Skocz do zawartości

SONY23

Stały forumowicz
  • Postów

    4563
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    63

Treść opublikowana przez SONY23

  1. Panowie jak widzę na siłę pragną sobie utrudnić sprawę i skomplikować zadanie. Miałem tak samo na początku swojej przygody z DS. Teraz robię dokładnie odwrotnie, tzn. maksymalne uproszczenie i kompromisy. Efekty lepsze niz sobie mogłem wymarzyć. Jakie turbulencje ? Jakie zawirowania ? Rura- owszem, jak ktoś nie ma innego sposobu na dostarczenie PW za przegrodę ale jak są gotowe otwory to już paranoja. Cały myk to odpowiednia prędkość gazów w najwęższym miejscu palnika i tu niestety ważny jest ciąg kominowy, czytaj temp. spalin jaką wpuszczamy w komin. Zauważyłem u siebie, że jak zjadę przy "normalnej" mocy poniżej 170 st. C pojawia się dymek itp., bosko jest od jakichś 190 st. w górę. Mówię o spalaniu drewna. Co do palnika to polecam konstrukcję maksymalnie zbliżoną do defro DS, proste, skuteczne i łatwe do zrobienia.
  2. Nie ma aż tak dużych różnic, chyba że w śmieciuchach pali się mokrym drewnem i na dmuchawie a w HG suchym jak pieprz. Tradycyjny kociołek na naturalnym ciągu i bez przymykania PP wyciąga pewnie z 50 % , Dobry dolniak coś z 75% (oczywiście jak nie jest co chwilę przyduszany miarkownikiem, tylko pracuje na swoich normalnych obrotach), HG bez bufora tyle samo, z buforem pewnie powyżej 80 %. Nie zapominjcie,że kotły HG to też dolniaki tylko wyspecjalizowane do drewna a dobry dolniak ale nie HG (umownie) też potrafi wspaniale zgazowywać drewno i nie tylko. Kto widzał lub ma taki kociołek, to wie co mówię i nie da sobie wciskać byle kitów, szkoda tylko że tych dobrych dolniaków jest jak na lekarstwo...
  3. Ale za to 3- najwyższa klasa czystości spalin ( może na koksie), ci co dali taki certyfikat też musieli być na koksie. Ale z takim papierkiem pewnie nawet w Krakowie można będzie w nim palić... Myślę, że chyba każdy teraz wie ile są warte wszelkiego rodzaju, atesty, świadectwa, certyfikaty, rekomendacje itd....
  4. Kanały dla PW te na przedniej ściance komory załadowczej pewnie zarosły sadzą lub smołą, może odkształciła się klapka do oddymiania komory załadowczej. Nie wiadomo jak masz podpięty kocioł do wkładu w kominie. Może klapki górne do czyszczenia puszczają lewe powietrze... itd.
  5. SONY23

    Pustka Powietrzna

    Z tym słoneczkiem to jest prawda, potwierdzeniem może być to, że Ci którzy u nas podocieplali stare chałupy wcześniej rozpoczynają sezon grzewczy i później kończą, ciekawe dlaczego... ?
  6. Ja mam wkład 130 mm i jeśli coś w nim jest to tylko odrobinka sadzy suchej i miękkiej jak puch. Jeżeli mamy prawidłowe spalanie to taki wkład obsłużyłby dom nawet 200 czy 250 metrowy. Jeżeli spalanie jest kiepskie zawalimy wkład kociołkiem 5 KW. Dmuchawa jeszcze bardziej pogarsza sprawę a najbardziej okresy kiedy kocioł chodzi na bezdechu.
  7. Ten biały dym to wychłodzone gazy wytworzone z gazującego rozgrzanego węgla, które z braku tlenu ulatują niespalone do atmosfery razem z nimi leci Twoja kasa.
  8. Oj napracowałeś się... Najbardziej martwi mnie ten wystający próg, zawieszanie drewna jak w banku. Co do wymiany starych płytek za przegrodą na nowe, to nie bardzo wiem co miałoby się zmienić oprócz tych czarów z trzecim powietrzem, które jak sam piszesz zamiast poprawiać płomień raczej go wygasza. Najważniejsza zmiana to dodanie nowego wlotu do palnika, wyobrażałem to odrobinkę inaczej ale może być. Rozumiem, że PW idzie otworwmi w szamotowym dnie palnika, jeśli tak, to tak sobie to widzę. Okaże się w praktyce. Jedyne co mnie upewniło, że podawanie PP od góry to był strzał w dziesiątkę, to widoczne na zdjęciach ścianki komory załadowczej. Ja mam to już za sobą i nie tęsknię. Powodzenia i dziel się nowymi doświadczeniami.
  9. Mam taki jak ten z linku do allegro, tylko bez alarmu. Działa nieźle ale nie nadaje się do ciągłego trzymania w czopuchu, chyba że temperatury nie przekraczaja tam ciągle 200 st, C. Chwilowo owszem wytrzymuje on nawet i 300 ale po dłuższym czasie stopi sie w środku kapilary plastikowa izolacja przewodu elektrycznego. Sprawdzone. Rzeczywiście błyskawiczna reakcja na zmiany temp. dobry np. do regulacji PW, wychwytuje nadmiar powietrza ;) .
  10. A jak jest z bezwładnością tego termometru. Wychwytuje szybkie zmiany temperatury, czy jak tankowiec hamuje 20km ? Pytanie do kol. sambora ?
  11. SONY23

    Pustka Powietrzna

    Skoro tak to dlaczego po wpuszczeniu w tę pustkę pianki krylaminowej zrobiło sie u mnie cieplej w chałupie ?
  12. Post napisany tak, jakby mu ktoś trzymał pistolet przystawiony do głowy. Dziwne, że mając do wyboru nowy kocioł wybrał naprawę starego. Może postraszyli kolegę lepszymi prawnikami, niż ci na których byłoby go stać ? ;)
  13. Przy tak niskiej temp. spalin (120 st. C) musisz rygorystycznie przestrzegać temp. powrotu bo kłopoty murowane. Do Kol. sambor - z najsuchszego drewna zimny wymiennik i niska temp. spalin wykropli wodę. Nawet dzisiaj na coś takiego u siebie patrzyłem przy rozpalaniu. Na szczęście kociołek szybko wchodzi na obroty, podgrzewanie powrotu też robi swoje i zaraz skropliny odparowują i w komin.
  14. Obyś miał rację. Tylko myślę, że uczciwi ludzie także w tej branży po prostu wymrą jak dinozaury. Znałem takiego leśniczego, jak komuś był winny parę groszy, bo nie miał reszty wydać to 10 czy 15 km dowoził do domu, nie daj Boże, żeby mu ktoś patyk ukradł, to juz więcej do lasu gościa nie wpuścił. Jak mu ZUL-owcy jakieś młode drzewko złamali to dostawali taki opieprz, że ruski miesiąc pamiętali. I co, wygryźli gościa koledzy z firmy. Nie wiem gdzie chłop do emerytury się przebuja... A wspomniane ZUL-e to dopiero temat do pogaduszek, szkoda nerwów.
  15. Dla kotła też lepsza. Kociołek pracuje na naturalnym ciagu, czy na wentylatorze wyciągowym, bo niektóre schematy taki pokazują ?
  16. Wysoce prawdopodobne jest więc, że producent wewnętrzny płaszcz kotła robił z cieńszej blachy niz nawet kołnierz. Jak masz od kotła instrukcję to sprawdź jaką grubość blach deklarował producent. Jeżeli okaże się, że kantował to można pomyśleć o drodze sądowej... Prawie identyczny kocioł produkował inny zakład w Polsce i tam kołnierz i ścianki wewnętrzne były z tego samego arkusza blachy 6 mm. Już kiedyś pisałem, że warunki gwarancji kostrzewa stawia chyba celowo takie, żeby klijenci świadomo z niej rezygnowali. Wstyd.
  17. I nie widać, żeby był dospawywany (ten kołnierz) z blachy o większej grubości niż ta w samej komorze, bo jeśli to ta sama blacha to powinno być widać jak stopniowo robi sie cieńsza patrząc od góry do dołu komory. Powinno być widać jakieś wżery itp.. W sumie ten sam proces co w kotłach HG, juz kiedyś Ci o tym pisałem. Jeszcze pytanie jaką grubość ma lub miał sam kołnierz ?
  18. No rzeczywiście może byc ciężko. Sprawdzaj na wygaszonym czy popiół pod wymiennikiem jest suchy i czy pod nim nie ma korozji. Z tego co pamiętam w Waszych kociołkach jest na dole jakiś "korek" może pod nim będzie ewentualnie wypływać kondensat. U siebie mam wyczystkę z boku i latarka w dłoń i sprawdzam czy kondensuje... ;) Do kol. AdamGuitar ale odskoczyłeś od peletonu, chyba nikt nie odważy się na pościg... :D
  19. Nie wiem, czy dobrze widziałem więc pytam: Czy kołnierz do którego dociska się górne drzwiczki załadowcze jest przedłużeniem bocznych i przedniej ścianki komory załadowczej , czy jest tam jeszcze jakieś załamanie wewnątrz ?
  20. A sprawdzałeś czy przy rozpalaniu na zimnej instalacji nie masz kondensatu na spodzie wymiennika. Może przy węglu jest to mniejszy problem ale przy paleniu drewnem zmniejszenie paleniska czyli mocy kotła a pozostawienie takiego samego wymiennika często prowadzi do takiego zjawiska i w efekcie korozji wymiennika lub jeszcze szybciej dna wyczystki pod wymiennikiem pionowym (wiem z autopsji :( ).
  21. Pewnie, że się nie znam. Trzydzieści lat temu ścinanego drzewa nie mogło objąć dwóch facetów, teraz każde bez problemu obejmie jeden. Mówię o sosnach na tarcicę itp.. Jeżeli w porządku jest to, że po wycięciu lasu wystarczy zręb zalesić. To co będzie jak za dwadzięścia lat tych stuletnich już nie będzie, tylko te świeże nasadzenia ? Mieszkam przy drodze, gdzie non stop jadą ciężarówki z pozyskanym drewnem. Dziennie co najmniej kilkaset metrów przestrzennych, wiosna, lato, jesień i zimą. Kiedyś tyle drewna co dzisiaj w miesiąc, przejażdżało może w rok. Owszem zapotrzebowanie wzrosło, technika pozysku też, tylko las rośnie tak samo wolno... To nie zboże, że za rok będzie nowe.
  22. Przy słabym odbiorze ciepła spalin a takie jest w kominkach średnica komina nie będzie aż taką przeszkodą, jak w komin leci 300 st. C to przepływ jest tak szybki że i przez 150 mm rurę na taką moc nie będzie miał co robić, chyba że jest w środku zalepiony smołą co tu akurat jest bardzo prawdopodobne. Myślę, że kol. HP79 też idzie dobrym tropem, ewidentnie za mało powietrza a i te jeszcze może jest podkradane. No i to co pisali koledzy powyżej nie taki kominek do grzania tak dużej chałupy.
  23. W okolicy której mieszkam lasów nie brakuje, skraj puszczy augustowskiej ale drzew 100 letnich już dawno nie ma, ja mogę się nie znać ale znają się znajomi, którzy w lasach pracowali gdy większości z nas jeszcze na świecie nie było i oni twierdzą, że tego co teraz się już tnie nikt kiedyś nie pozwoliłby ruszyć bo zbyt młode. Wycinka idzie przez cały rok na okrągło, kiedyś tylko zimą i co z tego że zalesień mamy dużo, na papierze owszem jest pięknie (kreatywna księgowość) jak w realu jest zobaczymy za lat kilka może kilkanaście. Obudzimy się jak Grecy z ręką w nocniku...
  24. Wszystko jest mozliwe ale może być ciężko. Lepiej poszukaj kogoś komu taki by pasował a sobie za zarobine łatwo pieniążki kup taki jak trzeba. A skąd wiesz, że potrzebujesz 16KW ?
  25. A co tak nagle kotły na HG staniały ? Róznica w cenie wyjdzie przynajmniej 3 tyś. plus osprzęt potrzebny do takiego kociołka nie mówiąc o buforze. W porównaniu do kopciuchu różnica w spalaniu rzeczywiście może być spora ale przy dobrym (niekoniecznie znaczy drogim) kotle DS jeżeli będzie, to tylko gdy kocioł HG będzie pracował na bufor. Więc jeżeli nawet oba typy kotłów będą tak samo trwałe to różnica w cenie jest na korzyść DS. Co do ekologii to każdy ją teraz nosi na swoim sztandarze i gębę wyciera a tak naprawdę liczy się tylko kasa. Sam ciągle piszesz ile to zaoszczędziłeś na tej inwestycji więc to finanse a nie ekologia były zapewne motywacją do takiej inwestycji, czego nie potępiam. Sam jestem za wykorzystaniem paliw odnawialnych w tym drewna ale widzę też co wyrabia się w naszych lasach i włosy jeżą się na głowie widząc gospodarkę rabunkową właściwą raczej dla polityki kolonialnej niż jak to mówią politycy gospodarki zrównoważonego rozwoju...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.