Leśniczówka Opublikowano 25 Lutego 2012 #401 Opublikowano 25 Lutego 2012 Na nowy piec mnie nie stać więc nie ma mowy o zmianie, najwyżej elementy jakieś dokupię namierzyłem już drugi piec chcą za niego 230zł cały kompletny, mam go sobie wymontować po okresie grzewczym (jeszcze ze 3 tygodnie-miesiąc tak mówią) oczywiście biorę, za dwa tygodnie jadę po odbiór kaloryferów na skład materiałów budowlanych z odzysku ( zebrali już takie jakie dałem im zestawienie) więc wszystko się układa w jakąś całość. O efektach prac na pewno napiszę ale jeszcze ze dwie wypłaty muszę zarobić żeby rury kupować więc efekt prac zapewne przed okresem grzewczym będzie. Dorzucę zdjęcia ze składania pieca jak tylko się tym zajmę. Cytuj
rzeznik2555 Opublikowano 25 Lutego 2012 #402 Opublikowano 25 Lutego 2012 (edytowane) Witam zdjęcia z rozbiórki i montażu pieca mile widziane a fotorelacje niech kolega tu zamieści z opisami czynności https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/5919-jak-wymienic-czlon-camino/ .Wszyscy będą wdzięczni pozdrawiam CAMINO-palaczy Edytowane 25 Lutego 2012 przez rzeznik2555 Cytuj
waldemar530 Opublikowano 27 Lutego 2012 #403 Opublikowano 27 Lutego 2012 Rozbieranie i składanie camino to bajka, trzeba tylko pamiętać o kilku zasadach. Jest gdzieś film z rozbierania jakiegoś żeliwniaka, więc jest o co się podeprzeć. Ja do rozbierania użyłem siekierkę zamiast śrubokręta - bo ostrze cienkie i długie i mniejsze prawdopodobieństwo wykruszenia elementów - może też być bardzo szeroki przecinak. Miejsca od których powinniśmy zacząć rozbiórkę - wbijanie w moim przypadku siekierki - to wybrzuszenie górne i wybrzuszenie dolne, czyli jak najbliżej tulei. Uwaga tuleje też są żeliwne - trzeba to robić równomiernie - starać się aby różnica w szparce przy dolnej tulei i górnej tulei nie przekraczała ok. 1 cm. - dlaczego? - tulejka najnormalniej też może pęknąć i "mamy pozamiatane" jeśli nie mamy zapasowej. Do tulejki jest ok. 3cm. więc jak się segmenty rozejdą troszkę i tulejkę będzie już widać trzeba przestawić nasz przyrząd rozpierający(śrubokręt, przecinak lub siekierkę) tak aby jej nie uszkodzić przy dalszym wbijaniu. I w ten sposób "jedziemy" od pierwszego segmentu aż do ostatniego. Tulejki jeśli zostaną w którymś segmencie to lepiej ich nie ruszać bo po co - można zapamiętać czy zaznaczyć kolejność który z którym. Teraz szczotka stalowa na szlifierkę kątową i czyścimy segmenty - szczególnie krawędzie gdzie są pozostałości po starym uszczelniaczu i tulejki. Teraz co trzeba wiedzieć aby to wszystko poskładać do kupy. Z przedniego członu wykręcamy korek dolny calowy i miarkownik ciągu u góry lub zaślepke po nim. Musimy przygotować sobie dwie śruby do skręcania członów - wbrew opiniom nie chcą się zejść dobrowolnie a stukanie w cienkościenne żeliwo jest niebezpieczne - bo można je uszkodzić bardzo szybko. Jakie śruby? Ja próbowałem 12 i nie dałem rady czyli min, 16 ale nie więcej nic 1cal bo musi przecież przejść przez otwór po korku - a im większa śruba tym lepiej to możemy zrobić. W żadnym wypadku nie wkładamy śrub w "uszy" i nogi pieca aby go zciągnąć - te śruby zakładamy gdy człony już są poskładane - ich zadanie to tylko i wyłącznie trzymać wszystko w kupie aby się nie rozlazło - dlaczego? bo jak już wspomniałem żeliwo jest kruche - możemy ucho urwać, jeśli samo to pół biedy - jeśli wyrwiemy większą dziurę to lipa - przód lub tył do wymiany bo piec dziurawy(pouczenie Pana który sprzedawał części i miał reklamacje na uszkodzone uszy przy składaniu - chyba wie co mówi). Dobra - jak już segmenty wyczyścimy nakładamy uszczelniacze. Kupiłem silikon na 500oC. aby nanieść cieniutką warstwę "pro forma" na same tulejki - "przy wodzie" większej temp. nie nie powinno być, oraz uszczelniacz do pieców, kominków, palenisk etc. na 1200oC - ten uszczelniacz układamy w rowki na obrzeżach segmentu i pamiętajmy że rowki te są też na około gniazd tulejek (musimy uszczelnić - osłonić od ognia same tulejki i nasz silikon na 500 C - aby się nie wypalił) - nie żałujemy - co za dużo to się wyciśnie - ale będzie szczelne. Smarujemy, składamy, zakładamy śruby i skręcamy - pamiętamy o zasadzie z rozbierania - tzn skręcamy równomiernie. Jak segment "siądzie" jeden na drugim - zdejmujemy śruby ściągające - smarujemy następny segment, składamy, ściągamy i tak aż do końca. Jak piecyk będzie już kompletny zakładamy śruby które trzymają wszystko w kupie(dwie w nogach i dwie u góry). Teraz można wsadzić do pieca silną żarówke i pooglądać go z zewnątrz czy niema prześwitów między członami - jeśli są nakładamy z zewnątrz uszczelniacz ten na 1200C i zaklejamy dziurki - aby nie dymił na zewnątrz i nie brał lewego powietrza do paleniska(palenie niekontrolowane). Wstawiamy piecyk na miejsce, robimy próbę wodną czy nie cieknie, jeśli nie, rozpalamy i cieszymy się z dobrze wykonanej roboty - jesteśmy z siebie dumni. Uszczelniacz na 1200C długo schnie - twardnieje - ale jak się rozgrzeje piecyk to twardnieje w try miga. Jakby co - to pytać - co dwie głowy to nie jedna, a kto pyta nie błądzi. Powodzenia przy pracach. Pozdrawiam Cytuj
jacekma Opublikowano 27 Lutego 2012 #404 Opublikowano 27 Lutego 2012 Czy do Camino 15,35 kW dać w układzie wymiennik secespola LB 31-20 20 płytowy na niby 20kW, czy lepiej LB 31-30 - 30 płytowy, 30kW. Piec będzie chodził na obiegu otwartym, może z 1 grzejnikiem. Odbiór po stronie zamkniętej to CWU 120~140L + grzejniki stalowe + podłogówka. Czy może lepiej zrobić CWU po stronie otwartej ? Cytuj
rzeznik2555 Opublikowano 27 Lutego 2012 #405 Opublikowano 27 Lutego 2012 Witam oto ten film na nim dobrze widać jak działać szkoda że to viadrus i taki nowy co jak tom czynność trzeba wykonać po 20 latach ? Cytuj
izaimar10 Opublikowano 1 Marca 2012 #406 Opublikowano 1 Marca 2012 (edytowane) ZAMONTOWAŁM DMUCHAWĘ DO CAMINO 9 CZŁONOWEGO, STEROWNIK PROTON Z PILOTEM PRZEWODOWYM DO POKOJU. ODPOWIEDNIO USTAWIONA DMUCHAWA, STEROWANIE MOŻLIWE Z POKOJU PILOTEM.UTRZYMUJE ZADANĄ TEMPERATURĘ NA PIECU Z DOKŁADNOŚCIA DO 2 STOPNI PRZY PALENIU WEGLEM.OBSŁUGA 2 RAZY NA DOBĘ PRZY MROZACH 20 STOPNIOWYCH.MOŻLIWOŚĆ STEROWANIA PIECEM Z POKOJU NA PODSTAWIE TEMPERATURY W POKOJU.POLECAM TAKĄ MODYFIKACJĘ WSZYSTKIM CAMINOWICZOM. Edytowane 1 Marca 2012 przez izaimar10 Cytuj
rzeznik2555 Opublikowano 7 Marca 2012 #407 Opublikowano 7 Marca 2012 Tak dla chętnych nie wiem co na to admin ale wstawię bo kogoś to może zainteresuje piec CAMINO za takie pieniądze a i stan super nówka http://allegro.pl/piec-kociol-co-camino-9-77kw-nowy-okazja-i2191866368.html ps nie jest to moja aukcja ani nikogo z moich znajomych Cytuj
rzeznik2555 Opublikowano 8 Kwietnia 2012 #408 Opublikowano 8 Kwietnia 2012 Kolego Leśniczówka jak prace nad piecem Cytuj
kowitz Opublikowano 11 Kwietnia 2012 #409 Opublikowano 11 Kwietnia 2012 Witam, czy ktoś może podpowiedzieć, czy wydajność Camino spada kiedy pali się w nim węglem? Czy najmniejsze Camino 9.77kW pociągnie 65 żeberek żeliwnych? Do tego trzeba doliczyć straty ciepła z niezaizolowanych rur pod podłogą ok. 12 metrów... Cytuj
tapczan Opublikowano 26 Kwietnia 2012 #410 Opublikowano 26 Kwietnia 2012 Witam serdecznie wszystkich pancernych! Palę w czołgu 3/6 od 2 lat ogrzewając węglem 160 m2 - 2 piętra + częściowo, lecz nieefektywnie ogrzewana piwnica. Do tego CWU 200l. Dom ok 20 lat, "docieplony" o tyle, że 2 warstwy suporeksu oddzielone styropianem. Jak osiadłem na kotłowni, było słabieńko. W piwnicy czołg, awaryjnie przeniesiony z ogrzewanej nim onegdaj szklarni. Nie wiedziałem nic o spalaniu w górniaku od góry... i pierwsze 2 miesiące z głową w "czarnych chmurach" i spacerki co 2, 3h, zimno w ch...olerę i wychładzanie - nocą nie paliłem, rano emil - marsz do kotłowni i ... apiać rozgrzewanie. I nagle - łup - pogrzebałem w necie, i fora takie jak to odmieniły moje życie o 540 stopni. Dzięki majstrowi LR odkryłem nowe możliwości i zacząłem palić od góry. Od ręki - rewolucja jak z "moneo" do stereo". Wtedy jeszcze nie wiedziałem co to za kociołek i na co go stać, ale.... bez uszczelniania, bez miarkownika, nie mówiąc o kierownicy PW (nie miałem o nich pojęcia), uzyskałem elegancką temperaturę 20, 21 stopni na jednym piętrze (góry nie grzałem), przez całą dobę. Po pierwszej próbie palenia od góry już wiedziałem, że nigdy nie podrzucę węgla na żar - 0 dymu, czysto, wiadomo. Paląc 2 razy - rano i wieczorem ze względu na pracę, wrzucałem i wrzucam dobowo mniej niż 30 kg orzecha. 2 zasypy i to niepełne, bo niedopala, jak wiadomo. Myśląc, że to średnio oszczędnie (o naiwności :)), chciałem zmienić świat, kupować piece, to śmo i owo... Ale już wiem, że Camino, jeśli się go głaszcze, to skarb wdzięczny niemożebnie. Teraz wiem, że 4,5 tony węgla i trochę drewka to wcale nie tak źle. Po zmianie okien na piętrze i decyzji o grzaniu całości domu na próbę - niespodzianka - niemalże nic się nie zmieniło!!! - dalej ciepło na dole, na górze słabiej, bo izolacja miejscami tylko i dużo ucieka, ale da się przeżyć. Jesieną/wiosną - bez problemu na mniejszych zasypach i drewienku - tu akurat bez większych problemów daje radę palić od dołu, ale jak czas pozwala, też z lubością palę bezdymowo odpowiednio przesuszonym bukiem. Piszę z wdzięczności dla fanatyków czystego spalania, bo sam nim dzięki wam zostałem. Niedawno prześledziłem dokładniej m. in. ten wątek. stoker, Juzef - natchnęliście mnie do pracy nad kotłem. Fantastyczne są zdjęcia prekursora Strebel-Camino, dzięki za to i za podniesienie moich kwalifikacji jaracza. Niebawem zaczynam uszczelnianie, planuję miarkownik i może KPW (kocioł ocieplony już wełenką). Idzie lato, więc podziałam, choć trzeba grzać CWU cały rok :). Pozdrawiam ciepło i serdecznie Camino - dżihad!!! Cytuj
rzeznik2555 Opublikowano 4 Maja 2012 #411 Opublikowano 4 Maja 2012 (edytowane) Witam chciałem się pochwalic że jak obiecłem wcześniej to CAMINO zastąpił blaszaną puszkę oto fotka Pozdrawiam Camonopalaczy :P Edytowane 4 Maja 2012 przez rzeznik2555 Cytuj
kowitz Opublikowano 6 Maja 2012 #412 Opublikowano 6 Maja 2012 (edytowane) Nówka sztuka jeszcze ciepła ;) rocznik 2011 Camino KWD 3/4 moc 9.77 kW Edytowane 6 Maja 2012 przez kowitz Cytuj
rzeznik2555 Opublikowano 7 Maja 2012 #413 Opublikowano 7 Maja 2012 (edytowane) Mój jest troche starszy jest z roku 1980 co widać na fotkach a ile kolega dał za 9 kw słabo może widać ale tak jest ale używany był 2 sezony a tak stał jako zapasowy na kiedyś tam się przyda oto dowód A tak podrasowałem sobie takiego samego,, regulusa ,, jak twój Edytowane 7 Maja 2012 przez rzeznik2555 Cytuj
bandro Opublikowano 7 Maja 2012 #414 Opublikowano 7 Maja 2012 W dniu 12.02.2012 o 18:13, rzeznik2555 napisał(a): z pierwszego załącznika chodzi o post nr 34 WITAM PRACUJE CAŁY CZAS Cytuj
kowitz Opublikowano 7 Maja 2012 #415 Opublikowano 7 Maja 2012 Nowego Camino 9.77 kW wraz z miarkownikiem Regulus Rt3, termoretrem, manometrem i resztą osprzętu plus dowóz do domu kosztował mnie 2650. Teraz czeka mnie przeróbka przyłączy i parę usprawnień istniejącej instalacji grawitacyjnej. A potem mam nadzieje bezawaryjna eksploatacja. Cytuj
rzeznik2555 Opublikowano 8 Maja 2012 #416 Opublikowano 8 Maja 2012 Życzę tobie i wszystkim by ich kotły pracowały tyle co kocioł u kolegi brando Cytuj
jacekma Opublikowano 18 Maja 2012 #417 Opublikowano 18 Maja 2012 W dniu 7.05.2012 o 08:46, rzeznik2555 napisał(a): Mój jest troche starszy jest z roku 1980 co widać na fotkach a ile kolega dał za 9 kw słabo może widać ale tak jest ale używany był 2 sezony a tak stał jako zapasowy na kiedyś tam się przyda oto dowód A tak podrasowałem sobie takiego samego,, regulusa ,, jak twój Cześć, proszę o zdjęcia Tuningu Regulusa w lepszej jakości. Będę się zabierał za tuning, bo tez stalem sie posiadaczem Camino, z tym, że 15,35 kW i zamierzam korzystać z regulatora. Cytuj
rzeznik2555 Opublikowano 19 Maja 2012 #418 Opublikowano 19 Maja 2012 witam na tej stronie jest to dobrze opisane i pokazane na fotkach a ja postaram się pokazać jak to wygląda u mnie . Muszę powiedzie że sprawdza się świetnie temp . spadnie o 2-3 stopnie od zadanej i klapka wędruje w górę http://energia.odnawialna.info/miarkownik-ciagu-regulus/ Cytuj
kiziek33 Opublikowano 24 Czerwca 2012 #419 Opublikowano 24 Czerwca 2012 Witam Jestem użytkownikiem pieca Camino - super piec. Ostatnio zaczęła mi wyciekać woda. Znalazłem dziurę w pierwszym segmęcie (segment z dźwiczkami). Jest mozliwośc zakupienia go, ale jak oddzielić stary segment? Rozkręciłem szpilki, ale jak usunąć kit? Cytuj
rzeznik2555 Opublikowano 24 Czerwca 2012 #420 Opublikowano 24 Czerwca 2012 (edytowane) Rozbieranie i składanie camino to bajka, trzeba tylko pamiętać o kilku zasadach. Jest gdzieś film z rozbierania jakiegoś żeliwniaka, więc jest o co się podeprzeć. Ja do rozbierania użyłem siekierkę zamiast śrubokręta - bo ostrze cienkie i długie i mniejsze prawdopodobieństwo wykruszenia elementów - może też być bardzo szeroki przecinak. Miejsca od których powinniśmy zacząć rozbiórkę - wbijanie w moim przypadku siekierki - to wybrzuszenie górne i wybrzuszenie dolne, czyli jak najbliżej tulei. Uwaga tuleje też są żeliwne - trzeba to robić równomiernie - starać się aby różnica w szparce przy dolnej tulei i górnej tulei nie przekraczała ok. 1 cm. - dlaczego? - tulejka najnormalniej też może pęknąć i "mamy pozamiatane" jeśli nie mamy zapasowej. Do tulejki jest ok. 3cm. więc jak się segmenty rozejdą troszkę i tulejkę będzie już widać trzeba przestawić nasz przyrząd rozpierający(śrubokręt, przecinak lub siekierkę) tak aby jej nie uszkodzić przy dalszym wbijaniu. I w ten sposób "jedziemy" od pierwszego segmentu aż do ostatniego. Tulejki jeśli zostaną w którymś segmencie to lepiej ich nie ruszać bo po co - można zapamiętać czy zaznaczyć kolejność który z którym. Teraz szczotka stalowa na szlifierkę kątową i czyścimy segmenty - szczególnie krawędzie gdzie są pozostałości po starym uszczelniaczu i tulejki. Teraz co trzeba wiedzieć aby to wszystko poskładać do kupy. Z przedniego członu wykręcamy korek dolny calowy i miarkownik ciągu u góry lub zaślepke po nim. Musimy przygotować sobie dwie śruby do skręcania członów - wbrew opiniom nie chcą się zejść dobrowolnie a stukanie w cienkościenne żeliwo jest niebezpieczne - bo można je uszkodzić bardzo szybko. Jakie śruby? Ja próbowałem 12 i nie dałem rady czyli min, 16 ale nie więcej nic 1cal bo musi przecież przejść przez otwór po korku - a im większa śruba tym lepiej to możemy zrobić. W żadnym wypadku nie wkładamy śrub w "uszy" i nogi pieca aby go zciągnąć - te śruby zakładamy gdy człony już są poskładane - ich zadanie to tylko i wyłącznie trzymać wszystko w kupie aby się nie rozlazło - dlaczego? bo jak już wspomniałem żeliwo jest kruche - możemy ucho urwać, jeśli samo to pół biedy - jeśli wyrwiemy większą dziurę to lipa - przód lub tył do wymiany bo piec dziurawy(pouczenie Pana który sprzedawał części i miał reklamacje na uszkodzone uszy przy składaniu - chyba wie co mówi). Dobra - jak już segmenty wyczyścimy nakładamy uszczelniacze. Kupiłem silikon na 500oC. aby nanieść cieniutką warstwę "pro forma" na same tulejki - "przy wodzie" większej temp. nie nie powinno być, oraz uszczelniacz do pieców, kominków, palenisk etc. na 1200oC - ten uszczelniacz układamy w rowki na obrzeżach segmentu i pamiętajmy że rowki te są też na około gniazd tulejek (musimy uszczelnić - osłonić od ognia same tulejki i nasz silikon na 500 C - aby się nie wypalił) - nie żałujemy - co za dużo to się wyciśnie - ale będzie szczelne. Smarujemy, składamy, zakładamy śruby i skręcamy - pamiętamy o zasadzie z rozbierania - tzn skręcamy równomiernie. Jak segment "siądzie" jeden na drugim - zdejmujemy śruby ściągające - smarujemy następny segment, składamy, ściągamy i tak aż do końca. Jak piecyk będzie już kompletny zakładamy śruby które trzymają wszystko w kupie(dwie w nogach i dwie u góry). Teraz można wsadzić do pieca silną żarówke i pooglądać go z zewnątrz czy niema prześwitów między członami - jeśli są nakładamy z zewnątrz uszczelniacz ten na 1200C i zaklejamy dziurki - aby nie dymił na zewnątrz i nie brał lewego powietrza do paleniska(palenie niekontrolowane). Wstawiamy piecyk na miejsce, robimy próbę wodną czy nie cieknie, jeśli nie, rozpalamy i cieszymy się z dobrze wykonanej roboty - jesteśmy z siebie dumni. Uszczelniacz na 1200C długo schnie - twardnieje - ale jak się rozgrzeje piecyk to twardnieje w try miga. Jakby co - to pytać - co dwie głowy to nie jedna, a kto pyta nie błądzi. Powodzenia przy pracach. Pozdrawiam tu jest odp na pytanie kol Waldemar to świetnie opisał Edytowane 24 Czerwca 2012 przez rzeznik2555 Cytuj
kowitz Opublikowano 28 Czerwca 2012 #421 Opublikowano 28 Czerwca 2012 Rzecz ciekawa... Proszę potraktować moją wypowiedz oczywiście jako poradę dla przyszłych użytkowników nowych pieców Camino. Otóż zajrzałem do mojej "nówki Camino" przez otwory zasilające świecąc w jej trzewia latarką... To co tam zobaczyłem zmroziło mi piwo w lodówce ;) gdyż okazało się, że czeka mnie na nowo wystawianie pieca z domu po mozolnym już wnoszeniu (piec stoi w kuchni więc proces, który zaraz opisze raczej by w domu nie przeszedł). Zalegające wewnątrz "resztki piecowe żużla", zrzynki po gwintowaniu tulei, inne niezidentyfikowane "kawałki czegoś", mieszanina smaru i olejów z gwintownika i cała gama innych "żeliwnych śmieci" pozostała niezauważona przez Dolnośląskie Zakłady Metalurgiczne. Strach pomyśleć jak zareagowała by pompa na tą zupę, gdyby się uwolniło to wszystko do obiegu. Oczywiście mimo filtra siatkowego sądzę, że część tego uziarnienia przedostała by się "na wolność". Zakupiłem więc 2 litry kwaśnego koncentratu do czyszczenia pieców, podgrzałem 23 litrów wody i ten gorący napar wlałem do środka zaślepiając wcześniej dolny otwór a do górnego wyjściowego dokręcając sztucer z kolanem jako lejek. Kipiało jak cholera przez dobre 3 godziny bulgocząc i sycząc wywalając górą kupę białej piany, na której powierzchni czerniły się kawałki śmieci. Po 24 godzinach wypuściłem całą zawartość do wiader i wypłukałem wnętrze dokładnie czystą wodą. Nie ważyłem tego, co wyłapałem w wiadrach i podczas intensywnego płukania, ale w samych wiadrach było po zebraniu pół puszki po piwie ;). Pozdrawiam dociekliwych Caminowców :) Cytuj
mac65 Opublikowano 29 Czerwca 2012 #422 Opublikowano 29 Czerwca 2012 Poruszyłeś istotną sprawę bo często się o tym zapomina . Dotyczy to właściwie wszystkich kotłów i instalacji . Kocioł dobrze jest wypłukać przed montażem jak i również całą instalację po wykonaniu a zapobiegnie się problemom z zapychaniem filtrów i zaworów . Kiedyś z nowego pieca wypłukałem zdechłe myszy :wacko: , jakoś sobie tam weszły . Opiłki po obróbce oczywiście powinny być usunięte na etapie produkcji , widocznie ktoś nie zwrócił na to uwagi . Cytuj
kowitz Opublikowano 29 Czerwca 2012 #423 Opublikowano 29 Czerwca 2012 Camino "w powietrzu" ;) Wstępna przymiarka w "nowej klitce"... Ciekawe czy ktoś zgadnie co ukrywają te dwie kratki nad posadzką... Cytuj
rafaltd Opublikowano 1 Lipca 2012 #424 Opublikowano 1 Lipca 2012 Mi to wygląda na napowietrzenie kotłowni zetką schowaną w ścianę. Cytuj
rzeznik2555 Opublikowano 1 Lipca 2012 #425 Opublikowano 1 Lipca 2012 A ja obstawiam że są za nią ukryte zawory od rozprowadzenia instalacji :P Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.