Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

FireFlame

Stały forumowicz
  • Dołączył

Treść opublikowana przez FireFlame

  1. Jeszcze muszę dodać że przy paleniu drewnem wyciągam popiół raz na 2 tygodnie pół kubełka. I rozsypuję po trawniku i grządkach by lepiej rosło. Eko Recykling.
  2. Normalnie jak moja żona, za młodu blondynka ... Skręcona temperatura na miarkowniku, a piec się gotuje ... Nic to że szpara w klapce na 2 mm. Przy dobrym ciągu kominowym i 2mm szpary da dość powietrza aby zagotować kociołek. Tam się coś zacina i klapka niedomyka. Też tak miałem, wiele razy .... I nie potrzeba przerabiać kociołka. Jest aż nadto za mały .... (komora zasypowa).
  3. ~berthold61, ~panczo88 Popalałem ekogroszkiem po przerobieniu na dolnopalny i było super. I nawet ekonomiczniej, bez dymu po dopracowaniu "palnika". Super było i się skończyło, tak szybko jak i skończyło się źródełko dobrego kalorycznego, prawie bez-popiołowego ekogroszku. Wiem że to eko i wygoda, ale ja później kupowałem w workach po 1000zł/t jakiś przemiał kamienia kopalnianego z węglem, i bardzo się zraziłem do takiego opału. Gdybym mieszkał na Śląsku blisko KONKRETNEJ kopalni, to pewnie stawiał bym na s p r a w d z o n y węgiel. No niech wam się dobrze kręcą pod prądem mozolnie ślimaki, i nie zrywają zawleczek, nie chcę krakać, ale węgiel to już obrósł w zbyt wiele .. (dowolne wpisać) ... Zamiast podajnikowców na Waszym miejscu zainwestował bym w kocioł zgazowujący drewno i konkretny zasobnik z automatyką.
  4. Rozwaliłem konstrukcję dolnopalną bo to nie ma sensu, nie ma opału za rozsądną cenę (węgla). Nabyłem gratis 1,5/2 m3 szczap 40-50 cm przeleżałych kilkanaście lat pod drzewami, ciężkie, stukają jak kamień przy obijaniu, dąb, akacja albo jakaś inna fran.a. Pilarka spalinowa iskrzy .... I palę po trochu, w zimę będę mieszał z węglem ( energetycznym, cokolwiek to znaczy), i żadnego kotła eko hiper super, na eko szajs podajnikowy nie kupię. Wszyscy sąsiedzi przesiadają się na gaz albo twarde drewno z lasu prosto od leśniczego w wałkach i palą w "śmieciuchach"' albo w "kominkach z płaszczem" jak ocieplone domy. No tak, dobra zmiana, teraz to byle piec śmieciuch będę musiał zamawiać u kowala artysty.
  5. ~berthold61 Mam cię ! Latasz po forach.... Ty sobie kup dobry węgiel na początek, popróbuj ze swoim kociołkiem przerobić na dolnopalny. Zobaczysz wtedy czym i jak się w nim da palić B) I różowo nie będzie. Bo wtedy okaże się że nie ma do niego opału :ph34r: I dlatego najpierw popróbuj za parę dych zanim wydasz kilka tyś. Jeszcze może ci przypasować Twoja Konstrukcja wraz z zaletami wadami, no to masz ze dwie stówki w plecy i ileś, wiele stówek do przodu.... A tak naprawdę w cenie poniżej 4k. nie spotkałem dolniaka rozsądnego, nawet najmniejszego, bo trudno najbardziej o te małe. A podajnikowe, ślimakowe, retortowe, "ośmiorniczki" do trzepania kasy z klientów, to dziękuję. Aha, to co się tyczy kłopotów z dobrym opałem do dolniaka, w równym stopniu tyczy się opału do kotłów z podajnikiem. Tu i tu jesteś skazany na te same paliwo. Od kilku lat nie sposób kupić węgla sortu "groszek" idealnego dla dolnopalnego kotła, bo wszyscy handlarze i kopalnie kruszą węgiel wraz z kamieniami etc. sprzedając jako ekogroszek, często dużo gorszy od grubego węgla.
  6. Nie wiem czy i jak się sprawdza paletopojemnik mauzer 1000 w roli bufora, Mi się dobrze sprawdza w instalacji stary ocynkowany 3ooL zbiornik od hydroforu, wpięty z boku przez trójnik, przydławiony zaworem i grubo zaizolowany. Cudownie uspokaja temperaturę w instajacji, conajmniej kilka godzin. Jakbym miał bufor 3000L, to wtedy bym go grzał z kotła, a odbiór ciepła (CO) z niego z automatyką. Ja też zastanawiałem się nad takim paletopojemnikiem, jednak ostatecznie jego słaba odporność termiczna i znikoma wytrzymałość mechaniczna w okolicy 100st. C. ostatecznie mnie zniechęciły do prób. Są jeszcze inne możliwości taniego zbudowania bufora np. z betonu odpowiednio zaizolowanego, o ile nie będzie pracowało pod ciśnieniem, mam nawet odpowiednią formę do kręgów ... :D Poszukaj na szrotach zbiornika nierdzewnego z mleczarstwa itp. kilka tyś. litrów z nierdzewki. I po temacie. Mi dwa takie przeszły koło nosa przes ostatnie parę lat, ale nie pomyślałem w porę ...
  7. ~marcus312 Kilka pytań, może od końca: Jak zamierzasz podawać opał na ruszt w ten "palnik rurowy" ? Czym rzeźbisz kształty, łuczki etc. w szamotkach (to szamotki ?) Czym tniesz i spawasz blachy ? A tak wogóle to jestem pod dużym wrażeniem. Ja tyle szamotek nie dam rady zmieścić do kotła, bo zabrakło by miejsca na opał. Jednak mam pomysł z dostawką, przedpaleniskiem .... Nieee no, opony idzie palić prawie, najbardziej spodobał mi się palnik o małej mocy. Patrząc po otworach PW to jednak spore. Muszę trochę zrewidować swoją wiedzę nt. PW. ;)
  8. ~tajne "bracie" :) poczytałem trochę twoje posty i idziesz w dobrym kierunku z izolacją termiczną komory spalania, nawet tańsze kociołki na drewno ją posiadają nie mówiąc o zgazowywujących, tylko w gotowych konstrukcjach zawsze mało miejsca na zainstalowanie :ph34r: I dalszej części wylotu z kotła potrzebna ta w/w izolacja termiczna dla dopalenia spalin. Węgielkowi też bardzo potrzeba czasu do spalenia w wysokiej temperaturze. Ja mam na dzisiejszą noc na kotle 65st. Na zewnątrz będzie zaraz -10. Przy takich temperaturach zewnętrznych jeszcze niedawno (kilka miesięcy temu, tuż przed zimą) kończyły mi się możliwości grzewcze kotła i paliłem ze 30-35kg węgla na dobę. Trzeba było się dodatkowo dogrzewać. Jednak parę miesięcy temu wrzuciłem na strop strychu 9cm styropianu 3x3cm na zakład. I jakbym dostał rykoszetem w łeb. Teraz to słyszę ciągle od żony że za gorąco. Spalanie miałem w ostatnie ostre mrozy -15st max 25kg chwilowo, przez większość czasu max 20kg na dobę Ostatnio przy plusowych lekko, ze 12kg może na dobę. Po obecnych mroźnych nockach wyjdzie pewnie max. 15-18, bo przynoszę kubełek 18 kg, wsypuję do skrzynki przy kotle i węgielka coraz więcej, więc się orientuję mniej więcej że przybywa, czyli mniej niż 18 spalam. Znaczy się zaczynam się mieścić w 0,5t na miesiąc. Tylko węgielek nie był tani niestety, ale wart kasy.
  9. Wszyscy ludzie to moi bracia i siostry, zasługujący na odrobinę szacunku i empatii.
  10. Skoro wszyscy śpią po kordłą to ja sobie popalam, mieszanką marketowego tyfusa "ekogroszku" co go mi zostało wraz z bulwami orzecha koksującego energetycznego "Staszic" i grzeje i spada na ruszt lepiej niż każdy z nich osobno. Tak! najgorzej to nie mieć nic wrzucić na zmianę, na domieszkę ..
  11. ~tajne Pytając o materiał termoizolacyjny na bazie spienionych tlenków aluminium również wyszukałem wszelkie informacje w G..GLE. Ale to jeszcze nie to. Liczę na info od osób z branży, ceramiki, hutnictwa, z przemysłu ....
  12. ~janosh, ty masz taki jaśniutki wymiennik jakbyś drewnem palił. Tylko fakt, sporo idzie opału. No ale może tak ma być ? Czyżbyś grzał 300m2 nieocieplonego domu kociołkiem 15 kW ? W takim razie bym czekał wiosny i się nie przejmował szczegółami. A to co zostało na ruszcie to nic. Bywa znacznie gorzej. Niemniej moc drzemie w opale ;)
  13. A ja właśnie kolejny raz przerobiłem palnik w moim minidolniaku. Bo mrozy zapowiadają. Podrobiłem go już na wiosenne temperatury a tu znów zimno. Alee co tam. Dwa mocniejsze szarpnięcia pogrzebaczem z lewej i z prawej i od razu huczy moc, bo wyrwałem kawałki szamotek zwężające palnik po bokach. I idę spać w ciepełku, dobranoc palacze C.O. :D
  14. ~janosh Jak dobrze wygooglowałem to twój kociołek : Ja bym zrobił naprędce tak i masz dolniak za góra 20 zeta : I palsz czym chcesz ..., dorzucasz kiedy chcesz ..., grzejesz i nie kopcisz ... B)
  15. A ja tu dzisiaj trochę z innej strony. Uprzejmie proszę o informację od osób które znają ten wysokotemperaturowy materiał izolacyjny. W/g mojej wiedzy jest to porowaty i spieczony związek glinu, mający w handlu rozmiary podobne jak cegiełki szamotowe. Jednak w przeciwieństwie do szamotu jest bardzo lekki, twardy, ale daje się przeciąć piłką do drewna. Stosowany na okładziny termoizolacyjne w paleniskach pieców elektrycznych, w temperaturach sięgających 2000 st. C. Szybko się nagrzewa na powierzchni, jednocześnie doskonale izolując od temperatury po drugiej stronie. Niewprawnemu oku może nieco przypominać pumeks. Wydaje się idealnie nadawać do naszych kociołków w kanały dopalające, dysze palnika etc., wszędzie tam gdzie nie będzie narażony na destrukcję mechaniczną. Jest dzisiaj stosowany chyba też jako okładzina ogniotrwała / termoochronna palenisk kotłów gazowych, ale trochę to nie ta postać, bo sprasowane włókniste łamliwe maty ... etc. A to nie o to chodzi. Postać białej spienionej lekkiej cegły, dużo lżejsze od ytonga i suporeksu i pumeksu. Miałem w ręku i przycinałem i składałem jak pracowałem gdzie wtedy pracowałem. Dziś jednak w PL tego przemysłu nie ma, a ja wtedy w wieku 20-minus interesowałem się zupełnie innymi sprawami. ALUND , to jeszcze chodzi mi po głowie. I gdzie to dziś kupić za rozsądną cenę ? :ph34r:
  16. ~janosh Dwie fotki, oryginał i po przeróbce. Cudów nie ma, kamieni nie spalala, aaalleee, oollleee No mam w d. stękania sąsiadów o marnym węglu. Ja teraz też się męczę trochę bo miała być zima ostra i mrozy a: Mikesz62 wykrakał ... Teraz dopiero zacznie się problem wieszania,smoła i dym. (bo kupiłem mocny kaloryczny węgiel, i miał rację że będzie problem) jednak wolę mieć problem z zza gorącem niż z zza zimnem i popiołem i kamieniami. I rzeczywiście ciężko mi spalić ten mocny węgiel na małej mocy kotła. W międzyczsie zmniejszyłem przekrój palnika na wiosnę. Jednak to tylko trochę polepszyło. Obecny węgielek do czystego spalania chce temperaturę jak w piecu martenowskim..... Znaczy się ~janosh jak sobie te perypetie poczytałeś to już wiesz co i jak zrobić B) ? Jesteś gotów na nowe wyzwania i nową jakość palenia w imię ekologi czystego spalania i ekonomicznego ? :D
  17. Tak. Jest wart tyle ile waży. A tak na poważnie to nie napisałeś jakiej mocy kociołek potrzebujesz. Ten z Twego linku to gabarytowo nawet za mały wydaje się do prawidłowego spalania drewna, no i gdzie mu tam wsadzać półmetrowe szczapy, kloce ? Wszak drewna trzeba objętościowo kilka razy więcej niż węgla. I kociołek musi mieć dużą komorę załadowczą, długą drogę odbioru ciepła .... Ten wygląda solidnie, jednak trochę jak RUDY102... No i bardzo ważna rzecz. Nie zauważyłem aby miał dźwignię do przerusztowania. A to już poważna wada i niedoróbka.
  18. Nie będzie wieszania smoły i dymu bo ich też nie ma aktualnie, a kociołek skręcony na 55st. bo plusowe temperatury. Jest jeszcze zmiana w spalaniu. Odkąd palę "Staszicem" jeszcze nie wybierałem z popielnika, nie mówiąc o czyszczeniu kotła. I gorzej się pali, w dobrym tego słowa znaczeniu, bo nie furkocze, nie dymi, trzeba otwierać popielnik aby zmusić do grzania, poszturchać w nasyp, ułożyć, dosypać pod dach, bo pali się jak koks. I trzyma jak koks temperaturę wtedy kilkanaście godzin, przeholowuje nawet do 65st. Spalanie ? Ostatnio paliłem węglem orzechem z marketu co ledwo 25kg worek wystarczał na dobę. Tym zaczęłem jeszcze w mrozy i wtedy 15kg na dobę, teraz 10.... Różnica w cenie żadna, tylko autoryzowany skład.
  19. Nie wiem dlaczego jeszcze nie odpowiedział Nikt palący tłokowcem. Na moje oko to za duże podawanie, za szybko wyrzuca opał. Niedopala się totalnie nawet w połowie chyba, wyrzucasz to co najlepsze tzn. czyściutki koks kaloryczny, a zostawiasz sobie też niedopaloną sadzę i smołę (kolejne stracone niemałe ciepło) w postaci czarnej waty cudownie pogarszającej sprawność kotła. Pal to wszystko jakoś wolniej, mniej węgla, i obserwuj czego za dużo, za mało. Bo węgla dużo za dużo wysypujesz do popielnika... Ale też pewnie za dużo powietrza gdzieś, gdzie to nie wiem, nie znam konstrukcji. Staraj się uzyskać jak najjaśniejszy/ najjaskrawszy płomień na palniku, ale bez zrywania płomienia, stabilny, i powinno być ok ...
  20. Meandry ludzkiej logiki są naprawdę nieskończone, jak czytam. A może po prostu: Spalanie wolne, laminarne = niska temperatura spalin, kopeć i niedopalone spaliny, sadza. Spalanie turbulentne = wysoka temperatura spalin, dopalone lotne i stałe (sadza) produkty spalania tudzież sublimacji. Widział Ktoś dym z "komina" za lecącym po waszym niebie odrzutowcem ? Nie ? Bo tam się spala turbulentnie, zupełnie jak w palniku acetylonowo-tlenowym, przykręcisz tlen od razu robi się słaba temperatura, świeci na czerwono jak pochodnia i kopci sadzą ...Bo pali się wtedy baaaaardzo wolno..., i baaardzo niską temperaturę osiąga. A dym z tłumika starego diesla jak rusza ? Często ? Bo też przedewszystkim za wolne spalanie, za niska temperatura na małych obrotach i za dużo paliwa w stosunku do tlenu. Aby czysto palić paliwami stałymi, to tylko trzeba jeszcze te dobre warunki spalania zapewnić w palniku dolnopalnego kociołka. Ma się palić w skupionej objętości, szybko, krótkim płomieniem, a powietrze wtórne winno być podane w najgorętszą strefę płomienia, a nie gdzieś dalej w kanale spalania gdzie już zdycha temperatura i proces spalania bo spaliny sie rozprężyły i ochłodziły. Nie bez znaczenia jest też temperatura opału i powietrza. U mnie zasyp czasem się żarzy w zależności od węgla, dalej się pali w szamocie... Nnno. I jak ktoś ma sposób na to jak tego bezstresowo dokonać w posiadanym kociołku, i go zdradzi, to nawet jestem gotów postawić mu browara, nie no, a co tam, nawet cztery B) Ale zastrzegam, ma się idealnie palić każdy sort i gatunek Megadżulowy, bez względu na granulację kamieni i ilość popiołu.... Tak na marginesie: Nie wiem dlaczego nikt nie wpadł na pomysł podawania PW w palnik na zasadzie dyszy Venturiego. Podciśnienia niewielkie, jednak taki układ posiadałby pewien stopień samoregulacji.
  21. Wiesz co. Ja bym na początek zrobił bym instalację w PEX. Jak przypasuje to rób w miedzi czy jakoś jeszcze lepiej. 100mb rury PEX będzie kosztowało niewiele ponad 100 zł, kształtki do podłączenia nie są najtańsze, conajmniej kila złotych, ale razem z obcinaczką do rury PEX to pewnie kolejne 100zł. I możesz resztę zrobić SAM. Ja mam w PEX podłączony bojler do kotła i do wody pod ciśnieniem. I jak nikt za rury nie szarpie to nic się nie dzieje. Ze trzy razy miałem 100 st. w instalacji i PEX rury wytrzymały, nie rozszczelniło się na złączkach. Czy bojler ze starej instalacji da się wykorzystać ? Jeżeli ma wężownicę to pewnie tak, ale szału z ciepłą wodą nie będzie. Będzie prawie tak samo jak dotychczas. Kociołek do palenia..., nie napisałeś ile możesz wydać, ale jak ma być na węgiel i drewno, to powinien mieć duży zasyp, i najlepiej dolnopalny. Polecił bym "p2ar" nie dlatego że mam taki, ale dlatego że najlepszy z najlepszych za najniższą cenę. A jak nie ma kasy to podobny dolnopalny ;)
  22. Nie mogę ścierpieć tego co to wypisujecie w poradach zakupu, jak się popsuje, serwis zrobi, otóż g...no zrobi serwis. Tylko parę stów w plecy, i to kilka razy pod rząd, i poczekać kilka dni a przez ten czas grzej się siłą wyobraźni. Taaa... Ja nie dlatego polecam ten a nie inny kociołek czy markę bo mam takie widzimisię. Ja po prostu przerabiałem w domu ogrzewanie Termetem i to jest składak bazujący na obcych technologiach wpasowany w pudło PL. Przerabiałem również Ariston w domu, i mam jak najlepsze wrażenia pod względem jakości wykonania, technologi i zabezpieczenia antykorozyjnego. Nie po to wybiera się kocioł do "C.O." aby zaraz myśleć o jego serwisie, raczej o długiej bezawaryjnej pracy. I tu niestety polskie produkty przypominają montaż "Syreny Bosto" albo co najwyżej fiata "126p" na włoskiej licencji. I właśnie włoskiej ... tak się składa że z tytułu wykonywanego zawodu miałem często styczność z włochami, uzgadnianiem z nimi projektów i technologią. Życzył bym sobie takiego zaawansowania w przemysłu w PL. Tyle że na razie przemysł w PL przypomina montownie, a serwis garażową chałturę. Nnno .... to by było na tyle B)
  23. Fakt. Nigdy nie zamieściłem szczegółów przeróbki na dolnopalny. Bo i takiego sposobu na jaki wpadłem nigdzie nie znalazłem. Miałem nadzieję że ktoś zainteresuje się tą "zagwozdką". I zaiinteresowałeś się TY, więc... Postawiłem ściankę z szamotki 3-ki z tyłu kociołka który był do tej pory górnopany i miał wylot spalin z tyłu do "wymiennika spalin poziomego", raptem jeden zawijas spalin i w komin ucieka. Aaale... ścianka z szamotki nie stoi sobie samopas jak krzywa wieża w pizie, tylko jest oparta na solidnych kątownikach, dopasowanych / przyciętych / podgiętych/ wygiętych tak aby ściśle wpasowały się na wysokość komory spalania postawione na ruszcie, I z milimetrowym luzem wlazły z tyłu u góry w przewężenie stanowiące wlot do poziomego wymiennika i tak wstawione po bokach się blokowały. Dopiero do tej konstrukcji przymocowałem szamotki 3-ki, hhhe też nie na samą zaprawę, ale najpierw przykręciłem śrubami lekko do kątowników, i dopiero uszczelniłem szczeliny czym tam było pod ręką. Uszczelnienia się zabetonowały same smołą, nagarem i czym tam jeszcze tak że do dzisiaj jest monolit. Na dole nad rusztem został prześwit z 11 cm. Bo taki wynikł z rozmiaru szamotek. I tam właśnie lepię wsadzam cuduję, rozmaite kształty i długości palnika. Sam się nie spodziewałem że taka konstrukcja na stalowych kątownikach wytrzyma mi kilka lat. Okazuje się jednak że stal nagrzana, ale nie świecąca, i nienarażona na bezpośrednią styczność spalin, dość wolno się degraduje. Raz na 3-4 lata mogę te 2x35cm kątownika 50-ki kupić i wymienić... Aby zdrowie było... Tak jak już wcześniej pisałem, nie ma jednej recepty na wielkość otworu palnika i jego długość. Bo i węgiel za każdym razem inny. I trzeba albo zrobić albo nieco większy, godząc się na pewne dymienie na początku, albo mając dużo czasu i cierpliwości konstruować coraz to bardziej fikuśne zawirowywacze i palniczki do opału ... którego następnym razem nie sposób kupić. Ja dzisiaj mam przesadnie duży otwór na dole, niewiele zwężony i trochę nadpalony. Został taki duży z poprzedniego palenia zakamienionym i zapopielonym węglem. Teraz mam z kolei węgiel który praktycznie nie ma popiołu, za to nie chce się rozpadać, i jego kawałki elegancko zatykają palnik tworząc wąskie szczeliny przez które furkoczą spaliny. Więc nie muszę nic zmieniać. Tylko dla odmiany trzeba szturchnąć raz na parę godzin w "zasyp" bo staje pod dachem, taki urok... Proste ? Jak kłębek drutu w kieszeni :D Ale warto. Conajmniej 30-40 procent mniej palę w porównaniu do górnego spalania, przez większość czasu bezdymnie i dorzucam kiedy chcę.
  24. Dom nowy ocieplony +/- 80-90m2 potrzebuje kilku kilowatów mocy do ogrzania. Na pewno nie więcej niż 10 kW. Sprawdziłem naprędce wymienione przez Ciebie Kotły i najodpowiedniejszy wydaje się: Ariston CLAS ONE 24 KW (dwufunkcyjny) - Kocioł gazowy Rodzaj:kondensacyjny - dwufunkcyjny, Moc:c.o.: 3,7 ÷ 22,0 kW (c.w.u.: 3,5 ÷ 24,9 kW) Dlaczego ? Bo jego modulowana mocą praca zaczyna się już od 3,7kW, a Tobie przez większość sezonu ta ilość wystarczy. Ciepłej wody do mycia też aż nadto: 24,9kW to już sporo. Ciao ! B)
  25. OGRZEWANIE PODŁOGOWE = NISKOTEMPERATUROWE -> Kocioł kondensacyjny DOBRZE OCIEPLONY (136m) -> 21kW mocy kotła to 3 razy za dużo rodzina 4 osobowa -> cwu, wodę trzeba grzać również latem. Koszt cwu zwykle jest na poziomie 10% kosztów ogrzewania. Sprawdzone osobiście na 4 osobowej rodzinie, zanim dzieciaki uciekły z domu, a lubiły się pluskać 2-3 razy dziennie. I w tych kosztach pluskania doskonale sprawdziła mi się terma gazowa "Ariston" 60L, z zapłonem elektronicznym. Moc 4,5 kW. Wbrew pozorom nie sposób wylać gorącą wodę, bo do dyspozycji jest więcej tej wody, bo trzeba mieszać z zimną tą gorącą np 1:1, a w razie czego cały czas się grzeje jak się kąpie, czy bierze prysznic. I działa niezależnie od niskotemperaturowej podłogówki. W/g przepisów spaliny z urządzenia 4/5kW można wypuścić nawet przez boczną ścianę. ... Komfort cwu gwarantowany. Żadnych wachnięć temperatury. ...

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.