Skocz do zawartości

SONY23

Stały forumowicz
  • Postów

    4563
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    63

Treść opublikowana przez SONY23

  1. Małe gospodarstwa zawsze były eko w porównaniu do tego co robią te duże. Małe gospodarstwa zawsze sprzedawały swoje produkty taniej niż te duże. I nikt z tych małych gospodarstw nie chciał większych cen a nawet nie śmiał żądać takich samych. Małe gospodarstwa były i są nadal niszczone systemowo a nie metodami rynkowymi. Mało tego, to produkcja w tych dużych gospodarstwach suma sumarum jest droższa niż w małych. Wydaje się to absurdalne ale obserwując duże gospodarstwa z bliska do takich dochodzę wniosków. Zużycie energii, paliwa, nawozów, folii i innych atykułów jest w przeliczeniu na hektar większe niż kiedyś. Odczuwa to środowisko naturalne. Jedyne co się zmniejszyło to ilość pracy ludzkiej. Ale czy o to chodzi, żeby ludzi ze wsi wypychać do miast, czy co gorsza za granicę ? Już mamy odczuwalne, negatywne skutki takiej polityki i ponosimy ogromne tego koszty a będą tylko większe. I żeby nie było, że znowu rzucam sloganami. Popatrzcie, że strajkują bogaci rolnicy w starej europie...
  2. SONY23

    Kocioł DS MPM

    Masz już poradę co zrobić... Ale pamiętaj, że jak dalej będzie ciekło to kocioł rozpuści się jak lud na wiosnę i nikt Ci kasy za niego nie zwróci...
  3. SONY23

    Kocioł DS MPM

    Są na forum zwolennicy takich zaworów. Powinni się teraz wykazać i powiedzieć co zrobić, żeby na powrocie było cały czas minimum 55°C...
  4. SONY23

    Kocioł DS MPM

    Ja tu widzę zawór 4d. Czyli ochrona powrotu niby jest ale praktycznie jej nie ma, szczególnie przy paleniu drewnem.
  5. Są ds-y z klapą do łatwiejszego rozpalania. Jak się uprzesz to w takim ds-e możesz palić jak do tej pory. Ale będziesz pewnie pierwszym i ostatnim, który tak robi...
  6. Większość nowych ds-ów na rynku ma podawanie powietrza pierwotnego od góry przez zasyp. Tam smoły będzie mniej. I te są dokładną odwrotnością górniaków rozpalanych od góry.
  7. @witek1234 Wygląda na to, że mój stary SPR 10 od Boleckiego nie jest taki zły... O ile odstępy między przedmuchami ustawiamy na stałe jak i obroty dmuchawy to długość przedmuchu sterownik dobiera sobie sam w zależności jak zachowuje się kocioł. Jak stygnie, to przedmuchy wydłuża jak szybko temp. przyrasta to skraca.
  8. SONY23

    Kocioł DS MPM

    Sporo jest nawet na forum opisywanych przypadków wstawiania przez instalatorów niewłaściwych zaworów do ochrony powrotu. Ale nawet te właściwe ulegają awariom. Miałem taką w tym sezonie u siebie ale nie wiedząc co masz założone, szkoda czasu żeby się rozpisywać może wcale nie na temat...
  9. SONY23

    Kocioł DS MPM

    A jaki masz ten zawór 3d ? I jak zamontowany ? No i pompa bardzo nisko się załącza. Jeżeli kocioł nie podgotowuje wody, to przestawiaj start pompy na wyższe temp. Ja mam teraz 47°C.
  10. Pokażcie jakąś stronę www z ofertą i ceną irleha.
  11. SONY23

    Ogniwo DS

    Z dużego można zrobić mniejszy ale odwrotnie już nie. Gdyby kolega nie wspominał o drewnie, to bym się nie odzywał i 10-ka spokojnie powinna oblecieć. Ale pow. rusztu to tylko 20×27,5 więc do drewna tylko drobnego. Większy rozmiar ma już ruszt 27,5×27,5 czyli dla drewna ciut więcej i wygodniej. Do palenia węglem na mniejszej mocy mógłby najwyżej kiedyś zrobić kawałek przegrody zmniejszającej.
  12. Oj dawno chyba nie widziałeś cen kotłów... A irlehów nie widać np. na allegro i jakoś google nie wypluwa ofert. Ale może słabo szukałem. Twój pelletowiec tez już koło 15k kosztuje...
  13. SONY23

    Ogniwo DS

    Jeśli ktoś będzie miał czas i ochotę na częstsze dokładanie drewna i to dość drobnego,to lepsza 10-ka. A jak kocioł będzie bez nadzoru to 13, bo większa komora na drewno.
  14. Cena i owszem spora ale pelletowce też tanie nie są a paliwo dużo droższe niż drewno. Ale teraz na forum mówienie, że coś jest drogie nie jest na miejscu... Ja już za takie teksty kilka razy zostałem ustawiony pod ścianą... Co do wrzucania węgla, to myślę że ceramika i panele na ściankach tego nie wytrzymają więc nawet bym nie ryzykował ale przy własnym, prawie darmowym drewnie pewnym na kilka czy kilkanaście lat do przodu cena jest do przełknięcia... Co do serwisu to nie wiem ale można pomyśleć o indywidualnym sprowadzeniu. Może nawet bez vatu...
  15. Może nie typowo ale jednak zgazowujący. Gdybyś trochę podłubał w swojej kostrzewie też byś zgazowywał i bez wyciągu. Dzisiaj w moim paliło się tak, że przymknięcie szybra w czopuchu na max. nic na krótką metę nie zmieniało w spalaniu. Tylko biała para nad kominem. I żadnych cudów w środku nie ma. Wróciłem tylko do starych sprawdzonych trików z PP nad zasyp. Można ?
  16. Pisałeś, że nie chcesz kotła zgazowującego drewno a myślisz nad irlehem ? Chyba dawno nie poruszałeś się po tematach kotłowych ? W dodatku nie wiem, czy irleha można jeszcze kupić ale mniejsza o to. Zerknij tutaj Możesz palić drewnem i wstawić palnik na pellet.
  17. A Tak sobie pomyślałem, że przy kotle podstawowym, czyli peleciaku można sobie pozwolić na fanaberię i zbudowanie sobie czegoś takiego jak zbudował kol. heso. Czyli ceramiczna konstrukcja do zgazowania np. drewna z odbiorem ciepła przez dostawiony do niej wodny wymiennik i zasilanie nim bufora, który nawet do kotła pelletowego by się przydał. Wątpię, czy chciałbyś się w to bawić ale przy własnym drewnie, w dodatku trudnym ( sosna) miałoby to jakiś sens. W cenie nowego MPM-a zmieściłby się pewnie koszt małego bufora i samodzielnej budowy tego pieca. Ale fakt, to nie jest zabawa dla każdego.
  18. Nie chodziło mi o wykładanie szamotami ceramika, tylko zbudowanie czegoś jak hybryda hesa. @emigrant Z tego co piszesz wynika, że ceramik sprawował się kiepsko. Nawet się nie dziwię. U siebie bez przeróbek też miałbym to samo. Różnica jest kolosalna ale nie każdemu chce się aż tak dłubać i nie każdy ma czas, żeby kotłem się zajmować...
  19. Pelletowiec też lepiej pracuje z buforem, choćby niewielkim. A na drewno serio pomyślałbym teraz o zbudowaniu ceramicznej komory załadowczej plus tradycyjny metalowy wymiennik z wodą i tym doładowywać bufor od czasu do czasu. Tylko do tego trzeba miejsca.
  20. Pamiętam oglądany kiedyś reportaż z Danii. Hodowca trzody. Kilkast sztuk, silosy, komputery, a gośc bez rodziny, zębów, nawet rodzice uciekli na emeryturę do miasta. Ludzie, Wy naprawdę macie nikłe pojęcie do czego chce się teraz zmusić rolników...
  21. Obecny kocioł montowałem sam i wszystkie do niego podłączenia też. Spawać też trochę potrafię. Ale co innego robić to w wygodnej pozycji na warsztacie a co innego w takich zakamarkach. I tu dopiero poznaje się profesjonalistę. Swojego ds-a już poznałem prawie we wszystkich konfiguracjach. Najprostsze, najwygodniejsze i najmniej szkodliwe dla kotła jest palenie odpowiednim węglem ze zmniejszoną komorą. Tu nic nie rdzewieje, nie zawiesza i chyba najmniej zachodu. Ale mam trochę własnego drewna a i czasami coś kupuję. I kocioł potrafi wspaniale to spalić tylko ten rdzawy pył nie pozwala mi spokojnie na to patrzeć. Biorę się za dopracowanie konstrukcji do podawania PP prawie całkowicie od góry przy zgazowaniu w nim drewna. Jest to możliwe, bo już teraz przez lwią część spalania tak to działa ale na początku i pod koniec dopalania efektywność jest na gorszym poziomie i wymaga dopracowania. Ale za to po wypaleniu nie widać rdzawego nalotu.
  22. Wsadzić ręce to jedno a spawać to drugie. Ja bym nie dał rady... Dobra wódka i to nie jedna się koledze należy... U mnie to miejsce jest zabudowane przeze mnie szamotem i mam tam fabrycznie giętą jedną stronę tej przegrody i tylko jeden spaw. Raczej obawiam się o spód komory zasypowej oraz dno pod wymiennikiem. Dno od kondensatu a spód komory od kwasów ze smoły. Już kiedyś pisałem co znajduję po wypaleniu drewna na ruszcie i ściankach ciut nad nim. Brunatny pył. Przyciągany przez magnes. A już najwięcej tego powstaje przy paleniu z całkowicie szczelną górną klapą załadowczą. Dosłownie czubata łyżka pyłu przypominającego zmieloną kawę albo pieprz. I z tego powodu zmuszony jestem do spalania drewna z rozszczelniną tą klapą. Im więcej powietrza idzie górą tym rdzawego pyłu mniej lub wcale.
  23. U nas teren zapowietrzony... Mysz nie ma prawa się prześliznąć. Na wszystko trzeba mieć pozwolenie i glejt od lekarza powiatowego i AMiMR. Nawet kat musi mieć licencję na zabijanie... Normalnie paranoja. W okolicy z kikuset hodowców zostało dosłownie kilku. Kontrola, za kontrolą. Weterynarze sami pukają się w głowę, wiedzą że to kompletne bzdury ale jest nacisk z góry i nie ma dyskusji. Kiedyś byliśmy świńskim zagłębiem a teraz rolnicy zajadają się niemieckimi czy duńskimi szynkami z biedronki...
  24. Pozazdrościć tylko kolegi z takimi umiejętnościami. Jak mawiają młodzi " szacun"... U mnie konstrukcja prawie identyczna ale ruszt sztabkowy, czyli można wyjąć i lepsze dojście. Ewentualnie można do spawania wyciąć całe dno z popielnika. A tutaj na żywca gość zaspawał... A kocioł wymontowywaliście do spawania, czy z marszu ? Co do przyczyn... W sumie to newralgiczne miejsce. Kto wie, czy nie najbardziej przegrzewane. Spawy mają inną twardość niż metal obok nich. Być może nawet inną rozszerzalność. A skoro producent wsadził ich tam aż tyle ( u mnie tylko jeden ), to może po prostu często były tam duże naprężenia i stopniowe pękanie materiału na styku spawu z normalną blachą. Oczywiście to tylko gdybanie. I tak miałeś dużo szczęścia, że trafiło się to teraz a nie w największe mrozy albo święta i sylwestra. Wtedy to tylko sznur...
  25. Wielu tak robiło i chciałoby robić dalej. Kupujący zadowolony, bo wie co ma a rolnik bo dostaje lepszą cenę niż od handlarza. Teraz taką półtuszę to tylko w niektórych rzeźniach można kupić i zazwyczaj pochodzi z dużych ferm. Małym rolnikom skutecznie wybito z głowy hodowlę świń, choćby tylko dla siebie. Oczywiście wszystkiemu winny ASF a cenom prądu czy pelletu smog... Jakim trzeba być naiwnym żeby wierzyć we wszystko co powiedzą w tv...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.