Skocz do zawartości

SONY23

Stały forumowicz
  • Postów

    4563
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    63

Treść opublikowana przez SONY23

  1. Kolega pracuje w stanach w firmie produkującej i remontujacej części do samolotów pasażerskich i wojskowych. Opowiadał jak do samolotów wstawiano tanie części z Włoch robionych na jakiejś prymitywnej maszynie, ale tanio. Sprawdzał je potem u siebie i szczęka mu opadała. Dopiero jak kilka maszyn spadło, to zaczęli wstawiać te droższe... Miłych chwil rozmyślań w powietrzu życzę dla entuzjastów latania...
  2. Może tak 1000 pierwszych godzin w powietrzu na pokładach takich cudów techniki powinni spędzić ich twórcy z rodzinami ? Pewnie lepiej przyłożyliby się do pracy. Tak czy siak dali d..y i żadne wymądrzania tego nie zmienią... A z innej beczki odnośnie mechaniki... Kiedyś rozbiła się jedna z ważniejszych sond NASA. Nie rozwinął się spadochron? Odpowiedzialne za to były mechaniczne czujniki bezwładnościowe. Badania szczątków wykazały, że były sprawne. Więc co się stało ? A no elektronicy przekonstruowali płytki z układami scalonymi na których były zamontowane też te mechaniczne i przekręcili je o 180°, nogami do góry... Nie miały prawa zadziałać...
  3. Wg moich obserwacji, to nawet nie stałość temperatury jest najważniejsza ale to, żeby cały czas w domu były ciepłe kaloryfery czy podłoga. Coś co będzie chociaż trochę promieniować ciepłem. Sam już się przyłapałem, że nawet 22 stopnie nie są już komfortowe jak grzejniki zimne i nie grzeją. A przyjemniej jest przy nawet 19 stopniach ale z bijącymi ciepłem grzejnikami. W sumie podobne odczucia jak spacer na mrozie ale w pięknym słońcu jest przyjemniejszy niż przy pochmurnym niebie ale na plusie... Myślę, że dlatego właśnie podłogówka czy kaflaki dają fajny komfort cieplny nawet przy niższej obiektywnie temperaturze pomieszczeń.
  4. A ja odsyłam do publikacji specjalistów... Szczególnie do tego co dotyczy spalania współprądowego. Myślę, że nasze konstrukcje, to jedne z najlepszych, amatorskich jak na dzisiaj wersji tej metody. A najciekawsze, to to że wbrew opinii niektórych sceptyków, autorzy docenili nawet udział wody w procesie spalania... https://zawijan.wordpress.com/poradnik-uzytkownika/4-proces-spalania/
  5. Raport wprawdzie wstępny, ale skoro o tym głośno mówią więc zapewne się nie zmieni. Kubeł zimnej wody dla wszystkich entuzjastów automatyzowania wszystkiego co się da i odbierania człowiekowi kontroli nad sprzętem i przekazywanie jej komputerom... https://www.tvp.info/41963467/wsj-w-etiopskim-boeingu-automatycznie-wlaczyl-sie-system-mcas Mam nadzieję, że naprawa samego oprogramowania nie będzie jedyną nauką jaką z tej tragedii wyniosą inżynierowie wszelakiej maści...
  6. I wychodzi to, co wiadomo od dawna. Z przejścia na kotły automatyczne, czytaj podajnikowe oraz gaz czy inne pompy ciepła najbardziej cieszą się ci, co nie umieli lub nie mieli czasu obsługiwać kotłów zasypowych albo po prostu mieli takie, w których nie dało się palić z dużą sprawnością. Sam tak kiedyś paliłem i coś o tym wiem. Opał schodzi, w domu temperatura w porywach max. 20 °C a kocioł i komin zawalony smołą i sadzą... Można inaczej, ale nie każdy potrafi, nie każdy ma na to czas i ochotę. Niektórzy i dzisiaj ogrzewają się olejem opałowym. Dla nich i 8 tyś. za sezon to nie tak dużo, żeby przechodzić nawet na pellet. Tak krawiec kraje jak materii staje... Ciekawe jak byśmy śpiewali jakby ktoś odgórnie wprowadził zasadę, że opał na cały sezon ma kosztować np. 1500 zł i ani grosza więcej ...
  7. SONY23

    Kocioł DS MPM

    Nie ma szans na przekonanie, jak sam tego nie zobaczysz. Rozpalanie zajmuje mi od 10 do 15 minut. Czyli jak wychodzę z kotłowni to pali się już jakieś no max. 10 minut. Patrzę na komin a tam nic... Jak bardzo zimno albo duża wilgotność wtedy para. Przy paleniu samym drewnem też jest jej więcej. Mój kocioł jest bardzo podobny do Warmeta ale to nie klon. Nawet bez przeróbek jest dużo lepszy, ale to dalej było jeszcze nie to, szczególnie nie do węgla. Zbyt duża pow. rusztu. Tak jak wcześniej napisałem, trzeba zobaczyć, żeby uwierzyć. I stąd pewnie u wielu aż taki sceptycyzm i nawet się nie dziwię, bo też dużo powalczyłem zanim zaczęło być dobrze.
  8. SONY23

    Kocioł DS MPM

    I to jest właśnie przykład jak łatwo można się spierać i wszyscy mają trochę racji. Bez urazy ale SDS ceramik jeżeli jest taki jak wyszedł z fabryki to owszem jest dolniakiem, ale do dobrego dolniaka ma jeszcze lata świetlne dystansu. Tu nie ma w ogóle czego porównywać. I może rzeczywiście gdyby palić w nim na pełny gwizdek, czyli bufor to jeszcze jakoś by uszło. Nasze ulepy, z ceramicznymi palnikami i zmniejszonymi zasypami pracują z dużo mniejszą mocą i tu nie ma aż tak dużej jej nadwyżki. W dodatku większość tylko przepala. Kopcenia brak, ba w ogóle nie widać dymu, no chyba że trochę białej mgiełki. Gdybyś miał tak u siebie, to zmieniłbyś zdanie o dolniakach diametralnie. Tylko, że właśnie są dolniaki i tzw. dolniaki.
  9. Ciekawe tylko dlaczego w jednych spalinach sadzę da się " rozrzedzić" a w innych nie ma takiej opcji. Jak waliło czarnym dymem, tak wali a komin po tygodniu palenia zawalony sadzą. Jak w palniku widzę kiepski płomień, to żadne podawanie większej ilości powietrza wtórnego czy pierwotnego nic czasami nie daje. Szkiełko prawdy zakopcone po 10 minutach takiego palenia. Na wymienniku też zostaje ślad. Jak płomień z palnika wychodzi taki jak lubię szkiełko czyściutkie, wymiennik też i nie ma potrzeby wachlowania zasuwami powietrza. Płomień raczej krótki. Wiem, że z pewnością nie jest to zupełne spalanie ale wiem też, że to czego nie spalę to raptem kilka procent. I jak na zasypowca w dodatku bez nadmuchów, czy wyciągów sprawność jest super. Jak ktoś zrobi lepszy kocioł zasypowy w podobnych pieniążkach, to chętnie kupię. Tylko, że sprawność musi mieć ponad 90%, a co skoro będzie spalał idealnie...
  10. W innym wątku kiedyś sprzeczaliśmy się na temat wymiaru sprawiedliwości. Temat ogólnie znany i bardzo upolityczniony. Oczywiście zdania bardzo podzielone... Dzisiaj wpadł mi w ręce taki artykuł. Warto się zapoznać... https://opinie.wp.pl/machina-niesprawiedliwosci-tak-wyglada-polskie-polowanie-z-nagonka-6364333564147329a
  11. Wschód czy zachód, to nie ma większego znaczenia. Dzięki postępowi nie musimy patrzeć w oczy człowiekowi, którego zabijamy. Zadajemy śmierć na odległość, prawie jak w grze komputerowej...
  12. Jak przyjdzie ktoś nieobeznany to sobie zrobi krzywdę nawet plastykowymi sztućcami. Robiłem u siebie próby z dmuchawą i da się z nią palić, szczególnie jak sterownik ma prawdziwego PiD-a. Czy koniecznie kogoś do tego namawiam ? No raczej nie. Ale pewnie są tacy, że dla nich to lepsze rozwiązanie niż miarkownik, szczególnie jak chce palić ciagle a nie będzie nikogo długo w domu, żeby przypilnować kotła. Tak sobie myślę, że podobnie myśleli tu instalatorzy i po to wstawili sterownik z dmuchawą, żeby kocioł trzymać w ryzach na zadanej temperaturze. Ekologia i i inne historie nie miały dla nich znaczenia.
  13. My tu sobie gadu, gadu a sąsiedzi robią swoje... https://tech.wp.pl/kalasznikow-jako-latajacy-dron-rosjanie-naprawde-to-zrobili-6363593660782209a
  14. Nie ma takiego obowiązku. Sam termometr niczego nie zmieni. Lepiej sprawdź w instrukcji sterownika czy będzie sterował pompami nawet wtedy, gdy uzna że kocioł wygasł i dmuchawa nie pracuje.
  15. Czyli każdy ma trochę racji... Każdy węgiel, bo nikt nie wie tak naprawdę co kupi na składzie. Nawet jak weźmie trochę na próbę, to nie ma gwarancji, że za dwa dni dostanie to samo. Czyli kocioł musi pracować i na płomiennym i na koksującym. W moich stronach na składach już nawet orzecha nie widziałem, tylko kostka. No chyba, że z netu... W każdych warunkach, tzn. przy dobrym ciagu na mrozie i latem przy +30 nad kominem i parówce i niskim ciśnieniu. Z pełną mocą i tylko do utrzymania już osiągniętej temperatury... Dla mnie potrzebny jest kotłowy kałach a nie jakaś broń do strzelania w punkt z selekcjonowanej amunicji i w sterylnych warunkach. I myślę, że suma takich kompromisów już jest osiągnięta w dodatku z bardzo dobrą czystością spalania. Zapewne można czyściej, ale wtedy nie ma szans, żeby spełnił wymienione wsześniej wymagania. Ot i cała filozofia...
  16. Trzeba po prostu trochę poczytać temat o tym kotle na forum i posiedzieć w kotłowni. Najlepiej jak się ma wolny dzień, żeby mieć oko na pracę kotła przez kilka godzin. Żadnych wielkich ceregieli tu nie ma.
  17. Skoro masz i miarkownik i sterownik z dmuchawą, to możesz bawić się ile dusza zapragnie... Sterownik niech sobie steruje pompami a miarkownik samym kotłem. Jak się podszkolisz w paleniu na miarkowniku, to możesz kombinować z dmuchawą. Lepiej w takiej kolejności się uczyć niż odwrotnie. Jakbyś jednak uparł się na dmuchawę, to można połączyć popielnik z " kolektorem od PW" jakimś łącznikiem, choćby wywierconą dziurą a zaślepić zewnętrzny wlot PW i już problem z wywiewaniem dymu tym wlotem załatwiony... Tylko sterownik powinien mieć funkcję PiD, czyli praktycznie ciągłą modulowaną pracę dmuchawy, żeby nie przerywać procesu spalania odcinaniem podawania powietrza.
  18. Na jednej z fotek widziałem wkręcony miarkownik. Co się z nim stało ?
  19. Znaczy się praktyki z kotłami dużej jeszcze nie masz ? Masz ochotę na dłubanie przy kotle, czy chcesz tylko dokładać i zapominać ?
  20. No dobra, to jedno już wiemy. Bawimy się w zgazowanie. Tylko jak to zrobić w zasypowcu z dużym wymiennikiem, który musi być uniwersalny. Ma spalić każdy węgiel, w każdych warunkach i w dodatku to samo musi zrobić z drewnem ?
  21. To może chociaż napisz jak Ci się pali na dmuchawie i jaki sterownik ?
  22. Pokaż film jak odpalasz tą puszkę i jaki masz wtedy kolor. Bo warstwa redukcyjna chyba nie powstaje od samego przyłożenia zapałki ?
  23. Prawda jest taka, że nie ma już niezależnych źródeł informacji. Wszystko dostajemy już rozpakowane i podane pod nos z interpretacją. W publicznej propagandyści wiedzą, że do części elektoratu i tak nie trafią, więc się i nie starają i ogólnie wygląda to topornie. Kto się raz zrazi, to potem jak powiedzą, że 2+2=4 , to i tak będzie wątpił. Moim zdaniem więcej z tego szkody niż pożytku. Prywatne media robią propagandę o niebo lepiej. Gustownie, ze smakiem i bez zbędnej przesady. Niewielu wyczuje kroplę dziegciu w tej beczce miodu. Ale za to właśnie jest bardziej niebezpieczna i szkodliwa. Wielu wręcz myśli, że jak poznało się na manipulacjach w publicznej a nie wyczuli tego w prywatnych stacjach, to już należą do tej elity intelektualnej, której nie można otumanić. I już połknęli haczyk i idą jak po sznurku...
  24. Teraz chociaż jest dywersyfikacja. Za poprzednich rządów i prywatne i publiczne media piały o zielonej wyspie i jakoś dla wielu wcale to nie przeszkadzało...
  25. I sam widzisz ile wart jest film... Na żadnym z filmów o podajnikach nie widziałem niebieskiego płomienia. A jednak spełniają normy i ostrzejsze niż zasypowce. To gdzie tam podziewa się ta sadza i straty z rym związane, skoro nawet ponad 90% sprawności na badaniach osiągają ? O jakie oszczędności jeszcze się bijemy, 2-5% % ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.