Skocz do zawartości

witek1234

Stały forumowicz
  • Zawartość

    1336
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Ostatnia wygrana witek1234 w dniu 17 Czerwiec

Użytkownicy przyznają witek1234 punkty reputacji!

Reputacja

34 Bardzo wysoki

O witek1234

  • Tytuł
    Doświadczony Forumowicz

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Małopolska

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Dom nieocieplony pow 140m2, ogrzewane 100m2
  • Instalacja
    Tradycyjna grawitacyjna, opcjonalnie pompa obiegowa.
    Rury zasilania i powrotu 2", 10 grzejników żeliwnych ok. 140 żeberek, 2 grzejniki alu, 1 panelowy blaszany 1 płyta
    Sterownik Unister, miarkownik Honeywell, Tech ST 81 z PID
  • Kocioł
    Dozamet Kwd3 Camino 18kW 7 członów

Ostatnie wizyty

2325 wyświetleń profilu
  1. witek1234

    Dobór kotła Wymiana Kotła.

    Tutaj każdy ma swoich faworytów i każdy będzie doradzał coś innego aż w ogóle stracisz rozeznanie. Jeśli ma to być kocioł na niedługi czas to bierz tego Setlansa, proste to w obsłudze i już wiesz jak palić w GS. Bo mam nadzieję że palisz od góry. MPM dużo więcej kosztuje i wymaga ciągle rusztowania oraz jest wybredny co do paliwa. Może jeszcze ktoś coś ciekawego przedstawi ale ja myślę że ten Setlans by Cię zadowolił.
  2. witek1234

    Camino Camino Kwd3

    Pod to można by podciągnąć wszystkie kotły prócz tych z 5 klasą. Ale przecież większość z nas nie spala w nich butów na wagę z ciucholandow. A śpiewka o jedynym słusznym węglu wysokokalorycznym trąci demagogią. Wszyscy mieli w nosie ekologię przez lata a obecnie na siłę niejako chcą zmienić sytuację nie bacząc że wyniknie z tego totalna porażka bo mówić że wystarczy ogacic chatę i wepchnąc w nią kocioł za10 koła i będzie lukier to coś nie halo. Na to potrzeba grubej kasy i koło się zamyka. Jakoś dziwnie ekolodzy oraz władze milczą w temacie płonących składowisk. Bo to takie niewygodne. ..
  3. witek1234

    Camino Camino Kwd3

    No proszę, ciekawa opinia która broni viadrusy. O czyszczeniu i sadzy na butach nawet nie pomyślałem bo przecież i wiele blaszakow ma takie rozwiązanie. Mnie to nie przeszkadza bo do prac w kotłowni się przebieram. Myślę sobie czy czasem zbytnio nie pojechałem po viadrusach. Jedno jest pewne, są żeliwne i też pół wieku pożyją.
  4. witek1234

    Camino Camino Kwd3

    Szkoda. Skoro są nieosiągalne a ktoś myśli o zakupie zeliwniaka to pozostaje nasze niezawodne camino. Nie wiem czy można dostać jeszcze jakieś inne żeliwne kotły, może od Klimosza . . . Czeski U22 czy U26 mnie nie przekonuje. Natomiast U32 to jeszcze nowinka , osobiście nie mam przekonania co do trwałości tych ceramicznych palników . To jest oczywiście moje zdanie. Jest jeszcze kilka kotłów innych producentów, któryś ma podwójne kanały wymiennika ale pamięć zawodzi który. Ja jednak bym polecał sprawdzone, niezawodne , nasze polskie Camino.
  5. witek1234

    Camino Camino Kwd3

    Komuna to okres od końca wojny do lat 90. Nie miałem na myśli ostatnich dwóch dekad. Każdy ma swoje zdanie i ja to szanuję, nie ma potrzeby szermierki . Napisałeś swoje zdanie i uwagi, ja i inni koledzy swoje. I tyle. Ale gdybyś kiedyś chciał nabyć coś żeliwnego a jednocześnie ekologicznego i ekonomicznego to polecam U24 lub U28 chociaż nie posiadają 5 klasy. Niestety niedługo znikną pewnie z rynku.
  6. witek1234

    Camino Camino Kwd3

    Jak pisze Sambor, wiele czynników wpływa na ilość spalanego paliwa. Ja by mieć odrobinę większy wymiennik celowo kupiłem 18 kW, ruszt zmniejszam szamotem. Osobiście uważam że camino ma lepszy odbiór ciepła ze spalin od viadrusów, przejście z komory spalania do wymiennika to szczelina w którą ledwie można włożyć palce natomiast w viadrusach to ogromna dziura, gdzie spaliny idą nieomal prosto w komin a wymiennik jest dużo skromniejszy , zwłaszcza w modelach o małej mocy. Camino ma grubość ścianek ok 6 mm więc tyle samo co obecne kotły stalowe, przy paleniu od góry nie ma smoly i kocioł czyści się bardzo dobrze a chropowata powierzchnia po jakimś czasie traci tą właściwość i jest prawie gładka. Wybrzuszenia członów zwiększają powierzchnię grzewczą a czyszczą się bez problemów. Są koledzy którzy mają w camino zamontowane palniki peletowe i nie narzekają na olbrzymie spalanie. Oczywiście znaczenie ma ocieplenie domu oraz modyfikacje samego kotła poprzez dodanie w komorze spalania dodatkowych półek i zawirowywaczy w wymienniku w celu spowolnienia odpływu ciepła . Ostatnia rzecz to podobno mityczne straty kominowe i olbrzymie spalanie. Ja paląc od góry nie spalam więcej niż gdy palilem w blaszakach a temperaturę spalin na poziomie 250 st. przy rozpalaniu oraz ok. 100 -150 po dojściu do zadanej uważam za odpowiednią by nie niszczyć komina. Wolę takie temperatury i zdrowy komin od ekstra wydajnych podajników gdzie kondensat to norma. Reasumując, bronię camino bo to dobry wyrób, trwały i niezawodny jeśli umiemy go obsługiwać. Jest nieskomplikowany, łatwy do modyfikacji, niestety ciąży na nim klątwa powielana do dziś przez ludzi którzy nie chcą zmienić swoich nawyków w paleniu i twierdzą że camino to dziadostwo. To kompletna bzdura, jest to kocioł może i nie najnowocześniejszy i posiada jakieś tam ograniczenia ale paląc w nim umiejętnie, potrafi okazać się urządzeniem przyjaznym, długowiecznym , prostym w obsludze , spalajacym bez problemu nieomal każdy opał czego życzę użytkownikom innych współczesnych wynalazków. A tak na koniec powiem że w takiej Wielkiej Brytanii nie ma innych kotłów jak tylko żeliwne. Mówię o kotłach na gaz, olej i węgiel. W Polsce też tylko takie wytwarzano. Niestety z uwagi na niskie moce produkcyjne oraz dostęp do surowców wymyślono substytut , i jest nim kocioł blaszany.
  7. witek1234

    Camino Camino Kwd3

    Ja mam ochotę na te części bo kocioł na lata a czort wie czy ta firma długo pociągnie z uwagi na ustawę antysmogową. U mnie za parę lat a może i wcześniej kotły GS wymrą , podajnik jakoś mnie nie kręci więc dokupię palnik peletowy i spoko. A wtedy części zamienne będą na wagę złota. A nawet gdybym zdecydował się kocioł sprzedać to myślę, każdy weźmie dodatkowe rzeczy na zapas.
  8. witek1234

    Camino Camino Kwd3

    Mój kociołek używam dwa i pół sezonu, po informacji o plajcie Dozametu trochę było mi żal że taka firma znika. No i dziesięć lat mojej gwarancji na kocioł.. Dobrze że znaleźli się chętni do reanimowania firmy. Najlepsze jest dla mnie to, że mogę dokupić parę rzeczy na zapas. Tutaj drzwiczki oraz inne części po 160 lub mniej a u mnie za drzwi czy czopuch wołają po 260-280zl .Pewnie myśleli że firma niczego nie produkuje i ludzie kupią a oni zbiją kokosy. Sznury uszczelniające ekstra pod wymiar, dobrej jakości ale za komplet z przesyłką prawie 100, trochę dużo. No nic, chyba zamówię na zapas oboje drzwi, czopuch, ruszt i może ze cztery złączki bo i tak zaoszczędzę ze trzy,cztery stówki. A za parę lat taki zapas będzie rarytasem.
  9. witek1234

    Ceny Węgla W 2018 Roku.

    Bardzo ładny wizualnie. Jak jeszcze dokupisz kostkę to dopiero będziesz pan zadowolony, zapas na zimę gotowy. Swoją drogą nie ma co liczyć na jakieś obniżki cen, węgiel który ja kupiłem za 700 zł już kosztuje 750 zł. ( no name, rosyjski chyba).
  10. witek1234

    Ceny Węgla W 2018 Roku.

    Palilem Staszicem orzech II kilka sezonów i spala się bardzo dobrze. Paląc od góry nie ma problemu z zawieszaniem. Sprawdzone.
  11. Jak palić w podajniku gdy nie ma wkładu...Niestety nie podam recepty czy rady bo takowego kotła nie używam ale skoro piszecie o kondensacie i smole to przypadkowo u mnie recepta na likwidację smoły znalazła się niejako sama. Przez lata paliłem w Ogniwie jak wszyscy wtedy, czyli od dołu. W kominie mam wkład z rur cementowo-azbestowych które wkładano w komin przy paleniu gazem. Pewnie już lata temu zauważono że przy gazie wykrapla się kondensat i ludzie mają problemy. Przez palenie od dołu komin zaczął mi zarastać smołą , nie było jej tyle co na zdjęciu powyżej ale z 1.5 cm takiej szklistej smoły, zaczęła widocznie spadać wydajność w odprowadzaniu spalin i ciąg. Myślałem jak zaradzić problemowi. Lekarstwem okazał się miałowy Zębiec który kupiłem w celu oszczędzania bo wówczas miał był mało używany i kosztował dużo mniej niż węgiel. Po spaleniu kilku ton wilgotnego miału cały ten syf dosłownie wyżarły agresywne związki zawarte w spalinach + para wodna z wody dodawanej do zwilżania miału. Kondensatu nigdy nie zauważyłem bo i spaliny zawsze miały wysoką temperaturę jak to przy paleniu od góry. Obecnie paląc węglem od góry w górniaku , utrzymując wyższą temp. spalin i mając najzwyklejszą instalację grawitacyjną z dużą ilością wody bez żadnych nowoczesnych bajerów, jestem spokojny o stan komina. Wydaje mi się że ocieplone domy z mało pojemną instalacją, przewymiarowanymi kotłami, zmuszają do palenia na minimum i tutaj sumując te wszystkie wypadkowe upatrywał bym kłopotów z kominami. Ale i sam proces prowadzenia kotła czy jakość węgla też ma niebagatelne znaczenie. Uważam że warto mieć " coś " w kominie jeśli musimy obniżać parametry spalania.
  12. witek1234

    Z Której Kopalni Kupić Węgiel

    Wiem że trudno Wam mnie dołować ale opisujecie swoje doświadczenia i nie są one zbyt kolorowe za to szczere i to sobie cenię. Węgiel kupiony i trzeba go sfajczyć. Kupując , każdy ma nadzieję na trafiony zakup, dopiero zima pokaże co on wart. Jazda po bandzie to moja słabość przy podejmowaniu decyzji i zakupie węgla. Jak się ewentualnie urobię i naklnę to może za rok wezmę coś mocniejszego. A może nie będzie źle, niech się pali jak papier byle kamulców nie było. I sadzy. Dzięki za opinie, dam znać czy mam kłopot czy nie.
  13. witek1234

    Z Której Kopalni Kupić Węgiel

    Co zrobić..przepadło. Pocieszenie takie że tych bryłek jest stosunkowo mało, na trzy tony które wniosłem do kotłowni było tego może ze 20 sztuk. Groch z tamtego roku miał niemalże identyczną strukturę i sporo więcej popiołu, tez bym go sklasyfikował jako rosyjski wyrób i poszło tego 6 ton. Dziś ten groszek niby Ziemowit cenią na 700 zł więc wybrałem ten orzech. Natomiast Staszic za 900 zł...wiem że inna liga, ale po Bogdance jakoś nie wywietrzała mi z głowy uciążliwa robota z cotygodniowym gruntownym czyszczeniem kotła, czopucha i komina z zalegającej sadzy. Dopiero sezon pokaże co to warte ale wiem że na pewno nie będzie walki ze smołą czy sadzą a to już jest jakiś tam zysk. Przyjdzie zima , spalę to cudo i znów będzie pole do popisu. A opinię ze spalania wystawię w sezonie.
  14. witek1234

    Z Której Kopalni Kupić Węgiel

    Wczoraj zakupiłem węgiel na kolejny sezon . Zakup jak zwykle dokonał się szybko i w sumie bez zbytniego roztrząsania tematu. Trzy dni wcześniej objechałem składy w okolicy i bez szału, ceny kosmiczne i nie widać aby miały zmaleć. Piast - 850-870, Staszic orzech 900, groszek 850, tyle samo Chwałowice, Ziemowit groch 700, Sobieski chyba 800, Jakiś rosyjski kaloryczny też 850. Na jednym składzie mieli podobno Piasta orzech po...700! Wszędzie 850 a oni 700. Od razu nawet po wyglądzie oceniłem że to może być rosyjski ale ta cena mnie zaintrygowała i wziąłem 40 kg na próbę. Spalał się ładnie, nie kopcił a popiołu mało więc kupiłem 6 ton. Węgiel ma widoczne przerosty ale i są spore kawałki twarde i błyszczące. Granulacja to kostka, orzech i groszek, śladów pirytu brak. Po spaleniu 10 kg, popiołu zostało 0.5 kg czyli wychodzi...5%. Trochę optymistycznie, wiem, ale tak wyszło. Drugie palenie to 15 kg , i ok. 0.75 kg popiołu. Przy spalaniu lekko wyczuwalna woń koksu, spala się wydzielając przy rozpalaniu trochę ciemnego dymu potem zero. Koksu nie tworzy, naprawdę minimalna spiekalność . Sadzy po trzech próbach nie widać, może leciutki film smoły ale to jest do dopracowania. Temp. spalania 55st*, 10 kg ok. 10 godzin. Myślę że utrudnieniem może być popiół który jest bardzo lekki, lejący. Przy paleniu od góry paliwo niejako tonie w tym popiele i trzyma długo żar ale to może być kłopotliwe gdy będzie potrzeba usunięcia i rozpalenia ponownie, bo będzie to fruwać po całej kotłowni. Wagowo popiołu mało ale objętościowo ok. 30% tzn. po spaleniu pełnego wiadra ( 10 kg węgla),pozostaje 1/3 popiołu lub ważąc 0.5 kg więc wagowo 5% wychodzi, ale może źle to obliczam, nie wiem. W węglu można zaobserwować dziwną "substancję" tzn. jest to lżejsze od węgla i wygląda jak twarde bryłki smoły, dołączam fotkę. Nie ma tego dużo, do trzeciej próbki dołożyłem pięć takich kawałków i spaliło się do zera . W komorze popiół po ostygnięciu utrzymuje kształt spalonych brył ale po dotknięciu rozsypuje się na proch. Zobaczymy jak będzie w sezonie.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.