Treść opublikowana przez Robercikus
- Witam
-
Jak Ustawić Piec, Pierwsze Próby I Zimno W Domu :)
Ten kocioł wygląda mi na jakiś zasypowiec, bo nie widzę tam podajnika. Nie napisałeś co ma być nim ogrzewane... :-) Najprostsze wytłumaczenie opisanej sytuacji, to za mały kocioł w stosunku do zapotrzebowania. Jednak skoro ma on 25 kW, bo żeby nie dawał rady przy minus 9, musiałby być podpięty pod potężną instalację grzewczą. Tak pewnie nie jest... To czerwone na zdjęciu 4, to istotnie pompka, ale do czego... nie wiadomo :-). Pewnie do obiegu co... Ma ona z boku regulację w postaci przełącznika. Skoro grzejniki są u góry letnie a u dołu zimne, to sprawdź na którym biegu ta pompka jest ustawiona. Ustaw na najwyższy. Wajch ze zdjęcia 5 nie ruszaj, bo chociaż nie wiadomo od czego są - zwłaszcza ta czerwona - to jak je zamkniesz, woda przez tę rurkę przestanie płynąć..., a i tak słabo coś tam krąży :-))). Druga wajcha jest od zamykania komina i widać, że jest w połowie. Skoro w piecu się pali, to nie ma potrzeby jej ruszać. Myślę, że trzeba napalić tak, żeby temp na piecu była nie 40 stC, bo to trochę za mało, a coś bliżej 60... Wtedy powinno być ok :-)... Jak to nie pomoże, to raczej zdalnie nie da rady pomóc bez większej garści informacji na temat tego ustrojstwa i całej instalacji :-) pozdrawiam Robert G.
-
Kocioł Bawaria Seko - Opinie Użytkowników
Z tymi ustawieniami to chyba jednak wszystko jest bardzo indywidualne, bo ja mam teraz 7/30 i dmuchawa na 2 biegu - klapka przysłonięta na jakieś 70 - 80 procent. Co do temperatury, to trzymam 68 stC dla CO, a z CWU nie mam możliwości nic kombinować - pompa wyłącza się przy 62... pewnie mam jakąś uboższą wersję sterownika. Co do zużycia opału... W październiku i listopadzie ub roku uczyłem się pieca i trochę węgla zmarnowałem. Grudzień był mroźny, a i na początku jeszcze nie miałem zoptymalizowanego pieca - poszło coś koło tony. W styczniu do dnia dzisiejszego - zużyłem jakieś 26 worków - ok 650 kg. Do końca miesiąca pójdzie mi pewnie jeszcze ze sto kg. Dom nowy, ocieplony, ogrzewana powierzchnia to 180 m2, temp. w domu ok 20 - 22 stC. Ciepłej wody zużywamy 'skolko ugodno' :-))) pewnie cały baniak 300l każdego dnia idzie. Koronka mi się nie kręci, ale węgiel spala się dobrze - szary proszek i czasem trochę spieków, ale raczej nie dużo. Muszę tylko co kilka/kilkanaście godzin pogrzebać haczykiem w palniku, żeby odetkać trochę dziurki nawiewowe i uprzątnąć nieco palnik. Ogólnie jestem zadowolony z kotła, a do obrotowej koronki wrócę może jak się skończy zima, żeby teraz nie wygaszać go. pozdr Robert G.
- Dym Z Podajnika
-
Wybór kotła
Nie... no stary :-) nie przesadzaj. Te sto kg, to jest wartość, kiedy kocioł procuje non stop na pełnej mocy. Jak Twój dom potrzebuje do ogrzania w mrozy 20 stC mniejszej mocy, to rzecz jasne, że tyle węgla nie spali, a spali tyle, ile ciepła potrzebuje dom. Ja mam kocioł 25 kW, ale zużycie węgla wynosi u mnie teraz - lekko poniżej zera - między 25 a 28 kg na dobę razem z grzaniem wody użytkowej. Nie przerażaj się :-) pozdr Robert G
-
Wybó Pieca I Paliwa
No to teraz ja dorzucę swoje dwa grosze... Dom wybudowany - kończę, przygotowuję do odbioru, sam przebywam, ale na dobre jeszcze nie mieszkamy, ogrzewam już od początku sezonu. Mam kocioł na ekogroszek z podajnikiem, ale... Jako alternatywę wymyśliłem sobie piec kaflowy... Już ugadałem zduna i zrobi mi taki tradycyjny w salonie, żeby dał radę ogrzać cały dół, a i do góry ciepła sporo przejdzie, bo klatka schodowa w holu jest otwarta. W pelety bym się nie pchał, bo problem ze składowaniem tego - trzeba kupić w dobrym okresie i mieć halę magazynową do przechowywania sporych ilości. Kominek, to taki gadżet - drogi, modny i... jak dla mnie za mało funkcjonalny. Gazu nie mam, jak masz, to rozważ :-), ale koszty ogrzewania gazem są wyższe od węgla. Piec kaflowy na drewno... zapalisz i przez kilkanaście godzin masz ciepło, a jak założysz sobie drzwiczki z szybką, to i atmosferkę masz jak przy kominku :-). Jak dom ocieplisz, to tygodniowa nieobecność w takim domu podczas mrozów raczej nie będzie problemem, bo skoro jest on wygrzany, to przez tydzień nie zamarznie - nawet jak będzie minus 20 na zewnątrz... u mnie spada temp o ok 2 - 3 stC kiedy nie ogrzewam, ale wraz ze spadkiem temperatury i zmniejszaniem różnicy temperatur wew-zew prędkość wychładzania spada. O tygodniowe 'nieogrzewanie' w nowym domu bym się nie martwił... :-) Acha... takie cykliczne dobowe wyłączanie kotła na paliwa stałe z podajnikiem nie ma sensu. To, co pozornie zaoszczędzisz podczas wyłączenia kotła, potem musisz i tak nadrobić... Chyba, że budujesz dom lekki, drewniany - wtedy wszystkie moje powyższe uwagi stają się nieaktualne. pozdr Robert G
-
Wybór kotła
Są w necie dostępne za darmo odpowiednie programy do obliczania zapotrzebowania na ciepło w budynkach. Policz sobie i będziesz wiedział... :-). Wpisujesz tam potrzebne dane - odpowiadając na szereg pytań, a program wylicza Ci jakiej mocy potrzebujesz przy ekstremalnych temperaturach - przyjmuje się na zewnątr minus 20 stC. Sądząc jednak po informacjach, jakie podałeś, Twój dom potrzebuje raczej więcej ciepła i sugerowałbym właśnie 24 kW... pewnie będziesz grzał też cwu... to też zabiera trochę mocy. Licz cię jednak z tym, że taki kocioł przy pracy na pełnej mocy jest w stanie spalić nawet 100 kg węgla na dobę, wszystko zależy od aktualnego zapotrzebowania na ciepło. Jak budynek docieplisz, to zużycie znacząco spadnie. pozdrawiam Robert G
-
Oszczędny Kocioł To Oszczędzający Użytkownicy Energii
Potwierdzam... Zawory termostatyczne na grzejnikach to podstawa... W elektroniczne sterowanie centralne jakoś nie wierzę, bo musiałbyś mieś bardzo rozbudowaną instalację, żeby wszystko funkcjonowało jak należy. Co do zużycia... no cóż... Perpetum mobile jeszcze nie wymyślono :-) i z pustego i Salomon nie naleje. Z ciepłem to jak z kasą :-), jak chcesz wydawać/ogrzewać dom, to trzeba najpierw zarabiać/dostarczyć opału - i to odpowiednią ilość, żeby pokryć zapotrzebowanie. Ja w grudniu - kiedy temperatury na zewnątrz były gruubo poniżej zera, spaliłem ok 1 tony dobrego ekogroszku - ogrzewam kotłem Seko Bawaria 25 kW powierzchnię ok 180 m2 i mam temp około 20 stC, a w łazienkach ciut więcej. Grzeję przy tym cwu. Od początku stycznia - jest cieplej - palę gorszym groszkiem i do dziś poszło mi ok 15 worków - 375 kg. Ważne dla małego zużycia są nie tylko ustawienia, jak kolega Wojtek pisał, ale w dużej mierze ocieplenie budynku i polityka grzewcza w tymże budynku prowadzona przez mieszkańców. pozdrawiam Robert G
-
Bardzo Duże Spalanie Pieca Małą Wydajność. Pomocy.
Trochę mało informacji podałeś, ale to podawanie/przerwa jest stanowczo źle ustawione. Odpowiedz na kilka pytań: Jak wygląda popiół? - powinien być szary proszek z możliwie małą ilością spieków, jak są czarne, niedopalone bryłki węgla, to masz już pierwszą odpowiedź na pytanie 'Czemu tak dużo węgla idzie?' Po prostu energię wyrzucasz na śmietnik w postaci niedopalonego opału. Od jak dawna grzejesz tym piecem? Czy ogrzewany budynek jest docieplony - co też jest baaardzo ważną kwestią. No i... poczytaj trochę to forum - polecam wątek 'Jak palić w kotle retortowym' - tam znajdziesz sporo istotnych informacji nt ustawień i technik palenia... No cóż... chcąc mieć względny spokój i zachodzić do kotłowni tylko dla kontroli, to musisz tam najpierw trochę czasu - pewnie z kilkadziesiąt godzin - spędzić... pozdrawiam i życzę powodzenia Robert G
-
Kocioł Bawaria Seko - Opinie Użytkowników
Ja po prostu olałem ten ruszt i jak mam coś do spalenia, to wrzucam zwyczajnie na palnik, a reszta dziej się sama :-). No staram się po takiej akcji przegarnąć trochę haczykiem, bo jednak te popioły z drewien, czy kartonów dość skutecznie blokują potem płomień. Tworzyw sztucznych unikam, ale kartony, papiery, czy drewno bez problemu da radę w ten sposób spalić. Ruszt blokuje dostęp powietrza i nie da się na nim palić - dymi i nie da rady nich zdziałać :-)... To kompletna porażka. pozdr. Robert G.
-
Kocioł Bawaria Seko - Opinie Użytkowników
A ja ponowię swoje pytanie odnośnie przydatności tego obrotowego palnika... Nie widzę, żeby u mnie coś się obracało, ale też nie widzę żadnych przez to problemów... No... raz musiałem przeczyścić tę wewnętrzną koronkę, bo okazało się, że dziurki są pozapychane czymś w rodzaju miału i popiołu. Wewnętrzna koronka u mnie da się bez problemu wyciągnąć, ale nie zauważyłem, żeby ją kiedykolwiek groszek wypchnął. Kocioł pali dobrze, dobrze też spala węgiel, grzeje jak ta lala :-) i zastanawiam się, czy faktycznie toto 'naprawiać' skoro działa dobrze. Powiedzcie mi - o ile wiecie - co tak na prawdę daje ta obrotowa koronka??? Bo jeżeli nic, to szkoda ją uruchamiać i narażać się na ewentualne inne problemy z tym związane. pozdr. Robert G
-
Kocioł Bawaria Seko - Opinie Użytkowników
Hehe... widzę, że ta 'obracana retorta', to jakiś blef marketingowy jest :-) U mnie właśnie wczoraj miałem małą jazdę z rozpalaniem... Nie chciało złapać ognia, a kocioł wygasiłem na pewien czas. Zacząłem kombinować i okazało się, że te dziurki nawiewowe w wewnętrznej części koronki były trochę pozapychane. U mnie ta koronka się nie obracała nigdy i nawet nie wiedziałem, że ona ma się obracać... Przy okazji jednak dowiedziałem się, że środkowa część palnika - ta obrotowa - ma zębatkę i ta zębatka służy do napędzania... Wewnątrz kielicha retorty jest zębatka wałka i ona się obraca, ale wyraźnie coś u mnie jest niedopracowane, bo nie porusza koronką. Przy tym wyszło, że nieruchoma koronka doprowadza do stanu, gdzie zapychają się dziurki i słabnie nawiew. Jak odetkałem, to musiałem zmniejszyć nadmuch, bo zrobił się spiek. W poniedziałek dzwonię do serwisu i niech to mi zrobią tak, jak ma być. Co do zacinania się ślimaka, to zdarzyło mi się to też, ale z serwisu przysłali mi kondensator i polecili wymienić - o ile nie chcę na nich czekać :-). Wymieniłem, jak się znowu zaciął i teraz jest ok - działa. pozdr robercik-us
- Piec Z Podajnikiem ślimakowym Fakora 35kw Nie Radzi Sobie
- Piec Z Podajnikiem ślimakowym Fakora 35kw Nie Radzi Sobie
-
Komin Pod Kominek I Kocioł Ekogroszek.
Zdaje się, że w projekcie tej budowli powinieneś mieć wszystko dokładnie napisane i narysowane. Nie masz...?
-
Stefaniak 19 Kw Wodny-węglowy Ekor -masakryczne Spalanie
Polecam dokładne zapoznanie się z wątkiem 'Jak palić w kotle retortowym' Jest tam zawarta moc informacji na temat sposobów palenia i ustawień oraz na co zwracać szczególną uwagę. - To taka 'wiedza uniwersalna' :-). Skoro ogrzewanie gazem wychodzi Cię taniej, to ewidentnie świadczy o tym, że masz fortepian, ale nie potrafisz na nim grać :-DDD.
-
Cichewicz Futura Econo Mini 21Kw Problem
Przede wszystkim od razu - natychmiast - :-) ustaw temperaturę min 60 st C na kotle jak nie chcesz go za trzy-cztery lata wywalić na złom. po drugie... 25 kg na dobę przy takiej powierzchni grzanej to nie jest zły wynik. Jak chcesz, żeby kocioł palił Ci mniej, to dogrzewaj się np. kominkiem, ale wtedy będziesz łaził z drewnem i zrobisz z salonu kotłownię, a i drewno za darmo nie jest :-) Ciepła woda użytkowa też musi mieć swoją temperaturę - jak tu już wspominano - tak więc nie jest tak źle ;-), tylko podnieś koniecznie tą temp na kotle :-)
-
Piec Z Podajnikiem ślimakowym Fakora 35kw Nie Radzi Sobie
Jak dla mnie, to z tych fotek absolutnie nic nie wynika oprócz faktu, że ten instalator namajstrował u Ciebie niemożliwie... Sam pewnie nie bardzo wiedział który zestaw rurek do czego służy... Powtórzę się jeszcze ze radą, byś wziął sobie jakiegoś doświadczonego i zaprzyjaźnionego instalatora, niech to wszystko przyjrzy i powie Ci gdzie jest popełniony błąd, bo błąd musi być skoro wszystko nie działa zadowalająco dobrze. U mnie instalacja rozbudowana w podobnym stopniu - 12 kalafiorów i... aż 60 m2 podłogówki, do tego zasobnik na cwu 300l. Wszystko działa bez zarzutu. Fenomenem jest prostota.
-
Temperatura Spalania
Czytałem, że na rusztach od ok 900 do 1400 stC. czy to różni się jakoś znacząco od retorty...? Nie wiem :-).
-
Piec Z Podajnikiem ślimakowym Fakora 35kw Nie Radzi Sobie
Nie krzycz na nas ;-DDD No ładny kwiatek uwalił Ci ten instalator... Moją uwagę zwrócił fakt, o którym pisałeś, że instalator zdjął zawór mieszający z kotła... Skoro masz kocioł w układzie otwartym - czy tak??? - i transmitujesz ciepło przez wymiennik, to nie mam pojęcia po co był ten zawór mieszający... Najwyraźniej trafiłeś na jakiegoś laika, który jest kompletnie bez wiedzy i wyobraźni, a na tej Twojej instalacji się po prostu uczył. Nie bój się obiegów zamkniętych. Ja mam obieg kotłowy otwarty - takie z naczyniem wzbiorczym, potem wymiennik i dalej obieg zamknięty z zaworem bezpieczeństwa i naczyniem przeponowym. Nie mam na wymienniku termometrów, ale organoleptycznie mogę stwierdzić, czy rurki za wymiennikiem są w podobnej temperaturze co przed... Są jakby ciut chłodniejsze, ale czy będzie to 10 stC różnicy, tego nie wiem. Przyjrzyj się wymiennikowi i spróbuj odczytać co na nim napisali - powinna być określona moc - zawsze ciut większa od mocy kotła - u Ciebie powinno być coś ok 40 kW. Sprawdź czy wlot jednego obiegu jest z tej samej strony co wylot drugiego - to ważne i też powinien być rysunek. Jak jest po tej samej stronie wlot obu obiegów, to sprawność wymiennika może spaść nawet o połowę i instalacja nie odbiera ciepła od kotła... Tylko wtedy kocioł nie powinien mieć problemów z dojściem do zadanej temp..., raczej miałby tendencję do przegrzewania się. Sprawdź jaka woda wraca do wymiennika z obiegu grzewczego. Jak jest stanowczo zimna, to zwiększ bieg pompy ją napędzającej - niech krąży szybciej, bo gdzieś w instalacji płynie za wolno i zdąży się nadmiernie wychłodzić. Dalej nie napisałeś czy masz rozdzielacze, czy piony do grzejników. Postaraj się pozamykać część grzejników i wtedy ustaw zadaną temperaturę na kotle - zobaczysz, czy teraz da radę dojść do temp zadanej. Jeśli tak, to zrób to samo dla każdej grupy grzejników/pionu i zobaczysz, czy dla każdego z nich z osobna kocioł daje radę. Jeżeli któraś z grup grzejników jest wyjątkowo oporna w nagrzaniu - bierze duuużo ciepła, a kocioł przy niej jest jakby mniej efektywny, to będziesz widział gdzie został popełniony błąd i gdzie to ciepło ucieka w największej ilości. Zrób to, co sugerował kolega vernal - zaizoluj wszystkie rurki w kotłowni, żeby zrobiło się w niej wręcz chłodno... Może masz w kotłowni jakiś 'mega przeciąg' i to on wychładza instalację...? No i na prawdę pokombinuj jeszcze z tym spalaniem, bo wyraźnie mocny kocioł a nie daje rady... Jest albo za mało dostarczanego ciepła, albo za dużo odbieranego..., albo jedno i drugie. Tylko 'pogratulować' instalatora.
-
Piec Z Podajnikiem ślimakowym Fakora 35kw Nie Radzi Sobie
Zaraz zaraz... Bo wyłania się jakiś mglisty obraz tego, co Ty tam w ogóle masz... :-) Masz kocioł stałopalny o potężnej mocy 35 kW. Dalej masz wymiennik ciepła - rozumiem, że jest zainstalowany tak, że dwa obiegi przez niego płyną przeciwprądowo - wtedy ma najlepszą sprawność - jak Twój instalator go źle podłączył, to już masz poważne straty, bo wtedy drastycznie spada jego sprawność i instalacja nie jest w stanie odebrać ciepła z kotła. Masz zawór termostatyczny na wejściu na podłogówkę... Hmmm No nie słyszałem, żeby coś takiego się na podłogówkę montowało. Powinien być trójdrożny zawór mieszający, który miesza wodę zasilającą - gorącą z powrotem z podłogówki i uzyskuje nastawioną - z reguły przy dobrze wykonanej podłogówce ok 30 - 35 stC i taką temperaturą powinna być zasilana podłogówka. Masz grzejniki - w jakim systemie? Masz poprowadzone piony do tych grzejników, czy masz rozdzielacze w kotłowni? Którędy biegną rurki zasilające te grzejniki? Czy są one jakoś chociaż zaizolowane? Czy masz pompę przy kotle co i czy za wymiennikiem masz drugą? Trzecia powinna być do podłogówki - nie masz jej...? Pokombinowałbym z ustawieniami spalania - powietrza nie za dużo, podawanie umiarkowane - ok 10 sek i regulowałbym przerwą między podawaniem - zacząłbym powiedzmy od 45 sek. Obserwowałbym popiół i to, czy na retorcie jest kopczyk, czy tworzy się dół. Jak dół, to trzeba zmniejszyć czas przerwy, jak kopczyk rośnie i niedopalony węgiel spada, to zwiększyć przerwy. Jak pojawiają się spieki, to za dużo powietrza, jak robi się dużo sadzy, to za mało powietrza... A czyściłeś ten swój kocioł z sadzy? Może jest już tak zarośnięty, że spala węgiel, ale wymiennik w kotle nie jest w stanie odebrać ciepła i większość ucieka do komina... Czy komin jest gorący, czy tylko porządnie ciepły? Masz możliwość zmierzenia temperatury spalin...? Popróbowałbym jeszcze z wydajnością podajnika - wysypałbym cały węgiel z zasobnika i wsypał tam odmierzoną ilość, a potem w trybie ręcznym włączyłbym podawanie i zmierzył ile czasu zajęło wypychanie tego węgla - to dałoby obraz, czy z tym podawaniem węgla jest wszystko ok. Pytań jak widzisz, można zadawać dziesiątki i musisz sam sobie wyznaczyć jakąś strategię. Skoro dom ma trzy lata, to od tych trzech lat grzejesz tym kotłem? Wcześniej nie było problemu i pojawił się teraz..?
-
Piec Z Podajnikiem ślimakowym Fakora 35kw Nie Radzi Sobie
Też tak myślę... Moc masz za małą - za mało węgla idzie na dobę, a to świadczy o mocy - może coś z mechanizmem podawania opału jest nie tak... Poza tym skoro masz 12 wełny na poddaszu, to ciut mało - tamtędy ucieka jednak sporo ciepła, ale nie powinno to stanowić o całym wyniku aż tak bardzo. Instalacja nowa, ale nie wiadomo jak profesjonalnie wykonana, skoro na podłogówkę idzie gorąca woda - u mnie na podłogówkę puszczam wodę o temp ok 30 stC i w pomieszczeniach nią ogrzewanych mam ok 20 stC - podłoga jest lekko ciepła. Podtrzymuję to, co napisałem wcześniej - przyjrzałbym się wszystkiemu po kolei kompleksowo, bo coś tu nie gra. Najlepiej rozejrzyj się wśród znajomych - bliższych i dalszych i poszukaj kogoś, kto zna się na instalacjach tego typu, niech przyjdzie, obejrzy, popyta - będzie wiedział o co pytać - i może coś mądrego powie. Na serwis raczej nie licz, bo serwisanci jak nie widzą możliwości rozwiązania problemu wg własnych schematów, to chętnie zrzucają winę na inne czynniki - zły węgiel, źle zrobiona instalacja, coś tam jeszcze... Kocioł 35 kW MUSI dać radę, ale musi też więcej spalić, bo energia znikąd nie przyjdzie. Jednak i te 14 kW powinno przy takim ociepleniu wystarczyć przy minus 15 na zewnątrz. Ja ogrzewam ok 180 m2 - 12 kaloryferów, z czego grzeje może 5 - 6, reszta w stanie gotowości, podłogówka ok 60 m2, na ścianach 14 styro, na poddaszu 25 wełny. Jak było minus 15 i mocno wiało, to szło mi jakieś 35 kg węgla na dobę - wliczając w to grzanie baniaka z cwu 300 l - jednokrotne na dobę. Moim zdaniem masz z jednej strony coś z tym kotłem - za mała moc, za małe spalanie, a z drugiej coś z instalacją - za duży odbiór ciepła.
-
Piec Z Podajnikiem ślimakowym Fakora 35kw Nie Radzi Sobie
To na zasilaniu podłogówki nie masz zaworu 3d...? Na podłogówkę nie może iść gorąca woda !!! Poza tym skoro piszesz, że wyłączenie tej podłogówki trochę pomogło, to świadczy o tym, że ta Twoja podłogówka musi zabierać z instalacji gigantyczne ilości ciepła. W jakich warunkach ona pracuje...? To podłogówka na gruncie...? Czy jest izolacja termiczna pod nią? Może się nie znam, ale moim zdaniem powinieneś przyjrzeć się całej instalacji grzewczej, bo coś mi się wydaje, że możesz mieć ją totalnie skopaną i całe ciepło z potężnego kotła gdzieś ucieka. I jeszcze jedno... Na początku napisałeś, że w ciągu doby kocioł pracując non-stop spalił 60 kg węgla... Policz sobie teraz: 1 kg węgla dobrej jakości to ok 26 MJ energii. Po uwzględnieniu realnej sprawności masz 20 MJ energii. 20 MJ energii to 5,55 kWh. Twój kocioł ma moc 35 kW !!! Powinien zatem przy pełnej mocy spalać ok 6 - 7 kg węgla na godzinę, a to daje na dobę jakieś 150 kg węgla. On spalił niespełna połowę z tego. Zatem średnia moc jego pracy to może połowa mocy nominalnej. Poczytaj sobie wątek o paleniu w kotłach retortowych - sam się sporo stamtąd dowiedziałem :-). Jak masz ocieplony dom? Jaka instalacja? Przyjrzałbym się wszystkiemu po kolei - od ustawień kotła, przez technologie wykonania poszczególnych elementów instalacji, aż na ociepleniu budynku skończywszy. Na dom 250 m2 nawet nieocieplony w 15 stopniowe mrozy kocioł 15 - 20 kW powinien wystarczyć... Chyba, że wykonawca Twojej instalacji grzewczej był na tyle 'zdolny', że teraz połowa ciepła ucieka - np do gruntu, albo gdzieś na zewnątrz przez źle poprowadzone i niezaizolowane rurki... pozdrawiam robercik-us
-
Kocioł Bawaria Seko - Opinie Użytkowników
Widzę, że trzymasz się blisko ustawień fabrycznych... U mnie na fabrycznych szło bardzo dużo węgla i się niedopalał. Teraz palę słaby groszek - gorszy trochę, ale i w jego przypadku czasy 20/40 są za bardzo w stronę podawania węgla. Na dobrym groszku miałem podawanie 10 s, przerwa 1 min. Teraz musiałem zwiększyć podawanie do 14 s, ale przerwa została - spala się dobrze. Nadmuch jak jest za duży, to robią się spieki. Ja mam na 4... ani mniejsze, ani większe wartości u mnie się nie sprawdzają. pozdr robercik-us
-
Kocioł Bawaria Seko - Opinie Użytkowników
No to teraz ja zapytam o to czyszczenie... U mnie dostępne są elementy od przodu - drzwiczki górne i dolne oraz komory - spalania i popielnika. Tu regularnie - co kilka dni - obskrobuję wszystko co się da z sadzy. Do tylnej części kotła dostępu nie mam ze względu na jego ustawienie i małe rozmiary kotłowni - musiałbym jakoś z góry :-), a wyczystki tam żadnej nie widzę. Jest jeszcze klapka na czterech śrubkach - o której pisaliście - jak się ja zdejmie i tę drugą też, to co tam jest do czyszczenia? Nie wiem też jak dostać się do czopucha - u mnie jest ustawiony na sztywno przy ścianie i z niego do góry i dalej do komina idzie rura żaroodporna. Myślę, że tu dobrze by było raz na ileś... pogrzebać, bo to może być potencjalne miejsce osadzania się sadzy. Czy jest do tego dostęp po zdjęciu górnej pokrywy na czterech śrubach? Tak BTW mój nowy groszek jest rzeczywiście trochę słabszy, ale się pali bez zarzutu. Musiałem tylko nieco zwiększyć czas podawania, bo się zaczął chować w retorcie i nie było kopczyka - teraz ogień bucha z kopczyka i wydajność pieca jest ok. Idzie go trochę więcej. Nie wiem jak u Was, ale mój kocioł ma ogromną bezwładność - tak mi się przynajmniej wydaje. Po prostu nie reaguje od razu na jakieś zmiany, tylko z pewnym opóźnieniem... Czy to normalne? pozdrawiam robercik-us