Skocz do zawartości

witek1234

Stały forumowicz
  • Liczba zawartości

    1791
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    14

Ostatnia wygrana witek1234 w dniu 25 Listopad 2018

Użytkownicy przyznają witek1234 punkty reputacji!

Reputacja

76 Doskonały

O witek1234

  • Tytuł
    Doświadczony Forumowicz

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Małopolska

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Dom nieocieplony pow 140m2, ogrzewane 100m2
  • Instalacja
    Tradycyjna grawitacyjna, opcjonalnie pompa obiegowa.
    Rury zasilania i powrotu 2", 10 grzejników żeliwnych ok. 140 żeberek, 2 grzejniki alu, 1 panelowy blaszany 1 płyta
    Sterownik Unister, miarkownik Honeywell, Tech ST 81 z PID
  • Kocioł
    Dozamet Kwd3 Camino 18kW 7 członów

Ostatnie wizyty

2995 wyświetleń profilu
  1. No to współczuję sąsiedztwa.... Jeden dymiarz, drugi kabel. Zastanawiające jest to że ludziom zaczyna się w głowach przywracać w temacie ekologii. Nie mam na myśli interwencji w stosunku do osób które totalnie kładą laskę, ale temat śliski bo jakieś tam poprawne stosunki sąsiedzkie pewnie znikną na lata jeśli nie na zawsze. Mój sąsiad ogrzewa gazem. Mamy dobre układy ale kiedyś podczas rozmowy przy ogrodzeniu, powiada że to dziwne, dymu u mnie nie widzi ale *** śmierdzi palonym węglem. I gadaj takiemu że nawet paląc bezdymnie nie wyeliminuje się jakiejś tam nuty zapachowej bo jednak spaliny z gazu to nie spaliny z węgla. Ci co ogrzewają gazem , myślą coraz częściej żeby przymusic wszystkich do gazu bo im nawet lekki zapach zaczyna przeszkadzać. Oj , stosunki międzysasiedzkie zaczną cierpieć. Miastowemu często wszystko przeszkadza, nie zależy im najczęściej na dobrych stosunkach z sąsiadami. Często nawet jawnie odgradzaja się od społeczności bo mają w genach zakodowane po mieszkaniu w blokowisku żeby z nikim nie tworzyć zbyt bliskich więzi i trzymać wszystkich na dystans. Żyć wyłącznie z boku w swojej enklawie. Janusze geniusze na szczęście u mnie w okolicy nie objawili się , co mnie cieszy.
  2. Skupiłeś się dobrze na pytaniu kolegi? Nie pytał czy MUSI rozpalać wyłącznie na szczelinie a potem na samym miariowniku, tylko czy jeśli włączy nadmuch przy rozpalaniu bo czasem mu się słabo rozpala na naturalnym ciągu to czy tak można. Oczywiście że można, sam tak często robię. Tylko jak zaznaczyłem post wyżej, nadmuch na małej mocy . Rację mamy obaj, ale skoro kolega pyta, ja udzielam odpowiedzi bo w ten sposób zinterpretowałem pytanie. Pozdrawiam . :)
  3. Jeśli wyjąłeś i nie rwie w komin aż huczy to nic się nie dzieje, może tak zostać. Do rozpalania nadmuch jak najbardziej. Rozpalasz na dmuchawie ( tylko niskie obroty ) a potem wyłączasz i podpinasz miarkownik.
  4. Ptaszniko, węgiel workowany widziałem w Libuszy, taki skład przed Motonaftem, gdzie parę lat temu była chyba gorzelnia. To jest za mostem ok 500m po prawej. Współpracują z firmą WegloSmyk. Mają taką samą ofertę , sprawdź sobie na internecie.
  5. Ptaszniko, na Chopina , naprzeciwko Elektrociepłowni otwiera się skład CarboSolid . Przenoszą się spod Arge i mają luzem eko Pieklorz z Chwałowic po 800 za tonę. Jeżeli dają certyfikat to możesz kupić małą ilość na próbę by sprawdzic towar.
  6. Ja bym kupił tak z ciekawości coś słabego z Tauronu albo https://pgg.pl/sklep-internetowy Namiary na dobrego kominiarza dam Ci na pv
  7. Nie wyjmuj jej całej. Można wyciąć tylko kawałek np. z dolnej krawędzi drzwi. Ja bym usunął eksperymentalnie na długości powiedzmy 5 cm i obserwował spalanie. Jeśli będzie za mało , można jeszcze dociąć. Takie rozszczelnienie nie zaszkodzi spalaniu, ja pozostawiam po rozpaleniu szczelinę klapki PW na ok. 5 mm cały czas do wygaśnięcia .
  8. Minus podajnika to wrażliwość na jakość węgla. Ale Skamp i tak lepiej sobie radzi na różnych ulepach i dlatego wpadł mi w oko . Szybko rozgryziesz niuanse i zależności w prowadzeniu kociołka , będzie tylko lepiej. Narka. :)
  9. Miał ma dużą gęstość i w połączeniu z wodą , bez dopływu świeżego powietrza może się grzać . Miałem raz taką sytuację. Czy by uległ samozapłonowi , nie wiem ale to teoretycznie jest możliwe. Grubsze sorty mają większą mniejszą gęstość i tutaj takie ilości jakie mamy w kotłowniach, nie powinny być zagrożeniem. Ja składuję bezpośrednio na posadzce betonowej.
  10. Mój popiół z Ziemowita po kilku przepaleniach taki sobie, kolor ceglasty, ale jednak są widoczne zżużlowane kawałki o kształcie bryłek węgla. To nie jest klasyczny żużel powstający z popiołu. W spalaniu odrobinę więcej sadzy w wymienniku od ruska ale i widoczna większa moc. Tej sadzy jest dużo mniej niż np. z Silesii. Ciemna smuga z komina przy rozpalaniu, potem zero. Będzie dobrze, chociaż bym wolał Piasta Ruch Bieruń.
  11. Jeżeli masz wypiętą wtyczkę to może tak być, nic się nie stanie. Sterownik będzie pokazywał czym tam steruje w danym momencie ale tylko tyle . Ja też mam wypięty wentylator i ster wyświetla wygaszanie, ale nie ma to żadanego negatywnego wpływu na sterownik. Przywykniesz :)
  12. Miło pożartować :). Ale naprawdę się cieszę że udał Ci się zakup tego kociołka . Życzę Ci długoletniego i bezproblemowego użytkowania :)
  13. Węgiel kaloryczny jest twardy i odporny na wilgoć. Rosyjski plomienny to stosunkowo kruchy węgiel , wchłania wodę i pęka . W tym sezonie takim orzechem palilem i zauważyłem że mimo przesiewania przy zakupie i przechowywania w kotlowni, część uległa zlasowaniu do postaci eko. Grzanie się węgla w małych ilościach to raczej przy miale mokrym. Problem samozaplonu dotyczy raczej pryzm węgla o wielkości kilku tysięcy ton.
  14. Miarkownik też panuje nad spalinami tylko inaczej. Nie można zadać mu utrzymywania jakiejś tempertury jak jest w sterowniku z pid, ale zamyka klapke PP gdy dochodzi do zadanej co sprawia że spaliny nie mają wysokiej temperatury. Nie dopuszcza do przegrzania kotła. Możesz sterownik wyłączyć całkowicie, możesz odłączyć sam wentylator. Nic się nie stanie, ja sam teraz mam też włączony ster by mieć podgląd na parametr temperatury kotła. Palę na Honeywellu bo padł mi czujnik spalin w sterowniku.
  15. Czas na edycję minął , nikt nie pisze a mnie wpadła do głowy taka rzecz...w sumie niczego konkretnego nie wiemy tylko że kocioł robiony pod zamowienie, o mniejszej mocy. No a palnik? Też zmniejszony? No bo jeśli do ogrzania jest 60 m2, kocioł ma wielkość 9 kW a palnik 13 kW do tego może jakiś mocny węgiel to wychodzi koktail Molotowa. Może jest tak że i tak jest za dużo mocy i nawet na minimum jest za dużo , kocioł wchodzi w podtrzymanie i w końcu wygasa. Jest możliwy taki scenariusz? Bo sam już nie wiem. U mnie srednio potrzeba 6 kW na godzinę i spalam 5 ton słabego ruska. Więc ta 13-tka była by OK ale na 60 m2.... Sorki, takie tam gdybanie...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.