" w kotłowni.... :) Oczywiście istnieją założenia podstawowe DS-ów między innymi takie jak : -posiadanie dystrybucji PW ( gdzie? ...o tym jest powyższy temat :) ) -posiadanie dystrybucji PP nad zasyp, -posiadanie dystrybucji PP w ruszt pionowy (współprądowo), -posiadanie dystrybucji PP pod ruszt ,wszystkie wymienione dystrybucje powietrza zależne od rodzaju paliwa, -posiadanie palnika i ceramiki, -miarkownik- lepiej, -dmuchawa- gorzej, -komora zasypowa rozszerzająca się ku rusztowi ( w dużym stopniu eliminuje ryzyko zawieszania się opału, gdyby nas "wydymano" na składzie co do typu węgla), -ruszt ruchomy( do węgla), -ruszt żeliwny (do węgla), (mówimy "NIE" dla rusztu wodnego), -ruszt szamotowy (do drewna), -komora zasypowa wyłożona szamotem (do drewna) -klapka krótkiego obiegu spalin ( zrobiona jak należy ,minimalnie nieszczelna 1-3 mm,chodzi o rozszerzanie materiału pod wpływem ciepła, sama się uszczelni sadzą).... -odpowiednie paliwo ( węgiel typ 31 lub 32, drewno zawsze suche lub mniej suche ;) nigdy mokre :) ) -rozważnie dobrana moc kotła lub najlepiej bufor, -i oczywiście jakaś posiadana wiedza.....co?...gdzie i kiedy?... i dlaczego?..... :) ;) ( To Forum , wyszukiwarka i cierpliwość :), przecież się nie pali... hahaha ..jeśli nie masz cierpliwości i nie skorzystasz z wyszukiwarki @łysy zaraz Cię dopadnie, Pzdr. dla @łysego) ...jeśli o czymś zapomniałem lub coś pokręciłem to proszę Poprawcie mnie.... Czym więcej tych cech posiada nasz DS tym bliżej mu do doskonałości i tym bliżej nam do spalania ekonomiczno-ekologicznego :)
  12. U mnie sam dół palnika jest w łuku... ale gdy górną poziomą szamotke podciąłem z dwóch stron i wysunąłem 1cm w głąb palnika (polecenie Konstruktora :) ) to zniknął problem delikatnej smoły na wymienniku w pierwszym kanale nad palnikiem.. podcięta szamotka wprowadziła zawirowania płomień się wokół niej zawija i zniknęła warstwa zastoju spalin...nie wszędzie łuki są wskazane.... jak wspomniał kolega gondoljerzy "coś za coś"... oto fotki bo może zbyt mało obrazowo to wytłumaczyłem... To jest ta szamotka wycięta i wsunięta głębiej..... U mnie PW jest podawane z boku prosto w łuk żarobetonowego odlewu przed którym (dla drewna) zrobiłem lekkie przewężenie po bokach z kawałków szamotki...czyli PW mam podawane zaraz za przewężeniem (nie w przewężenie, cały czas dla drewna)... i to co się tam dzieje w momencie dopalania gazów to istne piekło :) ...otwór dyszy palnika ma rozmiar 22x6cm. .. bez przewężających kawałków szamotek 28x6cm.. Oczywiście dla drewna cały ruszt jest zakryty szamotem , ale pisałem o tym w innym temacie...
  13. Np.miarkownik zamyka dopływ powietrza bo kocioł osiąga zadaną temp.... i tak kocioł "stoi" aż temp.ponownie spadnie i miarkownik powoli zaczyna się otwierać dostarczając powietrze.. Wtedy kiedy "stoi" to jest podtrzymanie..
  14. Robit ja powietrze daje tak jak należy i gdzie trzeba...kocioł mam prawie (wiem prawie robi wielką różnicę :) ) do spalania drewna..bufora nie potrzebuje bo tylko przepalam drewnem , 2-3 godzinki ostrego palenia 70-80*C i grzejniki odkręcone na maksa grzeją domek do 25* C... kociołek nie pracuje wcale w podtrzymaniu..non stop na wysokich obrotach...tylko dla mnie spalanie bezdymne tzn.zero dymu....komin nieczynny.... każde drewno spalam bezdymnie tylko sosna mi się " stawia" i delikatnie dymi... Uważasz że mój dolniak nie nadaje się do ekonomicznego i ekologicznego spalania drewna...? Oczywiście zdaje sobie sprawe że są konstrukcje typowe i tylko na drewno...
  15. Jeśli chodzi o górniaka i drewno to niestety w tym kotle tylko zutylizujesz drewno i uzyskasz bardzo mało energii a spalisz dużą ilość... wiem bo miałem górniaka i widze ile drewna potrzebowałem a ile potrzebuje teraz do osiągnięcia tego samego stanu nagrzania domu i instalacji , przepalając..... I średnia temp. którą chcesz mieć to 18*C? nie za mało? Czyli w nocy 16 a w dzień 20... Jeśli to celowe to ok ale jeśli nie to zrób jeszcze raz i czytaj uważnie wszystko w kalkulatorze cieplowłaściwe.pl... a powierzchnia ogrzewana to wg kalkulatora to 204M2 a wg ciebie 250M2.... wylicz jeszcze raz ale tym razem powoli i uważnie... ;) :) bo coś pokręciłeś licząc.... :)
  16. Wczoraj przepaliłem sosną... Niestety nie udaje mi się całkowicie bezdymnie spalać suchutką sosne... zawsze jakiś dymek delikatny kominem leci i znika 1-2 metry od komina... i to od razu widać na wymiennikach na których jest sadza ale cieszy mnie że smoły nie ma nawet grama... ale to chyba zasługa poziomej szamotki którą Przemo kazał mi podciąć na bokach i wsunąć 1cm w głąb palnika żeby płomień się zawijał.. wcześniej na wymienniku nad palnikiem w jednym z kanałów miałem delikatny film smolny( widać to na moich fotkach które zamieściłem chyba w innym temacie) a po podcięciu jak ręką odjął... Może @robit mnie poinstruuje jak bezdymnie spalać sosne, skoro to żadna sztuka.... ;) :)
  17. Spala się bez smoły pod warunkiem ze kocioł nie stoi w podtrzymaniu większość czasu..... :)
  18. liban

    Kociol 25Kw

    Ależ musisz nietrawić teścia ;) :)
  19. ...przepustnica będzie pomalowana(teraz tylko przeszlifowana).. na razie wywierciłem w niej jeszcze otwory i przyspawałem śruby od spodu... ... to jak "zeszedłem" do -5 do lansu ;) :)
  20. liban

    Kociol 25Kw

    ....140m2 i 25kw "niezłe jaja" :) ;) pewnie jeszcze dobrze ocieplony.... to jeszcze "większe jaja"... :) ;) @plemie101 czytaj co Koledzy piszą bo obudzisz się z ręką w nocniku... jak komin w domu będziesz stawiał od podstaw.....zimą.....bo to ze ci kocioł zeżre to najmniejszy problem bo sobie go poprostu za dwa lata wymienisz.... albo trafisz ponownie tutaj z nowymi problemami teścia, jego kotła 25kw , komina i wykwitów na nim...
  21. Sambor... u mnie wyjęcie rusztu zeliwnego w celu położenia cegieł szamotowych nic nie da bo równo z r.żeliwnym mam zęby od przegarniacza rusztu... Przemku cieszę się że "zaakceptowałeś " mój wymiennik ;) :)..... a co do balansu ekonomiczno - ekologicznego to w moim przypadku mogę być bardziej ekologiczny i dawać więcej powietrza i w komin z racji posiadania "kilku " drzew ;) @Fidel24.... Oczywiście mój zapał będzie pewnie proporcjonalnie spadał do ilości czasu przebywania w kotłowni.... teraz szukam optimum i się uczę kociołka... zeby później nie mieć z nim problemów i z kominem..... ;) Drewno ma jedną wadę.. przygotowanie go od samego początku jest "dość pracochłonne i czasochłonne"... chodzi o drogę od ścięcia do kotła... Ja tam lubię piłą spalinową poszaleć, tylko to sprzątanie później mnie dobija.... ;) :) W przypadku kotła KUS I czyszczenie wymiennika to kilka minut i zero gimnastyki... dlatego będzie czyszczony często a to będzie dobre i dla kotła i mojej kieszeni.. :) Jak jest łatwy dostęp to się chce, a jak widzę w "niektórych" konstrukcjach sposób dostępu do wymienników to napewno odechciało by mi się czesto to robić.. :)
  22. Panowie..... takiego wymiennika jeszcze nie miałem..... wszędzie szarość. ...ani grama czarnego.... Szczerze mówiąc tak przypuszczałem bo w końcu z komina dosłownie nic nie wylatywało.... Następne palenie suchutką sosną ( 2,5 roku leżała).. zobaczymy jak będzie z sadzą...
  23. Czyli te moje zawirowywacze mają za grube zęby? A @izynek widziałaś moje zawirowywacze?
  24. Aż boję się pomyśleć co by się działo gdybym miał całą komorę zasypową wyłożoną szamotem i palnik typowy do drewna ( szeroki na wlocie i waski na wylocie).... Kociołek mam przede wszystkim do węgla ale cieszy mnie, że z drewnem tak ekstra współpracuje...... Ależ ten Konstruktor Hobbysta miał głowe ;) :) Co do zawirowywaczy u mnie to przy takiej pogodzie plusowej napewno nic dobrego w miom przypadku ,odrazu wytrąca się delikatny film smolny.... w KUS I spaliny muszą mieć swoją prędkość i wyższą temp ....... jak są za wolne to bida na wymiennikach :) jeśli chodzi o drewno... Dzisiaj pytałem mojej Teściowej co to za drewno ( grube klocki z rozebranego wozu) i powiedziała mi ze to akacja . a wóz był bardzo stary i suchy... nie chciało się to cholerstwo zająć ogniem ale jak już zaczęło współpracować to 5 takich klocków gazowało kawał czasu i paliło się z godzinę.... oczywiście nie wiem na 100% czy to akacja ale kiedyś właśnie z akacji podobno robiono różne pojazdy i maszyny.. Nie wiem mieszczuch jestem...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.