Skocz do zawartości
Karku

Viessmann Vitodens 100 19 kW

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Od trzech miesięcy mieszkam w nowo wyboudowanym domu. Zdecydowaliśmy się na ogrzewanie podłogowe w całym budynku. Po ochłodzeniu, od tygodnia włączyłem piec na grzanie budynku.

Niestety po kilku dniach grzania, po nastawieniu temperatury 28, 30, 32, a nawet 35 °C stwierdziliśmy, że w domu jest nadal chłodno, a podłogi są zaledwie letnie. Po telefonie do instalatora ustawiliśmy piec na 40°C, w serwisie Viessmanna zalecili ustawić 50.

Pieć przy nastawieniu na 28 do 35 °C się załącza, a po kilku sekundach się zatrzymuje. Na rotametrach przepływy wskazują zaledwie 1l/min. Jakbym nie próbował nie da się ustawić więcej. Efekt jest taki, że pobór gazu jest na poziomie około 7 m³, z tą różnicą, że ciepło chyba idzie do komina. W domu jest chłodno.

Wygląda to jakby przepływy były zbyt małe i pieć po zagrzaniu dawki wody wyłącza się. Chyba, że pompa nie daje rady odebrać ciepłej wody.

 

Układ jest odpowietrzony, po ustawieniu 50°C na piecu robi się ciepło, z tym że spalanie wzrasta do 18 m³ na dobę!!! Na piętrze mamy panele, a jak wiadomo 50 °C je zabije w krótkim czasie.

Co mogę zrobić, potrzebuję rady magika instalatora.

Z góry dzięki za pomoc

Edytowane przez Karku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Opisz instalację a najlepiej wstaw fotki elementów ogrzewania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, WojtuNie napisał:

Opisz instalację a najlepiej wstaw fotki elementów ogrzewania.

W czasie gdy grzeje wodę do bojlera przepływy spadają do zera, następnie powracają do około 1 litra na minutę. 

Po dotknięciu rozdzielacza, w czasie pracy pieca czuć, że woda jest ciepła. Grzanie trwa dosłownie zaledwie kilka sekund, piec wyłącza się gdy osiągnie zadaną temperaturę, zamiast ją utrzymywać na stałym poziomie. 

20201017_193038.jpg

20201017_193100.jpg

20201017_193124.jpg

20201017_193134.jpg

20201017_194735.jpg

20201017_193220.jpg

Edytowane przez Ryszard
Nie ma potrzeby cytowania ostatniego postu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pasowałoby sprawdzić filtr pod kotłem ten po prawej,czy nie jest przypadkowo zanieczyszczony.Tylko o ile pod kotłem jest zawór odcinający to nie widzę drugiego zaworu od strony instalacji. Można też spróbować zwiększyć przepływy na rotametrach.Nie podłącza się uzupełniania wody do układu na sztywno bo któregoś pięknego dnia samo ci się uzupełni)Przepływy na poszczególnych rotametrach powinny być różne a nie takie same ale bez projektu to trzeba ustawić je doświadczalnie co zajmuje trochę czasu.

To że spadają przepływy przy grzaniu CWU to normalne, nie ma się tu czym przejmować

Edytowane przez Grundfos

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A powiedz jeszcze,czy ten rozdzielacz jest tylko jeden, czy to dom piętrowy i są dwa ?

Pytam,bo widzę, że rury CO idą od kotła w dół i w górę.

Jeżeli kocioł zasila dwa takie rozdzielacze to jest prz nim za małej średnicy instalacja, a i pewnie średnica Pex zasilające te rozdzielacze nie powala.

Zastanawiam się co to za elementy zaznaczone,czy są to tylko zawory, czy są tam też filtry, ale one wprowadzają pewnie duży opór. Ogólnie jest tam strasznie bogato w mosiądz, tylko drogo nie zawsze znaczy dobrze.

IMG_20201017_220706.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jest to piętrowy dom i są dwa takie same rozdzielacze, z tym, że na górze jest o jeden obieg mniej... przekaże te uwagi chłopu l, który robił tą instalacje, bo sam przyznam, że jestem w tym zielony.

Ale czy możliwe jest żeby filtry robiły tak duży opór? Zastanawiam się czy pompa nie jest czasem za słaba lub wadliwa.

A co do regulacji na rotametrach to więcej nie da się ustawić. Ten 1 l/min to maksimum jakie udało mi się uzyskać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ewidentnie coś blokuje przepływ. Na dwa rozdzielacze to połączenie kocioł - pion jest za cienkie i za dużo tam zwężek. Jutro się odezwę to porobimy testy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam pytanie czy jak była ustawiona temp. ok. 25  też   załączał  wyłączał

wiessmann   doradził  wyższą  temperaturę  z przyzwyczajenia  nie więdząc o braku mieszaczy  na podłogówce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 17.10.2020 o 23:16, WojtuNie napisał:

Ewidentnie coś blokuje przepływ. Na dwa rozdzielacze to połączenie kocioł - pion jest za cienkie i za dużo tam zwężek. Jutro się odezwę to porobimy testy.

Witam serdecznie niestety w weekend nie byłem dostępny, ale już jestem. Mógłbym prosić o rady w sprawie tych przepływów, co prawda jestem w pracy, ale zaraz po powrocie chętnie bym spróbował to uleczyć :)

W dniu 18.10.2020 o 19:53, HolubPatryk napisał:

mam pytanie czy jak była ustawiona temp. ok. 25  też   załączał  wyłączał

wiessmann   doradził  wyższą  temperaturę  z przyzwyczajenia  nie więdząc o braku mieszaczy  na podłogówce

Tak, tak samo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślałem o zmianie wydajności pompy,ale nie mogę znaleźć jednoznacznej odpowiedzi w necie jaka tam jest pompa. NaYT są filmiki jak rozebrać kocioł i wtedy zobaczysz czy jest tam zwykła pompa, wtedy raczej jest bez regulacji, albo będzie elektroniczna i wtedy może da się z menu serwisowego.

Na już możesz zakręcić jeden z rozdzielaczy i zobaczyć czy na drugim wzrosną przepływy i odwrotnie. Daj znać co wyszło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z tego  co  napisałeś  wynika           kocioł  sie  wyłącza  bo  dostaje  informacje  iż  ciepło  które  produkuje  nie  zostaje  odebrane  dziwne   jest  tylko  to   że  przy  gorących rozdzie laczch  twierdzisz  iż  zadna  pę tla  sie  nie  nagrzewa   troche  zaprzeczenie  teorii  

zrób  tak  jak   mówi  wojtu   nie                 moim   zdaniem   są trzy  problemy,     2   dotyczą pompy   a  trzeci  ,   to  faktycznie  przydużo  tych  przewężeń

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 20.10.2020 o 19:16, WojtuNie napisał:

Myślałem o zmianie wydajności pompy,ale nie mogę znaleźć jednoznacznej odpowiedzi w necie jaka tam jest pompa. NaYT są filmiki jak rozebrać kocioł i wtedy zobaczysz czy jest tam zwykła pompa, wtedy raczej jest bez regulacji, albo będzie elektroniczna i wtedy może da się z menu serwisowego.

Na już możesz zakręcić jeden z rozdzielaczy i zobaczyć czy na drugim wzrosną przepływy i odwrotnie. Daj znać co wyszło.

Witam po zakręceniu jednego z rozdzielaczy przepływy na drugim wzrastają do 2, a na niektórych obiegach nawet do 3 l/min. Tylko, że nic to nie zmienia pieć dalej nie chce pracować przy zadanej temperaturze 28°C. Jak włączyłem tryb kominiarski to wszystko jest ok i do rozdzielaczy płynie gorąca woda...

Tu jest link to instrukcji dla instalatora:

https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=http://hydrauliczny.online/public/assets/Instrukcje/Viessmann/Vitodens%20100-W%20i%20111-W/Instrukcja%20monta%C5%BCu%20i%20instalacji%20Vitodens%20100-W%20B1HC%2C%20B1KC%20%2809.2016%29.pdf&ved=2ahUKEwiy24DknMjsAhWvs4sKHTs2BncQFjAAegQIAhAB&usg=AOvVaw0wsrPp9yCv5hztm_tMcbA3

18 godzin temu, HolubPatryk napisał:

z tego  co  napisałeś  wynika           kocioł  sie  wyłącza  bo  dostaje  informacje  iż  ciepło  które  produkuje  nie  zostaje  odebrane  dziwne   jest  tylko  to   że  przy  gorących rozdzie laczch  twierdzisz  iż  zadna  pę tla  sie  nie  nagrzewa   troche  zaprzeczenie  teorii  

zrób  tak  jak   mówi  wojtu   nie                 moim   zdaniem   są trzy  problemy,     2   dotyczą pompy   a  trzeci  ,   to  faktycznie  przydużo  tych  przewężeń

Ale jak się ustawi temperaturę 40°C czy więcej to wszystko jest okej. Chodzi o to, że jeśli już piec się załączy to faktycznie czuć, że do rodzielacza płynie ciepła woda, ale po chwili się wyłączy i żadna pętla się nie zdąży nagrzać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

podaj  temp.  powrotu jak  się  wyłącza 

moim  zdanie  ""Wojtu nie  ""wytłumaczył  ci to   najlepiej  jak  można 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, HolubPatryk napisał:

podaj  temp.  powrotu jak  się  wyłącza 

moim  zdanie  ""Wojtu nie  ""wytłumaczył  ci to   najlepiej  jak  można 

Nie mam termometrów na rozdzielaczu także nie wiem jaka jest temperatura.

Edytowane przez Ryszard
Nie ma potrzeby cytowania ostatniego postu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

powtórz  uruchomienie  tylko tym  razem  na drugim  rozdzielaczu  opisz  działanie  kotła  czy  jest  identyczne 

np.  czas reakcji

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale dwie ręce masz;)

Złap przy kotle zasilanie i powrót i porównaj,jak różnica duża to kiepski obieg i nie nadąża odbierać ciepła. Za dużo czarów w instalacji i mały przekrój od kotła do trójnika.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli temperatura ustawiona jest na 45°C i więcej to wszystko wydaje się być ok. Podłoga jest ciepła. Tylko, że zużycie gazu jest jakieś z kosmosu. Ale pieć chodzi nie wyłącza się, jak temperatura spadnie to dogrzewa i jest ok.

Jak ustawie temperature na 28°C, czy nawet 35°C to piec włączy się albo i nie. Jeżeli już się włączy to momentalnie temperatura wzrośnie nawet do 40°C na kotle i się wyłącza. Wtedy rura od zasilania jest ciepła od powrotu rzecz jasna zimna, bo w tak krótkim czasie nie ma szans żeby przeszła przez cały obieg. 

Aktualnie mam ustawione 35°C, a na piecu jest 25°C i w ogóle się nie chce włączyc, nie wiadomo z jakiej przyczyny.

 

 

16034341593751377316133701424286.jpg

16034343121164725176286444800182.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przekroje rur to jedno, ale Moc minimalna tego kotła to 6,5kw, tak?

To włączanie i wyłącznie o którym mówisz to taktowanie- kocioł ma dużą moc w stosunku do odbioru instancji, niżej z moc niż 6,5 kw zejść nie może i ratuje się właśnie takim cyklicznym włączaniem i wyłączeniem.
 

Rozwiązanie- montaż bufora 
 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bufor to inaczej sprzęgło hydrauliczne tak? Ile może kosztować zainstalowanie takiego bufora?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwsze to zrobić porządne podłączenie kotła z pionami ogrzewania. Bez tych wszystkich bajerów, zasilanie tylko zawór pod kotłem i rura, powrót zawór, filtr i rura . Nie potrzebnie zdublowane są zawory jeszcze jakimiś kątowymi z niewiadomym przekrojem. Rura o średnicy wewnętrznej 1". Kocioł nie ma siły przepchnąć tej wody i się przegrzewa.

Bufor to taka ostateczność, jeżeli wszystko mamy już zrobione porządnie,a dalej nie można odebrać mocy z kotła. U ciebie ewidentnie przepływ jest skopany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bufor to coś innego niż sprzęgło, viessmann ma schematy i automatykę do instalacji z buforem, odsyłam na stronę Viessmana.


Rury możesz wymienić, ale przy podłogówce(zależy jeszcze jak duża instalacja jest- ile jest w niej wody, jaka jest moc całej podłogi),kocioł o mocy minimalnej 6,5kw z dużą dawka prawdopodobieństwa będzie za mocny i będzie wesoło taktował, chyba ze przyjdzie zima stulecia.

Zwiększajac temperaturę zasilania kocioł pracuje już powyżej mocy minimalnej i będzie pracował płynniej, bez przerwy, do momentu aż instalacja się nie nagrzeje, delta t/z zmniejszy się i taktowanie wróci.

Przerabiałem ten temat przy Vitodensie 200 o mocy minimalnej 4,6 KW.

 

Ps Zadzwoń do instalatora co robił Tobie instalacje, kocioł niech zabierze bo zbytnio nie nadaje się do Twojej instalacji i niech wymieni na taki z mocą minimalną 2-3 KW plus wymiana rur bo za cienkie mogą być i masz problem z głowy;)

Edytowane przez Klecki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie udało mi się ustawić piec na minimum wydajności oraz prędkość obrotową pompy na maksimum, na początku zaczęło grzać i myślałem, że już będzie okej ale jednak nie... 

Mam jeszcze jedno pytanie. Po podniesieniu prędkości obrotowej pompy ciśnienie w instalacji dobiło prawie do 2 atm, postanowiłem spuścić trochę wody w celu obniżenia ciśnienia. Przy odlewaniu woda leciała jakby gazowana, czy to normalne, czy może wskazywać na zapowietrzenie instalacji? 

 

 

Edytowane przez Karku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To będzie grzało, nawet przy przepływie 1l/min jak na zasilanie dasz 45 stopni w domu będzie ciepło, tylko zużycie gazu może być większe, ale tez bez przesady.

Twoj kocioł to słaby wybór jeśli chodzi o samą podłogówkę: wysoka moc minimalna, a nawet jest podłączysz czujnik temp zewnętrznej to i tak na kotle będziesz miał tylko jedna krzywa grzewczą 1.4, która jest za wysoka do podłogówki.
Ogólnie w tej cenie dostał kocioł firmy nazwijmy to mniej renomowanej a bardziej odpowiadający do  Twojej instalacji. 


W Viessmanach zmniejszenie maksymalnej mocy grzewczej do nawet minimum nie wpływa na taktowanie.

Do rozdzielaczy powinna iść rura DN 25, ale tez nie koniecznie- ja mam jeden rozdzielacz 11 obwodów do którego idą rury DN 20 i mogę ustawić przepływy na rotametrach jakie chcę tzn tak do 2,5 l/min, ale nie ma potrzeby u mnie stosowania tak wysokich nastaw.

Najlepiej wezwij instalatora i niech on to teraz wszystko ogarnie, a jak uzna ze wszystko jest Ok jego zdaniem, to niech przez zimę popłaci Twoje rachunki za gaz;)

Powodzenia!

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba nie potrzebnie obniżyłeś ciśnienie.

Jeżeli przy nie pracującym kotle jest ok,a rośnie zaraz po załączeniu pompy to ewidentnie wskazuje na za mały przepływ przez kocioł,i obniżenie nic tu nie da a nawet gorzej,bo to pompa może robić tą wodę gazowaną (kawitacja). Zrób jak najszybciej porządek z tym zasilaniem bo będzie zima za chwilę a i kocioł cierpi m

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

Chciałbym podzielić się swoimi spostrzeżeniami ponieważ mam taki sam kocioł i takie same problemy.

W tym kotle delta ( to się chyba tak nazywa ) wynosi  około 10 stopni. Przy ustawieniu zadanej temperatury np 30 stopni piec włączy się dopiero gdy na powrocie z podłogówki temperatura spadnie do 19-20 stopni co jest stanowczo za mało aby ogrzać dom. Minimalna moc pieca jest za duża i dlatego tak taktuje.

W moim domu 180m2 jest 2/3 podłogówki z podmieszaczem i dość duże grzejniki. Na rozdzielaczu mam zawory sterowane czujnikami w pomieszczeniach z podłogówką, an na grzejnikach głowice termostatyczne. Piec działa w cyklu ciągłym przy ustawionej temperaturze 42 stopnie tylko gdy jest duże zapotrzebowanie na energię ( mamy przepływ na grzejnikach i podłogówce). Gdy tylko podłogówka się wyłączy i pozostanie tylko np jeden grzejnik to nie szans aby piec się załączył ( zbyt mały obieg wody ).

Zrobiłem bufor 350 litrów. Ustawiłem temperaturę na piecu 41 stopni. Piec załącza się nieraz przy temp 35 stopni i znów taktuje. Ręce mi opadły. No to jak już tak daleko zabrnąłem to zamontowałem zawór kulowy z siłownikiem i termostat VEM-342 + STC8000.

Ustawiłem na termostacie, że jak piec grzeje zawór otwarty przy osiągnieciu 41 stopni na powrocie termostat zamyka zawór. Piec się wyłącza. Termostat otwiera ponownie zawór gdy temperatura w zasobniku osiągnie 30 stopni. To gwarantuje, że przy tak niskiej temperaturze powrotu piec będzie chodził bez taktowania do 41 stopni ( zajmuje mu to około 30 minut). Czyli pierwotne taktowanie z co 2 minuty wydłużyło się do 30 minut. Myślę pełen sukces.

Niestety nie przewidziałem jednej rzeczy. W trakcie grzania mojego bufora CO gdy kocioł dostanie informację załaduj bufor CWU przełącza się i dobija CWU. Po wykonaniu tego zadania wraca do ogrzewania CO np przy temp. 37 stopni i taktowanie co 2 minuty.

Ręce mi opadają. Zamotałem się z tym wszystkim. Lepiej było podnieść temperaturę na piecu do 50 stopni niech taktuje sobie i jak się zepsuje to kupić piec do 14kw i dobrej modulacji od 1,5.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez BenBen
      Czy ktoś jest użytkownikiem pieca Viessmann ?? Od pewnego czasu mam ogromne problemy z tym piecem , gubi ciśnienie w czasie pracy pieca ciśnienie skacze w nieziemski sposób , piec jest w spoczynku ciśnienie spada do 0,5 bara !!  Do pompowania powietrza odbywa się mniej więcej co 10 dni i znów to samo , co może być powodem takich skoków ciśnienia ??
    • Przez berry501
      Dzień dobry Szanownym Forumowiczom! Jestem nowy, może nie powinienem zakładać nowego wątku, ale szlag mnie jasny trafia jak widzę fachowców od siedmiu boleści, wymieniacze jeden z drugim... Wiem, że wiedza kosztuje i jeżeli ktoś zamierza mnie krytykować, to proszę się nie uzewnętrzniać, po prostu zignorować mój wątek. Chciałbym tylko sprawdzić czy polscy fachowcy są sprytniejsi od tutejszych, lub może któryś z nich przerabiał podobny temat. Do rzeczy. Otóż mieszkam w Niemczech w wynajmowanym domu i kompletnie mam wywalone jakie koszty poniesie landlord czy też właściciel domu, chodzi mi tylko o to co napisałem powyżej. Piec to Viessmann Vitodens 333, nienowy ale myślę, że technologicznie nieprzestarzały. Problem pojawił się jesienią lub późnym latem 2020r. Zauważyłem, że cały czas chodzi jakaś pompka a piec nie przełącza się na ogrzewanie, ciepła woda była, nie było to jednak regułą, były dni, kiedy wszystko działało bez zarzutu. Wyglądało to tak, jakby piec był skoncentrowany tylko na podgrzewie ciepłej wody. Temperatura kotła pływała mniej więcej od 55 do 70 stopni i zajmowało to około 2 minut, piec się włączał na kilka chwil osiągając 70 stopni i tak w kółko, pompka (chyba wymuszająca obieg) pracowała cały czas, nawet jak nie było nas w domu i nie było zużycia ciepłej wody. Jak to Polak, w domu zimno więc zacząłem kombinować. Kiedy wyłączyłem piec z pracy (nie całkiem, nie głównym włącznikiem), to po około 1 minucie pompka przestawała chodzić, następnie włączałem piec w tryb ogrzewanie/podgrzew wody, elektrozawór zadziałał i ogrzewanie było przez jakiś czas. Zaznaczam, że ciepła woda w kranie była cały czas, może zdarzyło się nieraz, jakby coś się zawiesiło i wody ciepłej nie było, lecz po kilku chwilach znów leciał wrzątek.
      Fachowiec przysłany przez landlorda wyczyścił tylko jakieś czujniki po rozebraniu paleniska?!, sorry, jestem laikiem ;), następnie włączył piec, stwierdził, że wszystko działa i odjechał. Faktycznie piec przełączył się na ogrzewanie. Następnego dnia jednak, piec nie działał jak należy, po kilku dniach fachowiec przyjechał ponownie, ogrzewanie akurat w ten dzień działało, popatrzył na mnie jak na idiotę i sobie pojechał...
      Po mojej kolejnej interwencji przysłano fachowca z Customer Service Viessmann. Podłączył się kompem, stwierdził, że to płytowy wymiennik ciepła jest zawalony kamieniem, ustawił piec w tryb "provisirich" czyli elektrozawór pośrodku odłączając go od instalacji i tyle. Pomyślałem: w końcu, fachowiec to fachowiec. I tak: przez 3 tygodnie ogrzewanie działało cały czas, skręcaliśmy tylko trochę kaloryfery, a z ciepłą wodą był problem taki, że aby jakoś się wykąpać, trzeba było rano poczekać ok. 2 godzin (na noc piec był wyłączony z obawy przed uduszeniem się z ciepła:-)...), a wieczorem ciepłej wody było tyle, że ledwo zdążyliśmy się wykąpać. Ale cóż, czekaliśmy cierpliwie do dzisiejszego poranka...
      Fachowiec wymienił wymiennik ciepła i jakież było jego zdziwienie, że piec nie działa jak należy, czyli działał tak jak powyżej napisałem, na co mu od razu zwróciłem uwagę. Pomruczał coś, że woda w zbiorniku się jeszcze nie nagrzała, że to normalne itd. Niestety po kilku minutach czekania nie było poprawy.  Fachowiec sprawdził pompkę od obiegu ogrzewania, i zawór za nią; zawór nie był zablokowany a w pompce był osad, nie kamień a trochę osadu "zbieralnego" palcem, następnie poodkręcał rurki od zbiornika, stwierdził, że za dużo kamienia i pewnie cały bojler/zbiornik jest w kamieniu. Zadzwonił do mojego landlorda, że trzeba wszystko czyścić ale to jest drogie i zasugerował wymianę pieca! Następnie znów odłączył elektrozawór, czyli piec znów mamy w trybie "provizorich" i tyle!
      Czy ktoś z Szanownych forumowiczów ma jakiś pomysł. Zaznaczam, że nie było problemów z ciepłą wodą, dlaczego więc co najmniej zbiornik jest do wymiany? Według mnie coś nie tak jest z automatyką odpowiedzialną za przełączanie trybów pracy pieca lub po prostu jakiś czujnik się popsuł.
      Jeśli ktoś ma jakiś pomysł, to proszę o kontakt.
       
       
    • Przez krejzi2175
      Witam, 
      Z racji tego, że nie znam się na kotłach, chciałbym poznać orientacyjną wartość kotła przedstawionego poniżej.
      Jest to viessmann vitodens 200-w
        01:00 / 01:00  


    • Przez Kalamat
      Witam serdecznie.
      Zacznę może od początku. Zakupiliśmy w maju nowo wybudowany dom wolnostojący- 114m2 (z piętrem).
      Ściany porotherm 
      Styropian ściany 15cm
      Poddasze 30cm wełna 
      Temperatura w domu 21-22 stopni
      Ogrzewanie kombinowane- cały dół ogrzewanie podłogowe, góra grzejniki, plus na górze w łazience podłogowka (na linii grzejników z założonym kasetowym rtl).
      W owym domu założony był nowy kondensat dwufunkcyjny Viessmann Vitodens 050 ( bez pogodówki, ani jakiegokolwiek sterownika bądź regulatora pokojowego). 
      Do meritum - przy obecnych temperaturach, gdzie w dzień 0-5 stopni, noc -1 do -4 kocioł taktuje. Temperatura CO ustawiona na 42 stopnie. Kocioł grzeje dłuższą chwilę i się wyłącza, w ciągu 4-5 min temperatura na wymienniku w kotle spada do 30 i załącza się na nowo i tak w kółko co 4-5 min.
      Zużycie gazu za październik 114m3
      Zużycie gazu za listopad 154m3
      Instalacja bez udziwnień- zasilanie za kotłem się rozdziela- na grzejniki bezpośrednio, i do rozdzielacza podłogowki, w którym są 4 pętle ( nie mam pojęcia jakiej długości- brak projektu ogrzewania), rotametry ustawione na 2,5l, i zespół pompa grundfosa z mieszaczem.
      Teraz pytanie- jest szansa by coś z tym kotłem zrobić by tak nie taktował? Jak sterować temperatura podłogowki do uzyskania porządanej temperatury pomieszczenia? Do tej pory robiłem korekty na mieszaczu, który notabene jest ustawiony na prawie minimum, lecz nie ukrywam nie wiem czy tak powinno się to robić- pierwszy kontakt z ogrzewaniem gazowym i podłogowym. Czy sterownik (czy termostat pokojowy) z siłownikami on off na belce by się sprawdził? - tylko że wtedy chyba kocioł zacznie ostro taktować jak się wszystko pozamyka - za dużo pytań na które brak odpowiedzi;)







    • Przez baroczewski
      Dzień dobry. Na początek zaznaczę, że jestem użytkownikiem prywatnym, do tej pory nie miałem nic wspólnego z takimi piecami. Pacjent viessman vitodens 100, dom 140 m2 na dole okolo 80 na gorze 60, na dole ogrzewanie podlogowe, na gorze grzejniki + podlogowe w lazience. Zasobnik na wode jest rowniez chyba kolo 100 litrow. I teraz kilka pytan, fachowiec polecil nie zakladac zadnego czujnika temperatury, bo jak mowi przy ogrzewaniu podlogowym zawsze jest z tym problem, mowi zeby ustawic sobie na stale temperature mniej wiecej 36 stopni na kaloryfery i tak zostawic. Przy takim ustawieniu mam temperatury okolo 18 na dole, 20 na gorze. Ale kaloryfery sa raz cieple, raz zimne na gorze, od czego to zalezy? Czy ten piec ma w sobie jakis czujnik temperatury, czy na podstawie jakiej temperatury ocenia kiedy puscic ciepla wode na grzejniki? Czy to ma sens bez tego czujnika temperatury? Chialbym uzyskac jak najlepsze cieplo ale tez zalezy mi na oszczednosci (chyba jak wszystkim). Nastepna sprawa dotyczy glowic, poniewaz jeszcze nie mam zalozonych glowic na grzejnikach, chcialbym sie zapytac jak to bedzie jak juz beda zalozone. Jezeli jest tam np 5 stopniowa skala i dam na 3, a temperature pieca na 40 to on bedzie na podstawie tych glowic podgrzewal do poziomu 3ciego czyli tam powiedzmy 21 stopni a nastepnie wylaczal? A jak dam tez na 40 stopni ale juz glowice na 5, wtedy bedzie grzal caly czas? I ostatnie pytanko jakie zamontowac czujniki zeby bylo bezpiecznie: czadu, gazu, dymu czy co tam jeszcze? Z gory dziekuje za pomoc i opinie. Pozdrawiam


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.