Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Kocioł Seko


Kwiecien21

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, zostałam właścicielką takiego kotła. Moje pytanie jak powinnam w nim palić. Do tej pory nie było problemu z nagrzewaniem do temperatury 55 stopni a od dwóch dni nagrzewa się do maks 40 stopni i dalej nie pójdzie. Jak powinna być ustawiona ta dźwignia na zdjęciu? I dlaczego taka wajcha z boku pieca mogła mi się zablokować?

IMG_20200326_111611.jpg

IMG_20200326_110649.jpg

IMG_20200326_110647.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie nic nie było grzebane, czyszczony byl miesiąc temu. W jakiej pozycji powinna być ta dźwignia?

IMG_20200326_110649.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość witek1234

Żeby wykluczyć wszelkie możliwe przyczyny gorszego ciągu, musi być wyczyszczony kocioł, rura do komina i komin. Palimy od góry. 

Po zdemontowaniu rury do komina będzie widać czy przysłona szybra nie przegnila i nie jest przestawiona.  Wg mnie znajduje się w pozycji "otwarte na full".

Dzwignia z boku ta od rusztu mogła się zablokować kamykiem lub twardą szlaka.  Musisz albo zrobić przegląd z latarką od dołu popielnika i usunąć klinujacy przedmiot albo mocniej poruszać dźwignią . Jest szansa że mocniejsze ruchy dźwignią rozkrusza spiek. 

Na koniec rurę do komina uszczelnić na tip top z szybrem bo tam jest taka dziura że tracisz z 1/3 ciągu . Wszystko ma być wyczyszczone jak pisałem wyżej i uszczelnione na 100% bez dróg na skróty i pomijania ważnych czynności przy konserwacji i obsłudze. Nic na stwierdzenie że jakoś to będzie. Trzeba się ubrudzic :)))

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To przejście zaznaczone na zdjęciu mam uszczelnić? Jak to zrobić? I jak mam wyczyścić tą rurę od komina? Czyli ten szyber ma być otwarty

IMG_20200328_100751.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość witek1234

Sama palisz w kotle? Nikt Ci nie pomoże? Dla kobiety to trochę za dużo , chyba że ogarniasz wszelkie prace.

Najpierw potrzeba wyczyścić komin. BARDZO DOKŁADNIE. 

Potem potrzeba odkuc przy ścianie rurę, zdemontować i BARDZO DOKŁADNIE wyczyścić wewnątrz. Założyć, zamurowac przy ścianie . Wokół szybra gdzie zaznaczyłas w tą szczelinę upakować np. wełnę mineralną lub sznur szklany , taki jaki uszczelnia drzwiczki. Ewentualnie kit wysokotemperaturowy do kominków. 

Wybrać sadzę z wyczystki na dole komina. Dokładnie i szczelnie zamknąć.

Widzę po zdjęciach że od lat nikt tej rury nie czyścil. Upirdliwa praca i niewdzieczna , ale KONIECZNA z uwagi na niebezpieczeństwo zapłonu sadzy bo nie wiesz co zalega w środku.

Zapewnienie bezpieczeństwa sobie i domowi to kluczowa sprawa, masz czysty kocioł i komin - masz dobry ciąg i zminimalizowane niebezpieczeństwo pożaru.

W mojej okolicy było kilka pożarów bo ludzie bagatelizuja te sprawy.

Jeszcze jedno na koniec do przemyślenia . Wczoraj w moim dalszym sąsiedztwie zapaliła się sadza w kominie. Przybyły dwa wozy strażackie i oczywiście ugasili ogień . Żal sąsiada bo dom do remontu ale....  Okazało się że mają w domu kwarantanne . Dwie załogi strażaków poszły także na kwarantanne....Miejmy więcej wyobraźni w tym trudnym okresie i miejmy świadomość że możemy narazić niosących pomoc na niebezpieczeństwo. No i wykluczamy ich tym sposobem z działań które niejednemu mogłyby uratować dobytek i zdrowie a może i życie. 

Zdrowy rozsądek i zdolność przewidywania to zawsze klucz do spokojnej przyszłości .

Siemka:)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość witek1234

Użyłem dużych liter nie po to by krzyczeć ale po to by wyczulic na wagę treści . Tak już mam. 

Pozostawiam innym ten temat bo wyczerpałem zasób swej wiedzy i zdolność merytorycznych wypowiedzi a podobno klepanie bez merytorycznej treści zaśmieca tematy.

Ten post nie ma na celu powiększenia liczby wypowiedzi, po prostu nie mogłem już edytować ostatniej wypowiedzi.

Pozdrawiam .

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość witek1234

Nikt , nic? 

Merytorycznie.

Otwórz górną wyczystke i poświec latarką. Powinnaś widzieć szyber. Ma być otwarty na full. Wg mnie tak jak na zdjęciu. 

Po co odpowietrzalas? Nie grzaly grzejniki?

Wysoka temperatura na kotle nie wynika z faktu że nie grzeje jakiś grzejnik tylko z tego że albo za dużo węgla zasypalas albo klapka na drzwiach popielnika którą sterujesz, jest za dużo uchylona .

Nie rozwijam bardziej bo ma być zwięźle i na temat.:)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, witek1234 napisał:

Wysoka temperatura na kotle nie wynika z faktu że nie grzeje jakiś grzejnik

Poniekąd wynika bo nie ma odbioru ciepła a u koleżanki wyżej nie ma również niczego co by mogło sterować pracą/temperaturą kotła (nadmuch/miarkownik).

10 godzin temu, Kwiecien21 napisał:

Jeszcze raz zapytam gdzie powinna być ta dźwignia na 1,2,3,4,5?

Według rysunków z sieci dźwignia jest w dobrej pozycji-numer 1

Resztę kolega wyżej opisał,więc nie ma co dodawać:)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość witek1234

Nie chcę się spierać ale zapowietrzony jeden grzejnik nie pogorszy tak drastycznie odbioru ciepła. Chyba że nie grzeje żaden. Kocioł 14 kW ogarnie sporo grzejników . Tutaj mamy na odwrót: odpowietrzono grzejniki i w wyniku tego zabiegu nagle wzrasta temperatura kotla. Ciekawa sytuacja... Mówiąc oględnie. Najpierw grzeje do 55 stopni, potem nie chce zagrzac więcej niż 45 a po nie zrobieniu niczego raptem przegrzewa. 

Żadnych informacji nie podano w profilu bo po co. Nie chce się albo to celowe. Taka ciuciubabka. I zaczynają się mnożyć problemy jak zwykle. 

Kwiecien 21, jeśli oczekujesz pomocy z mojej strony to uzupełnij profil i przygotuj się że będę żądał konkretów. Ja lubię pomagać ale nie lubię gdy podpowiadam a ktoś to ignoruje. 

Sorki ale czasem potrzeba tak otwarcie i prosto z mostu. Bądźmy poważni albo czas zakończyć zabawę i uznajemy temat za zamknięty.  

 

 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 29.03.2020 o 12:20, witek1234 napisał:

Nie chcę się spierać ale zapowietrzony jeden grzejnik nie pogorszy tak drastycznie odbioru ciepła. Chyba że nie grzeje żaden. Kocioł 14 kW ogarnie sporo grzejników . Tutaj mamy na odwrót: odpowietrzono grzejniki i w wyniku tego zabiegu nagle wzrasta temperatura kotla. Ciekawa sytuacja... Mówiąc oględnie. Najpierw grzeje do 55 stopni, potem nie chce zagrzac więcej niż 45 a po nie zrobieniu niczego raptem przegrzewa. 

Żadnych informacji nie podano w profilu bo po co. Nie chce się albo to celowe. Taka ciuciubabka. I zaczynają się mnożyć problemy jak zwykle. 

Kwiecien 21, jeśli oczekujesz pomocy z mojej strony to uzupełnij profil i przygotuj się że będę żądał konkretów. Ja lubię pomagać ale nie lubię gdy podpowiadam a ktoś to ignoruje. 

Sorki ale czasem potrzeba tak otwarcie i prosto z mostu. Bądźmy poważni albo czas zakończyć zabawę i uznajemy temat za zamknięty.  

 

 

 

Kilka kaloryferów było zapowietrzonych, po odpowietrzeniu wyciekła brudna woda później już była czysta nie wiem czy to ma coś do rzeczy. Nie wiedziałam, że powinnam uzupełnić profil.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość witek1234

Brudna a potem czysta woda to naturalne i OK.

Masz bardzo przewymiarowany kocioł. Mało wody w układzie a słaby odbiór ciepła. Mogło podgotować wodę i układ się zapowietrzyl. To typowy objaw , szczególnie gdy się dolewa świeżej wody. 

Na teraz aby mieć pewność że wody w instalacji nie brakuje, uzupełnij zład.

Skoro kocioł za duży, potrzeba zmniejszyć jego moc zmniejszając powierzchnię rusztu cegłą szamotowa. Co najmniej jedna warstwa bo nie znam głębokości komory. 

Jak możesz, zrób zdjęcia kotła w całości od przodu i tyłu. 

Ta dźwignia szybra gdyby była na pozycji zamknięta,to po otwarciu drzwi kotła dymilo by na kotłownię. 

Co zrobiłaś co do komina i rury?

Nie musisz cytować postów bo sami tutaj sobie gwarzymy:)

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Widzę kolejne wyzwanie.

W zasadzie wszystko już zostało powiedziane teraz pozostaje wyczyścić kocioł i komin, a przypominam o tym, bo jednak przepisy wymagają od nas corocznego przeglądu instalacji kominowej przez kominiarza pod karą grzywny. Kocioł jednak musimy wyczyścić sami, proponuje poświęcić jakiś odkurzacz i wykorzystać go do wyczyszczenia kotła, świetnie się to sprawdza do wyciągnięcia sadzy ze wszystkich zakamarków do których normalnie nie możemy sięgnąć szczotka.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@witek1234

Piszę z własnego doświadczenia,czyli kocioł większy niż wymagany,malutka instalacja+przykręcony grzejnik i miarkownik musi się zamknąć by nie przeciągnąć.

Tutaj jest aż 14kW na 50m2,więc uważam,że może być podobnie.

No,ale to już nie na temat :)

Ja bym proponował czyszczenie odkurzaczem (jakimś starym) plus uszczelnienie rury oraz a przyszłości otwór w rurze od komina jako wyczystka.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość witek1234

Sporo się wyjaśniło Ryni po uzupełnieniu profilu przez autorkę:).

Ja bym tak to widział i podsumował :

Kocioł jest przewymiarowany o połowę więc potrzeba zmniejszyć ruszt o ok. połowę. Zapewni to opanowanie spalania bo wsad będzie mniejszy co do ogrzewanej powierzchni jak i wyższych temperatur na zewnątrz i mniejszego zapotrzebowania.

Musi być wszystko wyczyszczone jak pisaliśmy powyżej z uwagi na bezpieczeństwo jak i na poprawę ciągu.

Szyber zawsze maksymalnie otwarty.

Uszczelnić po czyszczeniu połączenie rury przy szybrze i wlocie do komina.

Sterowanie kotłem poprzez kręcenie śrubką od dolnej klapki PP to nieporozumienie, albo będzie za dużo PP i kocioł za ostro grzeje co skutkuje przegrzewaniem wody i zapowietrzaniem układu albo za mało i duszenie kotła co przyniesie smołę i nadmierną ilość sadzy. Proponuję dokupić elektroniczny sterownik Kepas albo Unister i sytuacja zostanie znacznie ustabilizowana.

Spalać wyłącznie paliwo o jak najniższej kaloryczności.

Pozostaje otwartą kwestia czy instalacja jest typu otwartego czy zamkniętego. Przy otwartej i starych rurach zbędna jest pompa bo cały wytrącający się z wody tlen pompa pcha w grzejniki i ciągły problem z zapowietrzaniem. Nadal mamy za mało informacji .

Cichy, masz zupełną rację. Ja także mam przewymiarowany kocioł ale świadomie . Wiem o czym piszesz i jakie są problemy . Dlatego szamot to podstawa i problem prawie zniknie. Prawie, bo mamy jeszcze inne ważne czynniki , takie jak np. kaloryczność węgla, sterowanie kotłem , zapchany komin itp. itd.

Tutaj każda informacja ma znaczenie. Zdjęcia też pomogą.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż mogę dodać, może tylko pokuszę się o refleksje na temat wyglądy kotła na zdjęciach, otóż przypomina mi on garnek w którym gotuje się to samo danie nigdy go nie myjąc, no cudów nie ma taki garnek szybko nie będzie nadawał się do użytku, to samo dzieje się z kotłem.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość witek1234

Mnie zastanawia ta gruba warstwa pyłu na PW... Skąd się wzięła? Czyszczono wymiennik powyżej? To ziejące dziursko przy czopuchu.... Jedyne wytłumaczenie które przyjmuję to to, że obsługą zajmuje się kobieta która pewnie nie ma doświadczenia oraz podstawowej wiedzy co do tych spraw. Ale my jej pomożemy:) Jeśli nie zniechęcą jej nasze uwagi :) Musi być ostro aby coś zmienić i aby potem było już tylko lepiej.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To przypuszczenie jest sensowne, tym bardziej, że widać na górnej pokrywie/wyczystce, że motylek był odkręcany. To dziursko przy czopuchu jest zastanawiające, mam tylko nadzieje, że tam jest jednak jakieś wypełnienie, którego na zdjęciach nie widać, bo inaczej jak tylko komin się przytka z kotłowni robi się komora gazowa, a to już nie są żarty.

Mam tylko nadzieje, że autorka tematu poradzi sobie z tym kotłem i wyzwaniami które przed nią stoją, by doprowadzić ten kocioł do porządku i cieszyć się ciepłem w domu.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może ta nieszczelność czopucha robi za RCK i kocioł po uszczelnieniu za bardzo się rozpędzi.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość witek1234

Rozważając za i przeciw, osobiście bym wolał nie osłabiać ciągu takim sposobem. Sprawdzona metoda to szamot na ruszt i moc kotła zdecydowanie się zmniejszy. Poza tym tak będzie bezpiecznie.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 27.03.2020 o 21:02, Kwiecien21 napisał:

Witam, zostałam właścicielką takiego kotła. Moje pytanie jak powinnam w nim palić.

Chyba wyjasnienie jest w pierwszym poscie,wynika z niego,że właścicielka niedługo w nim pali,więc nie zna tego potwora.

W dniu 27.03.2020 o 21:02, Kwiecien21 napisał:

I dlaczego taka wajcha z boku pieca mogła mi się zablokować?

Wajcha z boku to chyba przetrząsacz rusztu,jeśli zablokował sie w tej pozycji, blokuje tez dopływ powietrza głównego spod popielnika. Chyba,że to zwykła rurka,zaklinowana beztrosko między scianą a scianką kotła.

Inna sprawa,że koledzw wyżej podali już podstawowe sprawy,które należałoby poprawić w czasie palenia w tym kotle. Nic dodać nic ująć.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mieszkam tu od 20 dni i nigdy wcześniej nie miałam styczności z żadnym kotłem. Więc nie ogarniam kompletnie co i jak. Teraz pali się dobrze. Odkręcałam te drzwiczki najwyżej i tam też czyściłam. Problem w tym, że nie jestem właścicielką tej kamienicy, a jest to kamienica dwu mieszkaniowa więc z tego co mi się wydaje obecny właściciel zamontował taki kocioł żeby w przyszłości ogrzewał i górę i dół. Ta dziura, która tam widnieje i o której uszczelnieniu pisaliście wewnątrz jest uszczelniona jakąś wełną z tego co widzę bo wystają drobne jej elementy. Właściciel mówił też że przed zimą wszystko było czyszczone. Mam jeszcze jedno pytanie czy jest szansa że gdy rozpalę o 22 to do rana kaloryfery będą jeszcze ciepłe?

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.