Skocz do zawartości

witek1234

Stały forumowicz
  • Liczba zawartości

    2036
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Ostatnia wygrana witek1234 w dniu 9 Październik

Użytkownicy przyznają witek1234 punkty reputacji!

Reputacja

113 Doskonały

O witek1234

  • Tytuł
    Doświadczony Forumowicz

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Małopolska

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Budynek o powierzchni 140m2 nieocieplony . Ogrzewane 100 m2
  • Instalacja
    Grawitacyjna ok. 140 zeberek żeliwnych, dwa aluminowe x15 żeberek, 1 płytowy pojedynczy.
    Opcjonalnie pompa obiegowa .
  • Kocioł
    Camino 18 kW sterowane sterownikiem Tech ST81 z PID, dodatkowo Unister oraz miarkownik Honeywell

Ostatnie wizyty

3936 wyświetleń profilu
  1. Dzięki za rady:) Daromega, czytałem Twój temat i bardzo mi się takie rozwiązanie podoba . Na wiosnę miałem zamiar kupić jakiś używany podajnik ale wiesz jak to jest, gdy robi się ciepło, znika presja by coś pokombinować. Lato zleci i znów przypominam sobie że można było na spokojnie pomyśleć. Fakt, nie trafiłem na ciekawą używke. Duck, fajnie że napisałeś jak radzisz sobie z tą techniką. Spróbować nie zawadzi.:) Póki co , wywaliłem jedną warstwę szamotu by wlazło 20 kg na raz i podnioslem temperaturę na kotle. U mnie od kilku dni -4 i dość mocny wiatr. Odczucie temperatury jak - 10 stopni. Jeśli zwiększenie zasypu nie zadziała, zrobię próbę b-k .:)
  2. witek1234

    Ustawienia dmuchawy

    Gwizd czy może szum? Jeśli słychać szum i czasem bulgotanie przy pompie to jest ona zapowietrzona. Jeśli szumi przy grzejniku to raczej normalne, pompa przyspiesza ruch wody i przenosi rurami prawie nieslyszalne wibracje . Woda także krąży szybciej i stąd słyszalne odgłosy jej przepływu. Im woda cieplejsza tym szum jest bardziej słyszalny.Zminimalizować ten efekt można ustawiając pompę na pierwszy bieg. Taka szybkość wystarcza.
  3. Kiedyś ponownie spróbuję, widzę dwie przeszkody. Jedna to musiałbym dowalic na full żeby wytrzymał żar zanim wrócę z pracy. Druga to mimo wszystko dymek i sadza. Gdybym był w domu cały czas, można by było pilnować i się zabawiac a tak... Moja chata potrzebuje sporo ciepła. Teraz przy paleniu cyklicznym powoli się wychladza i jedyne wyjście to ciągłe palenie. A taki luksus miałbym przy Skampie :) Obecnie te dwie, trzy godziny gdy temp. wody spada robi swoje. Trudno potem nadgonic . Potem gdy prawie dogrzeje, zaczyna kończyć się wsad i znowu leci w dół. Huśtawka.Cosik muszę wymyślić. Wyjście znam ale nie chcę tego zrobić. Pozostanie mi jedynie to palenie b- k .No nic, będzie dobrze. Kiedyś :)
  4. Stara prawda - każdy ma inaczej:) Ja szamot muszę stosować bo inaczej komora ma 50 cm długości. Na takiej powierzchni rusztu 15 kg dałoby kilkanaście cm grubości . Cały zasyp 30 kg starczył by na dobę ale dymu by było tyle, jakbym palił od dołu bo jednorazowy taki zasyp jest dla mnie za duży. Kiedyś zrobię eksperyment z paleniem kroczacym. Komora ma ku temu potencjał. Gdybym to ja miał mamone... Skamp już by u mnie stał:)
  5. U mnie także nigdy nie było cofki czy wybuchu z klapki. Aby tak się stało, potrzeba przewymiarowanego kotła, kilkudziesięciu kilogramów rozpalonego węgla , gwałtownego palenia i natychmiastowego szybkiego zamknięcia klapki. Dlatego tak ważne jest zmniejszanie rusztu pod aktualne zapotrzebowanie by zasyp nie był zbyt duży . Przy delikatnym zamykaniu, mamy wszystko pod kontrolą. Uchylona klapka nie powoduje rozpalania wsadu, jedynie może zbytnio wychladzac spaliny. Ale to nie jest groźne .
  6. Wycięcie kawałka sznura coś tam da , jednak dopływ PW z klapki to lepsze rozwiązanie. Jeśli wylot spalin jest w tyle komory to przez szczelinę po usuniętym sznurze jakiś przepływ powietrza powinien być nad zasyp bo wymusza to konstrukcja kotła. Gdybym ja miał w Camino wycinać sznur to takie rozwiązanie niewiele by dało bo wylot do wymiennika jest z przodu komory nad drzwiami więc powietrze uciekało by do wymiennika omijając palenisko. Wyjęty kawałek sznura nie powinien stwarzać zagrożenia w sensie zbytniego rozpalania zasypu jezeli usuniesz powiedzmy 5 cm . Potrzeba dopasować szczelinę, usuwając niewielki odcinek i obserwując zachowanie kotła. Ja gdybym uchylił za dużo, np. na szerokość 2 cm, to nie będzie się kocioł rozbiegał tylko zacznie zbytnio wychladzac temperaturę spalin. Dodam jako przykład że u mnie szczelina w klapce to ok 5mm na długości ok. 10 cm czyli 5 cm2. Niewiele. KPW kieruje to powietrze na środek zasypu. Czytałem że niektórzy w Camino otwierali tą klapke na full, aż do odgazowania całego zasypu czyli przez kilka godzin. Obrazowo pisząc, klapka ma wymiar ok 10×5 cm czyli wlot powietrza na 50 cm2 ... Wielkość szczeliny musiałbyś dobrać eksperymentalnie. Dodam na koniec że w Camino klapka wg instrukcji pełni rolę zabezpieczenia przeciwwybuchowego a nie jako dolot PW. Jak zwał tak zwał ale niechcący zrobili ekstra rozwiązanie dopływu dodatkowego, jakże potrzebnego powietrza.
  7. Niczego alarmujacego nie usłyszałem a słuchałem w słuchawkach dobrej jakości. Jedynie gdy otworzyłes drzwi zasypowe słychać dudnienie. Podgotowywania wody nie usłyszałem. Dudnienie to efekt zbyt gwałtownego spalania przy dobrym ciągu kominowym. Za mocny nadmuch myślę i wsad się zbytnio rozpala , wyrywajac w komin gorące spaliny. Poza tym OK. To jedynie wnioski po odsluchaniu a niestety słabo słychać. Fachowiec który przyjdzie, lepiej to oceni. Wg mnie jak wyżej.
  8. witek1234

    Ustawienia dmuchawy

    Zgadza się że brak płomienia powinien trwać jak najkrócej. U mnie to zjawisko ma miejsce po ok. 2-3 godzinach od rozpalenia i trwa też ok. 2 godzin. To naturalne że płomień zanika bo więcej węglowodorów jest poniżej i tam idzie żar bo przecież nie ogień. Po odgazowaniu się całego zasypu, żar wędruje w górę i temperatura wsadu na wierzchu znów rośnie, aż do ponownego zapłonu. Ten proces może trwać trochę krócej przy sterowniku z dobrym algorytmem. Przedmuchy jako pomysł na odpowiednie spalanie jest takie sobie. Raczej trudno to wyregulowac, to jak regulacja ręczna samą klapką PP, raz za dużo, raz za mało. Klapka PW sporo pomaga. Ty masz ds-a, może masz oszczędności, w gs Camino spalanie wygląda tak jak opisałem. Nieważne czy palę na ST 81zpid , Unisterze czy Honeywellu. Proces przebiega tak samo. Sadzy brak, paląc płomiennym w ogóle zapomniałem co to sadza czy zaswiniony wymiennik i komin. mKochu, poczytaj instrukcję. Nie wierzę że twój sterownik nie posiada jakiegokolwiek zabezpieczenia. Mój stary dwustanowy Geco do spalania miału posiadał takie zabezpieczenie a nawet dodatkowo STB. Nie może być tak że nie ma niczego, przepisy tego zabraniają. Ja bym taki sterownik wyp****il dla własnego bezpieczeństwa i kupił chociażby Unistera. Kluczem do sukcesu jest płomienny węgiel, klapka PW, dobry sterownik. Bez spełnienia tych podstawowych warunków ni ma dobrego spalania. JEŻELI CHCEMY MIEĆ FRAJDĘ I ZADOWOLENIE Z OBSŁUGI KOTŁA TO NIESTETY MUSIMY SPEŁNIĆ TE TRZY WYMAGANIA. Jeśli brak chociaż jednego z tych trzech warunków , polegniemy. Brak węgla ? Kupić odpowiedni. Brak dobrego sterownika? Kupić taki. Brak klapki PW ? Dorobić. Jakże to proste... Wiem, czasem brak kasy. Ale ja sam stopniowo dążyłem do takiego wyposażenia , by mieć samozadowolenie. Póki co mam trzy różne rodzaje sterowania, dwa termometry elektroniczne na zasilaniu i jeden cieczowy. Jeden termometr na powrocie, jeden elektroniczny i jeden klasyczny do temperatur spalin. Do tego manometr do ciśnienia wody w układzie. I czujnik czadu.Po co ta wyliczanka? Bo moim zdaniem warto mieć podstawowe przyrządy pomiarowe by wiedzieć i widzieć co się dzieje. By nie palić węglem a spalac go, ze zrozumieniem i wiedzą o przynajmniej podstawowych prawach i zasadach co do ekologii, ekonomii, bezpieczeństwa.To pomaga zachować spokój i przeciwdziałać w razie W a i gdy nie ma stanów wyjątkowych, też. To jest potrzebne tak samo jak łopata, wiadro , pogrzebacz czy rękawice. Czy co tam innego jeszcze wymyślimy. A więc do dzieła.:)
  9. witek1234

    Ustawienia dmuchawy

    Tak powinno być. Po rozpaleniu masz ogień na wierzchu zasypu ale po jakimś czasie ogień przygasa a żar idzie w głąb zasypu. Góra jest ciemna . Dopiero po kilku godzinach ogień i żar znowu są na górze i tak już pozostaje do końca palenia. Wg mnie przedmuchy powinny być częstsze a krótsze np. co 3 min. 15 sekund. To niestety sam musisz ustalić . Nie sugeruj się ciemnym zasypem. Tak ma być.Przedmuchy ustawiasz po to by kocioł trzymał blisko zadanej. Jak temp spada podnosisz troszkę długość przedmuchu a częstotliwość zmniejszasz. Jak przeciąga zadaną, wydłużasz przerwę i skracasz długość przedmuchu.Nawet jeśli przekroczy zadaną to ster przejdzie w tryb nadzoru. Po spadku temperatury , dmuchawa znowu ruszy.
  10. Oj, brakuje u Ciebie tej klapki PW , brakuje... Temperatury spalin spoko. Myślisz że ktoś Ci otwarcie napisze - " wyciągaj sznur, będzie bezpiecznie i OK '' ? Nic z tych rzeczy :))) Ja tam mam klapkę , zawsze uchylona na 2-3 mm :) Teraz znowu zagościła dmuchawa u mnie . Klapka została dalej uchylona. Ryzyko potrzeba skalkulować ze zrozumieniem zagrożenia. Grunt to dobry ciąg kominowy. Ale... kiedyś Ci pisałem , te zabawy to na własne ryzyko :))) Czym się różni wg Ciebie klapka PW która doprowadza powietrze wtórne , nawet taka z kierownicą KPW od wyciętego kawałka sznura po to by umożliwić dopływ powietrza jakże pożądanego przy paleniu od góry ? Sam sobie odpowiedz :)
  11. witek1234

    Ustawienia dmuchawy

    Podaj aktualne ustawienia przedmuchów. Jaki masz węgiel? Jak palisz, od góry?
  12. O rzesz...popatrzylem wyłącznie na nazwę Setlans i nawet nie otworzyłem linku:) Sony, dzięki za uwagę. Byłem niestaranny i nieuważny. Obiecuję poprawę. Naprawdę :) To było przedostatni raz.:)))
  13. witek1234

    Cześć

    A cześć :) Co prawda lakonicznie ale witamy. :)
  14. Hmmm... Głęboka myśl:) Naciupalem kilka postów , zwięzłych i chyba lakonicznych. Nic nie wnoszacych.Byle by bił licznik. Może włożysz trochę wysiłku w to co chcesz nam przekazać?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.