Treść opublikowana przez montez
-
Ogrzewanie Gazem Czy Groszkiem? Koszty
Dla mnie taki rachunek też jest katastroficzny ale jak podałem w linku w moim poście, na stronie piece.pl przy rozważaniach nad innymi rozwiązaniami, takie koszty jak 7700pln za 160m.kw. sa do przyjęcia... Rozumiem, że masz ogrzewanie gazowe i dobrze docieplony dom, jesli dozyję, tego że też dobrze ocieplę dom, to pewnie z tych 2000 za antracyt na sezon jeszcze zostanie... Co do psychologii ogrzewania o ktorej pisałem, to wrzucanie worków do zasobników a 25kg to pewien wysiłek. Ja mam bufor ciepła w dachu, kiedy świeci słońce to mam ciepło na piętrze, kiedy cały dzień jest zachmurzony to widzę, że muszę grzać intensywniej. Czujnik temp. pokojowy mam na parterze i tam jest niższa temp. i dochodzi do absurdów, że na parterze mam 23st. a na piętrze 25 i wtedy otwieram okna, bo sie nie da wytrzymać i spać (ostatnie tygodnie), widać wyrażnie, że ocieplenie dachu jest kiepskie. Generalnie trochę pastwię się nad ogrzewaniem gazowym i jestem mu nieprzychylny tylko z powodu ceny. Z danych, które podałeś wynika, że dla mojego domu to mogłoby być ok 3500pln co jest tylko 30% wzrostem do kosztu antracytu i wydaje mi się całkowicie nierealne. Z porównania wielu osób i dyskusji na tym i innych forach coś się zupełnie nie zgadza. Przeważnie koszt ogrzewania gazem jest znacząco wyższy niż węglem, inaczej jak wytłumaczyć powszechność korzystania z ekogroszków zamiast gazu? Z tymi 8x 4x 2x to taki troche naciągany marketing z mojej strony na rzecz antracytu, jednak przyrównanie kosztów ogrzewania gazem do kosztów ogrzewania groszkiem to jest dla mnie całkowite mijanie się z prawdą. Rozmawiałem z osobami, które ogrzewają gazem i miesięcznie wydają od 1000 do 1500zł. w sezonie a bywa i więcej. Kwoty 600-900zł to normalka czy jest dużo cieplej czy dużo zimniej. Jeśli piszesz rzetelne informacje, to by oznaczało, że cały sekret w materiałach z których budynek jest wykonany, czyli ocieplenia, ale z tego wynika, że gdyby zastosować węgiel do "Twojego budynku" koszty ogrzewania spadłyby przynajmniej o połowe jak nie o 2/3
-
Ogrzewanie Gazem Czy Groszkiem? Koszty
Kilku znajmych którzy ogrzewają gazem dla pow. do ogrzania ok. 160m.kw. na sezon wydają ok. 8000pln. Dla porównania antracytem dla 2 x większej powierzchni jest to z grubsza 8x taniej. napisałem trochę niefortunnie w skrócie myślowym "Gaz spala się równomiernie i niezależnie od pogody...", mając na myśli niezależność tego spalania od ciągu kominowego... dla węgla spalanie spowalnia... czyli sterownik robi swoje (pogodówka) a oprócz tego >>naturalnie<< antracyt spala się dużo wolniej przez spadek ciągu... zresztą każdy węgiel. Z kolei gallean napisałeś, >>"łatwość przyzwyczajenia z braku obsługi" to dla mnie przewaga gazu << Właśnie uważam ponownie, że to jego największa wada. A to dlatego, że do kotła na węgiel itp. trzeba zajrzeć od czasu do czasu patrząc w popielnik (ilość popiołu obrazuje nam zużycie opału i prawidłowość do pogody) podobnie w zasobnik (Częstość uzupełniania). Chcąc nie chcąc, pośrednio jesteśmy przymuszani do jako takiej kontroli spalania. Z gazem jest inaczej - o dogrzewaniu całkiem bez umiaru dowiemy się z rachunków.... To taka tylko psychologia korzystania... ale może mieć jakiś wyraźny udział w całkowitym koszcie ogrzewania gazem. Nie potrafię sobie wyobrazić płacenia 8x więcej niż teraz, nawet nie potrafię sobie wyobrazić 4x większego kosztu. Przy 2x większym koszcie ogrzewania dla czystości i wygody jest to zrozumiałe, dla mnie nie przekonujące. Przy poziomie drożyzny ok. 1.5x do węgla nie byłoby się nad czym zastanawiać. Jeśli porównać do kosztu ogrzewania mieszkania w bloku, kiedy rozkłada się na całe 12 m-cy koszt sezonu wychodzi Koszt sezonu ok 2300 (z energią elektryczną) dla 300m.kw. to 192pln / miesiac (12m-cy) (antracyt) Dla gazu wg mojej orientacji to może być 770pln / miasiąc, co dla mnie osobiście wydaje się nie do zaakceptowania, nie dlatego, że za drogo (bo za drogo) ale glównie dlatego że można o tak wiele taniej.... znalazłem coś takiego http://www.piece.pl/jak_duzo_chca_panstwo_placic.php pompy ciepła - nie przekonuje mnie to.... z powodu jw. nadal za drogo...
-
Ogrzewanie Gazem Czy Groszkiem? Koszty
Muszę uczciwie przyznać, że to wszystko przeraża jak się tak na to patrzy. Pisałem tam i tu, że wszystko zależy od stosunku kosztu opału do przychodów: jeśli macie czas biegać z drewnem cały dzień i pół wieczora, to ok. Ja nie mam na to czasu, póki co a i nie lubię :). Dlatego na razie koszt sezonu wyniosł mnie (bez inwestycji) 2025zł. brutto (2,7 tony antracytu w dobrej cenie). a ok. 300m.kw. powierzchni. Niestety dobre czasy jak juz sobie powiedzielismy sie kończą teraz cena antracytu jest wyższa ok 820 za workowany... luzem to 770 w moich okolicach. Ja bałbym się porównania do gazu. Wg moich szacunków jest przepaść na niekorzyść gazu, Gaz spala się równomiernie i niezależnie od pogody... (łatwość przyzwyczajenia z braku obsługi) z węglem i ciągiem bywa różnie... (większa kontrola) Antracyt jest ciekawą alternatywą ale pozostają do dyskusji... koszty zmiany automatyki, tzn. przeróbki pod antracyt, którą chyba tylko ja polecam w EU :) Koszty w sensie czasu na przeróbki i komponentów i to automatu z podajnikiem tłokowym a o innych kotłach z .... antracytem wolę się nie wypowiadać... Nowoczesny system z wizualizacją do sterowania spalaniem tego węgla w kotle tłokowcu zaoszczędza czas i świetnie sprawująca się pogodówka też robi swoje. Mało popiołu, mało roboty, mało czyszczenia pieca, do tego niedrogo=niskie zużycie antracytu, który jest w cenie groszku. Warunek to dobre ustawienie powietrza na zasuwce, reszte robi już sterownik. Ważne jest też obchodzenie się z popielnikiem... Sprawdzone trzecią zimę, uważam, że to dobra alternatywa, zwłaszcza dla kogoś kto ma w planie dopiero zrobić kotłownię.
-
Kto Ile Spalił Opału.
mnie sie nie podoba żadna idea oszczednosci pieniędzy poprzez zwiększanie biegania... zakładam ze nie mówimy o emerytach i osobach bezrobotnych. Wszelkie zajecia w kotlowni wg mnie sa dla kotlarza ktory pracuje na etacie. Czlowiek ktory jest zajety zarabianiem na zycie nie ma czasu łazic w kolko i ciagle cos gmerac przy piecu, to zajecie dla starych bab. No chyba ze chodzi o zarabianie na opale pozyskanym za darmo, ale tutaj wracamy do tego samego - brak zajecia zarobkowego. Kiedy po pracy wracam zmeczony lub nie, to zwykle nie mam ochoty isc do kotłowni, wole rozrywke, odpoczynek, Ja zarabiam, wiec daje zarabiac innym, kupuje takie rozwiazania co mi rozwiązą ręce :) Jesli mnie nie stac chwilowo, to cóż... pozostaje oszczędzać ... dotąd, aż bedzie stać. W obecnych czasach kultu technologii to takie mało oryginalne, no ale chodzi tez o ekonomię, wydatek na nowoczesnosc musi sie zwracac i opłacać, jesli zatem palimy drewnem to trzeba dążyc do jakiegos zautomatyzowania tego procesu, przynajmniej tak mi sie marzy a poki co, to odsiewam koks z popiołu antracytowego, bedzi jak znalazł z 300kg na kolejny sezon.
-
Wydzielono z tematu Kto ile Spalił Opału
ja mam już dość doświadczeń, nuda bardziej cieszy. Pamiętam parę lat wstecz bieganie do kotłowni co 8 godzin potem, po wymianie na kocioł z podajnikiem - bieganie co 30 minut, ślęczenie godzinami, tęskniłem za blokiem... ciepełkiem z kaloryfera przez cały czas.... teraz żeby coś pogmerać z ustawieniami po prostu przełączam alt+tab. Pozostaje jeszcze 1 zmora - duże grudy przez uszkodzone sito w składzie opału albo niedbałe pakowanie, wyobraźcie sobie grudę w podajniku o długości 13 cm i średnicy 8cm blokującą skutecznie podajnik i prawie w każdym worku niespodzianka w postaci podobnych grud ciut mniejszych tak, żeby pozrywać zawleczkę co parę dni, przecież zakup czegoś takiego jest równoważne mrozowi w domu, wyciąganie takiej grudy z zasobnika poprzez wiszenie głową w dół niczym żul w kartonie aby wybrać do spodu wymaga co najmniej papierów cyrkowca albo żółtych :) Jak mi przywiozą jeszcze raz takie badziewie, to spuszczę pitbula z łańcucha i jeszcze przetrzepe wiatrówką :) może lepiej byłoby wsadzić do gęby taką grudę (nie sobie) odwrócić delikwenta i dać kopniaka na rozpęd. Mieliscie cos takiego? sorki za offtop
-
Kto Ile Spalił Opału.
na 23.03.2012 poszło 95 worków antracytu a 25kg = 2375kg. Powierzchnia ok. 300m.kw. Na dzisiaj to już 106 worków a 25kg =2625kg Zawór 4d skutecznie marnował spore porcje energii, dopiero po mocnej sugestii Vlad24 odłączyłem tę blokadę na czas dużych mrozów i tak zostało przez co dużo cieplej w domu. Paliłem w wiekszości 6-13mm zbyt szybko się spala co wcale nie pomaga zaoszczędzic, miałem z 3/4 tony 10-20mm (prawie super) i koncowka 10-25 a tak na prawde to 10-125, przez co juz 2 razy wybierałem z zasobnika do spodu wyciągając mega bryły blokujące podaż opału :). (Reklamacja) W trakcie sezonu na tyle zmodyfikowałem sterowanie że doszła regulacja 5 stopniowa siłą dmuchawy wh pogody... co też ma swój oddzwięk pozytywny na zużyciu... Generalnie ta frakcja jest konkretnie kaloryczna. Opanowałem metodę spalania ok. 10-15kg na dobę antracytu osiągając w domu z powodzeniem 23st.C i więcej przy 0 do 14 C na zewnątrz w ciagu doby. Metoda spalania antracytu o ktorej mówie nie ma nic wspolnego z rodzajem sterownika, sterownik coś moze ale generalnie dochodzimy do miejsca gdzie sterownik już nic nie może. W tym roku zamierzam ocieplic wreszcie dach jak należy... Generalnie jestem zadowolony i nie zamierzam zmieniac nic w kwestii opału. Drewnem sie nie bede meczył, trocin nie mam, a wygoda z antracytem jest po prostu boska, teraz dopiero odczuwam komfort ogrzewania na poziomie życia w bloku...
- Teorii Nigdy Za Wiele...
- Antracyt + Pid
-
Antracyt + Pid
Od ostatniego mojego oswiadczenie dot. zuzycia antracytu a bylo to 17.12.2011, do dzisiaj minęły kolejne 3 doby, zużycie za ten okres pozostało na niezmienionym poziomie a nawet trochę zmalało i jest poniżej 50kg. temp. w domu nie zmieniła się średni, również biorąc pod uwagę mrozy z wczoraj i przedwczoraj Załączę wykres dzisiejszej walki ze spiekiem i niestety nie idealnym działaniem PID (zbyt duza inercja - kocioł gorący max, a żaru prawie nie ma = taka typowa sytuacja mijania się z rzeczywistością) (na tym poziomie oczujnikowania kotła nie potrafię zrobić tego lepiej, ale pracuje nad tym - dołoże kolejny czujnik i po sprawie oczywiscie umieszczony w sekretnie dobrym miejscu :) mroz z ostatniej doby (do zoltej fali dodac minus 4 do -5 st. C) wynosił okolo -10, najnizsza amplituda . Mimo to zużycie nie wzrosło, w ciągu dnia już po nocy, sytuacja się nawet poprawiła - popiołu było bardzo niewiele. Jeszcze mam pytanie do Andrzeja - czy moglbys zalaczyc fotografie wymiennika po testach? albo podczas pracy po 3 dobach palenia jakimś ekogroszkiem itp lub podobnym czyms :) liczby niechby są ok, w takim razie to by oznaczalo, że do ogrzania mojej chałupy wystarczą 2 tony groszku, bo tyle przewiduję zuzycie antracytu, póki co od 09.10.2011 do 20.12.2011, zużyłem 33 worki x 25kg granulacji 6-13mm czyli 825kg wiec nie ryzykuję "kaloryczniejszego" zwykłego ekoroszku, którego normalnie wchłaniała chałupa ok 6 ton.
- Antracyt + Pid
- Antracyt + Pid
-
Antracyt + Pid
U mnie na tloku przy 6-13mm sprawa jest bardziej skomplikowana. Juz o tym pisalem wczesniej ale powrócę U mnie dawka wynosi 150g wzorcowo 10-20 czy 10-25 Jednak zaobserwowałem anomalie: 80g, 100g, 120g, 200g też zaobserwowałem ale to już dawno i nieprawda :) O ile na slimaku wydaje sie ta dawka stała, o tyle na tłokowcu wcale taka nie musi byc: Kiedy górka narasta i jest zgromadzone około 8kg opału (po brzegi), tłok próbując dodać x dziesiątą porcję na zapełnione palenisko które jest podtrzymywane "zaklejonym" żarem z przodu - tłok cofa się a w tym momencie tę pustą przestrzeń którą pozostawia po sobie wypełnia nie zawartość z góry ale zawartość z jego czoła (z paleniska) - powodując zmniejszenie miejsca na nową porcję opału. Innymi słowy zsypuje się z górki paleniska zamiast z górki zasobnika :) dawka w trakcie stanu paleniska/temp. zewn. caly czas sie zmienia dla antracytu na kotle z podajnikiem tłokowym. Co to ma do rzeczy? Do retorciaka? Przyklad pokazuje, że ja nie moge policzyć tego po cyklach. Analogicznie możesz mieć problem policzyć stratę energii przy nieprawidłowym spalaniu (za mało żaru - niedokładne spalanie) Inaczej: jesli ja nie moge okreslic masy przez cykle podawania jesli Ty nie mozesz okreslic energii spalania przez "zbyt małe palenisko/zbyt małą masę żaru" To czego dowodzimy? Jak to można iinaczej policzyć? Tylko w takim przypadku wyliczenia spalania beda prawidłowe, kiedy nie zostanie nic popiołu inaczej są przekłamania i generalnie to miałem na mysli. I analogicznie przy duzej mocy spalania antracytu, ilosc straty niedopalków całkiem sporo maleje. Czego nie można powiedzieć o powolnym porcjowaniu i "spychaniu" koksiku do popielnika bo to są juz spore straty Z wrózbami mnie poniosło, sorki pozdrowienia!
-
Antracyt + Pid
Powiem więcej, po co sie wypowiadać na temat antracytu, jesli sie go nie używa, Osobiscie Andrzeju bardzo mnie to zaskakuje, po co zadawac sobie tyle trudu i znoju znosic jeśli od początku było źle... w kazdymr razie podziwiam za ten cały .. wysiłek w celu udowodnienia wyzszosci zwyklego groszku, toz to praca na miarę syzyfa co najmniej. ja mialem chwile zwątpienia ale sie nie poddawałem, rozumiem tez że ktoś od początku miał niefart i mu nie szło i wiesza psy, ale nie kumam zachwytu (gadalismy nawet o tym zeby sie poogrzewac w ciepelku antracytu) w trakcie popzedniego sezonu a tymczasem dzisiaj jest totalny odwrót w oparciu o wyliczenia ... z błedami.. stałymi czy nie... Osobiscie opada mi szczęka ze zdziwienia, bo chyba cos jest nie tak z tymi liczbami a na pewno z tym paleniskiem :) daj sobie spokój z tymi liczbami od tego są kalkulatory i księgowi, i to samo z antracytem. Przeciez jest oczywiste, że nie ma sensu dopłacać 10% czy ileś tam do antracytu i jeszcze sie z nim męczyć i marznąć w domu.... ja tam sie nie męczę, wręcz odpoczywam, ciepło w domu jak nigdy dotąd, czysto, tanio i PID, co więcej trzeba? Tylko czekać na swięta z bananem na twarzy Reasumując: ?Czucie i wiara silniej mówi do mnie / Niż mędrca szkiełko i oko? ? jak mawiał niegdyś Adam Mickiewicz Straciłeś wiarę Andrzeju, ja ją utrzymałem, patrzaj w serce, uhe he pozdrowienia!
-
Antracyt + Pid
dzięki za przewidywania, szacunki i wróżby, jako że andrzejki już za nami przeto wróżby odłóżmy. ponieważ przyznawanie do błędu w pomiarach na początku wypowiedzi budzi słuszne obawy co do miarodajności tych badań, i prawdopodobnie też wątpliwe wyniki nie uwzględniające tego, że na retorciaku w ogóle jest problem z antracytem, (ilosc powietrza, czas przetrzymywania na palenisku,wielkosc żaru) dlatego ja też przyłączam się do wątpliwości co do poprawności pomiarów. a tym samym wynikow howgh ogłaszam jednocześnie, że moje zuzycie antracytu z ostatnich 3 dób wyniosło 50kg. jezeli jednak roznica w energetycznosci jest niewielka, to caly trick polega na czystosci spalania tego koksu zwanego antracytem i niezabrudzania wymiennika przez dlugi czas. jesli w danym retorciaku nie ma problemu z sadzą, to czemu nie - palcie czym sie da, ja nie moge sobie na to pozwolic.
- Antracyt + Pid
-
Antracyt + Pid
rozumując tak jak wyżej napisałeś, utrata ciepła w domu jest z szybkością 25kWh (czyli 25kW w przeciągu godziny, dobrze powiedziane, przeciągu he he he) To chyba otwierasz wszystkie okna i lufciki i grzejesz po to 25kW ? :) he he he tam gdzie pisze kWs to oznacza energie lub prace (tu sie zgadza ale nie o prace chodzi) czyli energie bo wzór jest ten sam W=P * t [W * s= Ws] czyli watosekunda jesli potrzebujemy kWs czyli kilowatosekunde to czyli 1000 J (dżuli) (bo 1 J = 1 W * s ) a zwiazek z pracą to jest 1J = 1N * m i to jest równoważne dzulowi energii Ale ok z tą sekundą to przesadzilem zeby zobrazowac ze nie mozemy mowic o mocy w kontekscie kotła bez czasu, moc to jest taka abstrakcja energii :)
-
Antracyt + Pid
przyklad nie jest adekwatny gdyz gość (kW) ma 1 sekundę życia, poza tym wypijane piwo powinno tworzyć gościa a nie odwrotnie... ale przyjmując twoją analogię powiedziałbym tak: wypuszczam ich po czasie badania alkomatem i kiedy alkomat pozwala, wpuszczam kolejnych gości i w łapę daję browar, ile wypiją aby poziom alkoholu w powietrzu utrzymywał odpowiednią ilosc %%?. Jak są bardzo trzeźwi to daję kolejne browarki ale tak żeby nie powypadali przez okna. Jakk jest zimno na dworze to częściej i gęsciej wchodzą do baru... czy nie sprowadzasz Vlad24, prostego tematu o objetości 1kg mąki porównanej do 1kg węgla ,, na manowce?
-
Antracyt + Pid
czytając do korekty poprzednią wypowiedź zauważyłem sprzeczności : - nie da się palić z przerwą 90sek. bo zawala kocioł po paru godzinach Parę linijek dalej wszystko już pasuje, dokładnie inaczej piszę: rozpalajcie do 35kW z nominalnej 22kW.... O co tu chodzi ??? 1. Wszystko zależy od ciągu Miałem tak, że nie im więcej na palenisku tym kolor sie zmieniał w czerwien i wychodziły kostki do popielnika niczym kawałki metalu z pieca hutniczego, duze czerwone klocki, przy takiej masie niedostateczna ilosc powietrza ale i niedostateczne rozpalenie powodowalo taki efekt .2. Przy zatrzymaniu podawania w peewnym punkcie na osi czasu rotapiamy opał na palenisku a następnie po odczekaniu odpowiedniej ilosci minut np 7 czy 9 dokładamy kolejne porcje, moze i nawet częściej aby utrzymać taką wysoką moc, powiedzmy 27kW. Wazne wtedy jest aby nie dokładac za dużo by żar nie lądował w popielniku, mnie osobiście się to udało. jak pisałem w testach naocznych ale w trakcie zimy takie sytuacje mają miejsca bez udziału naszej swiadomości
-
Antracyt + Pid
Powiem tak, kiedy nic jeszcze nie kombinowałem, paliłem z przerwą 2 minuty i po kilku godzinach miałem popielnik rozżarzony do czerwoności i przeźroczysty, czegos takiego w życiu nie widziałem. Następnie ustawiłem 255s i to samo obserwowałem ale po 24 godzinach, cała komora zawalona aż po ruszta wodne, w wymienniku miałem popiół szarutki i jasniutki, nie tak jak teraz brązowy piasek, to było palenie.... ale do rzeczy. Chodzi o to ze już po kilku godzinach podawania hieraklitu w odstępie 120sek. mamy zawalone palenisko po brzegi, wiec nie jestem w stanie palić z przerwą 90s, gdyż właśnie antracyt sie wolno spala, wolno przemienia w popiół.... Jak pisałem wejdzie z 5 i 10kg, jeszcze to sprawdze, ale jestem pewien że wejdzie, podchodziłem w zimie kotłem wiele razy pod 86 st. C i taki stan trwał godzinami, przy normalnej pracy zaworu 4d a nawet byly już wyrzuty gorącej wody i odłączanie wentylatora wiec było gorąco i moc byla za mną. Mam przed soba porcję w woreczku odważoną wagą kuchenną ma 200g i jest to naprawde mała kupka, 5 x taka i jest kg, gestość ro=m /v węgla jest ok. ??? a wody jest 1000, jaki mąki? z tego kg węgla to nie jest torebka 1kg mąki ale znacznie mniej Wiec gdyby porównać do mąki to już teraz w tej sekundzie upchnę na palenisko co najmniej 6 opakowań mąki 1kg objętościowo zmnieści mi się. 1kg mąki zajmuje objętość jaką? zapytaj żony albo piekarza. 1kg antracytu zajmuje zdecydowanie mniejszą objętość a liczyć to można przeksztalcając wzór wyżej z ro (gęstość) na v: v:= m/ro [m3] (ro sie weznie z tabeli gestosci) wiec mozna łątwo wyliczyć obj. i już teraz mówię z odpowiedzialnością że wejdzie 8kg spokojnie , zatrzyma tę masę żar, normalnie mechanicznie robiąc barierę budyniem Zatem jak już udowodniłem, ale zrobie jeszcze te obliczenia na objętość, bo oko to oko., robiąc masę żaru 5kg uzyskujemy realnie (w praktyce stosując wskazany tutaj przez forumowiczów przykladowe straty i sprawnosc kotla) ok. 25kW dla kotła 22kW, ja to uzyskałem przy -6 st. C, a przy wiekszych mrozach osiągnę wyższą temp. przez większą masę żaru zatem moze i moc poszybować do magicznych 35kW z kotła 22kW a to dzięki szczególnym własnościom antracytu :) i dobrego chłodziwa z CO... jak tego dokonać? jak to możliwe? to całkiem proste - trzeba miec tylk zimno w chałupie jak ch....ra a to dzięki dużym stratom ciepła. FAQ Najczęstsze pytania. 1. Montez dlaczego kocioł nie exploduje, dałem za niego kupę pieniędzy, nie chce eksplozji w kotłowni ani ofiar śmiertelnych Nie można wyciągać 35kW z kotła o mocy 22kW, to raczej niezdrowe,to tak jakby tuningowac silnik który nie był to tego stworzony... Odp. I Tak i Nie - nie był, ale okkolicznosci mówia co innego -- jesli przepływ i powrót zimnej wody powoduje tak szybkie wychłodzenie kotła nie ma żadnego problemu go dogrzewac opowienio większą mocą, mankament polega na tym, że przy mniejszym buforze (zbyt małym ) jest większa strata kominowa, 2. Czy mozna bezpiecznie tuningowac kociol antracytem? Odp. I tak i nie. Siarą smierdzi to na wlasne ryzyko w stalowcu. Wiec nie. A tak, bo on tego nie odczuwa az tak znowu, przy sterowniu umiejętnym PID kiedy tylko zapotrzebowanie na moc sie zmniejszy automatycznie sterowanie ograniczy tę moc. I znów tak - czyli po drugie tak - sterownik wbudowany ktory producent dał z kotłem ma za zadanie przecwdziałać zbyt wysokim temperaturom, co jest powszechnie wiadome... Dziękuje za uwage, pozdrawiam
-
Antracyt + Pid
zaraz zaraz, nastąpiła pomyłka, powinno być nie 65% z 29kW tylko 84-65=19 czyli 65%+19% * 29kW, gdyż 29kW już zawiera obniżkę do 84% :) zatem realnie ilosc opału to 5kg o ktorym pisałem, ale moc to będzie 24.36 kW nie 18 coś tam, z podaniem takiej masy nie ma problemu i bedzie to rzadziej niż napisałeś, gdyż antracyt spala się powoli, i mam czas to zapodać, tylko do tego czasu takiej mocy nie będzie rzecz jasna, ta moc będzie wtedy kiedy masa osiagnie 5kg na palenisku i sie bedzie utrzymywać, wiec spoko moc. 25kW to jest coś z kotła 22kW
-
Antracyt + Pid
Dziękuję, Vlad24. Zgadzam się. w moim krotkim przykladzie 38% wiecej na palenisko, co ma dać 38% wiecej energii - jest ujęta już sprawność kotła, zgadza się? jesli dokładam masę opału powyżej nominalnej to wyciągam z kotła te 29kWh a na instalcji CO bedzie bodaj 65% z tej kwoty czyli 29 x 0.65 = 18,85kW [kWs energii] (35% strat jak to ująłeś z grubsza w przykładzie). czyli zaokrąglając 19kW, jadąc tak parę godzin byłoby jak w parowozie. I z antracytem to możliwe, czy to zdrowe dla kotła? a dlaczego nie? chłodziwa pod dostatkiem więc parowóz może jechać dalej. Ja jechałem tak dobrych 10 godzin bez w ogóle popiołu (-6st. C), to znaczy nie usuwałem popiołu, po prostu wcale go nie było. Wypalało się dokładnie do zera. Takie spalanie powinno dać jakieś oszczędności na zużyciu
- Antracyt + Pid
-
Antracyt + Pid
Wiem, że się wq na mnie Vlad24 z tym cieplomierzem, chcialem tylko podkreślić, że ważne jest podawanie parametrów w korelacji z masą opału. Ciepłomierz zainstaluję, w tym sezonie sie nie udało, ale ważne jest ile opału się zużywa /licznik energii cieplnej. Wtedy można policzyć stratę w komin i dopiero jest ok. Zakupiłem go wiec go zainstaluję, ale chcialem napisać o innej rzeczy: moc znamionowa jest osiagana przy 3,6kg/h podobno producent tak uwaza dla MK21 jeżeli ja mam na palenisku około 50 czy 70 porcji (naprawde nie wiem) dochodzi opał do górnej płyty szamotowej prawie na całej głębokości z tego żaru jest na ok 14-18cm patrząc na ściankę stożka i jest to około połowa paleniska to z jaką mocą "jadę"? jesli to jest masa 8-10kg i wezmy niech to bedzie 5 kg w żarze takim bielusienkim, to przekraczam znamionową moc kotła. 5kg to jakieś 38% większa moc, czyli około 29kW Proszę mi napisać co z tego wynika.
-
Antracyt + Pid
z moich doświadczeń, nie wymysłów, wynika coś przeciwnego: tylko spiętrzenie powoduje nadzwyczajny wzrost emisji energii. W duzej jasnej prwie biało-zołtej poświacie wszystko sie spala doszczętnie. W sobotę 10.12.2011 miałem tego obraz - mimo dużego podawania co 7 min przez długi czas, ilość zgromadzonego opału wyglądała nawet na około 50 porcji może i więcej może między 50 a 70 porcji !!! natomiast żar przy -6 st. C robił się konkretny na kotle było cos koło 75 st. C i w domu momentalnie gorąco, szerokość żaru to koło 14 -18 cm patrząc pod kątem ale nie sięgała połowy masy opału na palenisku. Przez okrągłe 10 godzin nie spadła prawie kruszynka do popielnika, to była faktycznie dobre spalanie, z tego powodu twierdzę co twierdzę - posuwanie nadpalonych koksików nastepną wartstwą powoduje w efekcie ich zepchnięcie do popielnika, dlatego ważne jest nadsypywanie "budyniu" w fazie "budyniu" ważna jest ta faza, troche za pozno podana nastepna dawka powoduje wlasnie straty i zwieksza mase ciezkiego popiołu. A nadmuch byl 20% - zapewniło mi to w miarę "krótki" żar, chociaż i tak sie rozlał jak pisałem, ale było ok, wypalanie jak należy. tak to jest na tłoku /stąd twierdze ze nowa porcja musi przyjsc z góry , jesli nadmuch jest z dołu, jesli dałoby sie odwrócić nadmuch.. tyle że gorąc szedłby nie tam gdzie trzeba tylko na boki..../ swieza porcja będzie studzona zanim sie rozpali.... dlatego na retorcie mi sie to nie podoba, jak Andrzej pisze - ze w malych pojedynczych porcjach jest duzo lepiej, tak .... ale to odpowiada temu co piszę o posuwaniu porcji przez porcję zanim się dobrze rozpali na tłokkowcu..- też jest dużo energii ale nie tak mega dużo jak na zmasowanym w kilku warstwach, gdzie wypala się doszczętnie.
-
Antracyt + Pid
istnieje zatem wielowymiarowa rzeczywistość równoległych teorii skutecznych w praktyce. zdaję sobie sprawę, że istnieje kilka prawd o przeciwstawnych z pozoru zasadach jednak chodzi o te szczegóły, któryh jeszcze nie poznaliśmy i póki ich się nie nazwie będzie wyglądało na pozór, że ktoś z nas się myli. Zakładam istnienie tych niedokrytych parametrów i warunków spalania a odrzucam najprostsze ludzkie podejście - ja mam rację a ty nie. być może jednak sprawa jest całkiem prosta - osiągasz lepsze efekty odwrotne temu co głoszę ale słabsze od tego co głoszę w przypadku retorty. tzn. przyklad: podawanie 0,29kg i czekanie 30 minut to przesadnie mało, tzzn dawka jest ok ale gdybys zmasował 5 albo i 10 dawek i probowal rozpalić na 13 minut i wtedy dopiero ustalił czas do następnej dawki. Reasumując: od takiej dużej zmasowanej ilości żaru zacząć podawaniee też dużej dawki i patrzec co sie dzieje, nie ma palenia antracytu z małej masy żaru.... to też jest wlasnie czesc tego co głoszę... 30 minut to dużo, dobre na podtrzymanie przy +12 (mowie o moich warunkach)